Na co wydacie sporo, a na co Wam szkoda pieniędzy?
Zacznę:
Wydam sporo na jedzenie na mieście, ale nie wyobrażam sobie kilkuset złotych miesięcznie na paznokcie.
Pieniądze
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryNa zdrowie wydaję zawsze krocie, najlepsi lekarze specjaliści. Leczę sie u prywatnych specjalistów we Francji... Ale w życiu nie wydam więcej jak np 100 eur za bluzę, dla mnie to bezsens patrząc na to jakiej jakości są obecnie ubrania dostępne w sklepach
.
Mam wieczny swag
Ja mam ten problem, że mi pieniądze przeciekają miedzy palcami i teoretycznie nie wydaję na nic "głupiego", ale w praktyce jednak wydaję. Na taksówki w zeszłym miesiącu wydałam 1000 zł. Z drugiej strony mam problem wydać np. na wakacje więcej i jak słyszę, że ktoś wyjechał na wakacje i zapłacił 5000 tylko za siebie, to mnie to szokuje, chociaż sama pewnie tyle przepieprzam na głupoty przez taki czas, w jakim ktoś oszczędził sobie na te wakacje.
Zdecydowanie podróże, zdrowie, jedzenie, dzieci- na to wydaje sporo. Od jakiegoś czasu wydaje więcej na kosmetyki, ale te z wyższej półki lepiej mi się sprawdzają. No i perfumy- nie kupię podróbek. Wolę mieć też mniej ubrań, lecz lepszej jakości.
Zapisuję sobie swoje wydatki i najwięcej jednak wydaję na jedzenie - dieta pudełkowa, od czasu do czasu coś na mieście, glovo. Kiedy gotowałam sama w domu, finansowo wychodziło mi podobnie, a wolę też wydać więcej i mieć gwarancję, że będzie mi smakowało, niż eksperymentować w kuchni i wywalić potrawę do kosza, marnując kasę (co sie niestety zdarzyło).
Wydaję sporo na sprzęty elektroniczne, bo w przeszłości kupowałam co najtańsze i rozwalało się po paru miesiącach.
Jestem make-up freakiem od ponad 10ciu lat i nauczyłam się, że na kosmetyki typu tusz do rzęs czy kosmetyki do brwi nie opłaca się wydawać więcej niż 50zł. Kupowałam najtańsze maskary z eveline, miałam też takie z Lancome i Too Faced i efekt był taki sam. Dlatego też tutaj zaopatruję się w tańsze opcje w drogeriach internetowych. Podobnie z żelami pod prysznic - masz umyć tym dupę, więc co za różnica, czy będzie kosztował 5 czy 50 złotych :D
Wydaję sporo na sprzęty elektroniczne, bo w przeszłości kupowałam co najtańsze i rozwalało się po paru miesiącach.
Jestem make-up freakiem od ponad 10ciu lat i nauczyłam się, że na kosmetyki typu tusz do rzęs czy kosmetyki do brwi nie opłaca się wydawać więcej niż 50zł. Kupowałam najtańsze maskary z eveline, miałam też takie z Lancome i Too Faced i efekt był taki sam. Dlatego też tutaj zaopatruję się w tańsze opcje w drogeriach internetowych. Podobnie z żelami pod prysznic - masz umyć tym dupę, więc co za różnica, czy będzie kosztował 5 czy 50 złotych :D
i am a god
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Z każdej kategorii zakupowej mam takie rzeczy, na które wydam więcej i mniej. Na pewno potrafię wydać więcej na wyjścia, wyjazdy, ale jednocześnie dużo korzystam z rabatów (kino) i chodzę na darmowe eventy (np. dla dzieci).fantasmagorie pisze: ↑ndz mar 22, 2026 9:08 pm Na co wydacie sporo, a na co Wam szkoda pieniędzy?
Zacznę:
Wydam sporo na jedzenie na mieście, ale nie wyobrażam sobie kilkuset złotych miesięcznie na paznokcie.
Ciuchy: nie kupuję drogich na co dzień, ale kurtki, płaszcze, buty zimowe - zawsze mamy porządne. Mam trochę drogich ubrań, które są ze mną od lat i na pewno koszt roczny wyszedł niski. Nie wstydzę się, że mam koszulki lub skarpetki z pepco.
Kosmetki: jeden olejek do włosów kupuję drogi, teraz szampony mam tanie (drogie u mnie nie zrobiły roboty, a testowałam sporo). Szkoda mi już kasy na droższą kolorówkę, bo potrafię uzyskać dobry efekt kosmetykami typu eveline. Za dużo drogich rzeczy wywalilam, bo się przeterminowały. Tusz do rzęs zawsze na promo. Pielęgnacja - raczej ta droższa, ale bez przesady.
Rowery, sprzęt, zabawki, itp. lubię kupować rzadko, ale dobrej jakości. Mają długo służyć i cieszyć. Nie lubię szajsu. Czasem dobrej jakości nie oznacza drogo.
Mam taką zasadę, że dbam o rzeczy i odsprzedaję lub oddaję co się da. Nie muszę odzyskać kasy, ale ma być eko.
Wyjścia typu kawiarnie, restauracje - nie muszą być najtańsze, ale lubię nawet bary mleczne. Jeśli mamy fazę na steka, to idziemy na steka. Pierogi z jagodami - bar mleczny. Na co dzień gotuję "tanio" w domu, ale jeśli coś zamawiam, to musi być dobre (mc donalds nie przejdzie).
Imprezy, dekoracje, przyjęcia - zdarza mi się wydać sporo przed świętami. Ale to sprawia mi przyjemność. Tak samo prezenty dla bliskich.
Dużo wydajemy na książki, komiksy, itp.
Prawie wcale nie kupuję słodyczy, alko i innych używek. Latem wyjątkiem są lody. Moim zdaniem teraz ceny są kosmiczne, ale w dobrej lodziarni warto posmakować.
- CzarnyPigularz
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 81
- Rejestracja: pt lut 20, 2026 1:10 pm
Wydaję sporo na wódę i jabole, a nie lubię wydawać na mandaty. W sumie wcale sam z siebie nie wydaję na mandaty, bo zasrany komornik był szybszy i nawet się nie skapnąłem jak cwel wszedł mi na konto
Czarna piguła wyzwala i przywraca światło niszcząc czerwoną zarazę 
-
fantasmagorie
- Gacie z oceanu
- Posty: 43
- Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm
Mam nadzieję, że chociaż na tyle wcześnie, że obyło się bez odsetekCzarnyPigularz pisze: ↑pn mar 23, 2026 8:06 pm Wydaję sporo na wódę i jabole, a nie lubię wydawać na mandaty. W sumie wcale sam z siebie nie wydaję na mandaty, bo zasrany komornik był szybszy i nawet się nie skapnąłem jak cwel wszedł mi na konto![]()
- CzarnyPigularz
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 81
- Rejestracja: pt lut 20, 2026 1:10 pm
No i tu jest pies pogrzebanyfantasmagorie pisze: ↑pn mar 23, 2026 8:14 pm Mam nadzieję, że chociaż na tyle wcześnie, że obyło się bez odsetek![]()
Gdyby wszystkie instytucje działały tak sprawnie jak urząd skarbowy w takich sprawach.
Urząd skarbowy to instytucja która lubi dymać obywatela, ale na odwrót to już niee
Czarna piguła wyzwala i przywraca światło niszcząc czerwoną zarazę 