Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- kiciakociaaa2137
- Bagietka z szarlott
- Posty: 166
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Tak czytam sobie o tych tatuażach i dochodze do wniosku, że część z was pomyliła wątki. Hejt w strone osób wytatuowanych, nazywanie ich przeciętnymi ludźmi, którzy rozpaczliwie chcą się wyróżnić, płacz, że robią sobie nieprzemyślane tatuaże bez znaczenia i wyglądają na brudnych to raczej popularne ostatnio opinie
dodajcie jeszcze „jestem wyjątkowa, bo nie mam tatuażu” jako kolejny punkt do antytatuażowego bingo
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1995
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
ale fajny pomysłballerinacappuccina pisze: ↑sob lut 21, 2026 9:28 pm Moja znajoma poprosiła swoich najbliższych, by każdy jej narysował na kartce po kwiatku. Później skleiła z nich bukiet, zaniosła do tatuatorki, która przeniosła jej to na skórę. A później ktoś wyjeżdża z tekstem uga buga oklepane kwiatki.
i to jest z sensem tatuaż, a nie jakieś carpe diem, never give up, gwiazdki i motylki.
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Ja uważam, że niewielu osobom pasują tatuaże. No i w sumie nic mi do tego, co kto ma na skórze. Od razu napiszę, że widuję je głównie na ludziach na siłowni, bo na mieście nie zwracam uwagi. Ale jak już komuś pasują... to naprawdę pięknie podkreślają osobowość. Nawet lubię tatuaże u kobiet (tych którym pasują
). Szczególnie jeśli któraś ma fajnie zbudowane, jędrne ciało i tatuaże są unikatowe. Kiedyś spotkałam dziewczynę, która miała wytatuowany kamień. Pozdrawiam.
Okazało się, że była archeologiem, a ten kamień to jakieś jej ważne odkrycie - skamieniałe coś tam. Gdybym nie zapytała, nigdyby bym nie zgadła po co jej ten kamień. Od razu z brzydkiego tatuażu kamienia w moich oczach zmienił się w coś niesamowitego. I chyba o to w tym chodzi. 
Absolutnie kocham ten podkład, jest po prostu świetny dla mnie.Jennifer pisze: ↑pt lut 20, 2026 8:39 pm Też zawsze czytam opinie, zwłaszcza te szczegółowe, co konkretnie dany produkt zmienił w czyjejś cerze, czy to na plus, czy minus. Nie bronię absolutnie polecania kosmetyków przez influencerki, wręcz przeciwnie, jak tylko widzę gdzieś w social mediach film/post autorstwa takiej osoby, od razu przewijam dalej. No ale też nie zapominajmy, że każdy z nas ma inną skórę, inne potrzeby, inny tryb życia, który na tę skórę wpływa. Przerobiłam masę kosmetyków zachwalanych przez moje znajome - którym raczej nikt nie zapłacił za pozytywną opinię - które absolutnie nic nie zmieniły albo tylko pogorszyły mi skórę. Czasem też może się zdarzyć, że trafi nam się wadliwy produkt. Ja tak mam z podkładem YSL All Hours - w sieci nie znalazłam ani jednej negatywnej opinii na jego temat, a u mnie robi się takie ciastko na twarzy, że hej. Podejrzewam więc, że to u mnie jest coś nie tak.
Tak jak wspomniałam wcześniej - trzeba podejść do wszystkiego zdroworozsądkowo. Kosmetyki to jest po prostu chemia, gdzie może zdarzyć się, że coś ze sobą się nie zgra. Może masz alergię, o której nie wiesz. Może podrażniłaś skórę żelem do mycia twarzy, dlatego twój podkład teraz źle na niej wygląda. Może cienie do powiek robią ci plamy, bo źle nałożyłaś bazę. Takie przykłady można mnożyć. I nie chodzi mi tutaj o to, by bronić każdego jednego kosmetyku, tylko by najpierw zastanowić się, czy na pewno wina nie leży po mojej stronie.
I to prawda, na każdą skórę ta sama rzecz może działać w skrajnie różny sposób. Mi kiedyś nie pasował Estee Lauder Double Wear, taki hipertrwały, a mi spływał z twarzy, a taki był ogólnie kochany i zachwalany.
A ja tak sobie myślę często, że co to w sumie kogo obchodzi? Ja nie lubię tatuaży, ale nie krytykuję. Co mi to przeszkadza? To samo czepianie się stylu czy włosów. Uważasz, że krótkie włosy są brzydkie? No to zajebiscie, ciesz się, że inne kobiety się obcięły, a ty zostaniesz jedyny najpiękniejszy kwiatuszek z długimi i będziesz się podobać w całej wsi.kiciakociaaa2137 pisze: ↑sob lut 21, 2026 9:32 pm Tak czytam sobie o tych tatuażach i dochodze do wniosku, że część z was pomyliła wątki. Hejt w strone osób wytatuowanych, nazywanie ich przeciętnymi ludźmi, którzy rozpaczliwie chcą się wyróżnić, płacz, że robią sobie nieprzemyślane tatuaże bez znaczenia i wyglądają na brudnych to raczej popularne ostatnio opiniedodajcie jeszcze „jestem wyjątkowa, bo nie mam tatuażu” jako kolejny punkt do antytatuażowego bingo
Tylko gruby nie równa się brzydki. Są osoby grube, do których to pasuje i mają świetną, jędrną skórę, ale to wynika bardziej z ich struktury kostno - mięśniowej. Zależy też od wzrostu. Niektórzy nie są grubi, a tak się czują, kwestia autopercepcji. W ogóle widzę, że u osób wysokich, o długich rękach i nogach nawet duża nadwaga nie rzuca się tak w oczy, jak u osób z innym układem. Ale jak za mocno schudną, to często wyglądają zbyt patykowato. A niektóre niskie osoby, nawet bez dużej nadwagi często potrafią wyglądać na większe, niż są.lalisa pisze: ↑pt lut 20, 2026 9:16 pm Nie kumam kobiet, które inwestują grubą kasę w cycki, nos, usta, tatuaż, doczepy sranie w banie karuzele, a są grube. Mówię jako eks grubaska. Mi się to w głowie nie mieści nie zacząć od absolutnej podstawy, która w wielu przypadkach nawet daje taki efekt wow, że z brzyduli robi się piękność. Szkoda pieniędzy.
Dla mnie w ogóle inwestycja w cycki, nos, usta, tatuaż, doczepy itd. u jednej osoby i to tak, żeby było mocno widać, to jest droga w kierunku Karyny - nieważne, czy osiedlowej, czy luksusowej, obie wyglądają wulgarnie i tandetnie. Nie cierpię czarnych jak smoła, kilometrowych rzęs przyczepionych do lasek o delikatnej, jasnej kolorystyce, to zawsze +100 do karyństwa. Niestety wygląda to tandetnie, tanio i brzydko, a swoje kosztuje. Oczywiście, nie mam nic przeciwko np. zrobieniu sobie nosa, cycków, ust itd., tylko zależy, co konkretnie się robi, czy lekko powiększy usta, czy idzie się w kierunku kaczego dzioba, czy lekko się powiększy biust, czy robi się okrągłe, nienaturalnie wyglądające balony, które wyglądają, jak doklejone. A już najgorzej, jak widać, że ktoś jest na twarzy cały porobiony od wypełniaczy. W ogóle nie ufam takim za bardzo pomajstrowanym osobom, bo one zazwyczaj są problematyczne w pożyciu. Czyli nadrabiają braki wewnętrzne na zewnątrz. Obserwuję to i ta reguła się potwierdza. W ogóle uważam, że takie majstrowanie, że widać, że było dużo robione, oszpeca, a nie upiększa. I ci wszyscy ludzie zaczynają wyglądać tak samo.
Z tatuażami jestem na nie od kiedy co druga osoba jest nimi wysmarowana. Jeszcze jak ktoś ma jakieś ładne, artystyczne wzory, to to jakoś wygląda, ale te tatuaże typu cała ręka usrana a to w jednym znaczku, a to w drugim znaczku, to krzyczy "I'm a basic bitch", bo co druga osoba to ma. I co zrobicie, jak ten trend minie? To nie ciuchy, że łatwo zmienić. Niby można usunąć, ale zawsze coś zostaje, nie da się póki co zrobić tego idealnie. A najbardziej nie lubię takich chamskich wzorów na całych rękach, nogach (nie chodzi o sleeve, który też może być ładny, tylko o chamskość samego wzoru), a na szyi i dekolcie to jest dopiero masakra. Kiedyś taka osoba wyglądała alternatywnie i interesująco, ale od kiedy co druga osoba, w tym często jakaś patola sobie tak robi, to niestety zmieniło to swój wydźwięk.
Ja jak w latach 2000 pojechałam do Finlandii, to dopiero tam zobaczyłam prawdziwie jasne podkłady, które i mnie pasowały. W Polsce i ogólnie "na kontynencie" można było o tym zapomnieć. Tam ludzie mają tak jasną skórę, że te pomarańcze by się im nie sprzedały. No a nawet Donald nie ma takiego przerobu, żeby im to wszystko wykupićRea89 pisze: ↑sob lut 21, 2026 2:22 pm Pomarańczki trudno zapomniećDroższe drogeryjne marki miały swój odpowiednik pomarańczki. Był to średnio-jasny odcień z mocno różowym podtonem, który obiecywał efekt świnki Peppa. Łatwo można było rozpoznać użytkowniczki takich odcieni po grubej warstwie pudru. Część kobiet próbowała zneutralizować różowe tony dużą ilością żółtego pudru. W okresie przed 2010 wiele najjaśniejszych i jasnych kolorów z linii najpopularniejszych podkładów nie wchodziło do Polski. W tym samym czasie bez problemu znalazłam swój kolor, ale poza drogerią. Szkoda czasu na bawienie się z kiepskim produktem od producenta, który nie umie w kolory. Obecnie jest już dużo lepiej. Jednak nadal można trafić na marki, które nie potrafią w odcienie, które na skali są najjaśniejsze lub najciemniejsze i w podtony oliwkowe.
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1995
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
donald to wygląda jakby nakładał na pysk całe opakowanie mojego ulubionego kremu brązującego ziaja sopot. ja czasem jak się wieczorem zapomnę i nałożę dwa razy to potem też jeden dzień wyglądam jak donald. sorry za offtop.Verbena95 pisze: ↑sob lut 21, 2026 11:12 pm Ja jak w latach 2000 pojechałam do Finlandii, to dopiero tam zobaczyłam prawdziwie jasne podkłady, które i mnie pasowały. W Polsce i ogólnie "na kontynencie" można było o tym zapomnieć. Tam ludzie mają tak jasną skórę, że te pomarańcze by się im nie sprzedały. No a nawet Donald nie ma takiego przerobu, żeby im to wszystko wykupić![]()
![]()
Na Borisa jednak musieliśmy długo czekaćAnastazja_smietana pisze: ↑sob lut 21, 2026 2:58 pm Uważam, że gdyby w Polsce wypłynęła afera zbliżona skalą do afery epsteina to zostało by szybko zamiecione wszystko pod dywan i nikt by nie poniósł konsekwencji. Jest to dla mnie nie do pomyślenia że sam syn królowej został zatrzymany przez policję. W uk politycy sami rezygnują ze stanowisk, kiedy jakoś zawiodą. U nas politycy nie mają żadnego wstydu i przyzwoitości. Po tych wszystkich aferach związanych z wyprowadzaniem milionów z budżetu państwa ŻADNEMU politykowi nie spadł włos z głowy. O aferze podkarpackiej już się nie mówi. Nikt nigdy nie poniósł odpowiedzialności, nikt nie poszedł siedzieć i kiedy czytam doniesienia z zachodu jest to dla mnie abstrakcyjne że ofiary mają prawo domagać się sprawiedliwości, bo u nas trzeba kręcić aferę we wszystkich mediach przez 2 lata żeby państwo łaskawie zdecydowało się ukarać kogoś lepiej postawionego. Niestety to tylko obnaża różnicę między nami, a zachodem i tutaj się przebija nasza wschodniość i promocja cwaniactwa.
Nie wszystko na zachodzie jest też takie idealne, książunio już z powrotem na wolności. A Pani, która ujawniła tą aferę "popełniła s", zanim jej książka się ukazała, tak samo sam Epstein też "popełnił s". Naprawdę poważne sprawy są tak samo jak u nas, jak nie brutalniej ukręcane. Tylko to, co będzie źle wyglądać jest weryfikowane i są konsekwencje. U nas się nawet nie przejmują tym, co widać, to fakt, ale nie ma co myśleć, że gdzie indziej ta sprawiedliwość wynika z jakichś uczciwych pobudek.
Jakby w UK wszyscy tak od razu rezygnowali, jak zawiodą, to Larry nie miałby już szóstego premiera na 10 Downing Street
Offtop podśmiechujkowy z Donalda u mnie zawsze mile widzianyberry blast pisze: ↑sob lut 21, 2026 11:20 pm donald to wygląda jakby nakładał na pysk całe opakowanie mojego ulubionego kremu brązującego ziaja sopot. ja czasem jak się wieczorem zapomnę i nałożę dwa razy to potem też jeden dzień wyglądam jak donald. sorry za offtop.
Też bardzo kiedyś lubiłam ten krem, ale przestał na mnie działać. W ogóle zauważyłam, że samoopalacze, podobnie jak farby do włosów, stały się na przestrzeni lat o wiele słabsze. Teraz rzadko który samoopalacz ma na mnie jakiś dobry efekt, to wszystko jest takie delikatniusie. Kiedyś farby (i mówię tu o fryzjerskich, szczególnie rozjaśniacze) też lepiej chwytały. Już o peelingach wszystkich delikatniusich, co to muskają skórę delikatnym granulkiem, nie wspomnę.
Nie wiem, czy tylko ja tak mam, czy ktoś jeszcze to zauważył?
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1995
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
też mi się wydaje, że ten krem jest jakoś słabiej napigmentowany niż kiedyśVerbena95 pisze: ↑sob lut 21, 2026 11:40 pm Offtop podśmiechujkowy z Donalda u mnie zawsze mile widziany![]()
Też bardzo kiedyś lubiłam ten krem, ale przestał na mnie działać. W ogóle zauważyłam, że samoopalacze, podobnie jak farby do włosów, stały się na przestrzeni lat o wiele słabsze. Teraz rzadko który samoopalacz ma na mnie jakiś dobry efekt, to wszystko jest takie delikatniusie. Kiedyś farby (i mówię tu o fryzjerskich, szczególnie rozjaśniacze) też lepiej chwytały. Już o peelingach wszystkich delikatniusich, co to muskają skórę delikatnym granulkiem, nie wspomnę.
Nie wiem, czy tylko ja tak mam, czy ktoś jeszcze to zauważył?
tak i właśnie to samo z peelingami, polecicie jakiś dobry peeling do twarzy który autentycznie złuszcza skórę a nie tylko "muska granulkiem" (so cute xD)? (dalej offtop ale to mój wątek
drobnoziarnisty z Purederm dostępny w Hebe jest za*ebisty, używam niezmiennie od kilku lat, porządnie złuszcza skórę.berry blast pisze: ↑sob lut 21, 2026 11:52 pm też mi się wydaje, że ten krem jest jakoś słabiej napigmentowany niż kiedyśale i tak lubię za zapach i nawilżenie.
tak i właśnie to samo z peelingami, polecicie jakiś dobry peeling do twarzy który autentycznie złuszcza skórę a nie tylko "muska granulkiem" (so cute xD)? (dalej offtop ale to mój wątek)
- Anastazja_smietana
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 209
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Nie mówię, że jest idealnie, ale cóż to za aferki w porównaniu z naszymi? Złamanie dystansu społecznego podczas covidu? W pl zamknięto cmentarze dla plebsu i niektórzy nawet nie poczuwali się że ten zakaz ma dotyczyć wszystkichVerbena95 pisze: ↑sob lut 21, 2026 11:24 pm Na Borisa jednak musieliśmy długo czekać![]()
Nie wszystko na zachodzie jest też takie idealne, książunio już z powrotem na wolności. A Pani, która ujawniła tą aferę "popełniła s", zanim jej książka się ukazała, tak samo sam Epstein też "popełnił s". Naprawdę poważne sprawy są tak samo jak u nas, jak nie brutalniej ukręcane. Tylko to, co będzie źle wyglądać jest weryfikowane i są konsekwencje. U nas się nawet nie przejmują tym, co widać, to fakt, ale nie ma co myśleć, że gdzie indziej ta sprawiedliwość wynika z jakichś uczciwych pobudek.
Jakby w UK wszyscy tak od razu rezygnowali, jak zawiodą, to Larry nie miałby już szóstego premiera na 10 Downing StreetI wychodziłoby na to, że Liz Truss była z nich wszystkich najuczciwsza
W ogóle polityka tego kraju od lat zaczyna przypominać naszą. Jak się tak patrzyło czasem na PMQs albo inne obrady, to tak samo się darli jeden przez drugiego i tak samo robili z parlamentu cyrk za pieniądze podatnika, jak u nas. Też jest zabetonowana scena polityczna, u nas PO-PiS, w UK Labour-Tory.
Ps. Zamiast peelingu polecam nasypać do miseczki łyżeczkę cukru kryształu, łyżeczkę miodu i kilka kropel soku z cytryny. Wyszorować sobie tą mieszanką umytą buzię i pozostawić to na 15 min. Później spłukać czystą wodą. Skóra robi się miękka i gładziutka.
Moim zdaniem Tołpa Urban Garden daje taki efekt, trze aż trochę za mocno. Koreańskie kosmetyki myjące do twarzy bywają też hardcorowe, bo dostosowane do azjatyckich cer.berry blast pisze: ↑sob lut 21, 2026 11:52 pm też mi się wydaje, że ten krem jest jakoś słabiej napigmentowany niż kiedyśale i tak lubię za zapach i nawilżenie.
tak i właśnie to samo z peelingami, polecicie jakiś dobry peeling do twarzy który autentycznie złuszcza skórę a nie tylko "muska granulkiem" (so cute xD)? (dalej offtop ale to mój wątek)
Tak odnośnie opinii, o której tu pisałam na początku,ze celebryci wszystko podpinają pod hejt to krew mnie zalała jak podczas wywiadu(tu w ogole nie odnoszę sie do dziewczyny,z ktora wywiad byl przeprowadzany) Prokop rzuca komentarz: najczęściej takie(negatywne wg niego) komentarze rzucają osoby,ktore nic nie osiągnęły. A moze po prostu nie obwieszczają tego w śniadaniówkach i na instagramie? 
Mój opinia jest przeciwna, stać by mnie było na zestaw kosmetyków z Sephory/Notino/tej półki, ale wszystko według mnie jest tam overpriced, a jakość w większości przypadków ma się nijak do ceny. Próbowałam testować różne rzeczy, bo naszła mnie chęć na używanie "poważnych" kosmetyków jak niektóre znajome no i nie umiem dostrzec w tym sensu i się przekonać do większych zakupów tam.PEONIA pisze: ↑pt lut 20, 2026 10:18 pm Nie wiem jak jest teraz bo w 2017 jakoś się przesiadłam tylko na "wysokopółkowy" makijaż i wtedy oferta była już bardzo rozbudowana, firmy poszły za trendami, były kolekcje z influ i te kosmetyki miały już ładne kolory i modne ale jakość się nadal nie umywała. Jak jest teraz to nie wiem ale nawet nie chce sprawdzać Wam powiem bo ceny poszybowały do góry strasznie a ja naprawdę nie wydam 80 złotych na podkład z Rossamana :p już serio wolę dołożyć i mieć cos lepszego.
Za makijażowe produkty drogeryjne płacę nie więcej niż jakieś 40 zł za produkt (nie kupuję raczej tych droższych marek drogeryjnych jak Max Factor, Rimmel tylko raczej Eveline, AA). Np. mam ekstra podkład z Eveline za 30 zł i wg mnie żaden Sephorowy którego próbowałam nie jest lepszy i wart wydania więcej. Niektóre te drogie produkty mają ładny zapach albo opakowanie, ale nie mogę się przemóc, żeby z takiego powodu wydać 200 zł zamiast 20.
Mam tylko jeden produkt z tej półki, który uważam za niezastąpiony i kupuję, ale też starczy mi na długo, więc tak naprawdę to nie jest duży wydatek.
Ostatnio poszłam do kosmetyczki i liczyłam, że w końcu odkryję tajemnicę tych drogich kosmetyków akurat do pielęgnacji i mi poleci w co warto włożyć 200-500 zł raz a dobrze to powiedziała, że większość tych drogich kosmetyków to scam i ułożyła mi prostą pielęgnację z kosmetyków dostępnych w Rossmannie tak do 50 zł za jeden kosmetyk (to a propos kosmetyczek, które wciskają ściemę, na szczęście nie każda
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Mnie śmieszy bo gdzie nie pójdę na wszystko polecają cetaphil (tani i bez zbędnych składników). :D Ewentualnie coś z La Roche Posay. To samo lekarze. A to nie jest jakaś super górna półka. Przyznaję, że od lat się tym ratuję zimą, stosuję na przebarwienia, ale ja nie oczekuję cudów. Na konsultacji kosmetologicznej (takiej w lepszym salonie z lekarzem) dostałam bardzo sensowną listę produktów wg składników aktywnych. Właściwie można było sobie wybrać coś np. z retinolem czy ceramidami i za 50-100 zł i za 500.Clairess pisze: ↑ndz lut 22, 2026 10:54 am Ostatnio poszłam do kosmetyczki i liczyłam, że w końcu odkryję tajemnicę tych drogich kosmetyków akurat do pielęgnacji i mi poleci w co warto włożyć 200-500 zł raz a dobrze to powiedziała, że większość tych drogich kosmetyków to scam i ułożyła mi prostą pielęgnację z kosmetyków dostępnych w Rossmannie tak do 50 zł za jeden kosmetyk (to a propos kosmetyczek, które wciskają ściemę, na szczęście nie każda).
A na włosy mam niedawno odkryty super działający u mnie szampon - 14 zł na promce w rossmanie. Odżywek itp. tez nie mam obecnie drogich, a testowalam takie hiper drogie
Chyba nie taki offtop, bo większość ludzi jednak nie narzeka na te kosmetyki, więc niepopularna opiniaberry blast pisze: ↑sob lut 21, 2026 11:52 pm też mi się wydaje, że ten krem jest jakoś słabiej napigmentowany niż kiedyśale i tak lubię za zapach i nawilżenie.
tak i właśnie to samo z peelingami, polecicie jakiś dobry peeling do twarzy który autentycznie złuszcza skórę a nie tylko "muska granulkiem" (so cute xD)? (dalej offtop ale to mój wątek)
Z peelingów do twarzy mogę jeszcze polecić ten żółty od Sunew (nie pamiętam nazwy, ale mają chyba tylko to, zresztą ich klasyk), z tym że to nie jest klasyczny peeling z jakimś elementem mechanicznym typu łuski lub granulki, tylko taki rozpuszczający naskórek przy pocieraniu. Naprawdę robi robotę. Tylko gdzieniegdzie robi takie małe kulki, które potem trzeba ręcznikiem zetrzeć. Ponoć to jest jego cecha, choć wolałabym żeby nad tym popracowali. Ale jeśli miałoby to być kosztem siły złuszczania, to niech tak zostanie. Ja teraz go używam, bo mam ostatnio wrażliwszą skórę, ale kiedyś regularnie używałam... już słyszę hurr durr purystów i snowflake'ów kosmetycznych, a James Welsh dostaje zawału... peeling z łuskami brzoskwini St. Ives. Faktycznie złuszczał, delikatny nie był, skuteczny był.
O Karolku (Now-Rockym) to nawet nie chce mi się myśleć, bo szału dostaję, dudu nie lepszy. A mówił ktoś, kto mógłby zostać prezydentem, że jeszcze możemy zatęsknić za dudu. Dyd ys, dys ys, dys ys... eeee... kompromitejszn ov PollandAnastazja_smietana pisze: ↑ndz lut 22, 2026 12:09 am Nie mówię, że jest idealnie, ale cóż to za aferki w porównaniu z naszymi? Złamanie dystansu społecznego podczas covidu? W pl zamknięto cmentarze dla plebsu i niektórzy nawet nie poczuwali się że ten zakaz ma dotyczyć wszystkichzero pokory, skruchy
ułaskawianie przestępców i robienie cyrków w sejmie. No ja bym powiedziała że jednak mają więcej rigczu, król Karol dyplomatycznie skomentował zatrzymanie własnego brata, absolutnie go nie broniąc. Nasz były prezydent bez żenady wyciąga z więzienia własnych ziomków partyjnych.
Ps. Zamiast peelingu polecam nasypać do miseczki łyżeczkę cukru kryształu, łyżeczkę miodu i kilka kropel soku z cytryny. Wyszorować sobie tą mieszanką umytą buzię i pozostawić to na 15 min. Później spłukać czystą wodą. Skóra robi się miękka i gładziutka.
Jak chodzi o partygate, a u nas las- i cmentarz-gate, to uważam, że to jest na jednym poziomie, to samo dziadostwo i podwójne standardy, tylko w innych tematach. W UK Boris mógł, u nas Kaczor mógł. Ogólnie twój ból jest lepszy, niż mój / you gotta fight for your right to party.
Karol (Charles) pochodzi z arystokracji, to jednak zobowiązuje do jakichś standardów zachowań, więc wypowiedział się dyplomatycznie. Na codzień jest on ponoć cholerykiem, co czasem trochę przebija, ale nie mocno.
Natomiast fakt, u nas przeginają z niektórymi rzeczami, jak ułaskawianiem przestępców itd. Widać, że jesteśmy jeszcze w procesie uczenia się demokracji, choć nie wiem, czy przypadkiem teraz nie jesteśmy w regresie. Zgadzam się też, że mental jest mimo wszystko bardziej na wschód, niż na zachód (patrz: chociażby Karolek i lata rządów Pisu), a cwaniactwo jest często rozumiane jako akt odwagi, a nie głupota.
-
ciekawy_nowin
- Channelka
- Posty: 38
- Rejestracja: ndz wrz 29, 2024 1:07 am
Praca w 100% zdalna źle wpływa na psychikę ludzi, więzi społeczne i zdolności komunikacyjne.
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1995
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
a ja się bałam wodnika szuwarka, na szczęście rzadko leciał jak byłam dzieckiem
-
123wiosna123
- Collagen z chlorellą
- Posty: 3991
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Marze zeby miec prace w 100 procentach zdalna. Marze l tym strasznie.ciekawy_nowin pisze: ↑ndz lut 22, 2026 5:14 pm Praca w 100% zdalna źle wpływa na psychikę ludzi, więzi społeczne i zdolności komunikacyjne.
Więzi społeczna i zdolności komunikacyjne mozna pielęgnować po pracy
Tak mowią wszyscy, którzy zazdroszczą pracy zdalnej i muszą sobie jakoś poprawić humor ;)ciekawy_nowin pisze: ↑ndz lut 22, 2026 5:14 pm Praca w 100% zdalna źle wpływa na psychikę ludzi, więzi społeczne i zdolności komunikacyjne.
Praca zdalna nie oznacza braku kontaktu z ludźmi. + wiem, szok, ale rozmowa przez kamerę to nadal rozmowa
- agbmrctorakwin
- MoetGlass
- Posty: 250
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Pracując zdalnie byłam w znacznie lepszej kondycji psychicznej, a po godzinach pracy miałam znacznie więcej energii na interakcje z innymi ludźmi niż pracując stacjonarnie. Wiadomo, że praca zdalna nie jest dla każdego ale są osoby dla których to najlepsza opcjaciekawy_nowin pisze: ↑ndz lut 22, 2026 5:14 pm Praca w 100% zdalna źle wpływa na psychikę ludzi, więzi społeczne i zdolności komunikacyjne.
-
ciekawy_nowin
- Channelka
- Posty: 38
- Rejestracja: ndz wrz 29, 2024 1:07 am
Jest zupełnie przeciwnie, bo ja mam 100% zdalną. W poprzedniej, gdy miałem pół na pół, to i tak przyjeżdżałem do biura, nie lubiłem samotności w domu. Ogólnie polecam artykuł w ostatniej Polityce o tym, jak ludzie tracą zdolność poprawnego wysławiania się. Jest tam teza, że takie zjawisko jest właśnie efektem m. in. sprowadzenia większości życia do sfery on-line.