Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- sosczosnkowy
- Currently:Dubaj
- Posty: 1983
- Rejestracja: wt cze 03, 2025 11:19 am
Re: Niepopularne opinie o życiu
nigdy nie zrozumiem osob które identyfikuja sie jako niebinarne
O tak, bardzo bardzo się z tym zgadzam!
A i jeszcze te marki luksusowe typu Chanel, Dior etc. to aktualnie jest po prostu droga masówka i nie ma w nich nic luksusowego. Prawdziwy luksus to rzeczy dobre jakościowo ale i unikalne, robione na miarę a takie nieraz kosztują ułamek tego, co sobie liczą tzw marki luksusowe.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
A ja uważam ze reagowanie śmiechem na to że w kraju jest ch**owo nie jest w naszej historii niczym nowym i MLH się niczym tutaj nie wyróżnia. A Polacy nic by nie zrobili oprócz narzekania/żartowania nawet gdyby politycy jawnie zdefraudowali cały budżet państwa, co więcej dalej większość głosowałaby na tych samych kom#chow.Defreg56 pisze: ↑wt sty 06, 2026 8:40 pm Pójdę o krok dalej i powiem więcej - moja niepopularna opinia jest taka, że Marszal i ten od makelifeharder sa finansowani przez którąś z partii. Oni mają taki wpływ na ludzi, że to niemożliwe, że ich zasięgi nie są używane. Tym bardziej, że marszal bardzo lubi wrzucać zdjęcia z politykami. Niby tylko dla smieszkowania, jakieś wyjście na grzyby itp, ale oni mają tak ogromny wpływ na opinię społeczną, że wg mnie to jakaś podświadoma manipulacja.
Przykład - Senyszyn była w topce najczęściej pojawiających się polityków w socjal mediach podczas wyborów. Czy wypromowały ją media? Otóż nie. Wypromowały ją memiki i przedstawiały jako super równą babkę. Szkoda tylko, że nikt nie wspomniał, że typiara była komuchem i twierdzi, że w Polsce komunizmu nigdy nie było xD
Nie chodzi o reagowanie śmiechem, bo est ch@#owo, tylko o ciśnięcie beki na siłę z każdego i wszystkich. Nie chodzi tylko o polityków, ale pamiętam memy o tym typie, który zamordował swoją córkę w Limanowej. To było obrzydliwe ... Po prostu czasem trzeba odpuścić. Uważam, że takie coś to bardzo mocne bazowanie na emocjach, a po prostu po ludzku to już jest męczące. Troche efekt książula, marszal coś udostępni/powie i ludzie traktują to jak prawdę objawioną.g_girl pisze: ↑wt sty 06, 2026 10:02 pm A ja uważam ze reagowanie śmiechem na to że w kraju jest ch**owo nie jest w naszej historii niczym nowym i MLH się niczym tutaj nie wyróżnia. A Polacy nic by nie zrobili oprócz narzekania/żartowania nawet gdyby politycy jawnie zdefraudowali cały budżet państwa, co więcej dalej większość głosowałaby na tych samych kom#chow.
Np kompletnie nie czaję tych wszystkich memów z pewnym znanym polskim kucharzem i stawianie go na piedestale przez te konta. Przecież od dawna wiadomo, że to alkoholik, na dodatek straszny gbur i jego osoba nie ma nic wspólnego z wykreowanym wizerunkiem
Gwoli ścisłości, to zarówno jak w przypadku Jacka Jaworka, tak i w przypadku Tadeusza Dudy (o ile o niego ci chodzi) memy tworzone były na temat nieudolności policji, która nie była w stanie gościa odnaleźć. Nie wiem, czy regularnie obserwujesz oba konta, ale to nie jest tak, że 100% kontentu to śmieszki - owszem, to znaczna większość, ale ja osobiście nie uważam, że to robienie beki na siłę. Każdy z nas ma inne poczucie humoru, a te najwidoczniej do ciebie nie trafia i nie ma w tym nic złego. Ja osobiście lubię sobie wieczorem przejrzeć oba konta, by po ciężkim dniu w robocie trochę się odmóżdżyć. Zgadzam się natomiast z tym, że stanowczo za dużo osób czerpie od nich wiedzę na temat polityki i bieżących wydarzeń. trzeba pamiętać, że to konta satyryczne, tworzone w celach humorystycznych, a nie portale informacyjne.Defreg56 pisze: ↑wt sty 06, 2026 10:14 pm Nie chodzi o reagowanie śmiechem, bo est ch@#owo, tylko o ciśnięcie beki na siłę z każdego i wszystkich. Nie chodzi tylko o polityków, ale pamiętam memy o tym typie, który zamordował swoją córkę w Limanowej. To było obrzydliwe ... Po prostu czasem trzeba odpuścić. Uważam, że takie coś to bardzo mocne bazowanie na emocjach, a po prostu po ludzku to już jest męczące. Troche efekt książula, marszal coś udostępni/powie i ludzie traktują to jak prawdę objawioną.
Np kompletnie nie czaję tych wszystkich memów z pewnym znanym polskim kucharzem i stawianie go na piedestale przez te konta. Przecież od dawna wiadomo, że to alkoholik, na dodatek straszny gbur i jego osoba nie ma nic wspólnego z wykreowanym wizerunkiem
i am a god
Nie wiem czy niepopularna opinia, ale nie rozumiem dlaczego słowa "gw**t" czy "morderstwo" są cenzurowane w SM (i tutaj już widzę, że cenzura również działa). Jeśli wymażemy jakieś pojęcia z przestrzeni publicznej to przestaną istnieć? Czy chodzi o ochronę osób wysokowrażliwych, których używanie takich słów "triggeruje"? Oczywiście współczuję ofiarom przestępstw, ale właśnie może nie powinniśmy udawać, że określenia na zachowania przemocowe i krzywdzące nie istnieją.
Cenzura jest nawet na słowo keks (muszę je napisać z kropką, żeby nie zostało ocenzurowane: se.ks). Zgadzam się z tobą. Ewentualna cenzura powinna dotyczyć niepotrzebnych wulgaryzmów czy gróźb, a nie słów koniecznych w niektórych opisach sytuacji. Tak zaawansowaną cenzurę uważam za czystą dulszczynę, czasem podbitą walką o lepsze pozycjonowanie treści w wyszukiwarkach.Barb96 pisze: ↑wt sty 06, 2026 10:38 pm Nie wiem czy niepopularna opinia, ale nie rozumiem dlaczego słowa "gw**t" czy "morderstwo" są cenzurowane w SM (i tutaj już widzę, że cenzura również działa). Jeśli wymażemy jakieś pojęcia z przestrzeni publicznej to przestaną istnieć? Czy chodzi o ochronę osób wysokowrażliwych, których używanie takich słów "triggeruje"? Oczywiście współczuję ofiarom przestępstw, ale właśnie może nie powinniśmy udawać, że określenia na zachowania przemocowe i krzywdzące nie istnieją.
- damascenka
- Administrator
- Posty: 1743
- Rejestracja: śr sty 06, 2021 3:43 pm
Cześć, może wyjaśnię tutaj, ale proszę o brak offtopu. U nas wynika to czysto z powodów Google, potrafią nas karać nawet za pupa pisane przez d.joalla pisze: ↑wt sty 06, 2026 10:46 pm Cenzura jest nawet na słowo keks (muszę je napisać z kropką, żeby nie zostało ocenzurowane: se.ks). Zgadzam się z tobą. Ewentualna cenzura powinna dotyczyć niepotrzebnych wulgaryzmów czy gróźb, a nie słów koniecznych w niektórych opisach sytuacji. Tak zaawansowaną cenzurę uważam za czystą dulszczynę, czasem podbitą walką o lepsze pozycjonowanie treści w wyszukiwarkach.
- MissNobody66
- GreckieWakacje
- Posty: 281
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Tak szczerze to ¾ opinii w tym wątku to POPULARNE opinie. Po prostu mam wrażenie że często ludzie siedząc tutaj zaspokajają swoją chęć akceptacji i uznania więc np. w wielu wątkach o influ jest to mega męczące powtarzanie 20 razy tego samego i przez to niepotrzebne rozwlekanie tematów.
*Popieram niedziele niehandlowe- jak już tu ktoś wspomniał ludzie są nudni, nie mają w życiu żadnych hobby, nie wiedzą co ze sobą zrobić więc idą do galerii. Pracowałam w kilku i nie zliczę ile razy widziałam jak się wałęsają bo nie wiedzą co ze sobą zrobić. +bonus: porównywanie pójścia w niedzielę po piwo i chipsy (praca sprzedawców) do ratowania życia (lekarze, pielęgniarki, strażacy, policja) jest tak głupie że brak mi słów.
*Osoby z nadwagą/otyłością ZAWSZE dostają więcej hejtu niż te z an0reksją. Nikt nie zmieni mojego zdania co do nienawiści do tych dwóch grup, nie jest to nawet zbliżona do siebie ilość, ponieważ mamy kult i adorację wychudzenia, a argument że rzekomo jest body positive - nie, nie ma, to hasełko-wydmuszka, a w internecie dalej tylko wyszydzanie.
*Ludzie skowronki mają się za lepszych. W pewnym stopniu im zazdroszczę - świat jest dyktaturą skowronków i jako sowa męczę się w nim przeokrutnie. Jeśli nie wstajesz o 5 to jesteś je*anym leniem i ch*j
ludzie uwielbiają się licytować kto ma gorzej, bo wstaje jeszcze wcześniej i czuję się przez to lepszy.
*Lato to najgorsza pora roku - jedyną zaletą są świeże owoce w sklepach i to że szybko schnie pranie, więcej nie ma.
*Popieram niedziele niehandlowe- jak już tu ktoś wspomniał ludzie są nudni, nie mają w życiu żadnych hobby, nie wiedzą co ze sobą zrobić więc idą do galerii. Pracowałam w kilku i nie zliczę ile razy widziałam jak się wałęsają bo nie wiedzą co ze sobą zrobić. +bonus: porównywanie pójścia w niedzielę po piwo i chipsy (praca sprzedawców) do ratowania życia (lekarze, pielęgniarki, strażacy, policja) jest tak głupie że brak mi słów.
*Osoby z nadwagą/otyłością ZAWSZE dostają więcej hejtu niż te z an0reksją. Nikt nie zmieni mojego zdania co do nienawiści do tych dwóch grup, nie jest to nawet zbliżona do siebie ilość, ponieważ mamy kult i adorację wychudzenia, a argument że rzekomo jest body positive - nie, nie ma, to hasełko-wydmuszka, a w internecie dalej tylko wyszydzanie.
*Ludzie skowronki mają się za lepszych. W pewnym stopniu im zazdroszczę - świat jest dyktaturą skowronków i jako sowa męczę się w nim przeokrutnie. Jeśli nie wstajesz o 5 to jesteś je*anym leniem i ch*j
*Lato to najgorsza pora roku - jedyną zaletą są świeże owoce w sklepach i to że szybko schnie pranie, więcej nie ma.
1. Nie rozumiem czemu samotność zawsze kojarzy się ludziom z brakiem partnera. Samotność to także brak przyjaciół, znajomych, rodziny. Boli mnie, że głównie mówi się o starości w kontekście pewnej grupy mężczyzn i osób starszych. Tak, pewnie jest to częstsze zjawisko niż wśród np. młodych kobiet, ale nadal się to zdarza i powinno się o tym więcej mówić.
2. Przyjaciel może złamać ci serce bardziej niż partner.
3. Żałoba ma różne oblicza, niekoniecznie musi się wiązać ze śmiercią bliskiej nam osoby. Myślę nawet, że żałoba po kimś kto wciąż żyje jest gorsza. Można także przeżywać żałobę po śmierci zwierzaka lub nawet zgubionych części siebie.
4. Płacz nie jest oznaką słabości, wręcz przeciwnie, pokazywanie emocji to siła. Jest to naturalna, fizjologiczna reakcja (nie tylko na smutek), jest to zdrowe i potrzebne.
5. Nadopiekuńczość rodzica może przynieść gorsze skutki od braku zaangażowania i od zaniedbywania (wiem po sobie).
2. Przyjaciel może złamać ci serce bardziej niż partner.
3. Żałoba ma różne oblicza, niekoniecznie musi się wiązać ze śmiercią bliskiej nam osoby. Myślę nawet, że żałoba po kimś kto wciąż żyje jest gorsza. Można także przeżywać żałobę po śmierci zwierzaka lub nawet zgubionych części siebie.
4. Płacz nie jest oznaką słabości, wręcz przeciwnie, pokazywanie emocji to siła. Jest to naturalna, fizjologiczna reakcja (nie tylko na smutek), jest to zdrowe i potrzebne.
5. Nadopiekuńczość rodzica może przynieść gorsze skutki od braku zaangażowania i od zaniedbywania (wiem po sobie).
- Anastazja_smietana
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 209
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Co do niedziel handlowych, to wydaje mi się że można by było wprowadzić weekendowe kontrakty z wyższą stawką za godzinę. Myślę że wielu studentów by było zadowolonych żeby sobie dorobić.MissNobody66 pisze: ↑śr sty 07, 2026 12:19 am Tak szczerze to ¾ opinii w tym wątku to POPULARNE opinie. Po prostu mam wrażenie że często ludzie siedząc tutaj zaspokajają swoją chęć akceptacji i uznania więc np. w wielu wątkach o influ jest to mega męczące powtarzanie 20 razy tego samego i przez to niepotrzebne rozwlekanie tematów.
*Popieram niedziele niehandlowe- jak już tu ktoś wspomniał ludzie są nudni, nie mają w życiu żadnych hobby, nie wiedzą co ze sobą zrobić więc idą do galerii. Pracowałam w kilku i nie zliczę ile razy widziałam jak się wałęsają bo nie wiedzą co ze sobą zrobić. +bonus: porównywanie pójścia w niedzielę po piwo i chipsy (praca sprzedawców) do ratowania życia (lekarze, pielęgniarki, strażacy, policja) jest tak głupie że brak mi słów.
*Osoby z nadwagą/otyłością ZAWSZE dostają więcej hejtu niż te z an0reksją. Nikt nie zmieni mojego zdania co do nienawiści do tych dwóch grup, nie jest to nawet zbliżona do siebie ilość, ponieważ mamy kult i adorację wychudzenia, a argument że rzekomo jest body positive - nie, nie ma, to hasełko-wydmuszka, a w internecie dalej tylko wyszydzanie.
*Ludzie skowronki mają się za lepszych. W pewnym stopniu im zazdroszczę - świat jest dyktaturą skowronków i jako sowa męczę się w nim przeokrutnie. Jeśli nie wstajesz o 5 to jesteś je*anym leniem i ch*jludzie uwielbiają się licytować kto ma gorzej, bo wstaje jeszcze wcześniej i czuję się przez to lepszy.
*Lato to najgorsza pora roku - jedyną zaletą są świeże owoce w sklepach i to że szybko schnie pranie, więcej nie ma.
Wydaje mi się że poprostu trzeba dużo silnej woli i samozaparcia żeby dobrowolnie zagłodzić się na śmierć i to sugeruje jednak dużo większe zaburzenie psychiczne. Jak silną wolę ma osoba otyła? No właśnie małą, bo większość z nich nie chce być otyła. Nie trzeba silnej woli żeby dopchać się czekoladą, dla tego przypisuje im się słabość i nieudolność. Nie uważam że trzeba szydzić z takich osób, ale moja matka jest otyła i niestety od zawsze ma 100 wymówek na to żeby nie ruszyć dupy z kanapy i ciągle powtarza że nic nie je. Przy czym cały czas ją widzę z żarciem w ręku, ale kiedy się jej zwróci uwagę to robi minę zbitego psa, że jedzenia jej żałujesz.
Też jestem nocnym markiem i znam ten ból.
- MissNobody66
- GreckieWakacje
- Posty: 281
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Czytam Twoją odpowiedź i w sumie to źle się wyraziłam bo nie to miałam na myśli. Powinnam może była napisać kolokwialnie: grubi dostają o wiele więcej hejtu niż chudzi. Nie wiem czemu napisałam o an0, to inna para kaloszy.Anastazja_smietana pisze: ↑śr sty 07, 2026 12:41 am Wydaje mi się że poprostu trzeba dużo silnej woli i samozaparcia żeby dobrowolnie zagłodzić się na śmierć i to sugeruje jednak dużo większe zaburzenie psychiczne.
- gunernialne
- Currently:Dominicana
- Posty: 1731
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Ludzie, których pasją jest czytanie książek często mają się za "lepszych" od tych, którzy tego nie robią. I mają rację
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
- kiciakociaaa2137
- Bagietka z szarlott
- Posty: 166
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Modne w dzisiejszych czasach szerokie, oversizeowe ubrania nie na każdym wyglądają dobrze. I o ile średnio mnie interesuje, co kto nosi, tak śmieszy mnie, gdy ktoś w źle dobranych do siebie ciuchach wyśmiewa ludzi noszących ciasne spodnie i dopasowane koszule. Wolę nosić te okropne niemodne rurki i czuć się w nich dobrze niż worki na ziemniaki, ktore co chwila trzeba podciągać, bo szorują po ziemi.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
- Herbatazmiodem
- LouiBag
- Posty: 329
- Rejestracja: pt wrz 20, 2024 11:56 am
Większość książek na topie empiku, czy innych rankingach to straszny chłam. Generalnie, cały booktok jest pełen patoromansów bez żadnej treści, z drugiej strony są wtórne, edgy kryminały. Wolałabym nie czytać już w ogóle niż czytać takie pozycję.
Generalnie książek, które są ciekawe, dobrze napisane i dostarczają rozrywki jest garstka obecnie.
A każdy uważa się teraz za pisarza z ciekawą historią, ewentualnie tą osobą co podciąga średnią czytelnictwa w kraju, bo czyta pozycje, które są... no po prostu fanficami z wattpada.
Generalnie książek, które są ciekawe, dobrze napisane i dostarczają rozrywki jest garstka obecnie.
A każdy uważa się teraz za pisarza z ciekawą historią, ewentualnie tą osobą co podciąga średnią czytelnictwa w kraju, bo czyta pozycje, które są... no po prostu fanficami z wattpada.
Ludzie którzy najwięcej się chwalą czytaniem idą na ilość, nie jakość i czytają odtwórczy syf taki jak tanie romanse czy kryminały, które nie rozwijają ani słownictwa, ani wiedzy ogólnej. Osoby czytające jakościową literaturę nie chełpią się tym, ile książek przeczytali ani nie wyrażają pogardy w stosunku do nieczytających.gunernialne pisze: ↑śr sty 07, 2026 2:50 am Ludzie, których pasją jest czytanie książek często mają się za "lepszych" od tych, którzy tego nie robią. I mają rację
-
dziwnerzeczy
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 155
- Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm
Nie wiem czy to niepopularna opinia ale: kupowanie gotowych "dań" obiadowych albo kanapek jest dla mnie obrzydliwe i nie wiem jak można to zjeść.
Oczywiście, że to chłam z bogatych wydawnictw, bo za bycie w top empiku po prostu się płaci, a niszowe wydawnictwa nie mają na to środków.To jest usługa promocyjna, którą można u nich wykupić.Herbatazmiodem pisze: ↑śr sty 07, 2026 8:14 am Większość książek na topie empiku, czy innych rankingach to straszny chłam. Generalnie, cały booktok jest pełen patoromansów bez żadnej treści, z drugiej strony są wtórne, edgy kryminały. Wolałabym nie czytać już w ogóle niż czytać takie pozycję.
Generalnie książek, które są ciekawe, dobrze napisane i dostarczają rozrywki jest garstka obecnie.
Co do małej ilości ciekawych i dobrze napisanych książek, obwiniam za to częściowo self publishing, w którym co prawda pojawia się parę ciekawych i dobrze napisanych tytułów stworzonych przez osoby bez znajomości w wydawnictwach, ale w większości jest to po prostu zaspokajanie jakiegoś swojego marzenia do odchaczenia, niezależnie od braku predyspozycji.
Mówisz tak tylko o rzeczach pakowanych w plastik, czy też na przykład kanapkach z kawiarni? Jeśli to pierwsze, mam podobnie - drogie w stosunku do jakości i niesmaczne, niezdrowe, lepiej zrobić samodzielnie jakieś najprostsze danie, niż jeść ten „karton”.dziwnerzeczy pisze: ↑śr sty 07, 2026 10:19 am Nie wiem czy to niepopularna opinia ale: kupowanie gotowych "dań" obiadowych albo kanapek jest dla mnie obrzydliwe i nie wiem jak można to zjeść.
-
SiabadabaLala
Odrzucają mnie osoby jarające się i ekscytujące jedzeniem ponad wszystko; ich Instagramy pełne zdjęć jedzenia, z wycieczek relacja 'jedlismy to i tamto', stanie w garach pół dnia żeby coś przygotować i napchac się jak swinka. Jest to dla mnie jakiś zwierzęcy instynkt, że ktoś stawia jedzenie w centrum wszechświata albo efekt tego, że ktoś kiedyś miał mało, głodował, nie mógł sobie pozwolić na takie rzeczy i teraz ma obsesję.
-
astronautka123
Mnie to przeraża jak życie się kręci wokół jedzenia. Gotowanie -jedzenie-sprzątanie po gotowaniu i jedzeniu - planowanie co będzie do jedzenia przyszłości - kupowanie jedzenia- itdSiabadabaLala pisze: ↑śr sty 07, 2026 11:36 am Odrzucają mnie osoby jarające się i ekscytujące jedzeniem ponad wszystko; ich Instagramy pełne zdjęć jedzenia, z wycieczek relacja 'jedlismy to i tamto', stanie w garach pół dnia żeby coś przygotować i napchac się jak swinka. Jest to dla mnie jakiś zwierzęcy instynkt, że ktoś stawia jedzenie w centrum wszechświata albo efekt tego, że ktoś kiedyś miał mało, głodował, nie mógł sobie pozwolić na takie rzeczy i teraz ma obsesję.
Jeżeli ktoś chce jest w miarę zdrowo nie jedząc na mieście i gotowców i nie bierze pod uwagę diety pudełkowej to zajmuje w ciul czasu ogarnianie tego. Za dużo (tak, napiszcie mi że to kwestia organizacji).
Zazdroszczę ludziom, którzy nie myślą o jedzeniu i pomijają posiłki.
- gunernialne
- Currently:Dominicana
- Posty: 1731
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Robienie paczek dla seniorów na świata wynika najczęściej z chęci zrobienia przyjemności sobie samemu czy "odkupienia win" a nie realnej potrzeby pomocy drugiemu człowiekowi.
Bonusowo: osoby, które piszą te listy mają pełne prawo marzyć w nich o niepraktycznych czy "zbędnych" prezentach a nie tylko o lekach, ubraniach czy środkach czystości i nie należy ich oceniać
Bonusowo 2: rzeczy typu telefon komórkowy w obecnych czasach nie są fanaberią
Bonusowo: osoby, które piszą te listy mają pełne prawo marzyć w nich o niepraktycznych czy "zbędnych" prezentach a nie tylko o lekach, ubraniach czy środkach czystości i nie należy ich oceniać
Bonusowo 2: rzeczy typu telefon komórkowy w obecnych czasach nie są fanaberią
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
-
dziwnerzeczy
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 155
- Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm
O rzeczach pakowanych w plastik i leżących smutno na półce w sklepie. Wolę już, jeśli zajdzie taka potrzeba, kupić sobie bułkę, ser i szynkę i sama zrobić kanapkę gdzieś na uboczu, niż zjeść taką gotową.
Catering też mnie odrzuca, bo wyobrażam sobie, że to jest przygotowane dzień wcześniej i tak leży i czeka na dostawę a później się dostaje jakiegoś suche coś (i pewnie odgrzewa w mikrofali), ale nigdy nie zamawiałam, więc nie wiem jak to wygląda (nie krzyczcie).
W kawiarni rzadko kupuję kanapki albo ciasto ale jeśli te pierwsze są robione przez pracowników i świeże, to nie miałabym problemu ze zjedzeniem.
Nie mam obsesji na punkcie jedzenia ale wolę już przyjść głodna do domu i zrobić sobie jajecznicę, niż zjeść taką gotową kanapkę.
Da się to ograć, jak z biegiem czasu wejdzie się w rytm kilku gotowych przepisów i jakichś tam ulubionych składników na kilkuminutowe śniadania/kolacje- wtedy zakupy to jakieś 5 do 15 minut w sklepie, ale tak, na początku, zanim się człowiek przestawi na zdrowe odżywianie i gdy musi się tych przepisów uczyć albo ich szukać, rzeczywiście jest to w stanie zająć wiele czasu. Moim zdaniem jednak warto trochę czasu na to poświęcić, bo odpowiednie odżywanie (bez przesady w żadną stronę, ortoreksja zdrowa nie jest) to najlepsza inwestycja w zdrowie. Idk czy to nie offtop, ale od jakiegoś czasu staram się jeść w 9/10 przypadków w domu i wcale nie zajmuje to dużo czasu, jakąś zupę można po powrocie z pracy zrobić z automatu, drugą ręką klikając na Wandzie :Dastronautka123 pisze: ↑śr sty 07, 2026 12:17 pm Mnie to przeraża jak życie się kręci wokół jedzenia. Gotowanie -jedzenie-sprzątanie po gotowaniu i jedzeniu - planowanie co będzie do jedzenia przyszłości - kupowanie jedzenia- itd
Jeżeli ktoś chce jest w miarę zdrowo nie jedząc na mieście i gotowców i nie bierze pod uwagę diety pudełkowej to zajmuje w ciul czasu ogarnianie tego. Za dużo (tak, napiszcie mi że to kwestia organizacji).
Zazdroszczę ludziom, którzy nie myślą o jedzeniu i pomijają posiłki.
-
astronautka123
Dzięki, że się tak rozpisałaś. Jem w domu, jestem świadomym zjadaczem i mam to ogarnięte ale i tak uważam, że to za dużo czasu zajmuje.joalla pisze: ↑śr sty 07, 2026 1:36 pm Da się to ograć, jak z biegiem czasu wejdzie się w rytm kilku gotowych przepisów i jakichś tam ulubionych składników na kilkuminutowe śniadania/kolacje- wtedy zakupy to jakieś 5 do 15 minut w sklepie, ale tak, na początku, zanim się człowiek przestawi na zdrowe odżywianie i gdy musi się tych przepisów uczyć albo ich szukać, rzeczywiście jest to w stanie zająć wiele czasu. Moim zdaniem jednak warto trochę czasu na to poświęcić, bo odpowiednie odżywanie (bez przesady w żadną stronę, ortoreksja zdrowa nie jest) to najlepsza inwestycja w zdrowie. Idk czy to nie offtop, ale od jakiegoś czasu staram się jeść w 9/10 przypadków w domu i wcale nie zajmuje to dużo czasu, jakąś zupę można po powrocie z pracy zrobić z automatu, drugą ręką klikając na Wandzie :D
Staram się nie brać do pracy ciągle kanapek, dzieci jedzą w szkole obiady ale lubię też aby miały jakąś zupę warzywną żeby nie jeść byle czego (gotuje na wywarach a nie z kostki). Po pracy też niekoniecznie chcę jesc kanapki a do tego każdy ma refluks i każdy lubi co innego więc troche się tego zbiera. Generalnie gotuję na kilka dni do przodu ale mając 3 facetów w domu szybko schodzi ;) koniec offtopu.