Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
ballerinacappuccina
Skarpeta Rakieta
Posty: 86
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: ballerinacappuccina »

Rzeka.chaosu pisze: czw mar 05, 2026 12:10 pm Matko i córko... :) Rozwiń dlaczego na dworcu?
Ja bardzo cenię zetki za szeroko rozumiane granice, ale uważam, że moje pokolenie też umiało je stawiać. Po prostu inaczej (nauka czegoś nowego i zmiana pracy, w międzyczasie zaciskanie zębów, żeby jakoś znieść zły czas). Czyli to plus dla tych ludzi.

Ale... współpracując z Zetkami nie mogę być ślepa na to, że nie robią tego, do czego zobowiązali się umową lub robią to na szybko, z ai, niedokładnie. W moim pokoleniu też były takie osoby, ale po prostu było ich mniej. Taka postawa ma doprowadzić na dworzec? Ja myślę, że raczej ich życie przyciśnie, dojrzeją o dostosują się do rynku. Jak każde poprzednie pokolenie.
Podałam pierwszy z brzegu przykład. Nie wiem, może być szorowanie podłóg w super ekskluzywnym biurowcu albo praca w żabce, lepiej? W każdym razie, praca fizyczna, nie wymagająca używania zbyt wielu szarych komórek.
chleb_ze_smalcem
LouiBag
Posty: 321
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

staratwoja pisze: czw mar 05, 2026 11:48 am Ja nie wiem skąd te odklejone diagnozy na temat całego pokolenia, chyba z jakichś odrealnionych artykułów w pismach dla 50 latków. Gen z ma obecnie przejebane na rynku pracy, w wielu branżach wymagania na entry level stanowiska nawet w większych miastach wyglądają tak że przechodzisz 5 etapów rekrutacji i ghostują cię bez informacji zwrotnej, i tak w kółko, miesiącami. Zresztą to pokolenie jest w większości dorosłe już od jakiegoś czasu, ono już się zderzyło z realiami, jeśli nie mówimy o jakichś mocno uprzywilejowanych jednostkach. Nigdy nie zrozumiem o co chodzi z tym że dla ludzi którzy jadą na dokładnie tym samym wózku i są tak samo na łasce jakiejś korporacji/januszexu wymaganie ludzkiego, partnerskiego traktowania w robocie to już komunizm i roszczeniowość. Nie jesteście w żaden sposób ponad tymi ludźmi, sracie do własnego gniazda
Zgadzam się, też mnie to wkurza. Mam dwa kierunki, próbowałam zatrudnienia tuż po studiach, rekrutacja to był koszmar. Januszex to mało powiedziane. I były wtedy zwolnienia w branży, pracodawcy mogli wybierać, więc rozmowy rekrutacyjne trwały po kilka godzin z jakimiś chorymi wymaganiami typu „zrób projekt i prezentację do niego na jutro”, gdzie to zajmie ci cały dzień i całą noc. Albo następny etap rozmowy dają ci komputer i masz rozwiązać im problem który mają od x czasu. To się nazywa konsulting i za to się płaci!
Awatar użytkownika
julygirl
Currently:home
Posty: 1127
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

Rzeka.chaosu pisze: czw mar 05, 2026 12:10 pm Matko i córko... :) Rozwiń dlaczego na dworcu?
Ja bardzo cenię zetki za szeroko rozumiane granice, ale uważam, że moje pokolenie też umiało je stawiać. Po prostu inaczej (nauka czegoś nowego i zmiana pracy, w międzyczasie zaciskanie zębów, żeby jakoś znieść zły czas). Czyli to plus dla tych ludzi.

Ale... współpracując z Zetkami nie mogę być ślepa na to, że nie robią tego, do czego zobowiązali się umową lub robią to na szybko, z ai, niedokładnie. W moim pokoleniu też były takie osoby, ale po prostu było ich mniej. Taka postawa ma doprowadzić na dworzec? Ja myślę, że raczej ich życie przyciśnie, dojrzeją o dostosują się do rynku. Jak każde poprzednie pokolenie.
To ja sie spotkałam z tym, ze boomerzy czesto udaja, ze pracuja, nie chce im sie uczyć nowych rzeczy, uznają, ze sie nqpracowlai to moga sie lenić w pracy, robia na szybko, byle jak, ale żelki ugaszą pożar jak coś xdd
why you care what people think, you don't even like people
Rukolisko
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: czw sty 08, 2026 5:21 pm

Post autor: Rukolisko »

ballerinacappuccina pisze: czw mar 05, 2026 12:12 pm Podałam pierwszy z brzegu przykład. Nie wiem, może być szorowanie podłóg w super ekskluzywnym biurowcu albo praca w żabce, lepiej? W każdym razie, praca fizyczna, nie wymagająca używania zbyt wielu szarych komórek.
Ja pracuje jako sprzątaczka. Dlaczego wyśmiewasz i umniejszasz takim ludziom jak ja? Kapujesz, że bez nas siedziałabys w brudzie i gownie w tym swoim elitarnym biurowcu czy nie?
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3977
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Kiedyś już to pisałam ale mam wrażenie, ze większość ma amnezję dotyczącą swojej młodości. już tak szybko zapomniałyście co mówili o millenialsach? Podpowiem - 10 lat temu takie same artykuły pisali o millenialsach i tak samo o nich mówili - ze są powiewiem zmian na rynku pracy, ze stawiają na siebie - ze właśnie są asertywni i stawiają granice, śmiano się, że nic nic nie umieją i do niczego się nie nadają ale zarabiać to chcą. Minęło 10 lat i przeniosło się na Z. Za 10 lat będą to samo pisać o Alfa jak dorośnie,

I dziewczyny większość z Was to milleniallsi - serio tego nie pamiętacie i musicie wyć jak stare baby na młode pokolenie? Przypominam, ze mówiłyście, że nie będziecie takie jak stare Grażyny ale właśnie się chyba zmieniacie w nie :P
ballerinacappuccina
Skarpeta Rakieta
Posty: 86
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Post autor: ballerinacappuccina »

Rukolisko pisze: czw mar 05, 2026 12:23 pm Ja pracuje jako sprzątaczka. Dlaczego wyśmiewasz i umniejszasz takim ludziom jak ja? Kapujesz, że bez nas siedziałabys w brudzie i gownie w tym swoim elitarnym biurowcu czy nie?
W którym miejscu kogokolwiek wyśmiałam? Napisałam prawdę - wasza praca nie wymaga tak obciążającego wysiłku intelektualnego, jak praca umysłowa, co nie zmienia faktu, że jest ciężka i wymagająca. Mam więcej szacunku do osób sprzątających niż zetki, które rzucają im pod nogi papierowe kubki po matchy.
Awatar użytkownika
Jennifer
Tritonotti
Posty: 176
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

PEONIA pisze: czw mar 05, 2026 12:35 pm Kiedyś już to pisałam ale mam wrażenie, ze większość ma amnezję dotyczącą swojej młodości. już tak szybko zapomniałyście co mówili o millenialsach? Podpowiem - 10 lat temu takie same artykuły pisali o millenialsach i tak samo o nich mówili - ze są powiewiem zmian na rynku pracy, ze stawiają na siebie - ze właśnie są asertywni i stawiają granice, śmiano się, że nic nic nie umieją i do niczego się nie nadają ale zarabiać to chcą. Minęło 10 lat i przeniosło się na Z. Za 10 lat będą to samo pisać o Alfa jak dorośnie,

I dziewczyny większość z Was to milleniallsi - serio tego nie pamiętacie i musicie wyć jak stare baby na młode pokolenie? Przypominam, ze mówiłyście, że nie będziecie takie jak stare Grażyny ale właśnie się chyba zmieniacie w nie :P
Po części racja. Tylko że millenialsi nie spędzali całych dni na tiktoku, instagramie i nie byli aż tak przekonani o swojej wyjątkowości jak dzisiejsze zetki.
i am a god
malloryknox
Mokra Włoszka
Posty: 64
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

Jennifer pisze: czw mar 05, 2026 12:38 pm Po części racja. Tylko że millenialsi nie spędzali całych dni na tiktoku, instagramie i nie byli aż tak przekonani o swojej wyjątkowości jak dzisiejsze zetki.
Dodałabym jeszcze do tego, że zetki w ogóle nie potrafią pracować w grupie. Tylko ja, ja i ja, najważniejsza jest moja racja, wszystko dla mnich korzyści, byleby mnie było dobrze. Oczywiście, to kwestia wychowania, nam millenialsom można zarzucić m.in. to, że w ogóle nie potrafimy wychowywać dzieci i rosną takie wyżej wspomniane płatki śniegu. Ciekawe, jak ten świat będze wyglądał za 50 lat.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3977
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Jennifer pisze: czw mar 05, 2026 12:38 pm Po części racja. Tylko że millenialsi nie spędzali całych dni na tiktoku, instagramie i nie byli aż tak przekonani o swojej wyjątkowości jak dzisiejsze zetki.
Tu bym się tez kłóciła....10 lat temu już wszyscy mieliśmy smartfony i instragramy. Regularnie zabierane były na lekcjach i a na praktykach połowa moich kolegów (Ci nie najlepiej finalnie skończyli) się chowała by przeglądać insta ale wiadomo "kiedyś tego nie było".

a co do ai - naprawdę myślicie,ze to jest spowodowane pokoleniem i gdyby poprzednie generacje miały to do dyspozycji to powiedziały by "nieeee tak nie można, jesteśmy zbyt honorowi, trzeba być uczciwym" - już to widzę ;P Prace domowe nie odrabiało ai ale ściąga i zadane to hulało aż miło, już nie mówiąc o ściąganiu z telelefonu na sprawdzianach ale wiadomo "kiedyś tego nie było"
Rukolisko
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: czw sty 08, 2026 5:21 pm

Post autor: Rukolisko »

ballerinacappuccina pisze: czw mar 05, 2026 12:36 pm W którym miejscu kogokolwiek wyśmiałam? Napisałam prawdę - wasza praca nie wymaga tak obciążającego wysiłku intelektualnego, jak praca umysłowa, co nie zmienia faktu, że jest ciężka i wymagająca. Mam więcej szacunku do osób sprzątających niż zetki, które rzucają im pod nogi papierowe kubki po matchy.
Napisałaś, że "zetki utkną na szmacie bo okaże się że jakakolwiek praca intelektualna ich przerasta".

Ludzie potrafią zakładać własne firmy I zajmować w nich stanowiska kierownicze, stanowiska biurowe wymagające pracy z klientem.

Jeden moj bliski znajomy ma udziały w spółce, która założył razem z kolegami, zajmuje tam stanowisko biurowe, rozmawia z kontrahentami. Cóż, najwidoczniej w praktyce okazuje się, że nie potrzebujesz do tego znajomości dziesiątek programów, pięciu języków obcych minimum B2, 5 lat doświadczenia,.studiów wyższych z marketingu, zarządzania i ekonomii. Kolega o którym pisze ma ukończone tylko gimnazjum i ma to stanowisko tylko i wyłącznie dlatego, że to po części też jego firma. ZADNA firma nie zatrudniłaby go do pracy w takim charakterze gdyby zaczal roznosić cv teraz, skończyłby przerzucając kartony na magazynie i słysząc, że jego potencjał intelektualny na tym się kończy, to ku*wa takie przykre, że ocenia się ludzi przez to co robią zawodowo, gdzie w ogromna część populacji robi to co robi bo znają odpowiednich ludzi, a nie dlatego że są geniuszami z mensy...
Awatar użytkownika
Jennifer
Tritonotti
Posty: 176
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

PEONIA pisze: czw mar 05, 2026 12:49 pm Tu bym się tez kłóciła....10 lat temu już wszyscy mieliśmy smartfony i instragramy. Regularnie zabierane były na lekcjach i a na praktykach połowa moich kolegów (Ci nie najlepiej finalnie skończyli) się chowała by przeglądać insta ale wiadomo "kiedyś tego nie było".

a co do ai - naprawdę myślicie,ze to jest spowodowane pokoleniem i gdyby poprzednie generacje miały to do dyspozycji to powiedziały by "nieeee tak nie można, jesteśmy zbyt honorowi, trzeba być uczciwym" - już to widzę ;P Prace domowe nie odrabiało ai ale ściąga i zadane to hulało aż miło, już nie mówiąc o ściąganiu z telelefonu na sprawdzianach ale wiadomo "kiedyś tego nie było"
Nigdzie nic nie wspomniałam o AI, ale chyba odpowiadasz na inny komentarz. Akurat tutaj widze większą częstotliwość używania AI przez boomerów (regularnie robię wykłady moim rodzicom, by nie lajkowali rolek na facebooku, w których koty robią obiad).
Co do telefonów, to jest bardzo indywidualna kwestia. 10 lat temu nie było tiktoka, nie było tylu reklam, przez które trzeba było przescrollować, by dostać się do treści. Nie było uzależniającego infinity scrolla. Nie było influencerek. No ale to tak jak mówię, kwestia subiektywna, kto jaki miał model (ja miałam rozkładanego samsunga, który miał tak parszywy zasięg, że jedna strona ładowała się sto lat).
i am a god
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3977
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Jennifer pisze: czw mar 05, 2026 12:53 pm Nigdzie nic nie wspomniałam o AI, ale chyba odpowiadasz na inny komentarz. Akurat tutaj widze większą częstotliwość używania AI przez boomerów (regularnie robię wykłady moim rodzicom, by nie lajkowali rolek na facebooku, w których koty robią obiad).
Co do telefonów, to jest bardzo indywidualna kwestia. 10 lat temu nie było tiktoka, nie było tylu reklam, przez które trzeba było przescrollować, by dostać się do treści. Nie było uzależniającego infinity scrolla. Nie było influencerek. No ale to tak jak mówię, kwestia subiektywna, kto jaki miał model (ja miałam rozkładanego samsunga, który miał tak parszywy zasięg, że jedna strona ładowała się sto lat).
Może rzeczywiście subiektywna ale jesteś starszym millenialsem z lat 80. A co do influ to już to hulało pełną parą u nas. Influ się zaczęły jakoś w 2011/2012.10 lat temu to już Deyn z Majewskim już swoja markę mieli, red lipstick monster to już drugą książkę wydała, makijażowi YouTube już działał pełną parą, w tym miliony polecajek jak dziś, Andziaks już nagrywała, już ten rynek był spory no i oczywiście Abstrachuje, Maff, jemerced.. Całkiem możliwe, ze jestem po prostu młodsza i byłam bardziej na bierząco z takimi rzeczami ale pod względem dostępu do Internetu czy influ to tamte czasy się nie rózniły jak dla mnie niemal niczym - tylko nie było mody na rolki, chyba nawet nie istniały, raczej vlogi na YouTube. No i oczywiście insta.
malloryknox
Mokra Włoszka
Posty: 64
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

Rukolisko pisze: czw mar 05, 2026 12:49 pm Ludzie potrafią zakładać własne firmy I zajmować w nich stanowiska kierownicze, stanowiska biurowe wymagające pracy z klientem.

Jeden moj bliski znajomy ma udziały w spółce, która założył razem z kolegami, zajmuje tam stanowisko biurowe, rozmawia z kontrahentami. Cóż, najwidoczniej w praktyce okazuje się, że nie potrzebujesz do tego znajomości dziesiątek programów, pięciu języków obcych minimum B2, 5 lat doświadczenia,.studiów wyższych z marketingu, zarządzania i ekonomii. Kolega o którym pisze ma ukończone tylko gimnazjum i ma to stanowisko tylko i wyłącznie dlatego, że to po części też jego firma. ZADNA firma nie zatrudniłaby go do pracy w takim charakterze gdyby zaczal roznosić cv teraz, skończyłby przerzucając kartony na magazynie i słysząc, że jego potencjał intelektualny na tym się kończy, to ku*wa takie przykre, że ocenia się ludzi przez to co robią zawodowo, gdzie w ogromna część populacji robi to co robi bo znają odpowiednich ludzi, a nie dlatego że są geniuszami z mensy...
Założenie własnej firmy to faktycznie fizyka kwantowa ;P fajnie, że firma dobrze prosperuje, ale ile jest takich osób, którym coś takiego może sie udać? Niewiele. Osób z wykształceniem gimnazjalnym nie powinno się stawiać za wzór dla innych.
Rukolisko
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: czw sty 08, 2026 5:21 pm

Post autor: Rukolisko »

malloryknox pisze: czw mar 05, 2026 1:02 pm Założenie własnej firmy to faktycznie fizyka kwantowa ;P fajnie, że firma dobrze prosperuje, ale ile jest takich osób, którym coś takiego może sie udać? Niewiele. Osób z wykształceniem gimnazjalnym nie powinno się stawiać za wzór dla innych.
Fajnie, tylko że w pracach za minimalna sa też ci z wyższym, ja mam studia i co to zmienia? :)
malloryknox
Mokra Włoszka
Posty: 64
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

Rukolisko pisze: czw mar 05, 2026 1:07 pm Fajnie, tylko że w pracach za minimalna sa też ci z wyższym, ja mam studia i co to zmienia? :)
Ale mi nawet nie chodzi o wyższe, tylko o ŚREDNIE. W Polsce obowiązek nauki masz do 18 roku życia. Swoją drogą, ciekawi mnie jakim cudem ten człowiek ma tylko wykształcenie gimnazjalne? Powtarzał klasę tyle razy?
Rukolisko
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: czw sty 08, 2026 5:21 pm

Post autor: Rukolisko »

malloryknox pisze: czw mar 05, 2026 1:16 pm Ale mi nawet nie chodzi o wyższe, tylko o ŚREDNIE. W Polsce obowiązek nauki masz do 18 roku życia. Swoją drogą, ciekawi mnie jakim cudem ten człowiek ma tylko wykształcenie gimnazjalne? Powtarzał klasę tyle razy?
Coś w ten deseń. I ja nie jestem z tym, zeby takich ludzi na piedestał wznosić, po prostu pokazuje, że skoro człowiek z gimnazjalnym co mial wyjebane na naukę jest w stanie ogarniać w pracy biurowej to może świadczy to o czymś nie? I że pani co wpisuje dane w "kąkuter" niekoniecznie intelektualnie stoi wyżej niż jej koleżanka z zabki tylko dlatego, że nie musi sobie rączek brudzić xdd
dziwnerzeczy
Srebrna Kropeczka
Posty: 155
Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm

Post autor: dziwnerzeczy »

Dużo zależy od możliwości i miejscu w życiu, znajomości i sytuacji na świecie.
Są osoby z bardzo dobrym wykształceniem, z doktoratami, które - po nagłym zamknięciu ich firm - chciały coś znaleźć w tym chaosie i rywalizacji i pracują za 2/3 dawnego wynagrodzenia, albo w ogóle zmieniły ścieżkę, żeby czuć, że się spełniają i teraz sadzą marchew albo pieką chleb albo malują.
a inne znalazły się w dobrym miejscu o dobrej porze i znalazły pracę za 100k czy ileś funtów gdzieś w Isomorphic Labs pod wodzą noblisty mając 30-35 lat i jeszcze masę czasu na rozwój.

Czym w ogóle jest kariera? O karierze może mówić 50-60latek z sukcesami, a nie osoba na początku drogi. Myślę, że na początku ma się potencjał, a nie karierę. A przynajmniej z połowa osób, które myślą, że mają karierę, tak naprawdę ma po prostu pracę i chce zarobić na mieszkanie i móc się w spokoju utrzymać.
Rukolisko
PsychoFanka
Posty: 93
Rejestracja: czw sty 08, 2026 5:21 pm

Post autor: Rukolisko »

dziwnerzeczy pisze: czw mar 05, 2026 1:28 pm Dużo zależy od możliwości i miejscu w życiu, znajomości i sytuacji na świecie.
Są osoby z bardzo dobrym wykształceniem, z doktoratami, które - po nagłym zamknięciu ich firm - chciały coś znaleźć w tym chaosie i rywalizacji i pracują za 2/3 dawnego wynagrodzenia, albo w ogóle zmieniły ścieżkę, żeby czuć, że się spełniają i teraz sadzą marchew albo pieką chleb albo malują.
a inne znalazły się w dobrym miejscu o dobrej porze i znalazły pracę za 100k czy ileś funtów gdzieś w Isomorphic Labs pod wodzą noblisty mając 30-35 lat i jeszcze masę czasu na rozwój.

Czym w ogóle jest kariera? O karierze może mówić 50-60latek z sukcesami, a nie osoba na początku drogi. Myślę, że na początku ma się potencjał, a nie karierę. A przynajmniej z połowa osób, które myślą, że mają karierę, tak naprawdę ma po prostu pracę i chce zarobić na mieszkanie i móc się w spokoju utrzymać.
Można mieć tez wyjebane na robienie kariery. Mam wrażenie, że większość osób, z którymi pracowałam miała w to zupełnie wyjebane. Tylko karierowicze nie potrafią pojąc tego sposobu myślenia, ja też mam juz wylane bo żadna potencjalnie realna forma kariery w moim przypadku mnie zupełnie nie interesuje.
ballerinacappuccina
Skarpeta Rakieta
Posty: 86
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Post autor: ballerinacappuccina »

PEONIA pisze: czw mar 05, 2026 1:00 pm Może rzeczywiście subiektywna ale jesteś starszym millenialsem z lat 80. A co do influ to już to hulało pełną parą u nas. Influ się zaczęły jakoś w 2011/2012.10 lat temu to już Deyn z Majewskim już swoja markę mieli, red lipstick monster to już drugą książkę wydała, makijażowi YouTube już działał pełną parą, w tym miliony polecajek jak dziś, Andziaks już nagrywała, już ten rynek był spory no i oczywiście Abstrachuje, Maff, jemerced.. Całkiem możliwe, ze jestem po prostu młodsza i byłam bardziej na bierząco z takimi rzeczami ale pod względem dostępu do Internetu czy influ to tamte czasy się nie rózniły jak dla mnie niemal niczym - tylko nie było mody na rolki, chyba nawet nie istniały, raczej vlogi na YouTube. No i oczywiście insta.
Osoby, o których wspomniałaś, to nie byli influencerzy, tylko blogerzy/vlogerzy/youtuberzy. Zaczynali kariery jako normalni ludzie, którzy mieli jakiś pomysł na siebie i chcieli się nim dzielić z innymi osobami w sieci. Dzisiaj każdy z nich to poprzerabiany słup reklamowy, wpasowujący się w nowe grono influencerów. A te - w większości z pokolenia z - przekonuje, że nie warto iść do pracy i się uczyć, skoro można świecić gołą dupą na niebieskiej platformie. Także różnica jest kolosalna.
Mualla
SushiRoll
Posty: 225
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:32 am

Post autor: Mualla »

Myślę, że nie ma co mówić które pokolenie miało gorzej, a ktore lepiej, które jest lepszym pracownikiem, a które gorszym. W kazdym z pokoleń są leserzy, karierowicze itd. I każdemu ciężko jest współpracować z drugim, bo wchodziliśmy na rynek pracy w innych czasach, więc mierzyliśmy się z innymi problemami. Od starożytności narzekaliśmy na młodsze pokolenia i to się nie zmieniło. Niemniej, obserwuje u zetek brak pokory i chcenie wszystkiego na już, czyli mają problem żeby przejść z niskiego szczebla na wyszszy co zajmuje czas. No ale wiadomym jest, że na start bez doświadczenia nie dostaniesz więcej niż ta najniższą bardzo często co po prostu trzeba przeżyć, zacisnąć zęby i robić swoje.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3977
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

ballerinacappuccina pisze: czw mar 05, 2026 1:35 pm Osoby, o których wspomniałaś, to nie byli influencerzy, tylko blogerzy/vlogerzy/youtuberzy. Zaczynali kariery jako normalni ludzie, którzy mieli jakiś pomysł na siebie i chcieli się nim dzielić z innymi osobami w sieci. Dzisiaj każdy z nich to poprzerabiany słup reklamowy, wpasowujący się w nowe grono influencerów. A te - w większości z pokolenia z - przekonuje, że nie warto iść do pracy i się uczyć, skoro można świecić gołą dupą na niebieskiej platformie. Także różnica jest kolosalna.
Ale to jest to samo. Tylko wtedy się tak nie nazywało. I też byli słupami reklamowymi
Polaxoxo
LouiBag
Posty: 329
Rejestracja: wt gru 17, 2024 8:24 pm

Post autor: Polaxoxo »

Rocznik 85, bezdzietna lambadziara wita. Non stop siedzę na tiktoku i instagramie, ajfon to moja trzecia ręka i uwielbiam młode pokolenie. Widzę bardzo dużo podobieństw, uśmiecham się do siebie na widok młodych dziewczyn w topach i szerokich spodniach, tak samo się nosiłam w liceum, moda zatacza krąg. Nie uważam by ktoś miał z nas lepiej lub gorzej, każde czasy mają swoje plusy i minusy. Nie tęsknię za młodością i nie idealizuję tego co było, fascynuje mnie rozwój technologiczny, jak ja wcześniej żyłam bez Chata GPT? Nie wiem. Jest jedna rzecz za czym tęsknię, za starym instagramem, gdzie dziewczyny pokazywały swoje życie bezinteresownie i było wielkie wow, jak dostały książkę od wydawnictwa czy jeden kosmetyk. No ale było minęło, pozdrawiam młodsze i starsze pokolenie Wandziar 🩷
jaskana
ZdalnaFanka
Posty: 459
Rejestracja: ndz mar 06, 2022 11:10 am

Post autor: jaskana »

znowu festiwal narzekania na młodych - normalnie możecie się poczuć jak artystoteles xddd śmieszne, że się prujecie, a jakoś pełno z nas pracuje, i to często dużo. zawsze się znajdą jakieś leniwe jednostki. tylko to u nas prowadzący się dziwią, że prawie każdy na studiach licencjackich pracuje, bo oni nie musieli sobie dorabiać. i nie zgadniecie - u mnie w dwóch różnych zespołach najbardziej obijali się millenialsi:)
fantasmagorie
Gacie z oceanu
Posty: 42
Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm

Post autor: fantasmagorie »

Polaxoxo pisze: czw mar 05, 2026 3:15 pm Rocznik 85, bezdzietna lambadziara wita. Non stop siedzę na tiktoku i instagramie, ajfon to moja trzecia ręka i uwielbiam młode pokolenie. Widzę bardzo dużo podobieństw, uśmiecham się do siebie na widok młodych dziewczyn w topach i szerokich spodniach, tak samo się nosiłam w liceum, moda zatacza krąg. Nie uważam by ktoś miał z nas lepiej lub gorzej, każde czasy mają swoje plusy i minusy. Nie tęsknię za młodością i nie idealizuję tego co było, fascynuje mnie rozwój technologiczny, jak ja wcześniej żyłam bez Chata GPT? Nie wiem. Jest jedna rzecz za czym tęsknię, za starym instagramem, gdzie dziewczyny pokazywały swoje życie bezinteresownie i było wielkie wow, jak dostały książkę od wydawnictwa czy jeden kosmetyk. No ale było minęło, pozdrawiam młodsze i starsze pokolenie Wandziar 🩷
Ale to pięknie napisałaś :) Masz otwartą głowę i to jest super niezależnie od wieku.
malloryknox
Mokra Włoszka
Posty: 64
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

Polaxoxo pisze: czw mar 05, 2026 3:15 pm Rocznik 85, bezdzietna lambadziara wita. Non stop siedzę na tiktoku i instagramie, ajfon to moja trzecia ręka i uwielbiam młode pokolenie. Widzę bardzo dużo podobieństw, uśmiecham się do siebie na widok młodych dziewczyn w topach i szerokich spodniach, tak samo się nosiłam w liceum, moda zatacza krąg. Nie uważam by ktoś miał z nas lepiej lub gorzej, każde czasy mają swoje plusy i minusy. Nie tęsknię za młodością i nie idealizuję tego co było, fascynuje mnie rozwój technologiczny, jak ja wcześniej żyłam bez Chata GPT? Nie wiem. Jest jedna rzecz za czym tęsknię, za starym instagramem, gdzie dziewczyny pokazywały swoje życie bezinteresownie i było wielkie wow, jak dostały książkę od wydawnictwa czy jeden kosmetyk. No ale było minęło, pozdrawiam młodsze i starsze pokolenie Wandziar 🩷
Nie wiem, czy masz się czym chwalić XD