berry blast pisze: ↑czw lut 26, 2026 9:46 pm to ta, a na potrzeby postu przywdziała ją na siebię rzeka.chaosu xD
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
chleb_ze_smalcem
- LouiBag
- Posty: 321
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Głęboki dekolt do talii u panny młodej, która będzie tańczyć z całą salą chłopów, jest niesmaczny wg mnie w każdym rozmiarze. A łamiący się gorset jest niesmaczny tylko przy dużym biuście, bo małe się nie łamią i nie wylewająballerinacappuccina pisze: ↑czw lut 26, 2026 9:49 pm Czy przy małym biuście też uważałabyś, że to niesmaczne?
- Anastazja_smietana
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 209
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
No cóż, wiele panien młodych ma taki przaśny gust. Najgorsze że wiele dziewczyn tutaj uważa, że osoba o tak wyrafinowanym zmyśle estetycznym rodem z remizy ma prawo przebrać połowę gości pod kolor serwetek w sali
- gunernialne
- SweetsGallery
- Posty: 1720
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Kobiety, które piszą pod doniesieniami o przemocy s*ksualnej, której ofiarami są mężczyźni rzeczy w stylu "pewnie był wyzywająco ubrany", "a krzyczał?" i inne podobne są nie mniej obrzydliwe od mężczyzn, do których komentarzy nawiązują
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
-
123wiosna123
- Collagen z chlorellą
- Posty: 3991
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Czyli jak poczuc sie lepsza będąc zakompleksiona tak ze trzeba wysmiewac lepsza poprzez komentarz na WandzieAnastazja_smietana pisze: ↑czw lut 26, 2026 11:15 pm No cóż, wiele panien młodych ma taki przaśny gust. Najgorsze że wiele dziewczyn tutaj uważa, że osoba o tak wyrafinowanym zmyśle estetycznym rodem z remizy ma prawo przebrać połowę gości pod kolor serwetek w sali![]()
Ja jeszcze dodam, że poza systemowymi problemami zapominamy o kwestiach kulturowych i to ci, którzy najgłośniej teraz krzyczą sami to sprawili, ale boomersi całe życie to samo - wszyscy winni tylko nie oni :dJennifer pisze: ↑śr lut 25, 2026 6:45 pm W kwestii płaczu nad niżem demograficznym niektórzy dzietni wyświadczają naszym kochanym rządzącym przysługę, najeżdżając na bezdzietnych. Bo przecież to nie wina sytuacji na rynku mieszkaniowym, to nie wina wątpliwej jakości opieki okołoporodowej, to nie wina problemów z powrotem kobiet do pracy po macierzyńskim, to nie wina koszmarnie drogiego leczenie bezpłodności. To wszystko wina kobiet, które wolą imprezować i dawać w szyję, to wina par, które adoptują psy zamiast zdecydować się na dziecko. Może jeszcze zwalmy winę na schroniska, które promują adopcję bezdomnych zwierząt. Każda taka osoba, która pluje na bezdzietnych w sieci, robi dobrze politykom, którzy nie są w stanie przyznać, że system kuleje, więc zwalają winę na obywateli. Just think about it.
Nie zliczę ile razy moja matka mówiła o tym ile to wyrzeczeń kosztuje ją moje wychowanie i ile pieniędzy. Że znowu chora, że znowu jakaś wycieczka w szkole, że trzeba cały rok sobie od gęby odejmować żebym na kolonie pojechała. Wszystko co najlepsze dla dziecka, a jednocześnie cały czas wypominanie i że jej ciężko. Do tego straszenie nastoletnią ciążą, że życie mi się zawali i że mnie z domu wyrzuci. Wiem, że nie jestem jedyna z takim doświadczeniem, to doświadczenie prawie wszystkich w moim pokoleniu.
Dlaczego zatem miałabym się decydować na te WYRZECZENIA, MORDĘGĘ, WYDAWANIE NON STOP? Mało tego, jestem po 30, a wciąż się boję nastoletniej ciąży mimo że z perspektywy czasu widzę, że wśród normalnych, dojrzałych rodziców to nie byłby jakiś bóg wie jaki problem, ot, lekka zmiana kursu w życiu, ale życie toczy się dalej. Tymczasem od małego słyszeliśmy koszmarne rzeczy o posiadaniu dzieci, w zasadzie żadnych plusów. Nie dziwię się zatem że ludzie nie chcą podejmować decyzji która zamienilaby ich życie nieodwracalnie w koszmar
To ma tak brzmieć. Trochę brutalne, ale ma za zadanie pokazać podwójne standardy i niesprawiedliwość.gunernialne pisze: ↑pt lut 27, 2026 10:05 am Kobiety, które piszą pod doniesieniami o przemocy s*ksualnej, której ofiarami są mężczyźni rzeczy w stylu "pewnie był wyzywająco ubrany", "a krzyczał?" i inne podobne są nie mniej obrzydliwe od mężczyzn, do których komentarzy nawiązują
Nie wiem czy o tym już było, ale uważam, że pisanie i spotykanie się z kilkoma osobami naraz na samym początku znajomości (chodzi o kwestie romantyczne) jest niesmaczne i bez szacunku. To trochę takie robienie dyscypliny sportu z randkowania. Bez namysłu, bez lojalności, bez prywatności, jak przeprowadzanie rekrutacji biznesowej. Pogadamy, za drzwiami jest kolejka osób, więc jak coś to oddzwonimy (albo nie). Kojarzy mi się z taką suchą zimną formalnością, jakby szukali sobie kogoś z obowiązku. Już same aplikacje randkowe (jak to nazywam olx na ludzi) odbiera podmiotowość.
Wiem, że pewnie niejedna z was z tego korzysta, tak robi i pewnie poznała miłość życia. Mówię o swoich odczuciach i niechęci do takiego sposobu poznawania/szukania miłości.
Wiem, że pewnie niejedna z was z tego korzysta, tak robi i pewnie poznała miłość życia. Mówię o swoich odczuciach i niechęci do takiego sposobu poznawania/szukania miłości.
-
123wiosna123
- Collagen z chlorellą
- Posty: 3991
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
To pokazuje tylko brak szacunku do czyjejś tragedii. Jesteście oburzone tym ze ktos tak pisze pod postami z takimi historiami ktore spotkaly kobiety ale juz pisanie w taki sposób jak to samo spotka mężczyznę to pokazanie niesporawiedliwosci? Nie, to nadal brak szacunku i bycie -.
-
123wiosna123
- Collagen z chlorellą
- Posty: 3991
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Niepopularna opinia o forum wanda: nie znoszę jak rozpoczyna sie jakąś dyskusja na jakimkolwiek watku a zaraz sie znajdzie jakis - ktory chce zabłysnąć i pisze zeby przenieść sie gdzieś indziej, to juz sie zaczyna off top, gdzie jest moderacja itd. Mnie tez nie kazdy temat czy opinia jak w tym watku interesuje, nie o każdym chce mi sie dyskutować ale jak takie cos widzę to uważam ze to problem z dupy. Ludzie dyskutują, fajnie sie bawią, cos sie dzieje ale nie no jak tak mozna
-
malloryknox
- Mokra Włoszka
- Posty: 64
- Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm
Polska gastronomia nie ma świadomości, jak dużym zagrożeniem są alergie pokarmowe. Pracownicy - zarówno kucharze jak i kelnerzy - nie są przeszkoleni w zakresie alergenów. Potrafią opowiedzieć ci wszystko o każdym daniu z karty, łącznie z historią, z jakiego rejonu danego kraju pochodzą składniki, ale w kwestii alergenów nabierają wody w usta i muszą radzić się bardziej wykwalifikowanych pracowników (którzy czasem też niewiele więcej wiedzą).
Niestety, mam tę wątpliwą przyjemność posiadać alergię na orzechy - na szczęście, nie wszystkie. W większości restauracji na pytanie, czy w danej potrawie znajduje się typ orzecha X i Y, najczęściej słyszę ,,orzechy mogą być, ale nie wiem jakie, ew. muszę zapytać na kuchni". Moja alergia była wielokrotnie bagatelizowana. Zdarzyło się, że poprosiłam o deser bez orzechowej posypki, podano mi go z posypką, a na moją uwagę kelnerka wzruszyła ramionami, że mogę te orzechy ściągnać sobie łyżeczką. Ogólnie, jak obsługa nie zastosuje się do mojej prośby, by coś podać bez orzechów, rzadko kiedy słyszę przeprosiny, tylko wzruszanie ramionami i pytania, czy to taki duży problem.
W ogromie przypadków jestem traktowana jak wariatka, która oczekuje, że obsługa będzie wokół niej skakać, bo ona wymyśla sobie alergie. W internecie alergikom radzi się jadać w domu, a nie chodzić po knajpach, ale serio, mam rezygnować z posiłku w restauracji, bo obsługa nie potrafi mi wyjaśnić, z czego składają się ich potrawy?
Niestety, mam tę wątpliwą przyjemność posiadać alergię na orzechy - na szczęście, nie wszystkie. W większości restauracji na pytanie, czy w danej potrawie znajduje się typ orzecha X i Y, najczęściej słyszę ,,orzechy mogą być, ale nie wiem jakie, ew. muszę zapytać na kuchni". Moja alergia była wielokrotnie bagatelizowana. Zdarzyło się, że poprosiłam o deser bez orzechowej posypki, podano mi go z posypką, a na moją uwagę kelnerka wzruszyła ramionami, że mogę te orzechy ściągnać sobie łyżeczką. Ogólnie, jak obsługa nie zastosuje się do mojej prośby, by coś podać bez orzechów, rzadko kiedy słyszę przeprosiny, tylko wzruszanie ramionami i pytania, czy to taki duży problem.
W ogromie przypadków jestem traktowana jak wariatka, która oczekuje, że obsługa będzie wokół niej skakać, bo ona wymyśla sobie alergie. W internecie alergikom radzi się jadać w domu, a nie chodzić po knajpach, ale serio, mam rezygnować z posiłku w restauracji, bo obsługa nie potrafi mi wyjaśnić, z czego składają się ich potrawy?
- gunernialne
- SweetsGallery
- Posty: 1720
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Cel i wydźwięk tych obrzydliwych komentarzy jest zrozumiały w obu przypadkach. W jednym mężczyźni pogardzają krzywdą kobiet a w drugim kobiety pogardzają krzywdą mężczyzn.
Chyba nawet dlatego trudniej jest mi zrozumieć takie komentarze kobiet, które jak mało kto wiedzą jak straszną rzeczą jest przeczytanie czegoś takiego w obliczu tragedii
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Współczuję i zgadzam się. Przecież powinni wiedzieć co w nich jest i móc się z tego wytłumaczyć.malloryknox pisze: ↑pt lut 27, 2026 12:58 pm Polska gastronomia nie ma świadomości, jak dużym zagrożeniem są alergie pokarmowe. Pracownicy - zarówno kucharze jak i kelnerzy - nie są przeszkoleni w zakresie alergenów. Potrafią opowiedzieć ci wszystko o każdym daniu z karty, łącznie z historią, z jakiego rejonu danego kraju pochodzą składniki, ale w kwestii alergenów nabierają wody w usta i muszą radzić się bardziej wykwalifikowanych pracowników (którzy czasem też niewiele więcej wiedzą).
Niestety, mam tę wątpliwą przyjemność posiadać alergię na orzechy - na szczęście, nie wszystkie. W większości restauracji na pytanie, czy w danej potrawie znajduje się typ orzecha X i Y, najczęściej słyszę ,,orzechy mogą być, ale nie wiem jakie, ew. muszę zapytać na kuchni". Moja alergia była wielokrotnie bagatelizowana. Zdarzyło się, że poprosiłam o deser bez orzechowej posypki, podano mi go z posypką, a na moją uwagę kelnerka wzruszyła ramionami, że mogę te orzechy ściągnać sobie łyżeczką. Ogólnie, jak obsługa nie zastosuje się do mojej prośby, by coś podać bez orzechów, rzadko kiedy słyszę przeprosiny, tylko wzruszanie ramionami i pytania, czy to taki duży problem.
W ogromie przypadków jestem traktowana jak wariatka, która oczekuje, że obsługa będzie wokół niej skakać, bo ona wymyśla sobie alergie. W internecie alergikom radzi się jadać w domu, a nie chodzić po knajpach, ale serio, mam rezygnować z posiłku w restauracji, bo obsługa nie potrafi mi wyjaśnić, z czego składają się ich potrawy?
Ktoś też kiedyś w tym wątku chyba pisał że jakość obsługi spada i to prawda. Nie oczekuję nie wiadomo czego od studentki dorabiającej sobie w knajpie, ale byłoby mi głupio powiedzieć „to te orzechy może sobie pani zdjąć łyżeczką”.
Temat alergii i nietolerancji wg mnie zaczął być niestety trochę bagatelizowany w momencie, kiedy nagle „wszyscy” byli bezglutenowi i bezlaktozowi, często nie z powodów zdrowotnych, tylko z własnego widzi mi się. Byłam świadkiem wielu sytuacji, gdzie ktoś prosił o wykluczenie jakiegoś składnika z dania głównego, a chwilę później zamówił deser, który w całości na nim bazował. Część obsługi przez takie sytuacje zaczęła podchodzić do haseł typu „mam alergię” z dystansem, bo wiele osób używało też tej karty po prostu do eliminowania składników, których nie lubią. Ale to absolutnie nikogo nie usprawiedliwia. Ani kucharze, ani obsługa nie powinni sami decydować, która alergia jest prawdziwa, a która niemalloryknox pisze: ↑pt lut 27, 2026 12:58 pm Polska gastronomia nie ma świadomości, jak dużym zagrożeniem są alergie pokarmowe. Pracownicy - zarówno kucharze jak i kelnerzy - nie są przeszkoleni w zakresie alergenów. Potrafią opowiedzieć ci wszystko o każdym daniu z karty, łącznie z historią, z jakiego rejonu danego kraju pochodzą składniki, ale w kwestii alergenów nabierają wody w usta i muszą radzić się bardziej wykwalifikowanych pracowników (którzy czasem też niewiele więcej wiedzą).
Niestety, mam tę wątpliwą przyjemność posiadać alergię na orzechy - na szczęście, nie wszystkie. W większości restauracji na pytanie, czy w danej potrawie znajduje się typ orzecha X i Y, najczęściej słyszę ,,orzechy mogą być, ale nie wiem jakie, ew. muszę zapytać na kuchni". Moja alergia była wielokrotnie bagatelizowana. Zdarzyło się, że poprosiłam o deser bez orzechowej posypki, podano mi go z posypką, a na moją uwagę kelnerka wzruszyła ramionami, że mogę te orzechy ściągnać sobie łyżeczką. Ogólnie, jak obsługa nie zastosuje się do mojej prośby, by coś podać bez orzechów, rzadko kiedy słyszę przeprosiny, tylko wzruszanie ramionami i pytania, czy to taki duży problem.
W ogromie przypadków jestem traktowana jak wariatka, która oczekuje, że obsługa będzie wokół niej skakać, bo ona wymyśla sobie alergie. W internecie alergikom radzi się jadać w domu, a nie chodzić po knajpach, ale serio, mam rezygnować z posiłku w restauracji, bo obsługa nie potrafi mi wyjaśnić, z czego składają się ich potrawy?
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1995
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
takie sytuacje powinny być zgłaszane właścicielowi restauracji.malloryknox pisze: ↑pt lut 27, 2026 12:58 pm Polska gastronomia nie ma świadomości, jak dużym zagrożeniem są alergie pokarmowe. Pracownicy - zarówno kucharze jak i kelnerzy - nie są przeszkoleni w zakresie alergenów. Potrafią opowiedzieć ci wszystko o każdym daniu z karty, łącznie z historią, z jakiego rejonu danego kraju pochodzą składniki, ale w kwestii alergenów nabierają wody w usta i muszą radzić się bardziej wykwalifikowanych pracowników (którzy czasem też niewiele więcej wiedzą).
Niestety, mam tę wątpliwą przyjemność posiadać alergię na orzechy - na szczęście, nie wszystkie. W większości restauracji na pytanie, czy w danej potrawie znajduje się typ orzecha X i Y, najczęściej słyszę ,,orzechy mogą być, ale nie wiem jakie, ew. muszę zapytać na kuchni". Moja alergia była wielokrotnie bagatelizowana. Zdarzyło się, że poprosiłam o deser bez orzechowej posypki, podano mi go z posypką, a na moją uwagę kelnerka wzruszyła ramionami, że mogę te orzechy ściągnać sobie łyżeczką. Ogólnie, jak obsługa nie zastosuje się do mojej prośby, by coś podać bez orzechów, rzadko kiedy słyszę przeprosiny, tylko wzruszanie ramionami i pytania, czy to taki duży problem.
W ogromie przypadków jestem traktowana jak wariatka, która oczekuje, że obsługa będzie wokół niej skakać, bo ona wymyśla sobie alergie. W internecie alergikom radzi się jadać w domu, a nie chodzić po knajpach, ale serio, mam rezygnować z posiłku w restauracji, bo obsługa nie potrafi mi wyjaśnić, z czego składają się ich potrawy?
alergia pokarmowa to nie jest jakaś fanaberia typu oyeeeyy nie lubię orzeszków a dali mi orzeszky, z tego co wiem nawet śladowa ilość może spowodować reakcję alergiczną, więc ściągnięcie sobie orzeszków łyżeczką nic nie da, prędzej taka kelnerka powinna być ściągnięta z listy pracowników. dawanie komuś jedzenia to odpowiedzialna funkcja, jak się ktoś nie nadaje to niech skanuje produkty na kasie w lidlu, przynajmniej nikomu nie zrobi krzywdy.
No ale jeśli masz silna alergie to i tak restauracja musiałaby mieć jakies oddzielne pomieszczenie żeby zminimalizować ryzyko dostania sie alergenu do Twojego jedzenia. Jeśli restauracja nie ma takich warunków to nie ma co oczekiwać cudów i trzeba szukać restauracji dostosowanych do alergików.malloryknox pisze: ↑pt lut 27, 2026 12:58 pm Polska gastronomia nie ma świadomości, jak dużym zagrożeniem są alergie pokarmowe. Pracownicy - zarówno kucharze jak i kelnerzy - nie są przeszkoleni w zakresie alergenów. Potrafią opowiedzieć ci wszystko o każdym daniu z karty, łącznie z historią, z jakiego rejonu danego kraju pochodzą składniki, ale w kwestii alergenów nabierają wody w usta i muszą radzić się bardziej wykwalifikowanych pracowników (którzy czasem też niewiele więcej wiedzą).
Niestety, mam tę wątpliwą przyjemność posiadać alergię na orzechy - na szczęście, nie wszystkie. W większości restauracji na pytanie, czy w danej potrawie znajduje się typ orzecha X i Y, najczęściej słyszę ,,orzechy mogą być, ale nie wiem jakie, ew. muszę zapytać na kuchni". Moja alergia była wielokrotnie bagatelizowana. Zdarzyło się, że poprosiłam o deser bez orzechowej posypki, podano mi go z posypką, a na moją uwagę kelnerka wzruszyła ramionami, że mogę te orzechy ściągnać sobie łyżeczką. Ogólnie, jak obsługa nie zastosuje się do mojej prośby, by coś podać bez orzechów, rzadko kiedy słyszę przeprosiny, tylko wzruszanie ramionami i pytania, czy to taki duży problem.
W ogromie przypadków jestem traktowana jak wariatka, która oczekuje, że obsługa będzie wokół niej skakać, bo ona wymyśla sobie alergie. W internecie alergikom radzi się jadać w domu, a nie chodzić po knajpach, ale serio, mam rezygnować z posiłku w restauracji, bo obsługa nie potrafi mi wyjaśnić, z czego składają się ich potrawy?
-
ballerinacappuccina
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 86
- Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am
Gwarantuję ci, że osoby o tak silnej alergii raczej nie chodzą do restauracji. Mi nic od połowy orzeszka się nie stanie i też nie robię rabanu jak taki tyci kawałek znajdzie się w moim jedzeniu. Co innego, gdy prosisz o nie sypanie orzechów, a on dosłownie jest w nich cały uwalony, bo ktoś albo zapomniał, albo miał w dupie moją prośbę.g_girl pisze: ↑pt lut 27, 2026 2:34 pm No ale jeśli masz silna alergie to i tak restauracja musiałaby mieć jakies oddzielne pomieszczenie żeby zminimalizować ryzyko dostania sie alergenu do Twojego jedzenia. Jeśli restauracja nie ma takich warunków to nie ma co oczekiwać cudów i trzeba szukać restauracji dostosowanych do alergików.
Ale w tej wypowiedzi chyba nic nie było o oczekiwaniach, że restauracja będzie miała oddzielne pomieszczenie, tylko tym, ż pracownicy nie znają składu potraw, które są w karcie.g_girl pisze: ↑pt lut 27, 2026 2:34 pm No ale jeśli masz silna alergie to i tak restauracja musiałaby mieć jakies oddzielne pomieszczenie żeby zminimalizować ryzyko dostania sie alergenu do Twojego jedzenia. Jeśli restauracja nie ma takich warunków to nie ma co oczekiwać cudów i trzeba szukać restauracji dostosowanych do alergików.
i am a god
-
ballerinacappuccina
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 86
- Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am
Pracowałam kiedyś w restauracji, która uchodziła za jedną z lepszych w mieście i powiem wam, że przygotowanie jedzenia dla alergika to nie jest jakaś fizyka kwantowa. Nie, nie mieliśmy oddzielnego pomieszczenia, mieliśmy za to oddzielne naczynia, co raczej jest standardem. Każda osoba z alergią była traktowana z należytą troską, pytaliśmy, czy to właśnie jest tak silna alergia, że wystarczy mały kawałeczek, by wywołać reakcję, czy nie jest to aż tak agresywna forma. Uwierzcie mi, większość odwiedzających nas alergików była przemiła i - zupełnie niepotrzebnie - było im głupio za to, że sprawiają w ich mniemaniu kłopot. Klient to klient, dopóki nie jest agresywny, chamski, niekulturalny, nie widzę powodu, by kazać mu jeść w domu
Kilka dni temu natrafilam na rolke/reels Love is Blind gdzie koles mowi, ze zawsze umawia sie z kobietami, ktore codziennie trenuja np. crossfit lub pilates. I to chyba bylo powodem, dla ktorego odrzucil swoja partnerke czy cos. Nie wiem dokladnie jakie sa zasady tego reality. Kojarzycie to moze?
Skala hejtu jaka sie na niego wylala, moim zdaniem pokazala jakimi hipokrytami sa ludzie. Chlop tylko powiedzial, jaki ma gust, jakie typy sylwetki prefefuje u kobiet. Nie obrazil partnerki, nie skrytykowal jej.
Ludzie zaczeli smiac sie z jego wzrostu, twarzy, sugerujac, ze startuje do kobiet spoza jego ligi, a jest brzydki itd. Zrobili to w tak bardzo przesmiewczy i wredny sposob.
Czy on nie moze miec preferencji? Kazda kobieta ma mu sie podobac? No nie, kvrwa!
Skala hejtu jaka sie na niego wylala, moim zdaniem pokazala jakimi hipokrytami sa ludzie. Chlop tylko powiedzial, jaki ma gust, jakie typy sylwetki prefefuje u kobiet. Nie obrazil partnerki, nie skrytykowal jej.
Ludzie zaczeli smiac sie z jego wzrostu, twarzy, sugerujac, ze startuje do kobiet spoza jego ligi, a jest brzydki itd. Zrobili to w tak bardzo przesmiewczy i wredny sposob.
Czy on nie moze miec preferencji? Kazda kobieta ma mu sie podobac? No nie, kvrwa!
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
To może być reżyserowane pod promocję programu.Pilu pisze: ↑pt lut 27, 2026 3:51 pm Kilka dni temu natrafilam na rolke/reels Love is Blind gdzie koles mowi, ze zawsze umawia sie z kobietami, ktore codziennie trenuja np. crossfit lub pilates. I to chyba bylo powodem, dla ktorego odrzucil swoja partnerke czy cos. Nie wiem dokladnie jakie sa zasady tego reality. Kojarzycie to moze?
Skala hejtu jaka sie na niego wylala, moim zdaniem pokazala jakimi hipokrytami sa ludzie. Chlop tylko powiedzial, jaki ma gust, jakie typy sylwetki prefefuje u kobiet. Nie obrazil partnerki, nie skrytykowal jej.
Ludzie zaczeli smiac sie z jego wzrostu, twarzy, sugerujac, ze startuje do kobiet spoza jego ligi, a jest brzydki itd. Zrobili to w tak bardzo przesmiewczy i wredny sposob.
Czy on nie moze miec preferencji? Kazda kobieta ma mu sie podobac? No nie, kvrwa!
Ale tak - jeśli ktoś lubi typ X i się na niego fiksuje, to jest to tylko jego sprawa i jego problem, jeśli celuje zbyt wysoko.
To świadczy o bardzo słabym poziomie obsługi. Zgadzam się że tak nie powinno być.ballerinacappuccina pisze: ↑pt lut 27, 2026 2:39 pm Gwarantuję ci, że osoby o tak silnej alergii raczej nie chodzą do restauracji. Mi nic od połowy orzeszka się nie stanie i też nie robię rabanu jak taki tyci kawałek znajdzie się w moim jedzeniu. Co innego, gdy prosisz o nie sypanie orzechów, a on dosłownie jest w nich cały uwalony, bo ktoś albo zapomniał, albo miał w dupie moją prośbę.
-
chleb_ze_smalcem
- LouiBag
- Posty: 321
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
A ja wręcz przeciwnie, uważam, że na początku znajomości to zupełnie niedorzeczne oczekiwać, że ktoś będzie się umawiał tylko z tą jedną osobą. Nie wiem na jakie ty randki chodzisz i jak je traktujesz, dla mnie randka to po prostu spotkanie z kims z kim potencjalnie mogę stworzyć związek i mają one polegać na nieco bliższym poznaniu tej osoby. Nie widzę nic zobowiązującego w pierwszych kilku randkach, można myśleć o wyłączności nieco później i to powinno przyjść raczej naturalnie, że nie będzie ci się chciało umawiać z nikim innym. Oczekiwanie, że od razu ktoś rzuci wszystko inne i będzie skupiony tylko na tej jednej osobie zalatuje mi bluszczem i czymś niezdrowym.Lkjhgfd pisze: ↑pt lut 27, 2026 12:29 pm Nie wiem czy o tym już było, ale uważam, że pisanie i spotykanie się z kilkoma osobami naraz na samym początku znajomości (chodzi o kwestie romantyczne) jest niesmaczne i bez szacunku. To trochę takie robienie dyscypliny sportu z randkowania. Bez namysłu, bez lojalności, bez prywatności, jak przeprowadzanie rekrutacji biznesowej. Pogadamy, za drzwiami jest kolejka osób, więc jak coś to oddzwonimy (albo nie). Kojarzy mi się z taką suchą zimną formalnością, jakby szukali sobie kogoś z obowiązku. Już same aplikacje randkowe (jak to nazywam olx na ludzi) odbiera podmiotowość.
Wiem, że pewnie niejedna z was z tego korzysta, tak robi i pewnie poznała miłość życia. Mówię o swoich odczuciach i niechęci do takiego sposobu poznawania/szukania miłości.
-
123wiosna123
- Collagen z chlorellą
- Posty: 3991
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Między rzuceniem wszystkiego i skupieniu sie na jednej osobie a umawianiu sie z kilkoma osobami na randki jest dość spora różnicachleb_ze_smalcem pisze: ↑pt lut 27, 2026 4:23 pm A ja wręcz przeciwnie, uważam, że na początku znajomości to zupełnie niedorzeczne oczekiwać, że ktoś będzie się umawiał tylko z tą jedną osobą. Nie wiem na jakie ty randki chodzisz i jak je traktujesz, dla mnie randka to po prostu spotkanie z kims z kim potencjalnie mogę stworzyć związek i mają one polegać na nieco bliższym poznaniu tej osoby. Nie widzę nic zobowiązującego w pierwszych kilku randkach, można myśleć o wyłączności nieco później i to powinno przyjść raczej naturalnie, że nie będzie ci się chciało umawiać z nikim innym. Oczekiwanie, że od razu ktoś rzuci wszystko inne i będzie skupiony tylko na tej jednej osobie zalatuje mi bluszczem i czymś niezdrowym.
Właśnie dlatego że nie wiesz jakie są zasady programu + nie oglądałaś całości nie będziesz wiedzieć prawdopodobnie czemu ludzie go nie cierpią. Oglądałam więc podsumujePilu pisze: ↑pt lut 27, 2026 3:51 pm Kilka dni temu natrafilam na rolke/reels Love is Blind gdzie koles mowi, ze zawsze umawia sie z kobietami, ktore codziennie trenuja np. crossfit lub pilates. I to chyba bylo powodem, dla ktorego odrzucil swoja partnerke czy cos. Nie wiem dokladnie jakie sa zasady tego reality. Kojarzycie to moze?
Skala hejtu jaka sie na niego wylala, moim zdaniem pokazala jakimi hipokrytami sa ludzie. Chlop tylko powiedzial, jaki ma gust, jakie typy sylwetki prefefuje u kobiet. Nie obrazil partnerki, nie skrytykowal jej.
Ludzie zaczeli smiac sie z jego wzrostu, twarzy, sugerujac, ze startuje do kobiet spoza jego ligi, a jest brzydki itd. Zrobili to w tak bardzo przesmiewczy i wredny sposob.
Czy on nie moze miec preferencji? Kazda kobieta ma mu sie podobac? No nie, kvrwa!
Podsumowując, ma prawo mieć swój typ, ale jeśli fizyczność jest tak ważna to niech nie idzie do programu gdzie celem jest wybór partnerki nie widząc jej. To raz. A dwa, to jak się zachował w trakcie tej rozmowy z narzeczoną i po fakcie obgadując ją było okropne i za to wylał się hejt. Więc kontekst jest baaardzo wazny.