Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
berry blast
Currently:Dubaj
Posty: 1994
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: berry blast »

Limonene pisze: śr sty 14, 2026 2:53 pm No i tak ogólnie podsumowując mogę powiedzieć, że całe życie się wstydzę xd bo cały czas jest nad moją głową coś co akurat zrobiłam czego "normalny" człowiek by nie zrobił i jest mi głupio. I ciężko mi ocenić czy mogę jakąś sytuację opowiedzieć jako zabawną (np. że wracałam na tym nieszczęsnym rowerze bez powietrza) czy ktoś już uzna mnie za nieodpowiedzialną i głupią (bo chciałam jechać autem bez zderzaka)
Już poleciał Twój wpis 🙄 ale zdążyłam przeczytać. Tak właśnie sobie wyobrażam ADHD - totalne zakręcenie, roztrzepanie i chaos. Mam w pracy dziewczynę która twierdzi że ma ADHD a jednocześnie jest nieco flegmatyczna, wykonuje swoje obowiązki ale nie w jakimś super tempie. I potem wiesz, człowiek się zastanawia czy inny nie nadużywa takiej diagnozy wobec siebie.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3979
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

berry blast pisze: śr sty 14, 2026 3:12 pm Już poleciał Twój wpis 🙄 ale zdążyłam przeczytać. Tak właśnie sobie wyobrażam ADHD - totalne zakręcenie, roztrzepanie i chaos. Mam w pracy dziewczynę która twierdzi że ma ADHD a jednocześnie jest nieco flegmatyczna, wykonuje swoje obowiązki ale nie w jakimś super tempie. I potem wiesz, człowiek się zastanawia czy inny nie nadużywa takiej diagnozy wobec siebie.

Po aspergerze , autyzmie i wysokiej wrażliwości przyszedł czas na ADHD. (które oczywiście są realnymi problemami, żeby nie było)

Przeleć insta czy tik toka to wszystko świadczy teraz o ADHD - masz dużo znajomych - adhd, jesteś samotnikiem - adhd, nie możesz się skupić -adhd, skupiasz się i zapomiansz o całym świecie - adhd, spóżniasz się notorycznie - adhd, jesteś zawsze przed czasem - adhd.

Kilku moich znajomych też już się też zdiagnozowało samo na tik toku i tak jak piszesz o koleżance z pracy - ostatnie co bym o nich powiedziała to, że mają ADHD.
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Limonene pisze: śr sty 14, 2026 2:53 pm No i tak ogólnie podsumowując mogę powiedzieć, że całe życie się wstydzę xd bo cały czas jest nad moją głową coś co akurat zrobiłam czego "normalny" człowiek by nie zrobił i jest mi głupio. I ciężko mi ocenić czy mogę jakąś sytuację opowiedzieć jako zabawną (np. że wracałam na tym nieszczęsnym rowerze bez powietrza) czy ktoś już uzna mnie za nieodpowiedzialną i głupią (bo chciałam jechać autem bez zderzaka)
Znam trochę ludzi z adhd i szczególnie jedną kumpelę miałam z ciężkim ADHD, to ona naprawdę ciężko funkcjonuje nawet na lekach, inna w ciut lepszym stanie to też życie rollercoaster.
Z ASD też się śmieszkuje bo taki quirky I w ogóle, w pracy wszyscy oczywiście inkluzywni na papierze a jak przychodzi co do czego to zero wsparcia tylko nagany, upomnienia i oczywiście zawsze zarzucanie złych intencji. Romantyzowanie zamiast edukowania to ogromna szkoda.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Magda0888
SushiRoll
Posty: 239
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Post autor: Magda0888 »

Brida pisze: śr sty 14, 2026 11:01 am To ja w tym wątku odniosę się do poprawiania ludzi w internecie :D Powyżej jest napisane "cyfra" podczas gdy 45 to liczba. Ale właśnie nie czepiam się, bo chodzi o to, żeby komunikat wybrzmiał. Dlatego ludzie poprawiający innych w internecie chcą chyba tylko podbudować swoje ego, bo serio - czy ktoś napisze "ilość krzeseł wynosi..." czy "liczba krzeseł wynosi..." nie ma znaczenia, bo pomimo, że tylko jedna forma jest poprawna, to wypowiedź jest zrozumiała. Też mnie często oczy bolą od błędów ortograficznych i gramatycznych, ale jak można zrozumieć o co komuś chodzi to po co sobie strzępić język? Moja niepopularna opinia brzmi, że język będzie ewoluował raczej w kierunku upraszczania, a nie zadowalania "profesorów Miodków", bo ma służyć ludziom, a nie odwrotnie :)
A wiesz, że ten błąd popełniłam mimo tego, że skończyłam literaturoznawstwo? ;P Oczywiście, że to liczba ;) Ja do tego mam dystans, bo nie ma ludzi nieomylnych- nawet fachowców w danej dziedzinie. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Mogę się podpisać pod Twoim komentarzem :)
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 111
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

PEONIA pisze: śr sty 14, 2026 3:15 pm Po aspergerze , autyzmie i wysokiej wrażliwości przyszedł czas na ADHD. (które oczywiście są realnymi problemami, żeby nie było)

Przeleć insta czy tik toka to wszystko świadczy teraz o ADHD - masz dużo znajomych - adhd, jesteś samotnikiem - adhd, nie możesz się skupić -adhd, skupiasz się i zapomiansz o całym świecie - adhd, spóżniasz się notorycznie - adhd, jesteś zawsze przed czasem - adhd.

Kilku moich znajomych też już się też zdiagnozowało samo na tik toku i tak jak piszesz o koleżance z pracy - ostatnie co bym o nich powiedziała to, że mają ADHD.
Uważałabym z tym ocenianiem czy ktoś ma ADHD czy nie, bo to też jest swego rodzaju diagnozowanie. Ktoś może mieć stwierdzone ADHD a być flegmatycznym, itp.
Człowiek z ADHD przez lata może funkcjonować dobrze używając wyćwiczonych mechanizmów, a jednym nich może być powolna praca w celu uniknięcia błędów - takie osoby pracują wolniej bo kilka razy sprawdzają czy aby na pewno się nie pomyliły.
Tak samo z tym że ktoś w rozmowie z osobą z ADHD powie że może i on powinien się zdiagnozować - to niekoniecznie musi być na wyrost, jest duże grono osób, szczególnie kobiet, które nigdy nie były zdiagnozowane co nie znaczy że ADHD nie mają.
Mówienie że ktoś nie ma ADHD bo z boku oceniamy że nie funkcjonuje najgorzej też może być krzywdzące, nigdy nie wiemy z czym dana osoba się zmaga i jaki wysiłek wkłada w to żeby ogarniać to, co osobom neurotypowym przychodzi z dużą łatwością.
Pewnie mój komentarz też poleci, no ale, kto przeczyta ten przeczyta :)
Pozdrawiam, ja z ADHD, zdiagnozowana w wieku 39 lat :)
duppajasio
Koczkodan
Posty: 107
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

dziwnerzeczy pisze: śr sty 14, 2026 12:21 pm Pozytywne nastawienie do ludzi i świata jest, moim zdaniem, korzystne nie tylko dla zdrowia, ale też dla wyglądu i zachowania świeżości w późniejszym wieku.
Mam parę starszych koleżanek z pracy (tuż przed emeryturą) i parę starszych znajomych.
Te które są radosne, uśmiechnięte, ciekawe ciebie i twojej historii w celu wymiany doświadczeń życiowych wyglądają dużo lepiej niż te, które są właśnie skrzywione i wiecznie niezadowolone.

Po czasie charakter (albo historia człowieka) też trochę wypisuje się na twarzy i ciele.
Pogoda ducha też wpływa na urodę, ludzie dzięki niej są atrakcyjni. To jest moim zdaniem „to coś”, które sprawia, że podobamy się innym, nawet jeśli nie wyglądamy jak bogini. Mam niepopularną opinię, że warto to w sobie trenować i nawet czasem poudawać. To też inwestycja w naszą starość :))
Limonene
HottStripper
Posty: 913
Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm

Post autor: Limonene »

again pisze: śr sty 14, 2026 3:54 pm Tak samo z tym że ktoś w rozmowie z osobą z ADHD powie że może i on powinien się zdiagnozować - to niekoniecznie musi być na wyrost, jest duże grono osób, szczególnie kobiet, które nigdy nie były zdiagnozowane co nie znaczy że ADHD nie mają.
Z tym mi raczej chodziło o to jak ktoś mi w ten sposób odpowiada takim tonem sugerujacym że moja diagnoza to błahostka i teraz każdy ma. Taka rozmowa w tonie "umyłam ostatnio okna" "no też bym musiała w końcu umyć swoje" ale na temat ADHD
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 111
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

Limonene pisze: śr sty 14, 2026 4:30 pm Z tym mi raczej chodziło o to jak ktoś mi w ten sposób odpowiada takim tonem sugerujacym że moja diagnoza to błahostka i teraz każdy ma. Taka rozmowa w tonie "umyłam ostatnio okna" "no też bym musiała w końcu umyć swoje" ale na temat ADHD
A rozumiem, przepraszam, inaczej to odebrałam i wzięłam do siebie i poczułam się urażona 🤡 😅
SiabadabaLala

Post autor: SiabadabaLala »

Jak dla mnie mówienie w luźnych rozmowach, że ma się ADHD/autyzm/cokolwiek ze strefy psychicznej jest nie na miejscu i powoduje dyskomfort wśród rozmówców. Nie wiem czemu ludzie lubią tak to ogalaszac wszem i wobec. Nie wyobrażam sobie palnac 'Wybaczcie że się spóźniłam, ale mam dziś biegunke' ale 'spoznilam się bo jestem roztrzepana przez adhd' jest jak najbardziej okej. xD z jakichś nieznanych mi przyczyn ludzie lubią gadać o swoich chorobach psychicznych i robić z tego temat do small talku
Limonene
HottStripper
Posty: 913
Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm

Post autor: Limonene »

again pisze: śr sty 14, 2026 4:38 pm A rozumiem, przepraszam, inaczej to odebrałam i wzięłam do siebie i poczułam się urażona 🤡 😅
Zrozumiałe, słowo pisane czasem nie jest takie jasne jak by się chciało 😄
jak ktoś mi w rozmowie całkiem na serio powie ze myśli o diagnozie to będę pierwsza do pomocy
g_girl
SushiRoll
Posty: 232
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

berry blast pisze: śr sty 14, 2026 9:39 am Ale millenialsi to nie są tylko 40-latkowie. Starsza definicja wskazuje że to może być nawet zakres do roku 2000 i ich miałam na myśli.
Ja też widzę same zetki z e-papierosami, millenialsi raczej palą zwykłe, albo już rzucili
g_girl
SushiRoll
Posty: 232
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Ktoś tutaj wspomniał o USA, więc przy okazji chciałam zauważyć jak często stawiamy ten kraj jako jakiś wzorzec to mnie osobiście triggeruje (nie wiem w jakimś stopniu ta opinia jest niepopularna) 😂 Społeczeństwo USA nigdy nie grzeszyło wiedzą ogólną, jedzą śmieci, głosują na polityków jakich widzimy (przy czym co do ostatnich punktów Polacy ostatnio są nie lepsi), ich kraj nie oferuje ani dobrej opieki medycznej, ani wsparcia dla osób słabszych(bądź po prostu nie-milionerów), nie dbają o ekologię, ich konsumpcjonizm osiągnął już dawno granice absurdu, są odpowiedzialni za konflikty zbrojne. Wydaje mi się że jednak mamy trochę więcej do zaoferowania i nie powinniśmy stawiać się na niższej pozycji, a jak już chcemy coś ulepszać to może lepiej równać do takiej Szwajcarii czy Norwegii?
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

g_girl pisze: śr sty 14, 2026 6:48 pm Ktoś tutaj wspomniał o USA, więc przy okazji chciałam zauważyć jak często stawiamy ten kraj jako jakiś wzorzec to mnie osobiście triggeruje (nie wiem w jakimś stopniu ta opinia jest niepopularna) 😂 Społeczeństwo USA nigdy nie grzeszyło wiedzą ogólną, jedzą śmieci, głosują na polityków jakich widzimy (przy czym co do ostatnich punktów Polacy ostatnio są nie lepsi), ich kraj nie oferuje ani dobrej opieki medycznej, ani wsparcia dla osób słabszych(bądź po prostu nie-milionerów), nie dbają o ekologię, ich konsumpcjonizm osiągnął już dawno granice absurdu, są odpowiedzialni za konflikty zbrojne. Wydaje mi się że jednak mamy trochę więcej do zaoferowania i nie powinniśmy stawiać się na niższej pozycji, a jak już chcemy coś ulepszać to może lepiej równać do takiej Szwajcarii czy Norwegii?
Dodam od siebie coś o pracy. Amerykanie uważają, że Europejczycy są leniwi bo mamy dużo dni wolnych, a w USA nierzadkie jest pracowanie po godzinach, brak urlopu, kilka etatów. Ale moje doświadczenie pracy z Amerykanami pokazało mi, że co z tego, że pracują długo, jak są nieefektywni. Wiecznie przeciągające się projekty, ciągłe callei dyskusje a brak jest realnego działania. Nie wszyscy tacy są na szczęście, ale niestety z mojego doświadczenia wychodzi, że najgorsi są ci na najwyższych stanowiskach, najbardziej leniwi.
No i niestety jest to prawda, że generalnie bardzo są podatni na różne trendy, silny wpływ na nich mają influencerzy i gwiazdy, mam wrażenie że dużo bardziej traktują znane osoby jak autorytet niż my my w Polsce. Wspomniany brak wiedzy chyba właśnie przenosi się na taką łatwowierność i ograniczenie myślenia krytycznego.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Miałam epizod wspópracy z ludźmi między innymi ze stanów. Branża IT, ludzie z USA koordynowali projekt. To była dorywcza praca znaleziona w sieci. Takich ja jak były dziesiątki. Moim zdaniem byli bardzo skuteczni i wydajni, efektywni, od razu osiągali cel. Potrafili tak zdefiniować problem, że rozwiązanie przychodziło samo. Do tego dużą uwagę przykładali do komunikacji - pod tym względem mieli bardzo wysokie standardy. Dbali o to, żeby zwięźle wyjaśnić co chcą osiągnąć, co poprawić. Robili to bardzo kulturalnie. Byłam wtedy gówniarą, dużo rzeczy robiłam słabo, ale feedback zawsze był zachęcający, a nie dołujący. W porównaniu z naszym polskim zwyczajem forwardowania wszystkiego (trzeba się przedzierać przez maile, żeby znaleźć jedno drobne info potrzebne do pracy) to była master klasa. Dla mnie to był wzór działania i odbiło się to potem na moim podejściu w pracy.
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Rzeka.chaosu pisze: śr sty 14, 2026 7:35 pm Miałam epizod wspópracy z ludźmi między innymi ze stanów. Branża IT, ludzie z USA koordynowali projekt. To była dorywcza praca znaleziona w sieci. Takich ja jak były dziesiątki. Moim zdaniem byli bardzo skuteczni i wydajni, efektywni, od razu osiągali cel. Potrafili tak zdefiniować problem, że rozwiązanie przychodziło samo. Do tego dużą uwagę przykładali do komunikacji - pod tym względem mieli bardzo wysokie standardy. Dbali o to, żeby zwięźle wyjaśnić co chcą osiągnąć, co poprawić. Robili to bardzo kulturalnie. Byłam wtedy gówniarą, dużo rzeczy robiłam słabo, ale feedback zawsze był zachęcający, a nie dołujący. W porównaniu z naszym polskim zwyczajem forwardowania wszystkiego (trzeba się przedzierać przez maile, żeby znaleźć jedno drobne info potrzebne do pracy) to była master klasa. Dla mnie to był wzór działania i odbiło się to potem na moim podejściu w pracy.
O tak, ludzie z IT są tu wyjątkiem, ale najczęściej ze Stanami mam do czynienia w kwestiach biznesowych i operacyjnych i na tym swoją opinię opieram. A tu akurat nie jest kolorowo.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
Fauna060
RealDiamond
Posty: 763
Rejestracja: sob sie 09, 2025 6:21 pm

Post autor: Fauna060 »

Limonene pisze: śr sty 14, 2026 1:49 pm dopiero zaczęłam czytać więc odpowiadam na stary post ale boooże jak mnie to wkurza. ADHD mi dosłownie rujnuje życie w niektórych aspektach i krew mnie zalewa jak widzę na instagramie memy "ja i moje ADHD" bo ktoś zapomniał gdzie położył klucze albo ma trzydniową fazę na rozwiązywanie krzyżówek. W dodatku przez to wszystko się boję komukolwiek powiedzieć o moim ADHD bo zawsze słyszę "teraz to każdy ma" albo "no ja chyba też bym się musiał zdiagnozować". A ja mam 32 lata i diagnozę dostałam w wieku 9, nie wiem jakim cudem moja mama to ogarnęła, ale jakoś zauważyła te nietypowe zachowania i stwierdziła, że to sprawdzi z psychologiem i psychiatrą. Więc jak widzę to romantyzowanie zaburzeń to naprawdę wzbiera we mnie złość. Ostatnio nawet usłyszałam, jak ktoś powiedział, że chciałby, żeby jego dziecko miało ADHD "bo mieliby wspólny temat do rozmów" :wrrr:
Mi to też rujnuje życie i mam dość czytania o kolejnych ludziach którzy dopisują sobie literki do bio na Instagramie. Uważam, że każda osoba przedstawiająca taką samodiagnozę powinna być traktowana na równi z osobami, które kłamią na temat innych chorób w internecie i kontent robiony na czymś takim powinien podlegać pod oszustwo.
jajjaja35
Skarpeta Rakieta
Posty: 87
Rejestracja: pn wrz 25, 2023 5:57 pm

Post autor: jajjaja35 »

Pizza neapolitańska jest niesmaczna. Dużo lepsza jest rzymska, cienkie cienkie i normalne brzegi.
EmEm
MolieraDress
Posty: 1163
Rejestracja: pn lut 27, 2023 4:07 pm

Post autor: EmEm »

Ja w ogóle nie lubie pizzy 🙄 tzn zjem jak nie ma nic innego no ale nie, nie lubie 😉
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
SkrzydełkaZhooters
Posty: 209
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

EmEm pisze: czw sty 15, 2026 11:31 am Ja w ogóle nie lubie pizzy 🙄 tzn zjem jak nie ma nic innego no ale nie, nie lubie 😉
To naprawdę niepopularna opinia. Ale przypomniało mi to o tym że ja z kolei nie rozumiem fenomenu sushi :) i chyba jestem jedyna bo reszta się zachwyca.
Awatar użytkownika
Zabriskie
Channelka
Posty: 34
Rejestracja: czw sty 02, 2025 7:52 am

Post autor: Zabriskie »

Przeraża mnie nadawanie, także obcobrzmiących, często z psychologii, ale wszechobecnych, określeń sytuacjom z życia. Nadużywanie ich (rzucił mnie, to narcyz albo unikowy styl przywiązania albo nie odpisuje 2 dni to ghosting). Mam wrażenie że opowiadając czy pisząc o tym ludzie zamiast przyporządkować przeżycia autentycznym odczuciom, faktycznie je przemyśleć, puszczają to w świat bez zastanowienia, byle poszło nazwane.
Honoratalo
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm

Post autor: Honoratalo »

Zabriskie pisze: czw sty 15, 2026 11:48 am Przeraża mnie nadawanie, także obcobrzmiących, często z psychologii, ale wszechobecnych, określeń sytuacjom z życia. Nadużywanie ich (rzucił mnie, to narcyz albo unikowy styl przywiązania albo nie odpisuje 2 dni to ghosting). Mam wrażenie że opowiadając czy pisząc o tym ludzie zamiast przyporządkować przeżycia autentycznym odczuciom, faktycznie je przemyśleć, puszczają to w świat bez zastanowienia, byle poszło nazwane.
Przerażające jest w jak złym kierunku to poszło. Ludzie nie usłyszą już pogadaj z przyjaciółmi , usłyszą idź do terapeuty. Potem będą u terapeuty niektórzy tłumaczą swoje toksyczne zachowania czymś tam. W internecie ludzie masowo się diagnozują. Myślę, że to wina pseudo psychologów osób, które rzuciły się na łatwą kasę - sesja online 200-400 zł przyznajmy niebo dla niektórych.
Aby napędzić sobie klientów kopiowali jakieś treści albo z zagranicy albo z Google, teraz z Ai - a kto korzystał z Chata Gpt wie jakie durnoty potrafi stworzyć. Ktoś nie zweryfikuje i się robi papka.

Umówmy się : współcześnie najbardziej brakuje nam dobrych, wartościowych relacji. Wspierających przyjaciół.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Honoratalo pisze: czw sty 15, 2026 11:52 am Przerażające jest w jak złym kierunku to poszło. Ludzie nie usłyszą już pogadaj z przyjaciółmi , usłyszą idź do terapeuty. Potem będą u terapeuty niektórzy tłumaczą swoje toksyczne zachowania czymś tam. W internecie ludzie masowo się diagnozują. Myślę, że to wina pseudo psychologów osób, które rzuciły się na łatwą kasę - sesja online 200-400 zł przyznajmy niebo dla niektórych.
Aby napędzić sobie klientów kopiowali jakieś treści albo z zagranicy albo z Google, teraz z Ai - a kto korzystał z Chata Gpt wie jakie durnoty potrafi stworzyć. Ktoś nie zweryfikuje i się robi papka.

Umówmy się : współcześnie najbardziej brakuje nam dobrych, wartościowych relacji. Wspierających przyjaciół.
Na YT jest też pełno filmików typu mam ADHD - to przez to nie uczyłam się, chodziłamna wagary, byłam wredna, ale ale - osiągnęłam sukces - patrzecie - nagrywam na YT. Ty też możesz!
Mam bliską osobę z ADHD kiedyś spiro tego oglądałam. Na szczęście są też wyształceni i odpowiedzialni ludzie, którzy mówią, że nawet przy ADHD można zdziałać cuda, ale zaangażowaniem i systematycznością.

Ogólnie moja niepopularna opinia: nurt typu nie zakuwaj, nie staraj się, szkoła be, tylko pasje się liczą, kieruj się tylko sobą - to szkodliwe zło. Potem taki człowiek wchodzi w dorosłość i narzeka, że nikt mu nie dał tego czy tamtego. On chce i już.
Honoratalo
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm

Post autor: Honoratalo »

Rzeka.chaosu pisze: czw sty 15, 2026 12:30 pm Na YT jest też pełno filmików typu mam ADHD - to przez to nie uczyłam się, chodziłamna wagary, byłam wredna, ale ale - osiągnęłam sukces - patrzecie - nagrywam na YT. Ty też możesz!
Mam bliską osobę z ADHD kiedyś spiro tego oglądałam. Na szczęście są też wyształceni i odpowiedzialni ludzie, którzy mówią, że nawet przy ADHD można zdziałać cuda, ale zaangażowaniem i systematycznością.

Ogólnie moja niepopularna opinia: nurt typu nie zakuwaj, nie staraj się, szkoła be, tylko pasje się liczą, kieruj się tylko sobą - to szkodliwe zło. Potem taki człowiek wchodzi w dorosłość i narzeka, że nikt mu nie dał tego czy tamtego. On chce i już.
Dokładnie tak. Też miałam dużo energii ale nigdy nie diagnozowałam się pod tym kątem bo taka moda. Trochę to za bardzo jest naciągane pod tłumaczenie swoich beznadziejnych zachowań.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3979
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Rzeka.chaosu pisze: czw sty 15, 2026 12:30 pm
Ogólnie moja niepopularna opinia: nurt typu nie zakuwaj, nie staraj się, szkoła be, tylko pasje się liczą, kieruj się tylko sobą - to szkodliwe zło.
Akurat te nurty to już są od wielu lat. Tak jak pisałam w innym wątku - 10 lat temu jak kończyłam szkołę średnią to już było to gadanie, ze studia nic nie dają, liczy się pasja, wykształcenie jest bez sensu, produkcja magistrów, że potem te prymusy to pracują za 3 k miesięcznie a Ci ci zdawali ledwo mają firmy i są bogaci, że piątkowi pracują u trójkowych itp....

Ile ja się nasłuchałam tego, że studia mi nic nie dadzą. to nie macie pojęcia. I jestem sobie mega wdzięczna, ze nie posłuchałam.

Niestety część osób z mojej klasy w to uwierzyła i nie skończyła za dobrze....
Honoratalo
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm

Post autor: Honoratalo »

PEONIA pisze: czw sty 15, 2026 1:31 pm Akurat te nurty to już są od wielu lat. Tak jak pisałam w innym wątku - 10 lat temu jak kończyłam szkołę średnią to już było to gadanie, ze studia nic nie dają, liczy się pasja, wykształcenie jest bez sensu, produkcja magistrów, że potem te prymusy to pracują za 3 k miesięcznie a Ci ci zdawali ledwo mają firmy i są bogaci, że piątkowi pracują u trójkowych itp....

Ile ja się nasłuchałam tego, że studia mi nic nie dadzą. to nie macie pojęcia. I jestem sobie mega wdzięczna, ze nie posłuchałam.

Niestety część osób z mojej klasy w to uwierzyła i nie skończyła za dobrze....
Też się cieszę , że nie słuchałam. Jednak uczciwie dobrze mieć wykształcenie. Daje to możliwość rozwoju.