Każda aktywność pali kcal. Siłownia plus dodatni bilans kaloryczny to dobry sposób na smukłą, zgrabną i zdrową sylwetkę.
Jaki rodzaj aktywności fizycznej wybieracie na codzień?
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Jaki rodzaj aktywności fizycznej wybieracie na codzień?
w decathlonie można przetestować bieżnię i tez na stronie plenti wypożyczyć. Moim zdaniem niezbędne są wtedy te puzzle/maty wyciszające i redukujące drgania, ale to możesz kupić w action nawet lub na allegro
- IrlandkazWarszawy
- Beżowa
- Posty: 610
- Rejestracja: pt kwie 25, 2025 1:45 pm
Ja w kwietniu zaczelam chodzic 4km w czasie lunchu, w czerwcu/lipcu zaczelam biegac i za dwa tygodnie biegne swoj pierwszy pol maraton. 
Ja po latach wróciłam "na matę".
Za dzieciaka trenowałam sztuki walki, ale niestety kontuzja mnie wykluczyła na wiele lat, powiedzieli, że już nie wrócę, i tak o to po 20 latach znowu stanęłam na macie. Póki co *odpukać* noga daje radę a ja mam frajdę. Dopiero teraz uświadomiłam sobie jak za tym tęskniłam. Przez ostatnie lata byłam "kanapowczynią", a teraz rozglądam się za dodatkowymi treningami aby wypełnić dni nietreningowe.
Ponadto stepper, dla dobicia kroków.
Wskakuje na niego np. Podczas pracy zdalnej, co godzinkę/dwie na kilka minut, żeby się rozruszać. Albo wieczorkiem i nadrabiam Wandę
Za dzieciaka trenowałam sztuki walki, ale niestety kontuzja mnie wykluczyła na wiele lat, powiedzieli, że już nie wrócę, i tak o to po 20 latach znowu stanęłam na macie. Póki co *odpukać* noga daje radę a ja mam frajdę. Dopiero teraz uświadomiłam sobie jak za tym tęskniłam. Przez ostatnie lata byłam "kanapowczynią", a teraz rozglądam się za dodatkowymi treningami aby wypełnić dni nietreningowe.
Ponadto stepper, dla dobicia kroków.
Wskakuje na niego np. Podczas pracy zdalnej, co godzinkę/dwie na kilka minut, żeby się rozruszać. Albo wieczorkiem i nadrabiam Wandę
Może masz mimo wszystko źle ustawioną kaloryczność, za długo jesteś na deficycie, masz zaburzenia hormonalne
A może spróbuj aktywności na zewnątrz? Takie chodzenie w naturalnym ternie, kiedy czasem wieje, czasem są nierówności itd., myślę, że jest bardziej efektywne.
-
bagietkaczosnkowa
- ŚpioszkiKenzo
- Posty: 4
- Rejestracja: pt maja 10, 2024 6:38 pm
Ja biegam. To mój pierwszy w życiu regularny sport. Może nie szybko ale za to potrafię zrobić kilka km bez zatrzymywania i zadyszki. Zaczęłam w przypadkowy dzień, nie że "biegam od poniedziałku/nowego roku" itp. Najpierw schudłam 30kg, później wzięłam się za bieganie więc myślę że miałam dość łatwy start.
Codzienny spacer z psem. Siatkówka - 2h / tydzien. Pilstes 1 h/ tydzien. W domu wioślarz lub rozciąganie/ ćwiczenia na kręgosłup lub basen. - 1x w tygodniu - w zależności jakie mam samopoczucie i ile mam "wolnej" chwili.
Stosuję też pewne triki. Parkuję auto ciut dalej od pracy, w pracy korzystam ze schodów a nie z windy i często robie sobie "obchód" po piętrach by odpocząć od kompa.
Stosuję też pewne triki. Parkuję auto ciut dalej od pracy, w pracy korzystam ze schodów a nie z windy i często robie sobie "obchód" po piętrach by odpocząć od kompa.
wspinaczka 2-3 razy w tygodniu plus mały trening z tym związany i spacery. do biegania, zorganizowanych ćwiczeń, siłowni nie mogę się przemóc, pływać lubię ale brakuje mi basenu w okolicy. ale na wagę nie patrzę bo stoi w miejscu, ale dopóki jest w normie a ja się czuję dobrze to tego się trzymam
Uwielbiam rower, latem jeszcze sup (pętla 10km), zimą trenażer + Rouvy, lodowisko i łyżwy. Ostatnio przesadziłem (12000km/rok). Sylwetka była super (L->M) ale wyglądałem jak zombie więc tej zimy odpuściłem i wahadełko odbiło w drugą stronę. Teraz parę kg do schudnięcia. Byle pogoda się zrobiła.
3x w tygodniu trening fitness 50km/2h , średnio po ok 900 kcal, w weekend (jeśli pogoda) z partnerką ostra jazda w terenie 60-80km, 3-4h, ok 1500-2000 kcal. Na razie ponad 1000km od początku roku.
3x w tygodniu trening fitness 50km/2h , średnio po ok 900 kcal, w weekend (jeśli pogoda) z partnerką ostra jazda w terenie 60-80km, 3-4h, ok 1500-2000 kcal. Na razie ponad 1000km od początku roku.
Pisałam we wrześniu, że ćwiczę z Nintendo Ring Fit Adventure, ale po ponad roku przesiadłam się na Let's Get Fit i jestem zachwycona! 4 trenerów, 30-dniowe wyzwania, mini wyzwania, programy dodatkowe - super sprawa. No i spalam więcej kalorii niż spalałam na Ringu. Serio, dla osób, które nie mieszkają w miastach z siłownią, a chciałyby regularnie ćwiczyć, to bardzo polecam tą grę na Nintendo, mnie motywuje widok kalendarza i kropki oznaczające różne ćwiczenia. Z Ringiem odpuszczałam soboty i niedziele zazwyczaj, a tu cisnę codziennie przez ten kalendarz
Obecnie nie mam potrzeby chudnięcia, więc świetnie się u mnie sprawdza 20-25min ćwiczeń plus dwa spacery z psem (łącznie minimum 5km). Dziennie robię średnio 12,5-13 tys kroków.