Wieczne dawanie szans, tłumaczenie wszystkiego autyzmem jest normalizowaniem przesuwania granic przez agresorów i drogą do nikąd dla ich ofiar. Wobec agresorów należy być bezwzględnym i np. bezwzględnie wyciąć ich ze swojego życia, skoro szkodzą. Teraz ludzie mają tendencje do zwalania swoich lub czyichś złych zachowań na autyzm, adhd i tzw. "spektrum" itd. No nie. Nie wszystko jest względne. Szansę można dać raz, dwa, ale nie ciągle, warto to doprecyzować. Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że takie zachowanie nam nie odpowiada. Natomiast przy pewnych zachowaniach szans nie należy dawać w ogóle. Jak ktoś cię pośrednio lub bezpośrednio obraża, to raczej nie ma co liczyć na pozytywną relację z taką osobą.Fjoki pisze: ↑ndz lut 08, 2026 7:48 pm Wszystko jest względne. To że dorosły nie znaczy że świadomy, czy wiadomo czy nie jest np autystyczny albo nie ma upośledzenia? Każdy zareaguje jak uważa. Ja uważam, że generalnie warto dać szansę na poprawę a żeby ją dać, to trzeba zakomunikować i postawić granicę. Wszystko zależy od dokładnej sytuacji.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
-
123wiosna123
- Collagen z chlorellą
- Posty: 3990
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Obecnie Vinted stało sie jakas platforma do wystawiania zdjęć coś typu instagram. Chciałam kupić spodnie ale nie widac jak wyglądają same spodnie za to mozna zobaczyć zbliżenia na wypięte pośladki, panie ktore nie stoją po prostu w spodniach zeby je pokazać tylko maja wypięta dupe, koniecznie jedna noga wyciągnięta do przodu.
I niech wstawiają co chca ale chciałabym zobaczyć po prostu spodnie a nie jakies powyginane przed lustrem kobiety
I niech wstawiają co chca ale chciałabym zobaczyć po prostu spodnie a nie jakies powyginane przed lustrem kobiety
A może one mają problemy z kręgosłupem?123wiosna123 pisze: ↑pn lut 09, 2026 2:05 pm Obecnie Vinted stało sie jakas platforma do wystawiania zdjęć coś typu instagram. Chciałam kupić spodnie ale nie widac jak wyglądają same spodnie za to mozna zobaczyć zbliżenia na wypięte pośladki, panie ktore nie stoją po prostu w spodniach zeby je pokazać tylko maja wypięta dupe, koniecznie jedna noga wyciągnięta do przodu.
I niech wstawiają co chca ale chciałabym zobaczyć po prostu spodnie a nie jakies powyginane przed lustrem kobiety
Uważam, że to chamstwo i buractwo, jak po odebraniu przesyłki z vinted się od razu nie potwierdza w apce. Nie szanuję takich kupujących i zawsze mam ochotę jechać i odebrać gratisa.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
-
mokryziemniak
- Channelka
- Posty: 36
- Rejestracja: pn gru 09, 2024 1:05 pm
Ja nie lubię jak ktoś daje losowe śmieci do paczek.
-
astronautka123
Tak mnie naszło ostatnio... Uważam, że pierwsze odcinki Świata według Kiepskich są nieśmieszne i żenujące (nikt mi nie powie, że "cycu" "hehe mam pomysła" "żona męża w skórze węża" to coś śmiesznego, ten humor po latach brzmi jeszcze gorzej). Później nadeszły złote czasy tego serialu. Ostatnie lata poziom spadł, ale te odcinki zaraz po zmianie reżysera przez kilka lat to dla mnie złoto (zwłaszcza trio śmieciarzy, Paździoch i Jolasia). Wiem, że wiele osób sądzi odwrotnie.
- gunernialne
- Currently:Dominicana
- Posty: 1731
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
A dla mnie ta produkcja to zawsze był po prostu zwykły serial dla prostej rozrywki, do którego ludzie dorabiają sobie po latach jakieś nieopisane wartości, ogromną głębię i cenny przekazastronautka123 pisze: ↑pn lut 09, 2026 3:37 pm Tak mnie naszło ostatnio... Uważam, że pierwsze odcinki Świata według Kiepskich są nieśmieszne i żenujące (nikt mi nie powie, że "cycu" "hehe mam pomysła" "żona męża w skórze węża" to coś śmiesznego, ten humor po latach brzmi jeszcze gorzej). Później nadeszły złote czasy tego serialu. Ostatnie lata poziom spadł, ale te odcinki zaraz po zmianie reżysera przez kilka lat to dla mnie złoto (zwłaszcza trio śmieciarzy, Paździoch i Jolasia).
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
-
astronautka123
Ja nic nie dorabiam. Po prostu porównuję średni humor z jeszcze gorszym ;) raczej guilty pleasure. nikt nigdy chyba nie uważał tego za jakoś majstersztyk z ukrytymi prawdami o ludzkości. Jednak coś sprawiło, że serial przetrwał ciut dłużej niż graczykowie itdgunernialne pisze: ↑pn lut 09, 2026 3:42 pm A dla mnie ta produkcja to zawsze był po prostu zwykły serial dla prostej rozrywki, do którego ludzie dorabiają sobie po latach jakieś nieopisane wartości, ogromną głębię i cenny przekaz
Też tego nie lubię, ale ja śmieci nie daję nigdy.
Specjalnie zainwestowałam w customer experience xd dodaję w kopertce saszetki herbaty smakowej (indywidualnie pakowane of course), jako taki mały miły akcent. Też do jednym perfum chcę dodać dodatkowo próbki innych perfum (jak ktoś w końcu kupi xd). Uważam, że to nie są śmieci.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
To uwazasz ze każdy kto dostal kredyt to dlatego, ze przysłowiowo kradnie? Dziwna teoriaJuliaturczyniak pisze: ↑czw sty 29, 2026 9:07 am Prawda jest taka, że nawet jeśli pracujesz uczciwie to nie masz możliwości wzięcia kredytu. Szczególnie będąc młodym człowiekiem. Nie masz opcji wzięcia kredytu i płacenia na niego rat, gdzie rata kredytu wynosi tyle co przeciętny czynsz mieszkania w większym mieście - 3/4 tysiące. To już sporo mówi na ten temat.
Kochana, a gdzie Ty masz takie czynsze. W centrum Warszawy czynsze często są poniżej 1k, chyba że mowa o jakichś prestiżowych osiedlach o wysokim standardzie ale nawet na takim Białym Kamieniu masz za średniej wielkości mieszkanie czynsz jakoś z 1500.Juliaturczyniak pisze: ↑czw sty 29, 2026 9:07 am Prawda jest taka, że nawet jeśli pracujesz uczciwie to nie masz możliwości wzięcia kredytu. Szczególnie będąc młodym człowiekiem. Nie masz opcji wzięcia kredytu i płacenia na niego rat, gdzie rata kredytu wynosi tyle co przeciętny czynsz mieszkania w większym mieście - 3/4 tysiące. To już sporo mówi na ten temat.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Laska pewnie miała na myśli opłatę za wynajem ....
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Ja tego chyba nigdy z własnej woli nie włączyłam. Czułam przy tym serialu wstyd :D i współczułam Halince i Boczkowi (zawsze go zjechali). Czy był odcienek, kiedy Halinka rzuca to wszystko i wyjeżdża w Bieszczady?astronautka123 pisze: ↑pn lut 09, 2026 3:37 pm Tak mnie naszło ostatnio... Uważam, że pierwsze odcinki Świata według Kiepskich są nieśmieszne i żenujące (nikt mi nie powie, że "cycu" "hehe mam pomysła" "żona męża w skórze węża" to coś śmiesznego, ten humor po latach brzmi jeszcze gorzej). Później nadeszły złote czasy tego serialu. Ostatnie lata poziom spadł, ale te odcinki zaraz po zmianie reżysera przez kilka lat to dla mnie złoto (zwłaszcza trio śmieciarzy, Paździoch i Jolasia). Wiem, że wiele osób sądzi odwrotnie.
-
123wiosna123
- Collagen z chlorellą
- Posty: 3990
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Był odcinek w ktorym Paździoch chcial sie zabić ale przeżył i postanowił zmienić swoje zycie. Wyznał milosc Halince i mieli rzucić to wszystko i uciec razem do jakiegoś egzotycznego kraju. Halinka byla juz ubrana w długa zielona suknie i pakowała walizkę. Pamiętam ze ostatecznie nic z tego wyjazdu nie wyszło ale nie pamiętam z jakiego powoduRzeka.chaosu pisze: ↑pn lut 09, 2026 11:17 pm Ja tego chyba nigdy z własnej woli nie włączyłam. Czułam przy tym serialu wstyd :D i współczułam Halince i Boczkowi (zawsze go zjechali). Czy był odcienek, kiedy Halinka rzuca to wszystko i wyjeżdża w Bieszczady?
-
dziwnerzeczy
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 155
- Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm
Opłatę za wynajem też nazywa się czynszem (najmu).
Nie wiem gdzie, ale nigdy się z tym nie spotkałam. W ogłoszeniach też jest wyraźne rozróżnienie.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
- whoistilda
- RóżowePolo
- Posty: 14
- Rejestracja: wt gru 30, 2025 2:36 pm
Tak jak napisałam, wcześniej się nie spotkałam. Pewnie dlatego że nigdy nie musiałam wynajmować więc i nie musiałam się wgłębiać.whoistilda pisze: ↑wt lut 10, 2026 10:47 am Oczywiście, że pojęcie czynszu najmu istnieje - choćby w kodeksie cywilnym.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
-
dziwnerzeczy
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 155
- Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm
Ja się spotkałam jak wynajmowałam pierwsze mieszkanie z 10 lat temu. Wtedy jeszcze używałam "czynsz najmu" i "czynsz administracyjny", bo tak mówili dorośli. :D
Dopiero jakoś później w okolicy zaczęło się mówić, że zapłaci się "za wynajem" a "czynsz" zaczął oznaczać opłatę na rzecz wspólnoty mieszkaniowej i mało kto już mówi, że płaci czynsz właścicielowi mieszkania.
Jak pisałam wcześniej - nie da się w dorosłym życiu utrzymywać kontaktu ze wszystkimi ale jednocześnie uważam, ze osoby "mam kontakt z przyjaciółką trzy razy do roku i jakoś dalej się przyjaźnimy " same się oszukują albo po prostu zwyczajnie nie widza, ze tej przyjaźni już nie ma tylko została dalsza znajomość....
Jak ktoś od 10 lat buja się w okolicach 15 miejsca na Igrzyskach Olimpijskich, to powinien zrezygnować, a nie ciągnąć hajs bez szans na jakikolwiek sukces. I zalewa mnie krew jak słyszę, że ktoś pojechał na igrzyska "dobrze się bawić". Baw się za swoje może ;)
I co do relacji międzyludzkich - wkurza mnie taka jakby wiktymizacja osób, które zachowały się jak świnie i jeszcze wymaganie od osoby, która dostała po dupie by jej współczuła mimo, ze jest w 100 razy gorszej sytuacji i jeszcze dostała po dupie od bliskiej osoby . O co mi chodzi
Dziś widziałam komentarz pod rolką na tt, że jakaś dziewczyna się żaliła, ze zachorowała na raka a jej przyjaciółka ją zghostowała a potem się tłumaczyła :"ze nie chciała patrzeć jak umiera" - i tłum komentarzy "a może to było dla niej trudne" "może sobie nie dała rady" "a powiedziałaś jej, ze jej potrzebujesz?"
No tak kupmy tej przyjaciółce kwiatki i serniczek na pocieszenie bo nie dała sobie racy a przyjaciółka z rakiem gdzie może umrzeć to już chooooj jak sobie poradzi i chooooj że dla niej trudne , powinna jeszcze wesprzeć przyjaciółkę co sobie nie radzi z jej chorobą i okazać jej zrozumienie i wsparcie bo to jest dopiero tragedia
To teraz współczujemy tej, która zniknęła, bo miała w dupie, a osoba chora ma jeszcze zrozumieć, że została sama, bo komuś było niewygodnie emocjonalnie?
Ja odpukać raka nie mam ale miałam podobną historię po śmierci taty i nawet tu ją opisałam. I oczywiście pytanie - a "powiedziałaś przyjaciółce, ze potrzebujesz wsparcia?" (powiedziałam, żeby nie było) I powiedzcie mi gdzie my żyjemy., ze dorosła baba prawie 30 lat biedna nie wie co należy zrobić w takiej sytuacji i jeszcze "ojojajmy" . Nawet małpy to wiedzą
I to się pojawia regularnie w kontekście takich sytuacji.
I jeszcze takie osoby same jak są w kryzysie to Twoją pomoc i wsparcie chętnie przyjmą całymi rękami ale odwróć sytuację to "dla nich obciążające emocjonalnie". To może nie wyciągaj rączek po pomoc skoro potem sobie nie radzisz jak role się odwrócą?
Mam wrażenie, ze osoby które piszą takie mądrości to:
1. Albo się kompletnie nie szanują i tłumaczą wszystko typu ktoś im napluje w twarz plują a powiedzą, że deszcz pada
2. Albo same wycięły komuś taki numer bądź by to zrobiły w takiej sytuacji i się usprawiedliwiają
Dziś widziałam komentarz pod rolką na tt, że jakaś dziewczyna się żaliła, ze zachorowała na raka a jej przyjaciółka ją zghostowała a potem się tłumaczyła :"ze nie chciała patrzeć jak umiera" - i tłum komentarzy "a może to było dla niej trudne" "może sobie nie dała rady" "a powiedziałaś jej, ze jej potrzebujesz?"
No tak kupmy tej przyjaciółce kwiatki i serniczek na pocieszenie bo nie dała sobie racy a przyjaciółka z rakiem gdzie może umrzeć to już chooooj jak sobie poradzi i chooooj że dla niej trudne , powinna jeszcze wesprzeć przyjaciółkę co sobie nie radzi z jej chorobą i okazać jej zrozumienie i wsparcie bo to jest dopiero tragedia
Ja odpukać raka nie mam ale miałam podobną historię po śmierci taty i nawet tu ją opisałam. I oczywiście pytanie - a "powiedziałaś przyjaciółce, ze potrzebujesz wsparcia?" (powiedziałam, żeby nie było) I powiedzcie mi gdzie my żyjemy., ze dorosła baba prawie 30 lat biedna nie wie co należy zrobić w takiej sytuacji i jeszcze "ojojajmy" . Nawet małpy to wiedzą
I to się pojawia regularnie w kontekście takich sytuacji.
I jeszcze takie osoby same jak są w kryzysie to Twoją pomoc i wsparcie chętnie przyjmą całymi rękami ale odwróć sytuację to "dla nich obciążające emocjonalnie". To może nie wyciągaj rączek po pomoc skoro potem sobie nie radzisz jak role się odwrócą?
Mam wrażenie, ze osoby które piszą takie mądrości to:
1. Albo się kompletnie nie szanują i tłumaczą wszystko typu ktoś im napluje w twarz plują a powiedzą, że deszcz pada
2. Albo same wycięły komuś taki numer bądź by to zrobiły w takiej sytuacji i się usprawiedliwiają
- Juliaturczyniak
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2326
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Tak chodziło o cenę całego wynajmu czyli to co idzie do właściciela i od razu też i do spółdzielni,administracji.
PEONIA pisze: ↑wt lut 10, 2026 1:35 pm I co do relacji międzyludzkich - wkurza mnie taka jakby wiktymizacja osób, które zachowały się jak świnie i jeszcze wymaganie od osoby, która dostała po dupie by jej współczuła mimo, ze jest w 100 razy gorszej sytuacji i jeszcze dostała po dupie od bliskiej osoby . O co mi chodzi
Dziś widziałam komentarz pod rolką na tt, że jakaś dziewczyna się żaliła, ze zachorowała na raka a jej przyjaciółka ją zghostowała a potem się tłumaczyła :"ze nie chciała patrzeć jak umiera" - i tłum komentarzy "a może to było dla niej trudne" "może sobie nie dała rady" "a powiedziałaś jej, ze jej potrzebujesz?"
No tak kupmy tej przyjaciółce kwiatki i serniczek na pocieszenie bo nie dała sobie racy a przyjaciółka z rakiem gdzie może umrzeć to już chooooj jak sobie poradzi i chooooj że dla niej trudne , powinna jeszcze wesprzeć przyjaciółkę co sobie nie radzi z jej chorobą i okazać jej zrozumienie i wsparcie bo to jest dopiero tragediaTo teraz współczujemy tej, która zniknęła, bo miała w dupie, a osoba chora ma jeszcze zrozumieć, że została sama, bo komuś było niewygodnie emocjonalnie?
Ja odpukać raka nie mam ale miałam podobną historię po śmierci taty i nawet tu ją opisałam. I oczywiście pytanie - a "powiedziałaś przyjaciółce, ze potrzebujesz wsparcia?" (powiedziałam, żeby nie było) I powiedzcie mi gdzie my żyjemy., ze dorosła baba prawie 30 lat biedna nie wie co należy zrobić w takiej sytuacji i jeszcze "ojojajmy" . Nawet małpy to wiedzą![]()
I to się pojawia regularnie w kontekście takich sytuacji.![]()
I jeszcze takie osoby same jak są w kryzysie to Twoją pomoc i wsparcie chętnie przyjmą całymi rękami ale odwróć sytuację to "dla nich obciążające emocjonalnie". To może nie wyciągaj rączek po pomoc skoro potem sobie nie radzisz jak role się odwrócą?
Mam wrażenie, ze osoby które piszą takie mądrości to:
1. Albo się kompletnie nie szanują i tłumaczą wszystko typu ktoś im napluje w twarz plują a powiedzą, że deszcz pada
2. Albo same wycięły komuś taki numer bądź by to zrobiły w takiej sytuacji i się usprawiedliwiają
Miałam podobnie jak mi ktoś bliski zmarł, a ja nawet nie chciałam się żalić tylko żeby ktoś po prostu był obok. No i może nie zadręczał mnie jakimś bulszitem, ale żeby był obok. A okazało się, że ta nie ma czasu, tamta jakieś jazdy. A ja zawsze jak coś potrzebowały to lecialam... Więcej wsparcia dostałam od ludzi w pracy niż od tych "przyjaciółek"! Takich ludzi należy unikać bo widza tylko czubek swojego nosa.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
-
stonkabiedry
- Bagietka z szarlott
- Posty: 169
- Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am
Jak zachowywac sie wobec bliskich osob w zalobie to chyba powinien byc jakis przedmiot w szkole, bo mam niestety wrazenie ze to jest globalny problem, ze ludzie sie zachowuja okropnie a potem tłumaczą to tym, że "śmierć to dla nich trudny temat" xdPEONIA pisze: ↑wt lut 10, 2026 1:35 pm
Ja odpukać raka nie mam ale miałam podobną historię po śmierci taty i nawet tu ją opisałam. I oczywiście pytanie - a "powiedziałaś przyjaciółce, ze potrzebujesz wsparcia?" (powiedziałam, żeby nie było) I powiedzcie mi gdzie my żyjemy., ze dorosła baba prawie 30 lat biedna nie wie co należy zrobić w takiej sytuacji i jeszcze "ojojajmy" . Nawet małpy to wiedzą![]()
I nagle jak pierwsza fala żałoby minie pojawiaja się jak feniks z popiołów jakby nigdy nic.
A ja znam niejedną taką sytuację. Jest to dość częste wśród młodego pokolenia, ani nie idą na studia, ani do pracy (mam wokół kilka dowodów anegdotycznych, młodszych sióstr koleżanek, sprawdziłam badania i faktycznie odsetek takich osób jest znaczący).Anastazja_smietana pisze: ↑ndz lut 08, 2026 8:26 pm To się nazywa hipokryzja pt. "Moja sytuacja jest wyjątkowa, ale totalnie jestem z wami." Wszystkie kobiety które znam, które tymczasowo siedzą w domu, mają małe dzieci, mąż ma nieregularne godziny pracy/często wyjeżdża i brak pomocy ze strony rodziny. Serio nie znam żadnej zdrowej, młodej kobiety, która nie mając dzieci (lub kogoś chorego do opieki, bo takie sytuacje też się zdarzają) zdecydowałaby się poprostu siedzieć w domu z wyboru.
Nawet tutaj na Wandzie jest przykład, wątek aspirującej influ, która wybrała taki styl życia, Victoria dziennik żenady.
Zarówno w przypadku Wiktorii jak i przykładów z otoczenia często podają, że leczą się na depresję lub inne zaburzenia (nie mnie oceniać czy to prawda, czy wersja dla otoczenia, ale to też nie zawsze jest tak czarno-białe, że jeśli laska nie ma dzieci ani chorych rodziców pod opieką to siedzi w domu bez żadnego powodu).
Edit: tak w ogóle przeczytałam dopiero co cały wątek, bardzo ciekawy i dający do myślenia