PONARZEKAJMY SOBIE
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- katarzynarmong
- ZdalnaFanka
- Posty: 487
- Rejestracja: pn paź 07, 2024 4:10 pm
Re: PONARZEKAJMY SOBIE
Denerwuje mnie moje życie.... Nie mam siły już dalej funkcjonować tak jak jest teraz. Nie jestem w stanie normalnie pracować, bo opiekuje się rodzicami, wróciłam na wieś, tu ciężko nawet o jakąkolwiek dorywcza pracę, czasami złapie jakaś inwentaryzacje, wykładanie towaru, ale to pojedyncze tematy. Nie dostanę opiekuńczego, bo mam za wysokie dochody z ubiegłego roku, żeby ktoś mi przyznał opiekę - nie rozumiem tego, gops nie pomaga w niczym, na nic. Już miotam się w tym marudzeniu, bo w sumie nie mam nic, nie mam nikogo czego lub kogo mogłabym się uchwycić, by znaleźć pomoc. Jestem po prostu w tym wszystkim sama... Bez pracy, bez kasy, bez wsparcia czy poczucia bezpieczeństwa. Kocham rodziców, to nie tak, że marudzę, ze muszę się nimi opiekować... Ale moim ojcem nie da rady się normalnie opiekować. Początki Aizheimera, stany otępienne, ale jednocześnie to facet, który ma jeszcze siłe - gdy próbuję mu wytłumaczyć, że 22:00 to nie jest pora na to, żeby szedł zbierać słomę z pola to dostaje po mordzie, że nie chce go wypuścić z domu. Jakie rozwiązanie?
It's a moo point. Like a cows opinion...it just doesn't matter...
It's moo.
It's moo.
- CzarnyPigularz
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 81
- Rejestracja: pt lut 20, 2026 1:10 pm
Kuwa, nie moge sie napić, bo mi się cofa, a mam całego shuguna z dino i kusi


Czarna piguła wyzwala i przywraca światło niszcząc czerwoną zarazę 
Tak, masz racje. Zle napisalam - chodzilo mi o to, ze zycze tym hotelarzom zeby byli zmuszeni to robicmariaow pisze: ↑śr lut 11, 2026 1:33 pm Ogólnie się zgadzam ze to beznadziejny pomysł, ale sprzedam Ci poradę: możesz zawsze odwrócić wzrok, pogapić się w telefon albo wyjsc z pokoju na spacer. Nie ma przymusu oglądania jak się małżonek podciera. Wręcz wydaje mi się dziwnym tak go obserwować w intymnej chwili!
W pracy denerwuja mnie osoby, ktore gadaja w nieskonczonosc i leja wode. To co mowia mogloby byc powiedziane i jasno przekazane w 2 do 5 minut, ale ich gadulstwo sprawia, ze trzeba ich sluchac przez 20. Nawet zwykle pytanie, czy krotka odpowiedz w trakcie pracy (nie spotkanie, tylko tak po prostu przy biurku) potrafia rozwlekac tak, ze potem sami nie sa w stanie skonczyc swojej pracy i wiecznie sie z czyms nie wyrabiaja.
I jeszcze jedna rzecz mnie irytuje
Kilka razy w tygodniu chodze na crossfit, hyrox i trening silowy. Trenerzy i ludzie sa wspaniali, naprawde. Co mnie wkurza to to, ze bardzo czesto musimy trenowac w parach lub dzielic sprzet. Czesto jestem w parze z osoba bardzo niska lub mniej wysportowana. Ciagle trzeba zakladac i sciagac talerze ze sztangi. Drugiej osobie zajmuje bardzo dlugo, zeby skonczyc cwiczenie i moje przerwy miedzy seriami sa zbyt dlugie. Niestety na tej silowni nie ma tyle sprzetu, i zawsze sa 2 grupy/2 treningi plus osoby, ktore cwicza same wiec brakuje laweczek i rackow (tych stojakow przy ktorych mozna robic np. przysiady).
I troche mnie to wkurza, bo za karnet place duzo. Jakos sobie radze, i ogolnie atmosfera jest mila. Nie wiem, moze tylko szukam problemow na sile.
I troche mnie to wkurza, bo za karnet place duzo. Jakos sobie radze, i ogolnie atmosfera jest mila. Nie wiem, moze tylko szukam problemow na sile.
Same girl. Ja co prawda nie mam gipsu ale mam połamane kostki w stawie skokowym, miałam operację, powkładane śruby, ch*j wie kiedy wrócę do normalnego funkcjonowania. Narazie 3 miesiące nie mogę stawać na tej nodze, później znowu operacja, znowu dochodzenie do siebie. Nie wspomnę o strachu, że coś się źle zrośnie itp.
A czy robisz sobie zastrzyki przeciwzakrzepowe?
- Bombelek87
- Naczelny Zapierdalacz
- Posty: 518
- Rejestracja: sob lip 19, 2025 11:03 am
A nie lepiej oddac go do jakiegos osrodka?katarzynarmong pisze: ↑pt lut 27, 2026 5:24 pm Denerwuje mnie moje życie.... Nie mam siły już dalej funkcjonować tak jak jest teraz. Nie jestem w stanie normalnie pracować, bo opiekuje się rodzicami, wróciłam na wieś, tu ciężko nawet o jakąkolwiek dorywcza pracę, czasami złapie jakaś inwentaryzacje, wykładanie towaru, ale to pojedyncze tematy. Nie dostanę opiekuńczego, bo mam za wysokie dochody z ubiegłego roku, żeby ktoś mi przyznał opiekę - nie rozumiem tego, gops nie pomaga w niczym, na nic. Już miotam się w tym marudzeniu, bo w sumie nie mam nic, nie mam nikogo czego lub kogo mogłabym się uchwycić, by znaleźć pomoc. Jestem po prostu w tym wszystkim sama... Bez pracy, bez kasy, bez wsparcia czy poczucia bezpieczeństwa. Kocham rodziców, to nie tak, że marudzę, ze muszę się nimi opiekować... Ale moim ojcem nie da rady się normalnie opiekować. Początki Aizheimera, stany otępienne, ale jednocześnie to facet, który ma jeszcze siłe - gdy próbuję mu wytłumaczyć, że 22:00 to nie jest pora na to, żeby szedł zbierać słomę z pola to dostaje po mordzie, że nie chce go wypuścić z domu. Jakie rozwiązanie?
Zawijaj się stamtąd byle szybko. Moja mama tak pracowała kilka lat i zniszczyło jej to zdrowie. Potem już miała taką refleksję, że trzeba było choćby na ladę do mięsnego iść niż tam siedzieć.123wiosna123 pisze: ↑pt lut 13, 2026 9:42 pm Nie wiem jak mozna pracować na 3 zmiany. W mojej pracy to wprowadzają i mozna sie zajechać. Mam 33 lata i chcieć miec święty spokoj. Wstać wyspana, iść do roboty, porobić coś wieczorem i iść spać. Cały dzien mam rozwalony, po nocy nie mogę zasnąć bo w dzien nie zasne, chodzę jak zombie. Nie ma nic gorszego. Nie mam jak zmienić pracy to znaczy mogę ale żadnych ciekawych ofert nie ma. Narzekam na to i to bardzo. Nie ma nic gorszego niz 3 zmiany i w ogole nawet 2 w pracy.
- katarzynarmong
- ZdalnaFanka
- Posty: 487
- Rejestracja: pn paź 07, 2024 4:10 pm
Na prywatną opiekę nie mam pieniędzy, a jeśli chodzi o ZOL to czekamy już od kilku miesięcy na przyjęcie.
It's a moo point. Like a cows opinion...it just doesn't matter...
It's moo.
It's moo.
- Bombelek87
- Naczelny Zapierdalacz
- Posty: 518
- Rejestracja: sob lip 19, 2025 11:03 am
Trzymam kciuki zeby nie trzeba bylo juz dlugo czekackatarzynarmong pisze: ↑wt mar 17, 2026 9:11 am Na prywatną opiekę nie mam pieniędzy, a jeśli chodzi o ZOL to czekamy już od kilku miesięcy na przyjęcie.
Bardzo mnie denerwuje że jako dziecko mieszane nie moge odnaleźć swoich ludzi, ludzie z kraju taty mnie nie akceptują bo mam zbyt "europejskie" myślenie. Natomiast większość polakow jak slyszy jakie mam korzenie to z gory zakłada że jestem muzułmanką i będę robić z tego tytułu problemy. Wiele osób wyzywa mnie od "ciapaków" mimo że kraj mojego taty leży obok Rosji XDDD. Nienawidzę tego że nikt mnie nie rozumie bo mam inny pogląd na imigrantów niz statystyczny polak.
Mam wieczny swag
-
chleb_ze_smalcem
- LouiBag
- Posty: 321
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Co za głupia moda że na zdjęciach poglądowych sukienek modelka jest pochylona, zgina nogę i dotyka buta. Jak ja mam niby zobaczyć jak leży sukienka jak nie ma jednego normalnego, wyprostowanego zdjęcia. Nie wiem czy one wszystkie kiepsko leżą i zdjęcia próbują to zatuszować, czy jakiś fotograf idiota to wymyślił a reszta podchwyciła i się rozniosło jak gangrena. Ew to jakaś zmowa fotografów stupkarzy.
Tak!!! Albo zdjęcie bluzki a modelka krzyżuje ręce i zasłania caly ciuch. Regularnie dostaje cholery z tym. Fajnie, niech robią takie zdjęcia, ale przynajmniej jedno normalne prezentujące ubranie w pełni powinno być.chleb_ze_smalcem pisze: ↑pn mar 23, 2026 11:26 am Co za głupia moda że na zdjęciach poglądowych sukienek modelka jest pochylona, zgina nogę i dotyka buta. Jak ja mam niby zobaczyć jak leży sukienka jak nie ma jednego normalnego, wyprostowanego zdjęcia. Nie wiem czy one wszystkie kiepsko leżą i zdjęcia próbują to zatuszować, czy jakiś fotograf idiota to wymyślił a reszta podchwyciła i się rozniosło jak gangrena. Ew to jakaś zmowa fotografów stupkarzy.
- CzarnyPigularz
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 81
- Rejestracja: pt lut 20, 2026 1:10 pm
Jak ja nienawidzę gdy ktoś mlaska i tak cmoka przy jedzeniu. ku*wa, to jakaś masakra.
Dosłownie czuję jak mi się w środku gorąco robi.
Albo jak ktoś do mnie gada z pełnym ryjem i też słyszę to mlaskanie. Najchętniej to wtedy jakbym pizgnął z otwartej w ten pysk to albo by mu to żarcie w gaciach sie zatrzymało albo wyplułby razem z przestawioną szczęką.
Pamiętam jak hodowaliśmy świnie i przy osprzęcie jak im się lało żarcie do koryta to mam flashbaki.
Ja pier*ole, jak tak można? Nawet dzikie pierdy przy jedzeniu na mnie nie robią takiego wrażenia
Dosłownie czuję jak mi się w środku gorąco robi.
Albo jak ktoś do mnie gada z pełnym ryjem i też słyszę to mlaskanie. Najchętniej to wtedy jakbym pizgnął z otwartej w ten pysk to albo by mu to żarcie w gaciach sie zatrzymało albo wyplułby razem z przestawioną szczęką.
Pamiętam jak hodowaliśmy świnie i przy osprzęcie jak im się lało żarcie do koryta to mam flashbaki.
Ja pier*ole, jak tak można? Nawet dzikie pierdy przy jedzeniu na mnie nie robią takiego wrażenia
Czarna piguła wyzwala i przywraca światło niszcząc czerwoną zarazę 
-
123wiosna123
- Collagen z chlorellą
- Posty: 3991
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Chyba gorsze jest pisanie o tym ze ktos ma ryj, pysk. To jest dopiero patologia.CzarnyPigularz pisze: ↑pt mar 27, 2026 8:36 am Jak ja nienawidzę gdy ktoś mlaska i tak cmoka przy jedzeniu. ku*wa, to jakaś masakra.
Dosłownie czuję jak mi się w środku gorąco robi.
Albo jak ktoś do mnie gada z pełnym ryjem i też słyszę to mlaskanie. Najchętniej to wtedy jakbym pizgnął z otwartej w ten pysk to albo by mu to żarcie w gaciach sie zatrzymało albo wyplułby razem z przestawioną szczęką.
Pamiętam jak hodowaliśmy świnie i przy osprzęcie jak im się lało żarcie do koryta to mam flashbaki.
Ja pier*ole, jak tak można? Nawet dzikie pierdy przy jedzeniu na mnie nie robią takiego wrażenia
Ale jestes fajna. Naprawde klasa i styl.
- MissNobody66
- GreckieWakacje
- Posty: 281
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
-
koparka_walec
- RoyalBaby
- Posty: 22
- Rejestracja: śr paź 29, 2025 6:51 pm
Nie lubię ciągłego narzekania.
- CzarnyPigularz
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 81
- Rejestracja: pt lut 20, 2026 1:10 pm
Najadłem sie topinamburu i pierdze jak koń
Czarna piguła wyzwala i przywraca światło niszcząc czerwoną zarazę 
Współczuję.katarzynarmong pisze: ↑pt lut 27, 2026 5:24 pm Denerwuje mnie moje życie.... Nie mam siły już dalej funkcjonować tak jak jest teraz. Nie jestem w stanie normalnie pracować, bo opiekuje się rodzicami, wróciłam na wieś, tu ciężko nawet o jakąkolwiek dorywcza pracę, czasami złapie jakaś inwentaryzacje, wykładanie towaru, ale to pojedyncze tematy. Nie dostanę opiekuńczego, bo mam za wysokie dochody z ubiegłego roku, żeby ktoś mi przyznał opiekę - nie rozumiem tego, gops nie pomaga w niczym, na nic. Już miotam się w tym marudzeniu, bo w sumie nie mam nic, nie mam nikogo czego lub kogo mogłabym się uchwycić, by znaleźć pomoc. Jestem po prostu w tym wszystkim sama... Bez pracy, bez kasy, bez wsparcia czy poczucia bezpieczeństwa. Kocham rodziców, to nie tak, że marudzę, ze muszę się nimi opiekować... Ale moim ojcem nie da rady się normalnie opiekować. Początki Aizheimera, stany otępienne, ale jednocześnie to facet, który ma jeszcze siłe - gdy próbuję mu wytłumaczyć, że 22:00 to nie jest pora na to, żeby szedł zbierać słomę z pola to dostaje po mordzie, że nie chce go wypuścić z domu. Jakie rozwiązanie?
A nie mogłabyś pracować jakoś zdalnie online?
- Wercia20_20
- Modna
- Posty: 410
- Rejestracja: pt lis 15, 2024 8:13 pm
Mam dość widoku Lidli, Biedronek, do Dino nawet nie wchodzę (byłam raz i śmierdziało). Chciałabym powrotu delikatesów, tak jak w Niemczech masz wybór, możesz sobie iść do Kauflandu, lub do Edeka, tak w Polsce jesteś skazana na dyskonty. Dramat.
+1Wercia20_20 pisze: ↑ndz mar 29, 2026 11:28 am Mam dość widoku Lidli, Biedronek, do Dino nawet nie wchodzę (byłam raz i śmierdziało). Chciałabym powrotu delikatesów, tak jak w Niemczech masz wybór, możesz sobie iść do Kauflandu, lub do Edeka, tak w Polsce jesteś skazana na dyskonty. Dramat.
Bardzo lubiłam Edekę. Prawdopodobnie był to mój ulubiony sklep w Niemczech. Duży wybór, okej jakość z odpowiednimi cenami. Dino nie cierpię wręcz, ale to może doświadczenia z tymi konkretnymi, które mialam kiedyś obok - fakt, często śmierdzi, a pracownicy dają Ci do zrozumienia, że jesteś podczłowiekiem. Już nie wspominając o przeterminowanych produktach na półkach albo porozmrażanych w zamrażarkach. Chodziłam tam jedynie z musu, gdy nie było możliwości wybrać się dalej. A jak raz weszłam i została puszczona piosenka brzmiąca jak jakieś najgorszego sortu disco polo z tekstem, który przyprawiał o dreszcze żenady, to nawet pracownicy na chwilę przerwali pracę i się zdziwili, co to za gówno zostało puszczone. Wszyscy staliśmy zszokowani. Nawet nie wspominając już o ilości palet - od godziny 20 nie dało się kupić worków na śmieci i innych rzeczy z konkretnego działu, bo były przysłonięte paletami, a po 21 nie da się ruszyć zupełnie w sklepie, bo wszystko jest zawalone. Już mogliby zamknąć ten sklep o wcześniejszej godzinie i na spokojnie rozkładać towar, skoro i tak o późniejszej porze nie da się zrobić zakupów.
Rosyjska Miss AI 2026.