Jesteś moim zaginionym krewnym?Galileo pisze: ↑pn sty 12, 2026 10:20 am Opinia dotycząca błahostki, ale chyba bardzo niepopularna (jedyną znaną mi osobą, która ją podziela, jest moja mama):
Kożuch na mleku to rzecz fantastyczna i bardzo ubolewam, że nie ma już w sklepach mleka, które można przegotować i potem skonsumować ten pyszny kożuszek. Kiedyś zakupiłam mleko w jakimś gospodarstwie właśnie z myślą o przegotowaniu i kożuszku. Mleko miało w sobie tyle wody, że zawartość tłuszczu wynosiła chyba 0,1%
. No i figa wyszła, a nie kożuszek.
Mam już mało wspomnień z dzieciństwa, ale jednym z wyraźniejszych jest śniadanie w przedszkolu. Wychowawczynie od razu po nałożeniu posiłków robiły kurs między stolikami i po prostu z góry zakładając, że żadne dziecko nie lubi ściągały z każdego kubeczka. I tu wchodzę ja- cała na biało - z mordą, że mają mi zostawić ten kożuch w spokoju bo chcę go zjeść.