Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
iksde12345
GreckieWakacje
Posty: 280
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: iksde12345 »

"tak życie wygląda, że kogoś obgadujesz i gadasz o kimś, a potem z tą osobą gadasz, to normalne" ~ nie, nie jest :)
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Dieta 600 kcal
Posty: 2326
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Magi18 pisze: ndz lut 01, 2026 4:33 pm Jak ja bardzo się z tym zgadzam. To nie jest tak, że jak tylko chcemy, możemy wszystko. Predyspozycje, charakter, dzieciństwo, sposób wychowania mają ogromny wpływ na nasze życie. Czasem też potrzeba odrobiny szczęścia czy spotkania odpowiednich ludzi. Nie każdy odniesie sukces, choćby i by pracował po 20 godzin. Nie każdy ma też odwagę zostawić wszystko i przeprowadzić się, zaczynać od zera. To też nie zawsze jest takie proste jak się niektórym wydaje.
W punkt.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Dieta 600 kcal
Posty: 2326
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Kontrowersyjna wśród rodziców - można nie być zadowolonym z płci dziecka,można całe życie marzyć o chłopczyku, dostać córkę i czuć rozczarowanie oraz na odwrót, dopóki dbasz o to dziecko i traktujesz je jak należy nie ma nic złego w tym, że jesteś zawiedziony 🤷🏻‍♀️ potrzeba trochę czasu by się z tym pogodzić,każdy ma wyobrażenie na temat tego jakie chce dziecko lub jakie będzie jeśli już siedzi w brzuchu,więc nie można winić siebie lub innych za to, że im coś nie pasuje i są rozczarowani
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

Galileo pisze: pn sty 12, 2026 10:20 am Opinia dotycząca błahostki, ale chyba bardzo niepopularna (jedyną znaną mi osobą, która ją podziela, jest moja mama):

Kożuch na mleku to rzecz fantastyczna i bardzo ubolewam, że nie ma już w sklepach mleka, które można przegotować i potem skonsumować ten pyszny kożuszek :'( . Kiedyś zakupiłam mleko w jakimś gospodarstwie właśnie z myślą o przegotowaniu i kożuszku. Mleko miało w sobie tyle wody, że zawartość tłuszczu wynosiła chyba 0,1% ]:-> . No i figa wyszła, a nie kożuszek.
W pobliskich mieście u mnie jest mlekomat, do którego rolnik daje mleko i ono serio jest takie jak dawniej od krowy 😍 raz kupiłam z ciekawości bo potrzebowałam serwetki i wszystko wyszło i serwatka i ser i mama miała też ten kożuch, o którym piszesz a ja go nie lubię 😅
Lolapalosa
Channelka
Posty: 33
Rejestracja: czw kwie 06, 2023 7:07 pm

Post autor: Lolapalosa »

Nie rozumiem popularności i wiary w znaki zodiaku, jakieś ustawienia planet i inne chujemuje. Nie ma opcji że kilka miliardów ludzi na świecie będzie miało podobny charakter, bo urodzili się w tej samej godzinie itp. Nawet te niby „spersonalizowane” opisy są stworzone tak, by zawierać jak najwięcej ogólników i pasować do dużej liczby osób. Najgorzej, że kilka razy spotkałam się z sytuacją, że ludzie których uważałam za inteligentnych i fajnych wierzyli w takie brednie. Tak, bo to że jesteś lwem a inna osoba wodnikiem to na pewno powód, że się wspólnie nie dogadujecie xD wredny charakter jednej lub drugiej strony z pewnością nie ma tu nic do rzeczy ;P
PrincessKitty
Mokra Włoszka
Posty: 61
Rejestracja: wt lis 14, 2023 11:24 pm

Post autor: PrincessKitty »

agbmrctorakwin pisze: ndz lut 01, 2026 8:12 pm Często słyszę od osób będących rodzicami, że dopóki nie mam dzieci to tak naprawdę nic nie wiem o życiu, nie znam odpowiedzialności, bez dzieci życie nie ma sensu itp. ​Moim zdaniem to bzdura i zwykłe poczucie wyższości. Znam mnóstwo osób bezdzietnych, które przechodziły przez ciężkie życiowe próby, opiekowały się bliskimi czy zarządzały ogromnymi projektami i wiedzą o odpowiedzialności więcej niż niejeden rodzic. Rodzicielstwo to po prostu jedna z wielu "ścieżek", którą może wybrać człowiek - jest wymagająca, ale nie czyni nikogo lepszym czy mądrzejszym od reszty.
Tak samo denerwuje mnie podejście do kobiet, które otwarcie mówią, że nie chcą mieć dzieci: "oh, jeszcze ci się zmieni", "poznasz odpowiedniego faceta to będziesz chciała" - nie, nie zmieni się, dajcie spokój. Nie każdy uważa, że jedynym jego celem na tej ziemi jest zostawienie potomstwa
O ile rozumiem, że odpowiedzialność za dziecko to jest odpowiedzialność praktycznie 24/7, natomiast przy takich tekstach zastanawiam się:
-co tego typu rodzice robili przed dzieckiem, że nie dowiedzieli się niczego o życiu;
-czy naprawdę przed dzieckiem szli przeż życie na wyjebce, nie będąc odpowiedzialnym za nic;
-jak wyglądała ich egzystencja (bo życiem tego nie da się nazwać), skoro zanim zostali rodzicami, to ich życie nie miało sensu?

Ogólnie uważam, że ludzie z powyższą postawą są bardzo niedojrzali i nie dość, że pokładanie całego sensu życia w dziecku jest toksyczne, to łączy to się z tym, co było tutaj pisane parę dni temu- niektórzy ludzie serio robią sobie dzieci przez to, im się nudzi, nie mają żadnych celów w życiu itd. I później tacy rodzice przekazują nudne wzorce swoim dzieciom, jednocześnie mając do nich pretensje, że cały czas siedzą w kompie/telefonie/na netflixie itd., a sami robią to samo :P
Awatar użytkownika
Seyyy
BlondDoczep
Posty: 131
Rejestracja: sob kwie 06, 2024 2:44 pm

Post autor: Seyyy »

Verbena95 pisze: ndz lut 01, 2026 2:56 pm Bardzo protestuję przeciwko byciu wciąganym do "tymczasowej wspólnoty" i tego typu filozofii :) A dzień dobry mogę powiedzieć niezależnie od tego. To jest bardziej na zasadzie: widzę, że tu jesteś i szanuję to, dlatego się witam, ale nie będę tworzyć z kimś "wspólnoty", nawet jak porozmawiamy w tej kolejce i się pośmiejemy. Dla mnie to za duże słowo nieadekwatne do sytuacji.
to nie jest żadna filozofia tylko podstawy socjologii i to w dodatku omawiana na lekcjach WOSu w podstawówce XD

Wspólnota tymczasowa w socjologii to forma relacji społecznych oparta na krótkotrwałym, często przelotnym zaangażowaniu, intensywnie występująca w zurbanizowanych środowiskach (np. sceny miejskie). W odróżnieniu od trwałych, tradycyjnych wspólnot, opiera się ona na sieciowym charakterze relacji, integrując jednostki wokół doraźnych celów czy wspólnych działań, a nie stałej więzi.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

PrincessKitty pisze: pn lut 02, 2026 9:32 am O ile rozumiem, że odpowiedzialność za dziecko to jest odpowiedzialność praktycznie 24/7, natomiast przy takich tekstach zastanawiam się:
-co tego typu rodzice robili przed dzieckiem, że nie dowiedzieli się niczego o życiu;
-czy naprawdę przed dzieckiem szli przeż życie na wyjebce, nie będąc odpowiedzialnym za nic;
-jak wyglądała ich egzystencja (bo życiem tego nie da się nazwać), skoro zanim zostali rodzicami, to ich życie nie miało sensu?

Ogólnie uważam, że ludzie z powyższą postawą są bardzo niedojrzali i nie dość, że pokładanie całego sensu życia w dziecku jest toksyczne, to łączy to się z tym, co było tutaj pisane parę dni temu- niektórzy ludzie serio robią sobie dzieci przez to, im się nudzi, nie mają żadnych celów w życiu itd. I później tacy rodzice przekazują nudne wzorce swoim dzieciom, jednocześnie mając do nich pretensje, że cały czas siedzą w kompie/telefonie/na netflixie itd., a sami robią to samo :P
Myślę, że wychodzisz z założeń opartych na stereotypach dotyczących rodzicielstwa.

Po pierwsze ludzie są różni. Obracam się wsŕod rodziców i zdecydowanie mogę powiedzieć, że każdy jednak ma z dziećmi i miał przed dziećmi jakieś swoje pasje, sposoby spędzania wolnego czasu. Na ogół są to ludzie, którzy byli mega odpowiedzialni, bo każdy lub prawie każdy dorobił się mieszkania lub domu. Sporo osób ma też działki (nie tylko w Polsce) lub ciekawe biznesy. Ogólnie mówiąc rodzice, to nie jest jakaś inna kategoria ludzi.

A odpowiedzialność przy dzieciach polega na tym, że to dziecko trzeba wychować tak, żeby potem z czystym sumieniem przekazać mu wszystko to, co samemu się zrobiło. I przekazać dobrego i zaradnego człowieka społeczeństwu. A w dzisiejszych czasach (pokusy z każdej strony, mocny wpływ ludzi z sieci) nie jest to super proste.
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 555
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Seyyy pisze: pn lut 02, 2026 9:37 am to nie jest żadna filozofia tylko podstawy socjologii i to w dodatku omawiana na lekcjach WOSu w podstawówce XD

Wspólnota tymczasowa w socjologii to forma relacji społecznych oparta na krótkotrwałym, często przelotnym zaangażowaniu, intensywnie występująca w zurbanizowanych środowiskach (np. sceny miejskie). W odróżnieniu od trwałych, tradycyjnych wspólnot, opiera się ona na sieciowym charakterze relacji, integrując jednostki wokół doraźnych celów czy wspólnych działań, a nie stałej więzi.
No jeśli ktoś musi się odnosić do lekcji Wos-u i to jeszcze w podstawówce, to cóż... Ja wolę sięgać jednak trochę dalej. A życie jest czymś więcej, niż sztywne definicje wykute kiedyś na sprawdzian. Natomiast spotykam się tu z problemem braku elementarnego zrozumienia metafor. Warto więc zacząć myśleć bardziej abstrakcyjnie, to ułatwia życie. Pewnie wiele osób będzie potrzebowała literalnego wytłumaczenia danego pojęcia, myślę że będą wdzięczni.
Zjawisko z podanej definicji może sobie istnieć, i co z tego, dla mnie to nic nie zmienia. To ja definiuję swoją rzeczywistość i polecam to każdemu - można to sobie rozważyć, jeśli chcemy wejść w obszary rozważań faktycznie bardziej filozoficznych.
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 555
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Lolapalosa pisze: pn lut 02, 2026 8:02 am Nie rozumiem popularności i wiary w znaki zodiaku, jakieś ustawienia planet i inne chujemuje. Nie ma opcji że kilka miliardów ludzi na świecie będzie miało podobny charakter, bo urodzili się w tej samej godzinie itp. Nawet te niby „spersonalizowane” opisy są stworzone tak, by zawierać jak najwięcej ogólników i pasować do dużej liczby osób. Najgorzej, że kilka razy spotkałam się z sytuacją, że ludzie których uważałam za inteligentnych i fajnych wierzyli w takie brednie. Tak, bo to że jesteś lwem a inna osoba wodnikiem to na pewno powód, że się wspólnie nie dogadujecie xD wredny charakter jednej lub drugiej strony z pewnością nie ma tu nic do rzeczy ;P
Jeśli rozpatruje się astrologię (poważną astrologię, a nie proste zodiakarstwo z instagrama etc.) w kategorii chujemuje, to świadczy to o braku znajomości tematu (i tak naprawdę ignorancji). Astrologia to nie znak solarny, tego trzeba się na serio uczyć i to przez wiele lat. Znam kilku poważnych astrologów, to są bardzo intelektualnie rozwinięci, fantastyczni ludzie o dużej wiedzy o świecie, którzy mają szeroką gamę zainteresowań i są naprawdę skuteczni w swoim fachu. Bardzo wielu ludziom też pomogli w życiowych problemach. I nie oceniają rzeczywistości przez kategorie wspomnianych już chujemujów i bredni. Natomiast internet jest teraz zalany różnym brainrotem, także w tej dziedzinie. Powierzchowne zodiakarstwo nie ma nic wspólnego z tą piękną, wielowekową tradycją, jaką jest astrologia. Jest to też dziedzina, która bardzo pomaga zrozumieć innych i siebie, swoje i innych reakcje. Ale to się nie może sprowadzać do znaku solarnego, ascendentu i księżyca, to zdecydowanie za mało. To idealna dziedzina dla kogoś, ktoś lubi analizować i obserwować rzeczywistość i ludzi. Natomiast astrologia nie odpowie na wszystkie pytania, nie opisze wszystkich idealnie i np. ten wredny charakter kogoś może wynikać jeszcze z czegoś innego. To jest pewnego rodzaju wskazówka i narzędzie, ale nikt nas nie zwolni od myślenia i musimy wyważyć, na ile astrologia nam na coś odpowiada, a na ile nie. Ja z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że mój horoskop (cały horoskop - kosmogram, a nie tylko znak słoneczny) bardzo się pokrywa z moim charakterem i nie tylko.
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

Jennifer pisze: wt sty 13, 2026 3:15 pm Bez hejtu, ale właśnie takie rzeczy słyszę najczęściej, kiedy otwieram swoje pudełko xd "po co przepłacać, kup sobie thermomixa, airfryera i będziesz miała to samo w 10 minut". Tylko że najpierw trzeba zaplanować posiłek, zrobić listę zakupow, mieć czas, by zrobić zakupy i, co najważniejsze - pieniądze, żeby w taki sprzęt zainwestować. Aha, no i miejsce w kuchni.
I chęci - nie zawsze chcę mi się myśleć, co to jutro mam wziąć do pracy 😅
Awatar użytkownika
Seyyy
BlondDoczep
Posty: 131
Rejestracja: sob kwie 06, 2024 2:44 pm

Post autor: Seyyy »

Verbena95 pisze: pn lut 02, 2026 11:18 am No jeśli ktoś musi się odnosić do lekcji Wos-u i to jeszcze w podstawówce, to cóż... Ja wolę sięgać jednak trochę dalej. A życie jest czymś więcej, niż sztywne definicje wykute kiedyś na sprawdzian. Natomiast spotykam się tu z problemem braku elementarnego zrozumienia metafor. Warto więc zacząć myśleć bardziej abstrakcyjnie, to ułatwia życie. Pewnie wiele osób będzie potrzebowała literalnego wytłumaczenia danego pojęcia, myślę że będą wdzięczni.
Zjawisko z podanej definicji może sobie istnieć, i co z tego, dla mnie to nic nie zmienia. To ja definiuję swoją rzeczywistość i polecam to każdemu - można to sobie rozważyć, jeśli chcemy wejść w obszary rozważań faktycznie bardziej filozoficznych.
wiedza naukowa uznana przez ekspertów 0:1 chłopski rozum jakiejś randomki
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 555
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Seyyy pisze: pn lut 02, 2026 12:09 pm wiedza naukowa uznana przez ekspertów 0:1 chłopski rozum jakiejś randomki
Twój poziom wypowiedzi świadczy dokładnie o tobie i twoim poziomie zrozumienia rozbudowanych wypowiedzi i kulturze osobistej. Tyle w temacie, żegnam.
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 111
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

Verbena95 pisze: pn lut 02, 2026 12:14 pm Twój poziom wypowiedzi świadczy dokładnie o tobie i twoim poziomie zrozumienia rozbudowanych wypowiedzi i kulturze osobistej. Tyle w temacie, żegnam.
Jeju no... nie zrozumiałaś w jakim kontekście "wspólnota" została przywołana, osoba Ci podała na tacy definicję, a Ty zamiast przyjąć do wiadomości to dalej brniesz w zaparte 🥲
Let it go, nic się nie stało, każdemu się zdarza 🤗
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

g_girl pisze: śr sty 14, 2026 6:48 pm Ktoś tutaj wspomniał o USA, więc przy okazji chciałam zauważyć jak często stawiamy ten kraj jako jakiś wzorzec to mnie osobiście triggeruje (nie wiem w jakimś stopniu ta opinia jest niepopularna) 😂 Społeczeństwo USA nigdy nie grzeszyło wiedzą ogólną, jedzą śmieci, głosują na polityków jakich widzimy (przy czym co do ostatnich punktów Polacy ostatnio są nie lepsi), ich kraj nie oferuje ani dobrej opieki medycznej, ani wsparcia dla osób słabszych(bądź po prostu nie-milionerów), nie dbają o ekologię, ich konsumpcjonizm osiągnął już dawno granice absurdu, są odpowiedzialni za konflikty zbrojne. Wydaje mi się że jednak mamy trochę więcej do zaoferowania i nie powinniśmy stawiać się na niższej pozycji, a jak już chcemy coś ulepszać to może lepiej równać do takiej Szwajcarii czy Norwegii?

Oo tak. W życiu bym nie chciała żyć jak żyją w Ameryce. Służba zdrowia jak nie masz dobrego ubezpieczenia jest płatna i droga, brak chorobowych przez co ludzie jadą na przeciwbólowych tabletach, duża bezdomność i narkomania, bieda, śmieciowe jedzenie, które może jest tanie ale jak bardzo też niezdrowe
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 555
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

again pisze: pn lut 02, 2026 12:22 pm Jeju no... nie zrozumiałaś w jakim kontekście "wspólnota" została przywołana, osoba Ci podała na tacy definicję, a Ty zamiast przyjąć do wiadomości to dalej brniesz w zaparte 🥲
Let it go, nic się nie stało, każdemu się zdarza 🤗
Jeśli komuś się wydaje, że ja nie rozumiem definicji, to po prostu sam powinien czytać moje wypowiedzi ze zrozumieniem.
Zakończmy tą dyskusję na tym, że zjawisko opisywane w zjawisku istnieje, ale nie każdy musi się z tym zjawiskiem utożsamiać.
Po prostu będę tą osobą, która nie zwróci uwagi osobę na siłę podejmującą interakcję w sytuacji, kiedy uznam, że nie jest to stosowne, ani komfortowe. Tylko tyle i aż tyle. Gaslighting można natomiast zostawić dla tych, którzy sobie na to pozwalają. Ja nie pozwalam.
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 555
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Magi18 pisze: pn lut 02, 2026 12:39 pm Oo tak. W życiu bym nie chciała żyć jak żyją w Ameryce. Służba zdrowia jak nie masz dobrego ubezpieczenia jest płatna i droga, brak chorobowych przez co ludzie jadą na przeciwbólowych tabletach, duża bezdomność i narkomania, bieda, śmieciowe jedzenie, które może jest tanie ale jak bardzo też niezdrowe
Jak tak się pomyśli o tym wszystkim, to jest straszny kraj, w którym tak naprawdę są łamane elementarne prawa człowieka. Raz byłam i nie mam potrzeby pojechać tam jeszcze raz. Zresztą wszystkie osoby, z którymi rozmawiam, mówią to samo i mają te same wrażenia. Nie lubię też ich fake entuzjazmu i rozbuchanego ekstrawertyzmu. Zdecydowanie bardziej mi pasuje brytyjski dystans - przynajmniej jest prawdziwy. W ogóle kraje anglosaskie nie mają się w kwestiach socjalnych czym pochwalić. Ze względu na tą mentalność uważam, że sprawiedliwiej jest, że UK nie jest już w Unii. To może kontrowersyjne, ale uważam, że tak jest uczciwiej, ciągle podkreślali swoją odrębność od kontynentu i patrzą na resztę Europy z góry, proszę bardzo - nie trzeba siedzieć w Unii, jeśli to tak sprzeczne z brytyjskimi wartościami. Tylko cenę za to też należy zapłacić.
stonkabiedry
Bagietka z szarlott
Posty: 169
Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am

Post autor: stonkabiedry »

Juliaturczyniak pisze: pn lut 02, 2026 12:27 am Kontrowersyjna wśród rodziców - można nie być zadowolonym z płci dziecka,można całe życie marzyć o chłopczyku, dostać córkę i czuć rozczarowanie oraz na odwrót, dopóki dbasz o to dziecko i traktujesz je jak należy nie ma nic złego w tym, że jesteś zawiedziony 🤷🏻‍♀️
Wśrod bezdzietnych imo też kontrowersyjna.

Ja na przykład uważam że jak ktoś jest do tego stopnia zawiedziony płcią, że aż czuje rozczarowanie i musi to jakoś przepracowywać to nie był najlepszym materiałem na to by zostać rodzicem, bo ewidentnie robił to z egoistycznych pobudek żeby spełniać swoje fantazje o byciu matką czy ojcem.

W ogóle to ja mam być może niepopularną opinię, że chłopców i dziewczynki powinno się wychowywać tak samo, a normalizowanie takich postaw typu "mam wymarzoną płeć dziecka" tylko utwierdzają ludzi w stereotypowym postrzeganiu płci.

No bo dlaczego matka marzy o córce? - bo chce bawić się z nią lalkami w dom, czesać jej długie włosy, ubierać się w matching sety i robić "babskie" rzeczy itp. A jak ta dziewczynka będzie miała inne upodobania to klops. 🫠
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

Anastazja_smietana pisze: czw sty 15, 2026 11:47 am To naprawdę niepopularna opinia. Ale przypomniało mi to o tym że ja z kolei nie rozumiem fenomenu sushi :) i chyba jestem jedyna bo reszta się zachwyca.
Spróbowałam sushi po raz pierwszy w tamtym roku. Zjem, bo zjem, ale nie polubiłam i też nie rozumiem zachwytów
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Dieta 600 kcal
Posty: 2326
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Ja się do sushi musiałam przekonać po paru latach.
Kiedyś za dzieciaka spróbowałam i było bardzo niedobre,obecnie uwielbiam. Wiadomo, że nie jem tego non stop, ale od czasu do czasu.
mariaow
RealDiamond
Posty: 762
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Verbena95 pisze: pn lut 02, 2026 11:18 am No jeśli ktoś musi się odnosić do lekcji Wos-u i to jeszcze w podstawówce, to cóż... Ja wolę sięgać jednak trochę dalej. A życie jest czymś więcej, niż sztywne definicje wykute kiedyś na sprawdzian. Natomiast spotykam się tu z problemem braku elementarnego zrozumienia metafor. Warto więc zacząć myśleć bardziej abstrakcyjnie, to ułatwia życie. Pewnie wiele osób będzie potrzebowała literalnego wytłumaczenia danego pojęcia, myślę że będą wdzięczni.
Zjawisko z podanej definicji może sobie istnieć, i co z tego, dla mnie to nic nie zmienia. To ja definiuję swoją rzeczywistość i polecam to każdemu - można to sobie rozważyć, jeśli chcemy wejść w obszary rozważań faktycznie bardziej filozoficznych.
To może będzie niepopularna opinia (hehe) ale ludzie mówiący że to oni „definiują swoją rzeczywistość” i w związku z tym nie dostosowują się do norm społecznych które istnieją po to, żebyśmy jakoś funkcjonowali w społeczeństwie… no, tacy ludzie nie są za mądrzy, może tylko tyle powiem XD i może ich miejsce jest na bezludnej wyspie ;)))))
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 555
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

mariaow pisze: pn lut 02, 2026 4:34 pm To może będzie niepopularna opinia (hehe) ale ludzie mówiący że to oni „definiują swoją rzeczywistość” i w związku z tym nie dostosowują się do norm społecznych które istnieją po to, żebyśmy jakoś funkcjonowali w społeczeństwie… no, tacy ludzie nie są za mądrzy, może tylko tyle powiem XD i może ich miejsce jest na bezludnej wyspie ;)))))
Przy założeniu, że tacy ludzie mieliby ulegać presji osób zdecydowanie odbiegających od nich poziomem intelektu oraz kultury słowa, u których projekcja wygrywa każde starcie z resztkami domniemanego rozumu, mogę się zgodzić, że najlepszym wyborem byłaby dla nich bezludna wyspa.
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

MissNobody66 pisze: wt sty 20, 2026 4:23 pm Chyba najgorszy sort właścicieli zwierząt to kociarze. I od razu napiszę: tak, wiem że psiarze też nie są święci, nie, nie każdy właściciel kota jest nienormalny. Jednak kociarze to odrębny gatunek, to ludzie którzy posiadają zwierzęta i praktycznie oddają im cześć, to co tym zwierzętom jest wybaczane, jak są usprawiedliwiane i dosłownie czczone nie mieści się w mojej głowie. Ostatnio wyświetliło mi się na tiktoku parę filmików z dźwiękiem "nie podoba się to wypie*dalać" gdzie kot siedzi na stoliku z miną mordercy. Co w komentarzach? Zachwyty i pochlebstwa. Wiadomo wolnoć Tomku w swoim domku ale nie wydaje się wam że palma ludziom odbiła? To już przechodzi ludzkie pojęcie żeby tak nieprzewidywalnym zwierzętom było wybaczane że np podczas snu właściciela nagle postanowią wyskoczyć z pazurami i podrapać mu twarz. Psy obrywają niejednokrotnie za siadanie na kanapie, za lizanie właściciela po twarzy, gryzienie butów i inne takie, a kot mam wrażenie że by usiadł dupą w talerzu z obiadem właściciela i by się posikali w komentarzach z zachwytu 🤦🏻‍♀️ sorry ale dla mnie chore jest pozwalanie zwierzęciu chodzić po blatach kuchennych tam gdzie się przygotowuje jedzenie i usprawiedliwianie każdych chorych wyskoków + uważanie że to jakiś nadgatunek.
Mam dwa koty i w życiu żaden nie wyskoczył na mnie w nocy by podrapać mi twarz 🤣 w ogóle dają spać i dostosowały się do zasad domowych.
Jeśli chodzi o blaty, na początku próbowałam oduczyć, teraz mam to w nosie bo i tak jak nikogo nie ma, to koty będą wchodzić na blaty, stoły i inne wysokościowe meble 🤷
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

kotkaruda pisze: wt sty 20, 2026 8:22 pm Zgadzam się, że kociarze to sekta, i mówię to jako właścicielka kotów. Ostatnio widziałam "słodki" filmik, gdzie koty wyrywały dosłownie ludziom jedzenie z ust, grzebały w talerzach, a właściciele się z tego śmiali 🤦🏻‍♀️ ale niestety koty to też trudne i wymagające zwierzęta, na pewno nie są tak łatwe w obsłudze i bezproblemowe jak często ludzie to przedstawiają. Sama też nie popieram kotów na blacie, próbowałam oduczyć moje koty od tego, i zwyczajnie nie da się. Dla kota wskakiwanie na blat, stół, jest tak naturalne jak dla psa szczekanie. Ludzie, którzy twierdzą, że oduczyli koty wskakiwania na blat raczej oduczyli je wskakiwania w ich obecności, jak nie patrzą to koty robią co chcą, albo mają szczęście i ich koty po prostu nie są zainteresowane chodzeniem po blatach. Dodatkowo niszczenie rzeczy, zrzucanie wszystkiego z półek, stołów itd, to masakra, na kocich grupach rada na drapanie kanapy to "to postaw drapak obok", ale jak kot ma ochotę drapać kanapę to będzie drapać kanapę i nic tego nie zmieni. Do tego jeszcze nocne bieganie i hałasy, zostawianie włosów na blacie, wskakiwanie na blat po wizycie w kuwecie, grzebanie w zlewie/koszu... Kocham moje koty i dbam o nie najbardziej jak mogę, ale więcej się nie zdecyduję na kota, z perspektywy czasu chyba jednak zdecydowałabym się na psa.

Co do wypuszczania to uważam, że w ogóle powinien być zakaz wypuszczania kotów samopas.
Mnie w ogóle śmieszy jak ktoś mówi że nie może pozwolić sobie na psa i inni na to: "to weź kota", bo według większości kot jest łatwiejszy w obsłudze. No oki, nie muszę iść z nim na spacer (ale mogę jeśli chce i moje koty akceptują szelki), ale mając koty a wcześniej psy widzę, że trudniej jest z kotami. Uwielbiam je, ale ich wychowanie nie jest takie proste jak się niektórym wydaje.
Magi18
Skarpeta Rakieta
Posty: 78
Rejestracja: wt maja 21, 2024 8:21 pm

Post autor: Magi18 »

stonkabiedry pisze: czw sty 22, 2026 10:10 pm Mnie przeraża ewolucja tych przedszkolnych zwyczajów, że juz nie jest tak jak za naszych czasów tzn jak masz urodziny to przynosisz cuksy i nara tylko jest presja na przygotowywanie dla wszystkich dzieci upominkowych zestawów!!!
Więc niestety jesteśmy w mniejszości skoro takie zwyczaje się przyjmują :(
Kuzynka ma dziecko w przedszkolu, w tamtym roku były te głupotki prezentowe. Nie wszyscy rodzice takie robili i dawali, ale były. Tym roku panie na początku roku szkolnego od razu powiedziały, że ma nie być tych upominków.