Teraz muszę odstawić tabletki, ale boję się tego co może stać się z moją twarzą. Starania o dziecko chce zacząć dopiero za kilka miesięcy, żeby dać organizmowi wrócić do siebie. Niemniej, chciałabym odstawić tabletki w jakiś mądry sposób. Niestety dermatolodzy i ginekolodzy mówią po prostu żeby odstawić i tyle. Ja jednak uważam, że powinnam się jakoś lepiej do tego przygotować.
Czy borykałyście się z trądzikiem jak ja? Udało Wam się odstawić tabletki bez powrotu trądziku? Jak to wyglądało, czy jakoś się przygotowałyście do odstawienia, robiliście jakieś badania? Będę wdzięczna za podzielenie się jakimikolwiek radami, doświadczeniem, bo niestety, ale mam pecha do lekarza. Mam wrażenie, że mnie zbywają i nie do końca rozumieją moje obawy. Trądzik bardzo mocno odbił się na moim samopoczuciu i nie chcę ponownie go widzieć…
Jestem też ciekawa ile zajęło Wam zajście w ciążę po odstawieniu