Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
123wiosna123
Collagen z chlorellą
Posty: 3991
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: 123wiosna123 »

Rzeka.chaosu pisze: śr lut 11, 2026 1:55 pm Tylko pytanie o polecenie kebaba raczej nie jest zadane przez Warszawiaka, ale osobę przyjezdną. To nie do Warszawy pretensje. Zresztą mi też się czesto zdarza trafić na fajną ofertę bez namiarów i wcale nie jest w Warszawie. Ostatnio szukałam palarni kawy i wyskakiwały mi jakieś z całej Polski bez podania gdzie. Musiałam sama szukać.
Oczywisce ze pytanie o polecenia kebaba nie jest przez Warszawiaka. Takie pytanie moze zadać tylko przyjezdny a nie taki wspaniały prawdziwy Warszawiak xd
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3979
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

By rozładować atmosferę - a ja bym poszła na takie wesele czy imieniny do ciotki jakie pamiętam z dzieciństwa w latach 00
z tortem na maślanym kremie na parze, który może nie wyglądał jak z instagrama ale był dobry, ze aż się chciało dokładkę i to nie jedną a nie jak teraz sztuczny biszkopt obtoczony masłem z cukrem, z jedzeniem domowym a nie niby wyszukane a najtańszym kosztem robione i połowa z proszku kręcona i z normalnymi tańcami w parach a nie skakaniem solo jak w klubie czy jak to mówiła moja babcia "jak dzicy w Afryce" w dymie i "jadą" i "bania"
malloryknox
Mokra Włoszka
Posty: 64
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

PEONIA pisze: śr lut 11, 2026 4:33 pm By rozładować atmosferę - a ja bym poszła na takie wesele czy imieniny do ciotki jakie pamiętam z dzieciństwa w latach 00
z tortem na maślanym kremie na parze, który może nie wyglądał jak z instagrama ale był dobry, ze aż się chciało dokładkę i to nie jedną a nie jak teraz sztuczny biszkopt obtoczony masłem z cukrem, z jedzeniem domowym a nie niby wyszukane a najtańszym kosztem robione i połowa z proszku kręcona i z normalnymi tańcami w parach a nie skakaniem solo jak w klubie czy jak to mówiła moja babcia "jak dzicy w Afryce" w dymie i "jadą" i "bania"
i z kretyńskimi weselnymi zabawami w pakiecie mam nadzieję
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3979
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

malloryknox pisze: śr lut 11, 2026 4:39 pm i z kretyńskimi weselnymi zabawami w pakiecie mam nadzieję
Tych zabaw akurat nie lubię. W ogóle to coś niepokojącego się tu dzieje od kilku stron . W sensie rozumiem dyskusje i offtopy mi nie przeszkadzają ale pojawia się coś dziwnego - zaczynana się dopowiadanie i wkładanie jakiś rzeczy, których ktoś nie napisał by tylko komyś przysrać albo Wyszło na kogoś. I nawet jak wytłumaczysz , że nie o to chodziło to i tak narracja Idze w stronę

Ja nie wiem laski - czytać nie umiecie czy koniecznie chcecie udowodnić jaki ktoś jest 'zły" bo coś wam się nie podoba ?

Dobrze to widać po tym przykładzie mojego komentarza
- pisałam o torcie, tańcach i jedzenie o niczym więcej
- "z kretyńskimi weselnymi zabawami w pakiecie mam nadzieje"
- nie pisałam nic o zabawawach
- aha czyli tęsknisz na takimi zabawami i Ci się to podoba, najlepiej te zboczone (założę się, ze następną odpowiedz by taka była idąc tym tokiem)

Co jest z Wami?
malloryknox
Mokra Włoszka
Posty: 64
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

PEONIA pisze: śr lut 11, 2026 4:46 pm Tych zabaw akurat nie lubię. W ogóle to coś niepokojącego się tu dzieje od kilku stron . W sensie rozumiem dyskusje i offtopy mi nie przeszkadzają ale pojawia się coś dziwnego - zaczynana się dopowiadanie i wkładanie jakiś rzeczy, których ktoś nie napisał by tylko komyś przysrać albo Wyszło na kogoś. I nawet jak wytłumaczysz , że nie o to chodziło to i tak narracja Idze w stronę

Ja nie wiem laski - czytać nie umiecie czy koniecznie chcecie udowodnić jaki ktoś jest 'zły" bo coś wam się nie podoba ?

Dobrze to widać po tym przykładzie mojego komentarza
- pisałam o torcie, tańcach i jedzenie o niczym więcej
- "z kretyńskimi weselnymi zabawami w pakiecie mam nadzieje"
- nie pisałam nic o zabawawach
- aha czyli tęsknisz na takimi zabawami i Ci się to podoba, najlepiej te zboczone (założę się, ze następną odpowiedz by taka była idąc tym tokiem)

Co jest z Wami?
O rany, jak się odpaliłaś. Też chciałam rozładować trochę atmosferę:) cała twoja wypowiedź ma vibe "kiedyś to było, teraz to nie ma". Ciekawe, czy nasze mamy, ciotki i babcie były takie zachwycone, kiedy przed sobą miały perspektywę stania godzinami przy garach, by tego fantastycznego gotowego żarcia narobić. I ciekawe czy żeńska część gości była taka szczęśliwa, gdy w tańcu obłapiali je pijani wujkowie, a spróbuj odmówić jakiemuś facetowi tańca, to nasłuchasz się, że jesteś dzikuską i że nie wypada.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3979
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

malloryknox pisze: śr lut 11, 2026 4:50 pm O rany, jak się odpaliłaś. Też chciałam rozładować trochę atmosferę:) cała twoja wypowiedź ma vibe "kiedyś to było, teraz to nie ma". Ciekawe, czy nasze mamy, ciotki i babcie były takie zachwycone, kiedy przed sobą miały perspektywę stania godzinami przy garach, by tego fantastycznego gotowego żarcia narobić. I ciekawe czy żeńska część gości była taka szczęśliwa, gdy w tańcu obłapiali je pijani wujkowie, a spróbuj odmówić jakiemuś facetowi tańca, to nasłuchasz się, że jesteś dzikuską i że nie wypada.
Tak właśnie widać.

NIC nie pisałam o pijanych wujkach i zabawach. I dzieje się to co napisałam - już wyjeżdzasz z czymś o czym nie pisałam. Może to Ty właśnie lubisz skakać na balonie na pijanym wujku skoro tak się dopominasz tego tematu - jakby co to rozładowuje atmosferę :P mam nadzieje, ze nie masz kija w tyłku jak ja i się nie odpalisz
Lkjhgfd
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

PEONIA pisze: śr lut 11, 2026 4:33 pm By rozładować atmosferę - a ja bym poszła na takie wesele czy imieniny do ciotki jakie pamiętam z dzieciństwa w latach 00
z tortem na maślanym kremie na parze, który może nie wyglądał jak z instagrama ale był dobry, ze aż się chciało dokładkę i to nie jedną a nie jak teraz sztuczny biszkopt obtoczony masłem z cukrem, z jedzeniem domowym a nie niby wyszukane a najtańszym kosztem robione i połowa z proszku kręcona i z normalnymi tańcami w parach a nie skakaniem solo jak w klubie czy jak to mówiła moja babcia "jak dzicy w Afryce" w dymie i "jadą" i "bania"
Taki domowy torcik to bym zjadła ❤️ Też nie podoba mi się ten sztuczny vibe i instagram style i te torty wyglądające jak z obrazka, ale w smaku są zawsze średnie. Moja mama robiła najlepsze torty, niestety nie mam przepisu, a mi samej też się nie udało takiego zrobić :(
Jeśli chodzi o estetykę i atmosferę to jestem staroświecka i wcale mnie nie zachwyca nowoczesność.
EmEm
MolieraDress
Posty: 1163
Rejestracja: pn lut 27, 2023 4:07 pm

Post autor: EmEm »

Też bym poszła na takie wesele 🥳 z bigosem i schabowym a nie tyviu porcja fancy żarcia za miliony
ballerinacappuccina
Skarpeta Rakieta
Posty: 86
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Post autor: ballerinacappuccina »

malloryknox pisze: śr lut 11, 2026 4:50 pm O rany, jak się odpaliłaś. Też chciałam rozładować trochę atmosferę:) cała twoja wypowiedź ma vibe "kiedyś to było, teraz to nie ma". Ciekawe, czy nasze mamy, ciotki i babcie były takie zachwycone, kiedy przed sobą miały perspektywę stania godzinami przy garach, by tego fantastycznego gotowego żarcia narobić. I ciekawe czy żeńska część gości była taka szczęśliwa, gdy w tańcu obłapiali je pijani wujkowie, a spróbuj odmówić jakiemuś facetowi tańca, to nasłuchasz się, że jesteś dzikuską i że nie wypada.
Właśnie w tym rzecz. Każdy tęskni za tym cudownym nie-za-słodkim tortem czy schabowym, ale nikt nie myśli już o tym, że ktoś z naszej rodziny - najczęściej mama lub babcia - musi ostro zasuwać, żeby sprostać tym oczekiwaniom. W ubiegłym roku była afera w okresie komunijnym, gdy okazało się, że jeden lokal przyjął więcej gości niż był w stanie i niektórzy rodzice musieli zabierać bliskich na pizzę do żabki. Oczywiście komentarze nie zawiodły "w dupach się poprzewracało, komunie w lokalach robić, kiedyś to w garażu się przyjmowało gości, robiło domowe jedzenie i każdy był zadowolony". No jasne, nasze mamy były przeszczęśliwe, że zamiast brać udział w uroczystości muszą biegać z talerzami w upale między gośćmi i im usługiwać.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

To chyba będzie moja najmniej popularna opinia w tym wątku.

Lubię te imprezy domowe. Robię torcik, obiad, szybkie przekąski, przystawki, część oczwiście to jakieś gotowce typu chipsy. Robimy też duże majówki grillowe. Tylko, że - z niewielkimi wyjątkami :) - każdy się chociaż trochę angażuje. Mamy już swój rytm, rozklad obowiązków - każdy robi to, co lubi i w czym się czuje dobrze. Dużo potraw szykujemy wcześniej. Przy okazji pogadamy, pożartujemy. Na szczęście nie przypomina to dawnych imienin i jednej osoby przywiązanej do kuchni.

Jeśli ktoś nie lubi, to nie zmuszamy. Jest w rodzinie jedna taka osoba - będzie - ok, nie będzie - też ok. No i chyba o to chodzi, żeby było miło i nikt nie czuł się wykorzystany czy zmuszony.

Bardzo też lubię grzybobranie, a potem wspólne gotowanie potraw z tych grzybów ze znajomymi. Kiedyś mieliśmy taką tradycję, teraz trudniej się spotkać. A gotowali głównie faceci. 🤭

Nie lubię za to robić imprez dla nie-rodziny. Gości urodzinowych dziecka - tych spoza rodziny - bierzemy po prostu do sali zabaw. Ze znajomymi też wolę iść do restauracji.
sergioleone
Channelka
Posty: 36
Rejestracja: pn lut 03, 2025 9:42 am

Post autor: sergioleone »

Brida pisze: śr lut 11, 2026 9:26 am Tak, domyślam się, że dla kogoś to 15 miejsce jest spoko, ale w takim razie ja nie rozumiem co jest celem takiego sportowca, który postanowił poświęcić się danej dyscyplinie. Bo mi się wydawało zawsze, że celem sportowca jest bycie najlepszym. Nie najlepszym w 2 dziesiątce, tylko być co najmniej na podium, a i drugie miejsce nie wszystkich satysfakcjonuje z tego, co widzę w TV ;) Więc jest garstka sportowców, którzy cisną i mają predyspozycje i widać to np. po tym, jak stopniowo zdobywają coraz wyższe pozycje. Ja, gdybym wiedziała, że nie mam kompletnie szans być na podium to bym odpuściła igrzyska i sobie trenowała w wolnym czasie, dla siebie. Ale jestem otwarta na poznanie opinii osób, które w tym rzeczywiście siedzą i powiedzą jak to jest. Liczy się podium czy nie? Bo moje zdanie obecnie jest takie, że jak uprawiasz sport, żeby bić wyłącznie własne rekordy, to jest to hobby-sport ;) Nie chcę nikomu umniejszać, chciałabym autentycznie poznać inny punkt widzenia i jestem gotowa zmienić swoje zdanie jak argumenty do mnie trafią :)
Ale nad czym tu deliberować? Jest ścisła topka, przeważnie te same nazwiska w sezonie czy tam kilkuleciu, dobijają z czasem nowe osoby, nowe talenty, przejmują pałeczkę - i ich pewnie nie zadawala miejsce 15. Bo czują i wiedzą, że mają potencjał. A obok są np. nasze saneczkarki, właśnie zabezpieczyły sobie 8. miejsce w ślizgu i popłakały się na mecie ze szczęścia, bo ostatni raz tak wysoko była nasza para w 2010 roku. Może to jest maks ich możliwości? Co w tym złego, tak w zasadzie?
Awatar użytkownika
Brida
MiamiBicz
Posty: 376
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

ballerinacappuccina pisze: śr lut 11, 2026 6:28 pm Właśnie w tym rzecz. Każdy tęskni za tym cudownym nie-za-słodkim tortem czy schabowym, ale nikt nie myśli już o tym, że ktoś z naszej rodziny - najczęściej mama lub babcia - musi ostro zasuwać, żeby sprostać tym oczekiwaniom. W ubiegłym roku była afera w okresie komunijnym, gdy okazało się, że jeden lokal przyjął więcej gości niż był w stanie i niektórzy rodzice musieli zabierać bliskich na pizzę do żabki. Oczywiście komentarze nie zawiodły "w dupach się poprzewracało, komunie w lokalach robić, kiedyś to w garażu się przyjmowało gości, robiło domowe jedzenie i każdy był zadowolony". No jasne, nasze mamy były przeszczęśliwe, że zamiast brać udział w uroczystości muszą biegać z talerzami w upale między gośćmi i im usługiwać.
Nie wiem, jak w dużych miastach, ale w małych zapraszało się kobiety (kucharki lub nie 😉) spoza rodziny i one gotowały. Podobnie zastawę się pożyczało między domami i pamiętam, że każda gospodyni oznaczała swoje talerze i filiżanki od spodu określonym kolorem lakieru do paznokci 😁
Awatar użytkownika
Brida
MiamiBicz
Posty: 376
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

sergioleone pisze: śr lut 11, 2026 7:07 pm Ale nad czym tu deliberować? Jest ścisła topka, przeważnie te same nazwiska w sezonie czy tam kilkuleciu, dobijają z czasem nowe osoby, nowe talenty, przejmują pałeczkę - i ich pewnie nie zadawala miejsce 15. Bo czują i wiedzą, że mają potencjał. A obok są np. nasze saneczkarki, właśnie zabezpieczyły sobie 8. miejsce w ślizgu i popłakały się na mecie ze szczęścia, bo ostatni raz tak wysoko była nasza para w 2010 roku. Może to jest maks ich możliwości? Co w tym złego, tak w zasadzie?
No ok, jeżeli wszystkich to zadowala to moja opinia jednak jest niepopularna 😉 Bo te miliony wydawane na olimpijczyków ze skarbu państwa nie biorą się znikąd. Czy nie byłoby lepiej inwestować w mniej dyscyplin i na nich się skupić? Mamy chyba 9 medali w historii zimowych IO..? Trochę mało jak na to ile osób tam wysyłamy. Ale ok, zostawmy ten temat i moją niepopularną opinię (jakby co, to bardziej boli mnie ładowanie hajsu w piłkarzy, którzy mają znacznie większy potencjał "sponsorski"😅)
Awatar użytkownika
MissNobody66
GreckieWakacje
Posty: 281
Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm

Post autor: MissNobody66 »

Lkjhgfd pisze: śr lut 11, 2026 5:19 pm Jeśli chodzi o estetykę i atmosferę to jestem staroświecka i wcale mnie nie zachwyca nowoczesność.
Ach te nowoczesne wesela... Branża ślubna dorabia się gigantycznych pieniędzy na coraz to kolejnych wymysłach panien młodych czego pojąć nie potrafię, a już zwłaszcza marzenia o wystawnym weselu bez posiadania zasobów finansowych. Jakiś branżowy serwis ślubny zrobił ostatnio badania i 90% mężczyzn stwierdziło że są za skromną uroczystością bądź całkowitą rezygnacją z przyjęcia ze względu na koszty, ale nie kobiety... Dlatego co rusz to nowe "stoły", stoiska, ozdoby i inne bzdety. Mnie się podoba jak ludzie organizują jakieś kameralne przyjęcia albo niskim kosztem np. w stodole, a nie te nowoczesne potworki. No ale wiadomo co kto lubi.
Awatar użytkownika
berry blast
Currently:Dubaj
Posty: 1995
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

Brida pisze: śr lut 11, 2026 7:15 pm No ok, jeżeli wszystkich to zadowala to moja opinia jednak jest niepopularna 😉 Bo te miliony wydawane na olimpijczyków ze skarbu państwa nie biorą się znikąd. Czy nie byłoby lepiej inwestować w mniej dyscyplin i na nich się skupić? Mamy chyba 9 medali w historii zimowych IO..? Trochę mało jak na to ile osób tam wysyłamy. Ale ok, zostawmy ten temat i moją niepopularną opinię (jakby co, to bardziej boli mnie ładowanie hajsu w piłkarzy, którzy mają znacznie większy potencjał "sponsorski"😅)
a ja się po części z Tobą zgodzę.
polskich zawodników na IO2026 pojechało 59. liczba sztabu szkoleniowego, medycznego i technicznego szacuje się na ok. 100 osób. czyli 160 osób.
dziś mamy jeden srebrny medal. zajmujemy miejsca dalekie od podium - szóste, dziesiąte, dwudzieste trzecie. w klasyfikacji medalowej zajmujemy 17. miejsce.czy to są wymierne efekty? nie sądzę.
to są ludzie którzy trenują latami, mocno wspierani finansowo z budżetu Ministerstwa Sportu i Turystyki, finansowani przez partnerów i sponsorów prywatnych a potem jadą na IO a ich nazwisko mignie nawet niezauważone. czasem po prostu warto ze sceny zejść, zwłaszcza jeśli się nigdy na niej nie było..
Defreg56
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: czw cze 13, 2024 10:44 am

Post autor: Defreg56 »

PEONIA pisze: śr lut 11, 2026 4:33 pm By rozładować atmosferę - a ja bym poszła na takie wesele czy imieniny do ciotki jakie pamiętam z dzieciństwa w latach 00
z tortem na maślanym kremie na parze, który może nie wyglądał jak z instagrama ale był dobry, ze aż się chciało dokładkę i to nie jedną a nie jak teraz sztuczny biszkopt obtoczony masłem z cukrem, z jedzeniem domowym a nie niby wyszukane a najtańszym kosztem robione i połowa z proszku kręcona i z normalnymi tańcami w parach a nie skakaniem solo jak w klubie czy jak to mówiła moja babcia "jak dzicy w Afryce" w dymie i "jadą" i "bania"
co xd
sergioleone
Channelka
Posty: 36
Rejestracja: pn lut 03, 2025 9:42 am

Post autor: sergioleone »

berry blast pisze: śr lut 11, 2026 8:05 pm a ja się po części z Tobą zgodzę.
polskich zawodników na IO2026 pojechało 59. liczba sztabu szkoleniowego, medycznego i technicznego szacuje się na ok. 100 osób. czyli 160 osób.
dziś mamy jeden srebrny medal. zajmujemy miejsca dalekie od podium - szóste, dziesiąte, dwudzieste trzecie. w klasyfikacji medalowej zajmujemy 17. miejsce.czy to są wymierne efekty? nie sądzę.
to są ludzie którzy trenują latami, mocno wspierani finansowo z budżetu Ministerstwa Sportu i Turystyki, finansowani przez partnerów i sponsorów prywatnych a potem jadą na IO a ich nazwisko mignie nawet niezauważone. czasem po prostu warto ze sceny zejść, zwłaszcza jeśli się nigdy na niej nie było..
Miejsca dalekie od podium to raczej 30, 40.
Super jest wygrywać, ale nie da się, moim zdaniem, tak ot przeskoczyć dominacji krajów ze znacznie bardziej wypasionym budżetem i możliwościami - Włochy, USA, Niemcy, Austria, Skandynawia mają zaplecze do treningów, mają warunki pogodowe. Pamiętacie, jak wyglądała skocznia w Wiśle? Wiecie, jak są utrzymane tory saneczkarskie? Ile tak naprawdę kosztuje infrastruktura, a jak u nas wygląda?
Czy, Waszym zdaniem, lepiej jest nie przeznaczać żadnych środków z budżetu i niech sobie sportowcy radzą? Przecież m.in. dlatego budżet dotuje, że sponsorów naszego kraju jest, no, jakby niewielu, paragraf 22 właściwie, bo sponsorów przyciągają wyniki, a jak osiągać wyniki bez środków? A tak, mamy jednak spore win-win: budżet daje kasę, ludzie trenują, promują nie tylko nasz kraj za granicą, ale też i sport wśród młodych ludzi. Super oglądać podium z Polakami, ale 4, 5, 10 miejsca są wg mnie równie warte gratulacji i pochwał. Nie mamy takich pieniędzy, jak amerykańscy sportowcy, a mimo to wyprzedzamy ich w różnych dyscyplinach, kurczę, przecież to jest motywujące. I fajne.

Moja niepopularna opinia po lekturze nie tylko tych wypowiedzi, ale też nastawienia widocznego w komciach na onecie, jest taka: dobrze, że jest Ministerstwo Sportu, które podejmuje decyzję o budżecie i pozwala ludziom na treningi, na wyjazdy, na rozwój (a te środki to jest i tak kropla w morzu potrzeb, tak w ogóle) - bo jakby te komentujące osoby miały takie decyzje podejmować, to na igrzyska nie jeździłby nikt, bo, jak to, bez złotego medalu? Hańba i wstyd. Takie podejście mieli w ZSRR i Chinach Ludowych. Wyniki albo out. Bez przesady.
Awatar użytkownika
tasty042024
BlondDoczep
Posty: 149
Rejestracja: wt maja 14, 2024 1:56 pm

Post autor: tasty042024 »

berry blast pisze: śr lut 11, 2026 8:05 pm zajmujemy miejsca dalekie od podium - szóste, dziesiąte, dwudzieste trzecie. w klasyfikacji medalowej zajmujemy 17. miejsce.czy to są wymierne efekty? nie sądzę.
to są ludzie którzy trenują latami, mocno wspierani finansowo z budżetu Ministerstwa Sportu i Turystyki, finansowani przez partnerów i sponsorów prywatnych a potem jadą na IO a ich nazwisko mignie nawet niezauważone. czasem po prostu warto ze sceny zejść, zwłaszcza jeśli się nigdy na niej nie było..
No powiem szczerze, że to jest mocno niepopularna opinia. Patrząc na to idealistycznie, to igrzyska nie są dla kasy, tylko dla wysłania reprezentantów kraju na wspólne uprawianie sportu. To co, idąc tym tokiem myślenia mają jechać tylko 3 najlepsze kraje, bo więcej z nich nie ma szans na medal? Czasem "wszystko albo nic" się nie przydaje
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3979
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Defreg56 pisze: śr lut 11, 2026 8:29 pmco xd
A czego konkretnie nie rozumiesz? W czym pomóc?
Defreg56
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: czw cze 13, 2024 10:44 am

Post autor: Defreg56 »

Brida pisze: śr lut 11, 2026 7:15 pm No ok, jeżeli wszystkich to zadowala to moja opinia jednak jest niepopularna 😉 Bo te miliony wydawane na olimpijczyków ze skarbu państwa nie biorą się znikąd. Czy nie byłoby lepiej inwestować w mniej dyscyplin i na nich się skupić? Mamy chyba 9 medali w historii zimowych IO..? Trochę mało jak na to ile osób tam wysyłamy. Ale ok, zostawmy ten temat i moją niepopularną opinię (jakby co, to bardziej boli mnie ładowanie hajsu w piłkarzy, którzy mają znacznie większy potencjał "sponsorski"😅)
Nie wiem czy wiesz, ale:

1. Zawodowy sport jest etatem na 24h/7 dni w tygodniu, żeby tak funkcjonować trzeba mieć mocną psyche, nie tylko ciało. To nie jest tak, że jakaś Grażynka pójdzie sobie na zumbę, ktoś ją zauważy i pojedzie sobie na olimpiadę, zeby od biedy zając ostatnie miejsce. Nie masz kompletnie pojęcia o sporcie wyżej niż na poziomie "weekendowy amator".

2. Udział w olimpiadzie i na każdej innej imprezie międzynarodowej jest innymi pokazaniem siły zasobów państwa na arenie międzynarodowej. Między innymi dlatego pakuje się kasę w sportowców, to jest pokazanie światu: "patrzcie, też tutaj jesteśmy, mamy silnych zawodników, jesteśmy silnym państwem", no ale trzeba trochę pomyśleć, żeby tak na to patrzeć
Defreg56
BlondDoczep
Posty: 148
Rejestracja: czw cze 13, 2024 10:44 am

Post autor: Defreg56 »

PEONIA pisze: śr lut 11, 2026 8:34 pm A czego konkretnie nie rozumiesz? W czym pomóc?
czym się różni tort na maślanym kremie na parze od sztucznego biszkoptu obtoczonego masłem z cukrem? Do kremu parzonego też dodaje się cukier
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3979
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Defreg56 pisze: śr lut 11, 2026 8:38 pm czym się różni tort na maślanym kremie na parze od sztucznego biszkoptu obtoczonego masłem z cukrem? Do kremu parzonego też dodaje się cukier
Nie chodzi o sam cukier i masło tylko te torty weselne/urodzinowe itp. są od wielu lat są po prostu bez smaku . A przynajmniej ja na takie "trafiałam" goszcząc po różnych weselach, urodzinach itp.

Ostatnio byłam na baby shower i tort dosłownie był suchym, niedobrym biszkoptem z odrobiną kremu i kilometrowym tynkiem i kremem który smakował dosłownie jakbyś zmiksowała samo masło z cukrem (i margaryną bo to czuć :P) - choć wyglądał ślicznie. Może z dwa razy na weselu czy przy takiej okazji zjadłam smaczny tort w ciągu ostatnich 10 lat. To ma wyglądać ale nie smakować mam wrażenie.

To ja już naprawdę wolę nawet ten krem ciężki kręcony przez nasze babcie i mamy, ciasto nasączone alkoholem niż to. Serio.
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

Nie wiem czy to się zaliczy do niepopularnej opinii ale korzystając, że jest temat tortów skorzystam:
Dużo bardziej wolę od tortu jakiekolwiek ciasto, nawet najzwyklejsze.
W życiu nie jadłam tortu, który zasmakował mi tak, że wzięłabym dokładkę, w najlepszym przypadku byłam w stanie zjeść cały kawałek. I to nieistotne czy tort był robiony przez kogoś, czy z "najlepszej" cukierni w mieście. I te torty z wczesnych lat 2000 także średnio wspominam, pamiętam jak zawsze na moje urodziny prosiłam babcie o miodownik - i tak jak tort zawsze po różnych okolicznościach zostawał i trzeba było wciskać gościom na wynos, to ciasto zawsze schodziło
EmEm
MolieraDress
Posty: 1163
Rejestracja: pn lut 27, 2023 4:07 pm

Post autor: EmEm »

Ja za to nie lubie mocno nasączonego biszkoptu 🙄 takie chcesz ugryźć a tu już rozmemłane
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Wierzę, że wiele osób się ze mną zgodzi:
1. Najlepsza pizza to hawajska, a zaraz po niej serowa z czekoladą
2. Płatki na mleku muszą być skapcaniałe, takie chrupiące są okropne
3. Ograniczanie kalorii jak chce się schudnąć to bulszit i jest wręcz szkodliwe
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje