Hej, walczę z trądzikiem 7 lat i właśnie rozpoczynam po dłuższej przerwie ponowne leczenie u dermatologa. Trądzik pojawił się u mnie pod koniec gimnazjum i udało mi się z nim poradzić dopiero biorąc leki od dermatologa i tabletki antykoncepcyjne (tabletki nie były przepisane na leczenie trądziku). Po odstawieniu tabletek trądzik wrócił i z każdym rokiem jest coraz gorzej, z resztą nie tylko trądzik zaczął mi utrudniać życie ale to nie post o tym.
Próbowałam zmian diety, zmieniałam wiele razy pielęgnację, szukałam przyczyn trądziku samodzielnie ale zabrakło mi na to już sił psychicznych i fizycznych. Dlatego znów zdecydowałam się na leczenie dermatologiczne, tym razem prywatnie. Na ten moment mam mnóstwo wątpliwości - widzę ile będę musiała wydać kasy na badania, leki i pielęgnację i boję się. Boję się, że znów się nie uda a kasa pójdzie w błoto mimo dobrych chęci i porządnego podejścia dermatologa.
Jakie są wasze doświadczenia z leczenie trądziku u dermatologa? Co wam pomogło a co nie? Z chęcią przyjmę opinię od osób, które miały trądzik pospolity na twarzy i plecach/osób które miały trądzik na tle hormonalnym.
Wasza historia leczenia trądziku
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
krispicziken
- RóżowePolo
- Posty: 14
- Rejestracja: pt maja 24, 2024 6:45 pm
-
Eloelo320123620
- Siatkarka
- Posty: 2
- Rejestracja: śr mar 25, 2026 6:12 pm
Ja mogę powiedzieć co wiem bo znam ten ból- mi pomogła maść benzacne czerwona (silniejsza dawka). Też kilka lat się męczyłam i próbowałam różnych antybiotyków, maści i naparów i nic. Byłam krok od tego żeby zacząć kurację acutane. Może pomoże, trzymam kciuki.
Wszystko zależy niestety od przyczyny, ale brzmi jakby Twój dermatolog miał dobre podejście, więc może warto. U mnie zdiagnozowanie endometriozy i dobranie leków hormonalnych to był game changer. Ale wcześniej nikt z lekarzy się tym nie interesował, dermatolodzy sugerowali izotek, mimo że problem po nim w moim przypadku na pewno by wrócił.