Dla mnie większym wstydem niż brak umiejętności angielskiego jest gdy polski polityk nie potrafi poprawnie mówić po polsku123wiosna123 pisze: ↑czw lut 05, 2026 5:43 pm Mi tam jest wstyd za to ze wydali tyle milionów na jachty i inne duperele a nie za to ze ktos nie zna angielskiego. Nie zna to trudno. Jest posłem z Polski i zna polski. Naprawde nie wiem o co chodzi w tym naśmiewaniu sie z Polaków bo to taki zaścianek i takie to smieszne.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- agbmrctorakwin
- MoetGlass
- Posty: 250
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Nie mówiłam o wszystkich Polakach przecież tylko o bardzo konkretnej grupie. I tak, wbrew temu, co wiele osób obecnie uważa, nic się nie zmieniło i jak Cię widzą tak Cię piszą. Inna sprawa, że wiadomo po co się tam pchają, do tej "znienawidzonej Unii". Na pewno nie po to, żeby cokolwiek dla Polski ugrać.123wiosna123 pisze: ↑czw lut 05, 2026 5:43 pm Mi tam jest wstyd za to ze wydali tyle milionów na jachty i inne duperele a nie za to ze ktos nie zna angielskiego. Nie zna to trudno. Jest posłem z Polski i zna polski. Naprawde nie wiem o co chodzi w tym naśmiewaniu sie z Polaków bo to taki zaścianek i takie to smieszne.
Nic mi nie wiadomo o systemie "na kartki"PEONIA pisze: ↑czw lut 05, 2026 5:26 pm Tu milion ludzi pracuje w kawiarniach ito i nikt nie robi o to problemu, Nikt na to uwagi nie zwraca, nie ma żadnych kartek, nikt nikogo nie wyprasza. Dosłowne wyjebane.
Za to w internecie bez przerwy widzę o to spruty ludzi "jak tak można robić" i jakieś akcje typu z laptopem nie ma siedzenia - i to zawsze dotyczy ludzi czy kawiarni z innych miejscowości. Dlatego wnioskuje, ze tam to akceptowalne a reszta kraju ma do tego problem
Myślałam, że może coś realnie wiesz, ale to chyba tylko i wyłącznie kwestia twojej opinii, jednak bardziej by mnie interesowało, jak to jest realnie, przecież jeśli problem istnieje, to pewnie wszędzie, a nie że Warszawa jest jakimś wyjątkiem.
A może w Warszawie większość knajp to pralnie brudnych pieniędzy, że nie zależy im na zarobku i wszyscy mogą siedzieć cały dzień o jednej kawie. Tylko się o to nie "sprujcie", jak ty to piszesz, to jest nieco przewrotny żart
Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Po pierwsze nie mówię o "przejaskrawionym" obrazie tylko zakłamanym, który nie reprezentuje w ogóle problemu w żaden sposób (ani przejaskrawiony, ani zbyt subtelny), a po drugie to akurat ja nie wspominałam o żadnych chorobach, bo ADHD, ASD etc to nie są choroby, więc nie wiem dlaczego pijesz do mnie o chorobach.Slavvsherx pisze: ↑wt lut 03, 2026 1:19 pm Niepopularna opinia, tego rodzaju wpisy sa duzo wiekszym rakiem spolecznym niz "problem" ktory wskazuja. Spoleczenstwo czesto bagatelizuje czyjes problemy i zle traktuje ludzi z zaburzeniami psychicznymi pod plaszczykiem troski o osoby"naprawde mierzace sie z problemem". Gdy czyjes zachowania wynikajace choroby sa zbyt jaskrawe to magicznie psuje opinie o osobach "naprawde chorych" gdy objawy sa zbyt subtelne to wymysla i powinien sie zastanowic bo przeciez dane schorzenie niszczy zycia tym "naprawde chorym" A w ten idealny obrazek choregio czlowieka ktory zasluguje na wspolczucie i troske wpisuje sie promil ludzi z danym zaburzeniem, na cala reszte wylewa sie wiadro pomyj.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
- gunernialne
- Currently:Dominicana
- Posty: 1731
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Niepopularną opinią jest to, że psujecie ten wątek ciągłym odpowiadaniem sobie na każdy wpis.
Można raz czy dwa - przedstawiając swoje opozycyjne stanowisko, ale aktualnie wygląda to tak, że A odpowiada B, później B odpowiada A i do tego dołącza C odpowiadająca B i D odpowiadająca C odpowiadającej B.
Macie reakcje - używajcie ich xd a jak widzicie, że temat ma potencjał na dyskusję to idźcie na priv.
Na początku można było przeczytać na jednej stronie szereg różnych opinii a teraz jak już ktoś ma jeszcze na to chęć to musi się przedrzeć przez x stron dyskusji o dzieciach, jedzeniu, ubraniach na siłownię itd
Można raz czy dwa - przedstawiając swoje opozycyjne stanowisko, ale aktualnie wygląda to tak, że A odpowiada B, później B odpowiada A i do tego dołącza C odpowiadająca B i D odpowiadająca C odpowiadającej B.
Macie reakcje - używajcie ich xd a jak widzicie, że temat ma potencjał na dyskusję to idźcie na priv.
Na początku można było przeczytać na jednej stronie szereg różnych opinii a teraz jak już ktoś ma jeszcze na to chęć to musi się przedrzeć przez x stron dyskusji o dzieciach, jedzeniu, ubraniach na siłownię itd
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
nie wiem jak na południu, ale na północy sporo zwykłych, tanich kawiarni ma mleko roślinne/bez laktozyg_girl pisze: ↑czw lut 05, 2026 9:18 am Są urocze, ale są małe i nie siedzą tam ludzie z laptopami przez pół dnia, chcesz usiąść płacisz koperto ale miejsca i warunków żeby zostać dłużej tam nie ma(btw moich znajomych z komputerami wyproszono gdy siedzieli dłużej ale to w innym kraju południowym). Często w kawiarnii pracuje tylko właściciel który za epsreso przyjmuje tylko gotówkę = nie wydaje fiskali = nie placi podatków. W Polsce by to nie przeszło. No i te kawy typu cappuccino najczęściej są w pojemności 150ml, co zużywa mniej produktów (mleka), szybciej się pije i wychodzi. Z mlekiem roślinnym bądź bez laktozy nie spotkałam sie nigdy, chyba że w jakiejś fancy kawiarni w stylu zachodnim - ale to nie są te tanie kawiarenki które Polacy mają na myśli.
Temat rzeka, kawa od zawsze była tam tańsza i fajnie, ale porównywanie tak odmiennych biznesów 1:1 bez uwzględnienia tych wszystkich czynników jest bez sensu.
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Moja niepopularna opinia jest taka, że chyba trzeba założyć wątek "Niepopularne opinie o życiu z offtopani". Nie spodziewałam się, że nawet na dziale hydepark trzeba się trzymać tytułu. :Dgunernialne pisze: ↑czw lut 05, 2026 8:00 pm Niepopularną opinią jest to, że psujecie ten wątek ciągłym odpowiadaniem sobie na każdy wpis.
Można raz czy dwa - przedstawiając swoje opozycyjne stanowisko, ale aktualnie wygląda to tak, że A odpowiada B, później B odpowiada A i do tego dołącza C odpowiadająca B i D odpowiadająca C odpowiadającej B.
Macie reakcje - używajcie ich xd a jak widzicie, że temat ma potencjał na dyskusję to idźcie na priv.
Na początku można było przeczytać na jednej stronie szereg różnych opinii a teraz jak już ktoś ma jeszcze na to chęć to musi się przedrzeć przez x stron dyskusji o dzieciach, jedzeniu, ubraniach na siłownię itd
A tak serio - możesz pomijać wpisy z cytatami i szukać tych zaczynających się od "Moja niepopularna opinia...".
- agbmrctorakwin
- MoetGlass
- Posty: 250
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Znajdując ten wątek byłam pewna, że jego głównym celem jest właśnie dyskusja na temat tych niepopularnych opinii. Uważam, że byłoby bez sensu korzystanie z samych reakcji. Poza tym z tego co widziałam to sama odpowiadasz na niektóre wpisy w tym wątkugunernialne pisze: ↑czw lut 05, 2026 8:00 pm Niepopularną opinią jest to, że psujecie ten wątek ciągłym odpowiadaniem sobie na każdy wpis.
Można raz czy dwa - przedstawiając swoje opozycyjne stanowisko, ale aktualnie wygląda to tak, że A odpowiada B, później B odpowiada A i do tego dołącza C odpowiadająca B i D odpowiadająca C odpowiadającej B.
Macie reakcje - używajcie ich xd a jak widzicie, że temat ma potencjał na dyskusję to idźcie na priv.
Na początku można było przeczytać na jednej stronie szereg różnych opinii a teraz jak już ktoś ma jeszcze na to chęć to musi się przedrzeć przez x stron dyskusji o dzieciach, jedzeniu, ubraniach na siłownię itd
Wydaje mi się, że założycielka wątku kilka stron temu pisała, że jak najbardziej dyskusje są mile widziane. Czasami nasze niepopularne opinie bazowane są na nieprawdziwych informacjach i fajnie, jeśli ktoś je tutaj prostuje (sama inaczej spojrzałam na pewne kwestie po niektórych komentarzach w tym wątki).gunernialne pisze: ↑czw lut 05, 2026 8:00 pm Niepopularną opinią jest to, że psujecie ten wątek ciągłym odpowiadaniem sobie na każdy wpis.
Można raz czy dwa - przedstawiając swoje opozycyjne stanowisko, ale aktualnie wygląda to tak, że A odpowiada B, później B odpowiada A i do tego dołącza C odpowiadająca B i D odpowiadająca C odpowiadającej B.
Macie reakcje - używajcie ich xd a jak widzicie, że temat ma potencjał na dyskusję to idźcie na priv.
Na początku można było przeczytać na jednej stronie szereg różnych opinii a teraz jak już ktoś ma jeszcze na to chęć to musi się przedrzeć przez x stron dyskusji o dzieciach, jedzeniu, ubraniach na siłownię itd
i am a god
- gunernialne
- Currently:Dominicana
- Posty: 1731
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Macie oczywiście rację, jeśli chodzi o faktyczną dyskusję hmm mi też bardziej chodziło o takie odpowiedzi, które z czasem bardziej schodzą w jakieś poboczne przytyki oddalając się od prawdziwej dyskusji.Jennifer pisze: ↑czw lut 05, 2026 9:02 pm Wydaje mi się, że założycielka wątku kilka stron temu pisała, że jak najbardziej dyskusje są mile widziane. Czasami nasze niepopularne opinie bazowane są na nieprawdziwych informacjach i fajnie, jeśli ktoś je tutaj prostuje (sama inaczej spojrzałam na pewne kwestie po niektórych komentarzach w tym wątki).
A finalnie też po prostu ciężko czasami nadążyć za poszczególnymi opiniami, gdy nagle x osób przez kolejne strony kręci się wokół jednego tematu. Oddziałuje to na dynamikę watku - osobom, które nie są na bieżąco ciężko wejść w dyskusję na poruszany właśnie temat a nowe opinie nie są interesujące, ponieważ przepadają w natłoku odpowiedzi do omawianego x stron watku
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
-
Aleksandra11111
- Tritonotti
- Posty: 172
- Rejestracja: śr lip 10, 2024 2:54 pm
Uważam, że nie ma nic złego w tym, ze to kobieta dba o dom, gotuje i dba o całą rodzinę
Irytują mnie osoby które zawsze muszą dołożyć swoje trzy grosze. Nie potrafią przemilczeć tematu/przytaknąć/powiedzieć krótko „mam inne zdanie ale ok”, każda ich dyskusja z drugą osobą to jak debata gdzie jeden musi zaorać drugiego.
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Pewnie, że nie ma nic złego, jeśli ktoś to lubi i w tym się spełnia. Nie trzeba takich osób demotywować. Aż się dziwię, że dostajesz negatywne reakcje.Aleksandra11111 pisze: ↑pt lut 06, 2026 1:26 am Uważam, że nie ma nic złego w tym, ze to kobieta dba o dom, gotuje i dba o całą rodzinę
Facetowi nikt nie napisze, że to źle że lubi majsterkować i naprawiać rzeczy w domu, zamiast wziąć fachowca. Nie trzeba ani 1. wciskać kogoś w tradycyjne role, ani 2. krytykować ludzi, którzy dobrze się w nich czują i wybierają je świadomie.
Nie lubię marnowania żywności i staram się tego unikać - nie kupować za dużo, zjadać wszystko. ALE jak widzę przepisy na jedzenie - zupy, makarony czy inne sałatki tzw. "śmieciówki" albo "z czyszczenia lodówki" to bardzo mnie to obrzydza 
Jestem tego samego zdania, jeżeli tylko robi to z własnej woli i czerpie z tego przyjemność.Aleksandra11111 pisze: ↑pt lut 06, 2026 1:26 am Uważam, że nie ma nic złego w tym, ze to kobieta dba o dom, gotuje i dba o całą rodzinę
Uważam, że kobiety, które rezygnują z pracy zawodowej i zajmują się tylko domem, są bezmyślne, żeby nie powiedzieć dosłowniej głupie.
Nie trafiają do mnie argumenty w stylu, że partner/mąż zabezpiecza finansowo całą rodzinę, że chcę poświęcić się wychowaniu dzieci, a dzieci mają już np. 5 lat. Po prostu nie kumam, że chłop zarabia, a ja ogarniam chatę i wszystko, co się z tym wiąże. Kobieta powinna mieć własne pieniądze, bo nie wiadomo, co będzie za chwile. Pomijając sprawy oczywiste takie jak choroba, śmierć partnera, po banalne- facet postanawia odejść. Inna rzecz, że nie mam pojęcia, co te kobiety robią z czasem- sprzątają non stop, obiady dwudaniowe robią? Rozumiem matki 2-3 latków, które mają możliwość pozwolenia sobie na tak długą przerwę w pracy, ale te, które rezygnują z niej w ogóle, bo ich facet nie ma z tym problemu, są dla mnie leniwe, pozbawione ambicji, bezmyślne.
Nie trafiają do mnie argumenty w stylu, że partner/mąż zabezpiecza finansowo całą rodzinę, że chcę poświęcić się wychowaniu dzieci, a dzieci mają już np. 5 lat. Po prostu nie kumam, że chłop zarabia, a ja ogarniam chatę i wszystko, co się z tym wiąże. Kobieta powinna mieć własne pieniądze, bo nie wiadomo, co będzie za chwile. Pomijając sprawy oczywiste takie jak choroba, śmierć partnera, po banalne- facet postanawia odejść. Inna rzecz, że nie mam pojęcia, co te kobiety robią z czasem- sprzątają non stop, obiady dwudaniowe robią? Rozumiem matki 2-3 latków, które mają możliwość pozwolenia sobie na tak długą przerwę w pracy, ale te, które rezygnują z niej w ogóle, bo ich facet nie ma z tym problemu, są dla mnie leniwe, pozbawione ambicji, bezmyślne.
Tak świat jest skonstruowany, że niestety, by mieć swoje pieniądze, trzeba pracować. I nie kupuję tego, jak niektóre kobiety mówią, że "mąż daje mi pieniądze" - still, to nadal nie są twoje pieniądze i w każdym momencie facet może cię od nich odciąć. W tej okrutnie demonizowanej pracy na etat u janusza przynajmniej masz jakąś umowę, a nawet jak cię wywalą - pozostaje ci doświadczenie. Jak taki facet wyrzuci cię na bruk w wieku 40 lat, a ty jesteś bez wykształcenia i doświadczenia, nie masz dużego pola do popisu na rynku pracy. Nie powiedziałam tu niczego odkrywczego zapewne, więc dodam coś niepopularnego: kobiety rezygnujące z pracy są kompletnie nieodpowiedzialne, naiwne i nie myślą przyszłościowo, bo są zaślepione obietnicami męża, że zawsze będą miały dostęp do kasy. Nie mówiąc już o tym, jaki przykład (a raczej jego brak) dają swoim córkom.Magda0888 pisze: ↑pt lut 06, 2026 10:37 am Uważam, że kobiety, które rezygnują z pracy zawodowej i zajmują się tylko domem, są bezmyślne, żeby nie powiedzieć dosłowniej głupie.
Nie trafiają do mnie argumenty w stylu, że partner/mąż zabezpiecza finansowo całą rodzinę, że chcę poświęcić się wychowaniu dzieci, a dzieci mają już np. 5 lat. Po prostu nie kumam, że chłop zarabia, a ja ogarniam chatę i wszystko, co się z tym wiąże. Kobieta powinna mieć własne pieniądze, bo nie wiadomo, co będzie za chwile. Pomijając sprawy oczywiste takie jak choroba, śmierć partnera, po banalne- facet postanawia odejść. Inna rzecz, że nie mam pojęcia, co te kobiety robią z czasem- sprzątają non stop, obiady dwudaniowe robią? Rozumiem matki 2-3 latków, które mają możliwość pozwolenia sobie na tak długą przerwę w pracy, ale te, które rezygnują z niej w ogóle, bo ich facet nie ma z tym problemu, są dla mnie leniwe, pozbawione ambicji, bezmyślne.
i am a god
-
malloryknox
- Mokra Włoszka
- Posty: 64
- Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm
Dodajmy do tego, że popularny trend trad wife, zachęcający kobiety do siedzenia w domu, cofa nas o dobre kilkadziesiąt, o ile nie kilkaset lat. I nie, to nie jest feminizm na zasadzie "niech każdy robi co chce", bo w feminizmie nie chodzi o działanie na szkodę kobiet, a tym właśnie jest świadowe pozbawianie się rozwoju i środków do życia.Jennifer pisze: ↑pt lut 06, 2026 10:50 am Tak świat jest skonstruowany, że niestety, by mieć swoje pieniądze, trzeba pracować. I nie kupuję tego, jak niektóre kobiety mówią, że "mąż daje mi pieniądze" - still, to nadal nie są twoje pieniądze i w każdym momencie facet może cię od nich odciąć. W tej okrutnie demonizowanej pracy na etat u janusza przynajmniej masz jakąś umowę, a nawet jak cię wywalą - pozostaje ci doświadczenie. Jak taki facet wyrzuci cię na bruk w wieku 40 lat, a ty jesteś bez wykształcenia i doświadczenia, nie masz dużego pola do popisu na rynku pracy. Nie powiedziałam tu niczego odkrywczego zapewne, więc dodam coś niepopularnego: kobiety rezygnujące z pracy są kompletnie nieodpowiedzialne, naiwne i nie myślą przyszłościowo, bo są zaślepione obietnicami męża, że zawsze będą miały dostęp do kasy. Nie mówiąc już o tym, jaki przykład (a raczej jego brak) dają swoim córkom.
Dodatkowo mam wrażenie, że takie kobiety głupieją, nie mają nowych zainteresowań, nie idą z technologią. Ich zadaniem jest nakarmić rodzinę i posprzątać w domu. Nic nie wiedzą o tym, co się dzieje na świecie, ale mogą ci wymienić całą nową kolekcję Pepco czy Sinsaya. Mam kilka takich znajomych, które gdy zaczęły wzrastać stopy procentowe to się cieszyły, bo przecież skoro więcej płacą, to szybciej kredyt się spłaci :D Jeszcze żeby ten czas jakoś zagospodarowały dla siebie, jakieś zajęcia grupowe, ćwiczenia, spacery... no ale najczęściej to jest kawa i ciasto u psiapsi
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Ja uważam, że sytuacje są różne. Jeśli niepracująca dziewczyna wie, że odziedziczy po dziadkach czy rodzicach (np. jest jedynaczką lub ma dobre relacje z rodzeństwem), wie, że ma wsparcie rodziny lub potrafi zarabiać (dużo dziewczyn dorabia, sprzedaje rękodzieło, itp.) - to jest spoko. Często takie dziewczyny żyją w rodzinach wielopokoleniowych i czują się bezpiecznie. W najgorszym okresie przejściowym / podczas szukania pracy rodzice wesprą finansowo, pomogą przy dzieciach.
Natomiast ktoś odcięty od rodziców, bez dochodu, uciekający do bogatego faceta, do krainy wróżek i jednorożców, faktycznie może mieć problem. Takich dziewczyn jest sporo i potem po rozstaniu desperacko szukają innego providera.
Natomiast ktoś odcięty od rodziców, bez dochodu, uciekający do bogatego faceta, do krainy wróżek i jednorożców, faktycznie może mieć problem. Takich dziewczyn jest sporo i potem po rozstaniu desperacko szukają innego providera.
-
ballerinacappuccina
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 86
- Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am
Ciągnięcie kasy od rodziców będąc dorosłym człowiekiem również jest oznaką braku odpowiedzialności. A z tym dziedziczeniem to też jest loteria, ile to jest przypadków, że ktoś jest przekonany, że dostanie super fajny spadek, a przy odczytaniu testamentu jest srogie zdziwienie.Rzeka.chaosu pisze: ↑pt lut 06, 2026 11:01 am Ja uważam, że sytuacje są różne. Jeśli niepracująca dziewczyna wie, że odziedziczy po dziadkach czy rodzicach (np. jest jedynaczką lub ma dobre relacje z rodzeństwem), wie, że ma wsparcie rodziny lub potrafi zarabiać (dużo dziewczyn dorabia, sprzedaje rękodzieło, itp.) - to jest spoko. Często takie dziewczyny żyją w rodzinach wielopokoleniowych i czują się bezpiecznie. W najgorszym okresie przejściowym / podczas szukania pracy rodzice wesprą finansowo, pomogą przy dzieciach.
Natomiast ktoś odcięty od rodziców, bez dochodu, uciekający do bogatego faceta, do krainy wróżek i jednorożców, faktycznie może mieć problem. Takich dziewczyn jest sporo i potem po rozstaniu desperacko szukają innego providera.
-
Aleksandra11111
- Tritonotti
- Posty: 172
- Rejestracja: śr lip 10, 2024 2:54 pm
Pewnie jest jakaś część takich kobiet, ale są w życiu też rzeczy ważniejsze niż dobra materialne. Budowanie rodziny, relacji, wychowywanie dziecka, jasne, że to świetnie robią też kobiety na etacie, ba! Kobiety na 1.5 etatu również są świetnymi mamami, ale są też dużo bardziej zmęczone i jednak nie dbają o siebie tak jak kobieta, która ma ten komfort i może zostać w domu. Nie mówię o dbaniu o siebie w sensie estetycznym, mówię o dbaniu o swoją psychikę, o lepszy mentalny komfort życia. Jeśli są kobiety, które ten czas „marnują” na pepco, sinsay czy kawki z koleżanką to jest ich wybór, ale uwierz mi, że jest całe mnóstwo kobiet w domu, które poza życiem tradycyjnym pomagają mężczyznom w prowadzeniu działalności np. „dwie drogi, wspólny cel ;)”jenta pisze: ↑pt lut 06, 2026 10:57 am Dodatkowo mam wrażenie, że takie kobiety głupieją, nie mają nowych zainteresowań, nie idą z technologią. Ich zadaniem jest nakarmić rodzinę i posprzątać w domu. Nic nie wiedzą o tym, co się dzieje na świecie, ale mogą ci wymienić całą nową kolekcję Pepco czy Sinsaya. Mam kilka takich znajomych, które gdy zaczęły wzrastać stopy procentowe to się cieszyły, bo przecież skoro więcej płacą, to szybciej kredyt się spłaci :D Jeszcze żeby ten czas jakoś zagospodarowały dla siebie, jakieś zajęcia grupowe, ćwiczenia, spacery... no ale najczęściej to jest kawa i ciasto u psiapsi
Uwierz mi, że ja jako dziecko wychowane przez samotna mamę pracująca na pełen etat było mi okrutnie przykro jako maluch kiedy mama nigdy nie mogła zwolnić się z pracy, żeby zobaczyć mój występ w szkole czy przedszkolu, na dzień mamy mojej nigdy nie było, bo musiała pracować aby utrzymać mnie i brata. To dla dorosłej osoby może być pierdola, Ale ja pamiętam płacz jak każde dziecko przytulało mamę i składało jej życzenia a ja siedziałam z panią pry biurku. Więc rozumiem kobiety, które chcą zostać w domu, w życiu liczy się coś więcej niż pieniądze a jeśli taką kobietę zostawi facet, zostanie bez oszczędności itd to uwierz mi, że większość dobrze sobie poradzi. Te kobiety nie są głupie wbrew temu co mówisz, twoje ocenianie jest bardzo krzywdzące i trochę przykre jest to, że życie widzisz tylko w takim kontekście materialnym
-
Aleksandra11111
- Tritonotti
- Posty: 172
- Rejestracja: śr lip 10, 2024 2:54 pm
jenta pisze: ↑pt lut 06, 2026 10:57 am Dodatkowo mam wrażenie, że takie kobiety głupieją, nie mają nowych zainteresowań, nie idą z technologią. Ich zadaniem jest nakarmić rodzinę i posprzątać w domu. Nic nie wiedzą o tym, co się dzieje na świecie, ale mogą ci wymienić całą nową kolekcję Pepco czy Sinsaya. Mam kilka takich znajomych, które gdy zaczęły wzrastać stopy procentowe to się cieszyły, bo przecież skoro więcej płacą, to szybciej kredyt się spłaci :D Jeszcze żeby ten czas jakoś zagospodarowały dla siebie, jakieś zajęcia grupowe, ćwiczenia, spacery... no ale najczęściej to jest kawa i ciasto u psiapsi
Dodatkowo będąc na etacie te kobiety też „głupieją” idąc tym tropem. Praca, dom i tak w kółko. Takie kobiety totalnie nie mają czasu na rozwój a już zwłaszcza jeśli pracują w zawodzie, w którym możliwości nauki i rozwoju są ograniczone
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Nie pisalam nic o ciagnieciu kasy, tylko o pomocy w razie trudności. Normalne rodziny tak funkcjonowaly i funkcjonują. To się nazywa wsparcie i każdy człowiek, niezależnie od tego jak bardzo "silny i niezależny" jest może kiedyś potrzebować wsparcia.ballerinacappuccina pisze: ↑pt lut 06, 2026 11:05 am Ciągnięcie kasy od rodziców będąc dorosłym człowiekiem również jest oznaką braku odpowiedzialności. A z tym dziedziczeniem to też jest loteria, ile to jest przypadków, że ktoś jest przekonany, że dostanie super fajny spadek, a przy odczytaniu testamentu jest srogie zdziwienie.
-
malloryknox
- Mokra Włoszka
- Posty: 64
- Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm
Ale ty mówisz o samotnej mamie, a to jest zupełnie coś innego. Bo twoja mama nie miała innego wyjścia - nie mogła brać udział w ww wydarzeniach, bo musiała zarabiać pieniądze. A my mówimy o sytuacjach, w których jest dwoje rodziców, a matka rezygnuje z pracy, bo wygodniej jest jej siedzieć w domu. Nie oszukujmy się, większości naiwnych kobiet tak jest po prostu wygodniej - po co mają zasuwać w robocie, skoro dostają kasę od męża. Ciekawi mnie, jak życie takich kobiet będzie wyglądało na stare lata, kiedy z emerytury będą miały okrągłe 0, bo w życiu nie skalały sobie rączek pracą.Aleksandra11111 pisze: ↑pt lut 06, 2026 11:10 am Uwierz mi, że ja jako dziecko wychowane przez samotna mamę pracująca na pełen etat było mi okrutnie przykro jako maluch kiedy mama nigdy nie mogła zwolnić się z pracy, żeby zobaczyć mój występ w szkole czy przedszkolu, na dzień mamy mojej nigdy nie było, bo musiała pracować aby utrzymać mnie i brata. To dla dorosłej osoby może być pierdola, Ale ja pamiętam płacz jak każde dziecko przytulało mamę i składało jej życzenia a ja siedziałam z panią pry biurku. Więc rozumiem kobiety, które chcą zostać w domu, w życiu liczy się coś więcej niż pieniądze a jeśli taką kobietę zostawi facet, zostanie bez oszczędności itd to uwierz mi, że większość dobrze sobie poradzi. Te kobiety nie są głupie wbrew temu co mówisz, twoje ocenianie jest bardzo krzywdzące i trochę przykre jest to, że życie widzisz tylko w takim kontekście materialnym