To byl tylko przykład ze mozna kogoś zatrudnić do pomocy jesli niechcesz to nadal sa dwie osoby- matka i ojciec do brania l4 i opiekowania sie dzieckiem.Anastazja_smietana pisze: ↑pt kwie 03, 2026 10:06 am A ja znam przypadki, że taka przypadkowa nie potrafiła się zająć dzieckiem i rodzicom było bardzo smutno kiedy dowiedzieli się że ich maleństwo nie było dobrze traktowane. Rodzic jest za dziecko odpowiedzialny i odpowiada też za to komu przekazuje opiekę nad dzieckiem. Może autorka nie zna siatki bezrobotnych mam (ja np. Nie znam) i studentek które chcą sobie dorabiać akurat w takiej formie, może jest przewrażliwioną matką whatever.
Please, za każdym razem gdy ktoś coś próbuje uargumentować, ktoś inny wyskakuje że "zna kogoś kto...", albo "u mnie tak nie było, więc tak nie jest".
To ze ktos nie chce miec niani, nie chce jej pomocy nie oznacza dalej ze nie matka nie moze isc do pracy. Tylko o to mi chodziło. Jak ktos chce to znajdzie milion powodów, ze nie chce i nie moze zamiast powiedziec ze tak jest wygodniej i tez spoko. Każdego prawo.
A jakich argumentów można używać skoro wlasne sie nie licza? Xd sama dorabiałam jako niania ale no nie wazne bo nie mozna sie na to powoływać albo ze sie zna kogoś takiego xd