Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Fjoki »

again pisze: ndz sty 11, 2026 12:12 am Ja też polecam film, ale bez pomijania wegańskiej propagandy :)
Moja kolejna niepopularna opinia, chociaż w sumie coraz bardziej popularna: weganizm nie jest i nie może być zdrową dietą na stałe. Może być dobry na max kilka miesięcy, ale żaden człowiek (zakładając brak jakiegoś ultra specyficznego zaburzenia metabolicznego) nie jest w stanie na dłuższą metę być w pełni zdrowy i odżywiony dobrze na wegańskim jadłospisie. Jeden człowiek może potrzebować mniej a inny więcej białka zwierzęcego, ale każdy go potrzebuje bo człowiek z natury jest wszystkożerny.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
123wiosna123
Collagen z chlorellą
Posty: 3990
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Introligatorka1980 pisze: sob sty 10, 2026 2:36 pm To znaczy wtedy, ze powinien pracować na pół etatu albo za dyzo ludzi pracuje w zespole.
To znaczy ze ktos ma fajna robotę w ktorej sie nie narobi i zarobi. Skończmy z ta kultura zapierdolu
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 111
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

Fjoki pisze: ndz sty 11, 2026 12:51 am Moja kolejna niepopularna opinia, chociaż w sumie coraz bardziej popularna: weganizm nie jest i nie może być zdrową dietą na stałe. Może być dobry na max kilka miesięcy, ale żaden człowiek (zakładając brak jakiegoś ultra specyficznego zaburzenia metabolicznego) nie jest w stanie na dłuższą metę być w pełni zdrowy i odżywiony dobrze na wegańskim jadłospisie. Jeden człowiek może potrzebować mniej a inny więcej białka zwierzęcego, ale każdy go potrzebuje bo człowiek z natury jest wszystkożerny.
Chcialabym tylko zwrócić uwagę na fakt że wszystkozernosc człowieka i weganizm się nie wykluczają wcale.
Białko roślinne ma te same aminokwasy co białko zwierzęce, w odmiennej konfiguracji oraz o innej biodostępności, ale nadal jest całkowicie możliwe dostarczyć zapotrzebowanie białka z roślin.
Jedynym składnikiem, którego naturalnie nie ma w roślinach, jest witamina B12 — wytwarzają ją wyłącznie mikroorganizmy, a zwierzęta jedynie ją akumulują (szczególnie przeżuwacze).
Jendak suplementacja B12 na diecie wegańskiej nie różni się zasadniczo od tej w przemysłowej hodowli zwierząt — weganie przyjmują ją bezpośrednio, a zwierzęta otrzymują ją pośrednio poprzez wzbogacaną paszę.
duppajasio
Koczkodan
Posty: 107
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

ballerinacappuccina pisze: sob sty 10, 2026 11:10 pm Mam jedną dość kontrowersyjną opinię, która nasunęła mi się po całej tej dyskusji, czy ratowałbyś z pożaru psa czy dziecko. Większość dumnie powtarzała, że jak to tak psa ratować, trzeba ratować dziecko, bo dziecko to człowiek, a pies to zwierzę! A później obejrzałam na Netflixie dokument o Woodstocku 99, popatrzyłam na to, co ludzie tam wyprawiali, jak media określały ich zachowanie jako zezwierzęcenie. I tak sobie pomyślałam: my wcale nie zachowujemy się jak zwierzęta - my jesteśmy zwierzętami. Cała ta nasza "kultura", "cywilizacja", "duchowość" to zwykła iluzja. Iluzja, w której żyjemy od tysięcy lat, która ma sprawić, żebyśmy poczuli się czymś lepszym od innych stworzeń zamieszkujących tą planetę, która ma wytworzyć w nas poczucie jakiegoś celu naszego istnienia, nadać jemu jakikolwiek sens. Człowiek jest zwierzęciem i to niezbyt skomplikowanym.
Przede wszystkim to nikt nie wie, jak się zachowa w czasie pożaru, powodzi itp. Wiedzieć to może przeszkolony strażak, a nie zwykły czlowiek. Takie rozważania są po prostu bez sensu.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3979
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Wiedza wcale nie leży na ulicy i wcale nie jest tak łatwo ją znaleźć nawet w Internecie.
Większość dostępnej wiedzy to truizmy i banały, których nawet nie trzeba czytać.

Chociażby pierwszy z brzegu przykład - niech będzie inwestowanie. Pierdyliard kont na tiktoku i doradców którzy Ci powiedzą że wydawaj mniej niż zarabiasz, buduj poduszkę finansową i inwestuj - no shit sherlock! Groundbreaking! Co ciekawe jak inwestuj w praktyce i w co to już tak chętnie nie mówią :P
To samo jest w każdej dziedzinie - diety, ćwiczenia, porady dotyczące kariery. Niczego konkretnego za darmo się dowiesz. Tak samo książki i poradniki.
Awatar użytkownika
Fauna060
RealDiamond
Posty: 763
Rejestracja: sob sie 09, 2025 6:21 pm

Post autor: Fauna060 »

PEONIA pisze: ndz sty 11, 2026 11:21 am Wiedza wcale nie leży na ulicy i wcale nie jest tak łatwo ją znaleźć nawet w Internecie.
Większość dostępnej wiedzy to truizmy i banały, których nawet nie trzeba czytać.

Chociażby pierwszy z brzegu przykład - niech będzie inwestowanie. Pierdyliard kont na tiktoku i doradców którzy Ci powiedzą że wydawaj mniej niż zarabiasz, buduj poduszkę finansową i inwestuj - no shit sherlock! Groundbreaking! Co ciekawe jak inwestuj w praktyce i w co to już tak chętnie nie mówią :P
To samo jest w każdej dziedzinie - diety, ćwiczenia, porady dotyczące kariery. Niczego konkretnego za darmo się dowiesz. Tak samo książki i poradniki.
Ja uważam, że bardzo dużo da się dowiedzieć za darmo, ale nie jest to opcja dla przeciętnego człowieka, ponieważ trzeba a. mieć zapał, b. umieć krytycznie myśleć, c. mówić po angielsku przynajmniej na poziomie C1, bo większość publikacji jest właśnie w tym języku.

Jak zrobisz gruntowny research i spędzisz nad tym bardzo dużo czasu, to jesteś w stanie znaleźć info na każdy temat. Problem w tym, że większość ludzi jest na to zwyczajnie za leniwa, albo nie potrafi tego zrozumieć (na zasadzie - spróbuj wytłumaczyć babci na czym polega blockchain). Takie truizmy i banały są też popularne, bo ludzie lubią sobie łechtać ego, że są ''ponad czymś'' - obserwuję kanał o inwestowaniu, to znaczy że jestem rozsądna, ch*j że kanał mi podpowiada, że żeby zostać milionerką muszę kupić planer za 150 złotych i odkładać codziennie dychę do koperty.
Aliteracja
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: czw lip 14, 2022 12:02 pm

Post autor: Aliteracja »

Każdy, kto pije alkohol przynajmniej raz w tygodniu, jest alkoholikiem.

Jeśli ludzie nie jedliby mięsa, byliby zdrowsi.
he he
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
SkrzydełkaZhooters
Posty: 209
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Home made ozdoby z masy cukrowej na tortach wyglądają kiczowato, zwłaszcza jakieś pseudośmieszne figurki, które wyglądają jakby ulepił je przedszkolak. Odblaskowe torty na w kształcie biustów, tyłków też są dla mnie szczytem cringu. Cieszę się że minął hype na mase cukrowa.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3979
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Anastazja_smietana pisze: ndz sty 11, 2026 6:01 pm Home made ozdoby z masy cukrowej na tortach wyglądają kiczowato, zwłaszcza jakieś pseudośmieszne figurki, które wyglądają jakby ulepił je przedszkolak. Odblaskowe torty na w kształcie biustów, tyłków też są dla mnie szczytem cringu. Cieszę się że minął hype na mase cukrowa.
Za to jest hype na tynki i te torty wcale lepiej nie wyglądają i jeszcze gorzej smakują. Większość tortów jakie jadłam na weselach, urodzinach w ostatnich czasach to suchy biszkopt obtoczony toną masła z cukrem. I nie bronie masy cukrowej.
Awatar użytkownika
Spagettidzem
Currently:revenge
Posty: 1186
Rejestracja: pn gru 16, 2024 3:57 pm

Post autor: Spagettidzem »

MissNobody66 pisze: śr sty 07, 2026 12:19 am
*Lato to najgorsza pora roku - jedyną zaletą są świeże owoce w sklepach i to że szybko schnie pranie, więcej nie ma.
Dla mnie jest tylko jeden plus lata - długi dzień.
Awatar użytkownika
gunernialne
Currently:Dominicana
Posty: 1726
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Aliteracja pisze: ndz sty 11, 2026 4:43 pm Każdy, kto pije alkohol przynajmniej raz w tygodniu, jest alkoholikiem.

Jeśli ludzie nie jedliby mięsa, byliby zdrowsi.
Dwa wilki. Jeden z logiczną a drugi z idiotyczną opinią xD
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Awatar użytkownika
Herbatazmiodem
LouiBag
Posty: 329
Rejestracja: pt wrz 20, 2024 11:56 am

Post autor: Herbatazmiodem »

Aliteracja pisze: ndz sty 11, 2026 4:43 pm Każdy, kto pije alkohol przynajmniej raz w tygodniu, jest alkoholikiem.

Jeśli ludzie nie jedliby mięsa, byliby zdrowsi.
Jestem rozdarta jaką dać Ci buźkę :D
g_girl
SushiRoll
Posty: 232
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

PEONIA pisze: ndz sty 11, 2026 6:08 pm Za to jest hype na tynki i te torty wcale lepiej nie wyglądają i jeszcze gorzej smakują. Większość tortów jakie jadłam na weselach, urodzinach w ostatnich czasach to suchy biszkopt obtoczony toną masła z cukrem. I nie bronie masy cukrowej.
This! Tak samo te słodycze z kateringow na weselach, z pewnością ładnie wyglądają na zdjęciach, ale w smaku są okropne. A mamy w Polsce tyle pysznych ciast.
stonkabiedry
Bagietka z szarlott
Posty: 169
Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am

Post autor: stonkabiedry »

PEONIA pisze: ndz sty 11, 2026 11:21 am Wiedza wcale nie leży na ulicy i wcale nie jest tak łatwo ją znaleźć nawet w Internecie.
A to w takim razie patrząc po liczbie lików moja opinia na ten temat będzie niepopularna, bo uważam że wiedza w tych czasach leży na ulicy, tylko większość osób nie potrafi się uczyć samodzielnie, nie myśli krytycznie i nie wie które źródła wiedzy są dobre a które niekoniecznie.
I stąd tak łatwo teraz zarobić na ebookach czy innych kursach online 🫠
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Ja dodam moją niepopularną pewnie opinię o tych "złych" staruszkach, z którymi dzieci nie chcą mieć kontaktu. Moim zdaniem życie różnie się układa. Robię w myślach fakt check przywołując przypadki z otoczenia. Czasem dzieci dorosłe nadal są dziećmi mentalnie i nie dbają o rodziców z wygody lub strachu przed ich starością. Jeden z moich znajomych nawet wprost mówił już jakiś czas temu (teraz jest po 40, wtedy 30-parę), że nie owiedza matki, bo nie może patrzeć jak ona się starzeje, zapomina, nie ogarnia. M.in. z tego powodu wyjechał do innego miasta. Aż jestem ciekawa co jest teraz. Jego matka w dobrych czasach była powiedzy na wtsokiej pozycji, zamożna, późno go urodziła z powodu kariery. Dała mu wszystko - wsparcie i usrawienie finansowe.

A patrząc w rodzinie: wieloma seniorami zajmuje się głównie jedno dziecko. Reszta czasem wpada, popatrzy, coś kupi. Myślę, że powód jest ten sam - starzenie jest trudne. Nie każdy ma siłę i empatię, żeby być przy osobie, która z roku na rok słabnie.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

PEONIA pisze: ndz sty 11, 2026 11:21 am Wiedza wcale nie leży na ulicy i wcale nie jest tak łatwo ją znaleźć nawet w Internecie.
Większość dostępnej wiedzy to truizmy i banały, których nawet nie trzeba czytać.

Chociażby pierwszy z brzegu przykład - niech będzie inwestowanie. Pierdyliard kont na tiktoku i doradców którzy Ci powiedzą że wydawaj mniej niż zarabiasz, buduj poduszkę finansową i inwestuj - no shit sherlock! Groundbreaking! Co ciekawe jak inwestuj w praktyce i w co to już tak chętnie nie mówią :P
To samo jest w każdej dziedzinie - diety, ćwiczenia, porady dotyczące kariery. Niczego konkretnego za darmo się dowiesz. Tak samo książki i poradniki.
Dzięki "Jak oszczędzać pieniądze" i "Independent trader" mieliśmy część kasy na mieszkanie. Dzięki blogom kupiliśmy książki, w których wiedza była pogłębiona. W covid i wojnie "wszyscy" sprzedawali, my kupiliśmy. Teraz jest i ciekawa dywidenda z niesprzedanych akcji, a część akcji udało się sprzedać z fajnym zyskiem.

Tak samo osoba z mojego otoczenia ma dom częściowo kupiony z bitcointa. Jest przed 30, bitcoiny kupione "za studenciaka" dla zabawy.

Ile osób ulepsza swoje biznesy dzięki radom z neta to już nie wyliczę.
bezfiranek
RoyalBaby
Posty: 19
Rejestracja: pn kwie 07, 2025 6:32 pm

Post autor: bezfiranek »

Rzeka.chaosu pisze: pn sty 12, 2026 4:40 am Ja dodam moją niepopularną pewnie opinię o tych "złych" staruszkach, z którymi dzieci nie chcą mieć kontaktu. Moim zdaniem życie różnie się układa. Robię w myślach fakt check przywołując przypadki z otoczenia. Czasem dzieci dorosłe nadal są dziećmi mentalnie i nie dbają o rodziców z wygody lub strachu przed ich starością. Jeden z moich znajomych nawet wprost mówił już jakiś czas temu (teraz jest po 40, wtedy 30-parę), że nie owiedza matki, bo nie może patrzeć jak ona się starzeje, zapomina, nie ogarnia. M.in. z tego powodu wyjechał do innego miasta. Aż jestem ciekawa co jest teraz. Jego matka w dobrych czasach była powiedzy na wtsokiej pozycji, zamożna, późno go urodziła z powodu kariery. Dała mu wszystko - wsparcie i usrawienie finansowe.

A patrząc w rodzinie: wieloma seniorami zajmuje się głównie jedno dziecko. Reszta czasem wpada, popatrzy, coś kupi. Myślę, że powód jest ten sam - starzenie jest trudne. Nie każdy ma siłę i empatię, żeby być przy osobie, która z roku na rok słabnie.
No dobra, a kto wychował te nieempatyczne dzieci? Kto był odpowiedzialny za pokazanie im świata wartości, kto ustawiał priorytety? Oswajał z tematami starości, chorób, śmierci? Jeśli np. dla kogoś ważna jest kariera i kasa, to nie dziwota, że ciśnie na dobre oceny, prestiżowe studia i dobre zarobki dziecka, ale i nie dziwota, że dla dziecka najważniejsza jest - no właśnie, kariera i kasa, i będzie wyżej stawiać prestiż i piękne życie niż bezproduktywne siedzenie ze starymi ludźmi
Awatar użytkownika
Galileo
Gacie z oceanu
Posty: 41
Rejestracja: wt lip 23, 2024 2:22 pm

Post autor: Galileo »

Opinia dotycząca błahostki, ale chyba bardzo niepopularna (jedyną znaną mi osobą, która ją podziela, jest moja mama):

Kożuch na mleku to rzecz fantastyczna i bardzo ubolewam, że nie ma już w sklepach mleka, które można przegotować i potem skonsumować ten pyszny kożuszek :'( . Kiedyś zakupiłam mleko w jakimś gospodarstwie właśnie z myślą o przegotowaniu i kożuszku. Mleko miało w sobie tyle wody, że zawartość tłuszczu wynosiła chyba 0,1% ]:-> . No i figa wyszła, a nie kożuszek.
There's a universal daddy for everyone
From universal kingdom number one
He sends his universal angels through the air
To universal dreamers everywhere.
Pagotta
GreckieWakacje
Posty: 281
Rejestracja: pn sie 18, 2025 2:02 pm

Post autor: Pagotta »

Większość ludzi nie rozumie że jeśli mają o sobie przekonanie że są bystrzy to wciąż jest duża szansa że nie są, bo większość z nas jest po prostu przeciętna albo lekko powyżej. Dodatkowo to że kogoś świat uważa za bystrego nie oznacza że tak jest w istocie i jest to de facto niesprawdzalne.

Większość ludzi nawet jeśli miała jakiś lub spory potencjał to było to w latach szkolnych i jest w dorosłości dawno nieaktualne, bo przez to jak wygląda świat większość przepala swój potencjal na siedzenie na telefonie ew ciężką pracę, deprymująca sen itd.
Pagotta
GreckieWakacje
Posty: 281
Rejestracja: pn sie 18, 2025 2:02 pm

Post autor: Pagotta »

*deprywacje snu ofc, nie zauważyłam. Jakby co to nie, sama się za wybitną nie uważam, bo mam wrażenie (i tu kolejna opinia ale nie wiem na ile popularna), że jak ktoś neguje czyjś samozachwyt to sam uważa się za kogoś znacznie odbiegającego od przeciętnej.
Hunde
Szarlotta
Posty: 443
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

g_girl pisze: ndz sty 11, 2026 8:47 pm This! Tak samo te słodycze z kateringow na weselach, z pewnością ładnie wyglądają na zdjęciach, ale w smaku są okropne. A mamy w Polsce tyle pysznych ciast.
Zgadzam się! Wolę o stokroć zwykle/domowe/babcine torty. Te współczesne wyglądają pieknie i kunsztownie, ale do jedzenia często średnio się to nadaje. Często bywa w smaku sztuczne i przesłodzone.
Greenmind94
RoyalBaby
Posty: 17
Rejestracja: pn mar 24, 2025 11:25 am

Post autor: Greenmind94 »

Opinia na dziś ;P:

według mnie nadal za mało się mówi i za mało jest usprawnień dla tzw. pokolenia kanapkowego, tj. ludzi około 30-40, którzy zajmują się z jednej strony małymi dziećmi, a z drugiej już chorującymi rodzicami. Taka sytuacja będzie się pogłębiać, bo skoro dzieci mamy coraz później, to logiczne, że coraz częściej np. 38-letnia kobieta będzie się zajmować i dwuletnim berbeciem, i rodzicami po 70*. Wcześniej nie było aż tak dużo takich sytuacji, bo nasze prababki i babki rodziły praktycznie "za dzieciaka", więc w wieku 20 lat nie musiały się jeszcze martwić staruszkami na głowie.

To sytuacja bardzo, bardzo niekomfortowa, zabierająca dużo sił i planów na życie, szczególnie przy (nadal obecnym) negatywnym podejściu do form opieki instytucjonalnej typu DPS oraz ich zaporowej cenie. Sama żyję w takim domu, gdzie praktycznie każdy musi się zajmować każdym i trudno o tym nawet komuś opowiedzieć - szczególnie kiedy ktoś ma wszystkich zdrowych domowników i umiera się u niego "na starość", a nie na choroby przewlekłe, u dziadków bywa dwa razy do roku itp. Nikt, kto nie miał takiej sytuacji, tego nie zrozumie, że w wieku 30-paru lat można być śmiertelnie zmęczonym, mając do "obsłużenia" dwa różne pokolenia ludzi.

Ergo: tak naprawdę dobrze byłoby mieć, jak za dawnych czasów, dziecko jak najwcześniej, właśnie paradoksalnie po to, aby jeszcze móc skorzystać z życia, a nie ledwo wyjść z pieluch dziecięcych i już zagrzebać się w starczych. ;)


*Oczywiście, że są sprawni staruszkowie, patrząc chociażby po pani Woydyłło czy Maryli Rodowicz :D, ale jednak często gęsto jest odwrotnie.
stonkabiedry
Bagietka z szarlott
Posty: 169
Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am

Post autor: stonkabiedry »

"Nikt, kto nie miał takiej sytuacji, tego nie zrozumie", "zrozumieją tylko osoby, które xyz"
Może niepopularne, bo często czytam i słyszę takie założenia. Baaaardzo ich nie lubię.

Nie trzeba przezyć czegoś na własnej skórze by to rozumieć, bo każdy może przeżywać podobną sytuację inaczej. Rozumieją ci, którzy są otwarci na poznanie perspektywy osób którzy się czymś dzielą i są w stanie ją uznać.

A bywa nierzadko tak, że ci co np. coś przeszli, ale lepiej sobie poradzili, albo na przykład radzili sobie bez wsparcia innych nie będą rozumieli i jeszcze dowalą.

PS. Zgadzam się z wypowiedzią wyżej i to absolutnie nie ma być przytyk personalny, ale skojarzyło mi się gdy przeczytałam ten fragment.
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

gunernialne pisze: pt sty 09, 2026 12:36 pm Przyszłe żony (i ogólnie społeczeństwo) traktują panów młodych tylko jako dodatek do swojego ładnego ślubu/wesela zapominając, że to ważny dzień także dla nich.
Najczęściej cała uwaga w przygotowaniach poświęcona jest kobiecie. To jej bukiet, ubiór, dodatki są najważniejsze - mężczyzna musi się do niej dopasować. To kobiety najczęściej decydują o rzeczach w stylu wystrój sali, charakter pierwszego tańca itd.
Rola mężczyzna sprowadza się często tylko do kwestii finansowych czy technicznych i tego, żeby zaliczył barbera przed wydarzeniem
A to nie jest tak, że panom młodym po prostu zależy dużo mniej na tej całej otoczce?
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

PEONIA pisze: ndz sty 11, 2026 6:08 pm Za to jest hype na tynki i te torty wcale lepiej nie wyglądają i jeszcze gorzej smakują. Większość tortów jakie jadłam na weselach, urodzinach w ostatnich czasach to suchy biszkopt obtoczony toną masła z cukrem. I nie bronie masy cukrowej.
W ogóle ludziom odbija na punkcie tortów. Czasem z niedowierzaniem słucham jak ludzie pół godziny dyskutują, z której cukierni jest lepszy i co kto gdzie zamówił.
A prawda jest taka, że większość polskich ciast jest o wiele lepsza niż najlepszy tort.