Podłączę się tutaj aby wspomnieć o możliwości mrożenia jedzenia. Czasem gotuję gar leczo czy innego sosu ze szpinakiem albo jakiejś napakowanej warzywami zupy i nadmiar mrożę w porcjach. Dzięki temu jeden tydzień gotuję a kolejny a i nawet następny czasami już nie muszęjoalla pisze: ↑śr sty 07, 2026 1:36 pm Da się to ograć, jak z biegiem czasu wejdzie się w rytm kilku gotowych przepisów i jakichś tam ulubionych składników na kilkuminutowe śniadania/kolacje- wtedy zakupy to jakieś 5 do 15 minut w sklepie, ale tak, na początku, zanim się człowiek przestawi na zdrowe odżywianie i gdy musi się tych przepisów uczyć albo ich szukać, rzeczywiście jest to w stanie zająć wiele czasu. Moim zdaniem jednak warto trochę czasu na to poświęcić, bo odpowiednie odżywanie (bez przesady w żadną stronę, ortoreksja zdrowa nie jest) to najlepsza inwestycja w zdrowie. Idk czy to nie offtop, ale od jakiegoś czasu staram się jeść w 9/10 przypadków w domu i wcale nie zajmuje to dużo czasu, jakąś zupę można po powrocie z pracy zrobić z automatu, drugą ręką klikając na Wandzie :D
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
Oho, dopiero doczytałam o 3 facetach w domu. Niech Bozia ma Cię w swojej opiece...astronautka123 pisze: ↑śr sty 07, 2026 1:57 pm Dzięki, że się tak rozpisałaś. Jem w domu, jestem świadomym zjadaczem i mam to ogarnięte ale i tak uważam, że to za dużo czasu zajmuje.
Staram się nie brać do pracy ciągle kanapek, dzieci jedzą w szkole obiady ale lubię też aby miały jakąś zupę warzywną żeby nie jeść byle czego (gotuje na wywarach a nie z kostki). Po pracy też niekoniecznie chcę jesc kanapki a do tego każdy ma refluks i każdy lubi co innego więc troche się tego zbiera. Generalnie gotuję na kilka dni do przodu ale mając 3 facetów w domu szybko schodzi ;) koniec offtopu.
-
Szczur Karolek
- Modna
- Posty: 405
- Rejestracja: śr lut 28, 2024 6:37 pm
W temacie jedzenia:
1. Polskie i generalnie wschodnioeuropejskie jedzenie jest niedobre, dużo mięsa, niesmaczne połączenia i jeszcze wszechobecny koperek…
2. Brzydzą mnie stołówki i bary mleczne - śmierdzą brudną szmatą i tak samo smakują podawane tam potrawy (i jeszcze wszechobecny koperek).
3. „Nie lepiej zrobić w domu?” Nie, nie lepiej. Nie mam ochoty gotować ani przede wszystkim zmywać i sprzątać.
4. Mrożonki są niedobre. Obojętnie, czy chodzi o warzywa czy pizzę. Zamrożone jedzenie podane po odmrożeniu i podgrzaniu też.
5. Dziwi mnie, że ludzie tak chętnie jedzą mięso i nie przeszkadza im, że trzeba było zabić zwierzę, żeby mieli kotleta albo szynkę.
6. Nie lubię pizzy z miejsc typu Pizza Hut czy Domino’s, kiedyś się zajadałam, ale ból żołądka po tym jest straszny, uznaję tylko pizzę neapolitańską.
7. Żarcie z McDonald’s wcale nie jest dobre.
1. Polskie i generalnie wschodnioeuropejskie jedzenie jest niedobre, dużo mięsa, niesmaczne połączenia i jeszcze wszechobecny koperek…
2. Brzydzą mnie stołówki i bary mleczne - śmierdzą brudną szmatą i tak samo smakują podawane tam potrawy (i jeszcze wszechobecny koperek).
3. „Nie lepiej zrobić w domu?” Nie, nie lepiej. Nie mam ochoty gotować ani przede wszystkim zmywać i sprzątać.
4. Mrożonki są niedobre. Obojętnie, czy chodzi o warzywa czy pizzę. Zamrożone jedzenie podane po odmrożeniu i podgrzaniu też.
5. Dziwi mnie, że ludzie tak chętnie jedzą mięso i nie przeszkadza im, że trzeba było zabić zwierzę, żeby mieli kotleta albo szynkę.
6. Nie lubię pizzy z miejsc typu Pizza Hut czy Domino’s, kiedyś się zajadałam, ale ból żołądka po tym jest straszny, uznaję tylko pizzę neapolitańską.
7. Żarcie z McDonald’s wcale nie jest dobre.
Ad3. Fakt, gotuje mi się zdecydowanie chętniej i lepiej, odkąd mam zmywarkę i największa wadą gotowania (brudne naczynia) odpada.Szczur Karolek pisze: ↑śr sty 07, 2026 2:19 pm W temacie jedzenia:
1. Polskie i generalnie wschodnioeuropejskie jedzenie jest niedobre, dużo mięsa, niesmaczne połączenia i jeszcze wszechobecny koperek…
2. Brzydzą mnie stołówki i bary mleczne - śmierdzą brudną szmatą i tak samo smakują podawane tam potrawy (i jeszcze wszechobecny koperek).
3. „Nie lepiej zrobić w domu?” Nie, nie lepiej. Nie mam ochoty gotować ani przede wszystkim zmywać i sprzątać.
4. Mrożonki są niedobre. Obojętnie, czy chodzi o warzywa czy pizzę. Zamrożone jedzenie podane po odmrożeniu i podgrzaniu też.
5. Dziwi mnie, że ludzie tak chętnie jedzą mięso i nie przeszkadza im, że trzeba było zabić zwierzę, żeby mieli kotleta albo szynkę.
6. Nie lubię pizzy z miejsc typu Pizza Hut czy Domino’s, kiedyś się zajadałam, ale ból żołądka po tym jest straszny, uznaję tylko pizzę neapolitańską.
7. Żarcie z McDonald’s wcale nie jest dobre.
Moja niepopularna opinia jest taka że żadne z Was nie ma racji bo ludzie różnią się zasobami energetycznymi + szybkie ogarnianie codziennych rzeczy to osobna predyspozycja. Tzn oczywiście każdy jest w stanie sobie wstawić kilka składników do piekarnika albo wrzucić do garnka warzywa ale czas jaki potrzebują ludzie na średnio złożone rzeczy różni się kolosalniejoalla pisze: ↑śr sty 07, 2026 1:36 pm Da się to ograć, jak z biegiem czasu wejdzie się w rytm kilku gotowych przepisów i jakichś tam ulubionych składników na kilkuminutowe śniadania/kolacje- wtedy zakupy to jakieś 5 do 15 minut w sklepie, ale tak, na początku, zanim się człowiek przestawi na zdrowe odżywianie i gdy musi się tych przepisów uczyć albo ich szukać, rzeczywiście jest to w stanie zająć wiele czasu. Moim zdaniem jednak warto trochę czasu na to poświęcić, bo odpowiednie odżywanie (bez przesady w żadną stronę, ortoreksja zdrowa nie jest) to najlepsza inwestycja w zdrowie. Idk czy to nie offtop, ale od jakiegoś czasu staram się jeść w 9/10 przypadków w domu i wcale nie zajmuje to dużo czasu, jakąś zupę można po powrocie z pracy zrobić z automatu, drugą ręką klikając na Wandzie :D
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1994
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
co Ci zrobił koperek?Szczur Karolek pisze: ↑śr sty 07, 2026 2:19 pm W temacie jedzenia:
1. Polskie i generalnie wschodnioeuropejskie jedzenie jest niedobre, dużo mięsa, niesmaczne połączenia i jeszcze wszechobecny koperek…
2. Brzydzą mnie stołówki i bary mleczne - śmierdzą brudną szmatą i tak samo smakują podawane tam potrawy (i jeszcze wszechobecny koperek).
3. „Nie lepiej zrobić w domu?” Nie, nie lepiej. Nie mam ochoty gotować ani przede wszystkim zmywać i sprzątać.
4. Mrożonki są niedobre. Obojętnie, czy chodzi o warzywa czy pizzę. Zamrożone jedzenie podane po odmrożeniu i podgrzaniu też.
5. Dziwi mnie, że ludzie tak chętnie jedzą mięso i nie przeszkadza im, że trzeba było zabić zwierzę, żeby mieli kotleta albo szynkę.
6. Nie lubię pizzy z miejsc typu Pizza Hut czy Domino’s, kiedyś się zajadałam, ale ból żołądka po tym jest straszny, uznaję tylko pizzę neapolitańską.
7. Żarcie z McDonald’s wcale nie jest dobre.
- Herbatazmiodem
- LouiBag
- Posty: 329
- Rejestracja: pt wrz 20, 2024 11:56 am
Jakbyś się zastanawiała, kto Ci dał płaczącą buźkę to ja.Szczur Karolek pisze: ↑śr sty 07, 2026 2:19 pm W temacie jedzenia:
1. Polskie i generalnie wschodnioeuropejskie jedzenie jest niedobre, dużo mięsa, niesmaczne połączenia i jeszcze wszechobecny koperek…
2. Brzydzą mnie stołówki i bary mleczne - śmierdzą brudną szmatą i tak samo smakują podawane tam potrawy (i jeszcze wszechobecny koperek).
3. „Nie lepiej zrobić w domu?” Nie, nie lepiej. Nie mam ochoty gotować ani przede wszystkim zmywać i sprzątać.
4. Mrożonki są niedobre. Obojętnie, czy chodzi o warzywa czy pizzę. Zamrożone jedzenie podane po odmrożeniu i podgrzaniu też.
5. Dziwi mnie, że ludzie tak chętnie jedzą mięso i nie przeszkadza im, że trzeba było zabić zwierzę, żeby mieli kotleta albo szynkę.
6. Nie lubię pizzy z miejsc typu Pizza Hut czy Domino’s, kiedyś się zajadałam, ale ból żołądka po tym jest straszny, uznaję tylko pizzę neapolitańską.
7. Żarcie z McDonald’s wcale nie jest dobre.
Za koperek!
Sprawiedliwość dla koperku!
-
Szczur Karolek
- Modna
- Posty: 405
- Rejestracja: śr lut 28, 2024 6:37 pm
Nic, po prostu go nie lubię. A widząc jego popularność w naszym kraju uznałam, że moja opinia na jego temat jest niepopularna i dlatego napisałam to w tym wątku.
-
Szczur Karolek
- Modna
- Posty: 405
- Rejestracja: śr lut 28, 2024 6:37 pm
Właśnie dlatego napisałam to w „niepopularnych opiniach”Herbatazmiodem pisze: ↑śr sty 07, 2026 2:56 pm Jakbyś się zastanawiała, kto Ci dał płaczącą buźkę to ja.
Za koperek!
Sprawiedliwość dla koperku!
Z większością kobiet, które narzekaja, że mężczyźni nie mają pasji, w rzeczywistości również nie ma o czym gadać. Tak mówią zazwyczaj albo kolekcjonerki podróży dla samego kolekcjonowania, skupiające się na „posiadaniu zainteresowań”. Ludzi z którymi można interesująco porozmawiać na wiele tematów jest porównywalna liczba u obu płci
Mężczyźni bardzo często wykorzystuja kobiety manipulując nimi w obrzydliwy sposób na bazie pop psychologicznych treści z Internetu o narcyzach i męskiej energii
Mężczyźni bardzo często wykorzystuja kobiety manipulując nimi w obrzydliwy sposób na bazie pop psychologicznych treści z Internetu o narcyzach i męskiej energii
Ostatnio zmieniony śr sty 07, 2026 2:59 pm przez Pagotta, łącznie zmieniany 1 raz.
- MissNobody66
- GreckieWakacje
- Posty: 281
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Po tysiąckroć tak! Fizjologia kobieca jest do bani i mamy całkowicie prze*rane w porównaniu do facetów. Sama wizyta u lekarza jest krępująca i upokarzająca a nie wyobrażam sobie jak bardzo poród i rzeczy mu towarzyszące. No ale właśnie fizjologia jest tak skonstruowana że kobietę można poniżyć bo leży z rozłożonymi nogami więc co z tej perspektywy może zrobić, to nie facet że zdejmie gacie stojąc
-
Laura.Palmer
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 151
- Rejestracja: ndz lut 16, 2025 10:49 pm
Nie lubię dwuczłonowych nazwisk, zwłaszcza że zwykle są to jakieś ciężkie kombinacje które nawet ładnie razem nie brzmią, w ogóle powinno się wybierać przy zawieraniu małżeństwa które jest ładniejsze i tyle.
- gunernialne
- Currently:Dominicana
- Posty: 1725
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Mamy tutajSzczur Karolek pisze: ↑śr sty 07, 2026 2:19 pm W temacie jedzenia:
1. Polskie i generalnie wschodnioeuropejskie jedzenie jest niedobre, dużo mięsa, niesmaczne połączenia i jeszcze wszechobecny koperek…
2. Brzydzą mnie stołówki i bary mleczne - śmierdzą brudną szmatą i tak samo smakują podawane tam potrawy (i jeszcze wszechobecny koperek).
3. „Nie lepiej zrobić w domu?” Nie, nie lepiej. Nie mam ochoty gotować ani przede wszystkim zmywać i sprzątać.
4. Mrożonki są niedobre. Obojętnie, czy chodzi o warzywa czy pizzę. Zamrożone jedzenie podane po odmrożeniu i podgrzaniu też.
5. Dziwi mnie, że ludzie tak chętnie jedzą mięso i nie przeszkadza im, że trzeba było zabić zwierzę, żeby mieli kotleta albo szynkę.
6. Nie lubię pizzy z miejsc typu Pizza Hut czy Domino’s, kiedyś się zajadałam, ale ból żołądka po tym jest straszny, uznaję tylko pizzę neapolitańską.
7. Żarcie z McDonald’s wcale nie jest dobre.
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
- Herbatazmiodem
- LouiBag
- Posty: 329
- Rejestracja: pt wrz 20, 2024 11:56 am
Akceptuję acz nie rozumiem.Szczur Karolek pisze: ↑śr sty 07, 2026 2:57 pm Właśnie dlatego napisałam to w „niepopularnych opiniach”![]()
Chlip koperek
Nie wiem czy niepopularne ale jedziemy z tym
1. Wolę chamska pizze w polskim stylu z sosem czosnkowym niż włoska
dagrasso>jakiś neapolitański placek z sosem pomidorowym. Do tego lubię ananasa na pizzy. Lubię włoską kuchnię ale trochę mnie irytuje milion zasad w jaki sposób mogę zjeść lub wypić dana rzecz.
2. Związek 20-latki ze starszym facetem (załóżmy że po 30-tce) to nie jest grooming, a często spotykam się z taką opinia. Kobiety w tym wieku mogą pić alkohol, prowadzić samochód, decydują o swojej karierze, mogą mieć dzieci, więc dlaczego w kwestii związkowej nagle je infinatylizujemy. Zgodzę się, że to jest bardzo młody wiek, często na tym etapie życia dowiadujemy się czego oczekujemy od związku i jak rozpoznać toksyczne zachowania, ale wiek partnera nie ma tu nic do rzeczy. Zarówno młodszy jak i starszy partner może wykazywać toksyczne zachowania i starać się nas zmanipulować.
3. Tez niestety przyłącze się do opinii, że wiele Polek nie ma gustu i dodatkowo nie sądzę, żebyśmy się wyróżniały specjalnie na plus jeżeli chodzi o inne nacje. Bardzo mi się nie podoba, że umniejszamy kobietom z innych krajów jak np. Niemcy, że one są takie brzydkie a my najpiękniejsze na świecie xd to chyba typowo wschodnie myślenie, bo Ukrainki mieszkające w PL, też często się tak wypowiadają o nas. Jeżeli chodzi o brak gustu to widziałam opinie na tym wątku, że jesteśmy bardzo zachowawcze jeżeli chodzi o styl (w sensie że wybieramy jakieś bezpieczne klasyki). Mnie to za bardzo nie razi i mam wrażenie, że często jest zupełnie na odwrót i wiele kobiet jest "too much". Brwi robione jak od stempla, rzęsy 10:1, usta powiększone ma być widać. Włosy albo blond albo czarne. Zamiast podkreślać nasze cechy, przerabiamy się na zupełnie kogoś innego. Do tego obsesja, żeby było widać logo. Z drugiej strony często obserwuje młode dziewczyny, które mają taki styl a'la księgowa. Oczywiście to taka generalizacja, bo widzę też mnóstwo stylowych dziewczyn. I oczywiście ostatecznie nic mi do tego jak kto się ubiera, ale czasami widzę dziewczyny która maja ogromny potencjał, który albo maskują albo zupełnie ukrywają
4. Uważam, że Rachel z "przyjaciół" oraz Gaby z "Gotowych na wszystko" to jedne z bardziej toksycznych postaci serialowych. A uznawane są, za ikoniczne ze względu na pretty privillage.
1. Wolę chamska pizze w polskim stylu z sosem czosnkowym niż włoska
2. Związek 20-latki ze starszym facetem (załóżmy że po 30-tce) to nie jest grooming, a często spotykam się z taką opinia. Kobiety w tym wieku mogą pić alkohol, prowadzić samochód, decydują o swojej karierze, mogą mieć dzieci, więc dlaczego w kwestii związkowej nagle je infinatylizujemy. Zgodzę się, że to jest bardzo młody wiek, często na tym etapie życia dowiadujemy się czego oczekujemy od związku i jak rozpoznać toksyczne zachowania, ale wiek partnera nie ma tu nic do rzeczy. Zarówno młodszy jak i starszy partner może wykazywać toksyczne zachowania i starać się nas zmanipulować.
3. Tez niestety przyłącze się do opinii, że wiele Polek nie ma gustu i dodatkowo nie sądzę, żebyśmy się wyróżniały specjalnie na plus jeżeli chodzi o inne nacje. Bardzo mi się nie podoba, że umniejszamy kobietom z innych krajów jak np. Niemcy, że one są takie brzydkie a my najpiękniejsze na świecie xd to chyba typowo wschodnie myślenie, bo Ukrainki mieszkające w PL, też często się tak wypowiadają o nas. Jeżeli chodzi o brak gustu to widziałam opinie na tym wątku, że jesteśmy bardzo zachowawcze jeżeli chodzi o styl (w sensie że wybieramy jakieś bezpieczne klasyki). Mnie to za bardzo nie razi i mam wrażenie, że często jest zupełnie na odwrót i wiele kobiet jest "too much". Brwi robione jak od stempla, rzęsy 10:1, usta powiększone ma być widać. Włosy albo blond albo czarne. Zamiast podkreślać nasze cechy, przerabiamy się na zupełnie kogoś innego. Do tego obsesja, żeby było widać logo. Z drugiej strony często obserwuje młode dziewczyny, które mają taki styl a'la księgowa. Oczywiście to taka generalizacja, bo widzę też mnóstwo stylowych dziewczyn. I oczywiście ostatecznie nic mi do tego jak kto się ubiera, ale czasami widzę dziewczyny która maja ogromny potencjał, który albo maskują albo zupełnie ukrywają
4. Uważam, że Rachel z "przyjaciół" oraz Gaby z "Gotowych na wszystko" to jedne z bardziej toksycznych postaci serialowych. A uznawane są, za ikoniczne ze względu na pretty privillage.
-
Grubababa
Nareszcie jakaś kontrowersja na wątku.Szczur Karolek pisze: ↑śr sty 07, 2026 2:56 pm Nic, po prostu go nie lubię. A widząc jego popularność w naszym kraju uznałam, że moja opinia na jego temat jest niepopularna i dlatego napisałam to w tym wątku.
- gunernialne
- Currently:Dominicana
- Posty: 1725
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
E, tutaj się chyba wszyscy zgodzimygunernialne pisze: ↑śr sty 07, 2026 4:02 pm Jeszcze temat papieża i można się rozejść w absolutnej niezgodzie xD
- Załączniki
-
- fw_1767798362128.jpg (51.8 KiB) Przejrzano 1217 razy
- gunernialne
- Currently:Dominicana
- Posty: 1725
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Nie mogłam znaleźć żeby był i wielki i żółty
-
ballerinacappuccina
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 86
- Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am
Ludzie, którzy ubierają się tylko w lumpeksach, przez co uważają się za oryginalnych i lepszych od innych, w dużej mierze wyglądają niechlujnie. Co z tego, że za dychę dorwałaś "perełkę" (rzygam tym słowem) znanej, prestiżowej marki, kiedy ta jest cała zmechacona i rozciągnięta? Ja sama mam kilka ubrań z lumpeksu, ale były kupione jako nowe lub prawie nowe - jeśli widzę w lumpie coś "luksusowego", lecz zniszczonego, to nigdy tego nie biorę. Nie rozumiem toku myślenia osób, które potrzebują np. sukienki na wesele i wolą kupić powycieraną szmatę w lumpeksie niż nową kieckę w sieciówce, byleby nie dać zarobić tym strasznym zarom i haemom. Sama idea second handów jest super i, jak wyżej napisałam, też lubię tam zaglądać, ale nikt mnie nie przekona, że w zniszczonych (ale markowych!) ubraniach człowiek wygląda dobrze.
-
Welociraptor1
- RoyalBaby
- Posty: 26
- Rejestracja: pt sie 01, 2025 11:31 am
1. Uważam, że trzymanie psa (lub kota) w mieszkaniu jest męczeniem pupila. To są zwierzęta, które mają potrzebę polowania i ruchu, a trzymanie ich w ciasnym jak na ich potrzeby pomieszczeniu jest okropne i sprzeczne z ich naturą. Co z tego, że wyjdą parę razy dziennie? To nie to samo. Plus jeżeli właściciel ma pracę, do której musi wychodzić z domu, to dochodzi zostawianie psa, zwierzęcia mocno społecznego, samego (tak, wiem, "adaptuje się").
2. Osobny krąg piekła powinien być dla ludzi trzymających w mieszkaniu psy rasy husky, chart lub inne duże psy wymagają dużej dawki ruchu.
3. Kolejny krąg to ludzie kupujący (a więc wspierający) z hodowli psy typu mops, buldog, Shar pei i podobne kaleki wyhodowane dla kaprysu, a mających z powodu rasy problemy zdrowotne. (Jakiś czas temu moje dziecko bawiło się z buldożkiem sąsiadów i właścicielka mówiła, że "on jest bardzo żywy, ale przez ten nos nie może oddychać tak wydajnie jak potrzebuje i szybko zaczyna charczeć").
4. Poza kategorią są weganie kupujący dla swoich pupili (mięsożernych z natury) karmę vege.
2. Osobny krąg piekła powinien być dla ludzi trzymających w mieszkaniu psy rasy husky, chart lub inne duże psy wymagają dużej dawki ruchu.
3. Kolejny krąg to ludzie kupujący (a więc wspierający) z hodowli psy typu mops, buldog, Shar pei i podobne kaleki wyhodowane dla kaprysu, a mających z powodu rasy problemy zdrowotne. (Jakiś czas temu moje dziecko bawiło się z buldożkiem sąsiadów i właścicielka mówiła, że "on jest bardzo żywy, ale przez ten nos nie może oddychać tak wydajnie jak potrzebuje i szybko zaczyna charczeć").
4. Poza kategorią są weganie kupujący dla swoich pupili (mięsożernych z natury) karmę vege.
Pelna zgoda co do 3 i 4. Co do 1 i 2, nie wiem czy masz świadomość ile czasu na dobę pies i kot spędza śpiąc (z potrzeby odpoczynku). W związku z czym mieszkanie jest jak najbardziej okej, jeśli potrzeba ruchu zostaje zapewniona na spacerach.Welociraptor1 pisze: ↑śr sty 07, 2026 4:26 pm 1. Uważam, że trzymanie psa (lub kota) w mieszkaniu jest męczeniem pupila. To są zwierzęta, które mają potrzebę polowania i ruchu, a trzymanie ich w ciasnym jak na ich potrzeby pomieszczeniu jest okropne i sprzeczne z ich naturą. Co z tego, że wyjdą parę razy dziennie? To nie to samo. Plus jeżeli właściciel ma pracę, do której musi wychodzić z domu, to dochodzi zostawianie psa, zwierzęcia mocno społecznego, samego (tak, wiem, "adaptuje się").
2. Osobny krąg piekła powinien być dla ludzi trzymających w mieszkaniu psy rasy husky, chart lub inne duże psy wymagają dużej dawki ruchu.
3. Kolejny krąg to ludzie kupujący (a więc wspierający) z hodowli psy typu mops, buldog, Shar pei i podobne kaleki wyhodowane dla kaprysu, a mających z powodu rasy problemy zdrowotne. (Jakiś czas temu moje dziecko bawiło się z buldożkiem sąsiadów i właścicielka mówiła, że "on jest bardzo żywy, ale przez ten nos nie może oddychać tak wydajnie jak potrzebuje i szybko zaczyna charczeć").
4. Poza kategorią są weganie kupujący dla swoich pupili (mięsożernych z natury) karmę vege.
Ja obserwuję coś zupełnie odwrotnego - ludzie mieszkający w domach jednorodzinnych wywalają swoje psy „na podwórko” żeby się „wybiegały” bo mają potrzebę ruchu. Nikt im tylko nie mówi, że pies zostawiony sam sobie do biegania między jedną tują a drugą tudzież ewentualnie goniący łaskawie rzucaną piłkę nie realizuje swoich potrzeb „w zgodzie z naturą”.
Sorry ale nie wierze, ze człowiek pracujący 8 godzin na etacie + dojazd do pracy ma odpowiednie zasoby czasowe by"wybiegać"charta czy Huskiego.mariaow pisze: ↑śr sty 07, 2026 4:45 pm Pelna zgoda co do 3 i 4. Co do 1 i 2, nie wiem czy masz świadomość ile czasu na dobę pies i kot spędza śpiąc (z potrzeby odpoczynku). W związku z czym mieszkanie jest jak najbardziej okej, jeśli potrzeba ruchu zostaje zapewniona na spacerach.
Ja obserwuję coś zupełnie odwrotnego - ludzie mieszkający w domach jednorodzinnych wywalają swoje psy „na podwórko” żeby się „wybiegały” bo mają potrzebę ruchu. Nikt im tylko nie mówi, że pies zostawiony sam sobie do biegania między jedną tują a drugą tudzież ewentualnie goniący łaskawie rzucaną piłkę nie realizuje swoich potrzeb „w zgodzie z naturą”.
Ale jakie ma znaczenie, czy taki człowiek mieszka w mieszkaniu czy w domu? Taka osoba po prostu nie ma czasu dla tego typu psa. Wypuszczenie psa takiej rasy „na podwórko przed dom” również nie spełnia jego naturalnych potrzeb.