Jeszcze nigdy nie zwróciłam uwagi jaka muzyka leci w sklepie. Niech leci cokolwiek.HeyJude pisze: ↑ndz mar 29, 2026 4:23 pm +1
Bardzo lubiłam Edekę. Prawdopodobnie był to mój ulubiony sklep w Niemczech. Duży wybór, okej jakość z odpowiednimi cenami. Dino nie cierpię wręcz, ale to może doświadczenia z tymi konkretnymi, które mialam kiedyś obok - fakt, często śmierdzi, a pracownicy dają Ci do zrozumienia, że jesteś podczłowiekiem. Już nie wspominając o przeterminowanych produktach na półkach albo porozmrażanych w zamrażarkach. Chodziłam tam jedynie z musu, gdy nie było możliwości wybrać się dalej. A jak raz weszłam i została puszczona piosenka brzmiąca jak jakieś najgorszego sortu disco polo z tekstem, który przyprawiał o dreszcze żenady, to nawet pracownicy na chwilę przerwali pracę i się zdziwili, co to za gówno zostało puszczone. Wszyscy staliśmy zszokowani. Nawet nie wspominając już o ilości palet - od godziny 20 nie dało się kupić worków na śmieci i innych rzeczy z konkretnego działu, bo były przysłonięte paletami, a po 21 nie da się ruszyć zupełnie w sklepie, bo wszystko jest zawalone. Już mogliby zamknąć ten sklep o wcześniejszej godzinie i na spokojnie rozkładać towar, skoro i tak o późniejszej porze nie da się zrobić zakupów.
Z twojego postu i postu osoby do ktorej sie odnosilas wynika jakbyście serio sie czuli lepsi od tego plebsu ktory słucha tego gowno jak disco polo i robi zakupy w Biedronce. No straszne naprawde xd
Mi tez przeszkadzają palety na środku palety ale zycie. Nie idę do sklepu spożywczego zeby chodzić po nim godzinę tylko wchodzę, kupuje co mi potrzebne i wychodzę wiec nad czym tutaj sie rozwodzić