Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
g_girl
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: g_girl »

agbmrctorakwin pisze: śr lut 04, 2026 8:46 pm Jeśli już mówimy o preferencjach jedzeniowych to znacznie bardziej smakują mi burgery z McDonald's niż z jakichś fancy burgerowni. Lubię poznawać nowe smaki i wspierać lokalne knajpy ale jak mam ochotę na burgera to nie zadowole się żadnym "kraftowym" burgerem, podanym z frytkami w metalowym koszyczku. Muszę zjeść wieśmaka, mcroyala, drwala. Tak samo przejadły mi się już włoskie pizze i wolę zjeść chamska, pizzę na grubym cieście, oblana sosem czosnkowym
Ja też lubię maczka bo mają różnorodne sosy i smaki w tych burgerach, no i można zjeść coś małego przez co nie czujemy się ciężko do końca dnia.

Włoskie jedzenie w ogóle uważam za przereklamowane, nigdy nie zrozumiem ich fleksowania się makaronem (tak jakby żaden inny naród na świecie nie wymyślił ciasta z mąki wody i soli). Uważam że nasza kuchnia jest równie jeśli nie bardziej różnorodna, robimy użytek z większej ilości warzyw niż pomidory i czosnek (swoją drogą pomidory malinowe mamy pyszne, nie trzeba lecieć na Sycylię), mamy świetne zupy i dużo lepsze ciasta oraz słodkie pieczywo (z resztą nasz zakwas stanowił podwaliny francuskich bagietek itp).

Stawianie Włochów i innych południowców za wzór bo często piją wino do obiadu jest po prostu głupie, te kraje mają duży problem z zachorowalnością na raka wątroby.

Porównywanie cen w kawiarniach polskich do włoskich uważam za absurd (te ich kawiarenki nie oferują mleka roślinnego w cenie, kącików z zabawkami dla dzieci, gniazdek do komputera i możliwości siedzenia przez pół dnia nad jedną kawą, nie inwestują też w fancy wystrój i wynajem dużego lokalu).
Awatar użytkownika
berry blast
Currently:Dubaj
Posty: 1996
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

astronautka123 pisze: czw lut 05, 2026 12:24 am Nie wydaje wam się, że sklepy i restauracje za większość odpowiadają? (restrykcyjne przepisy nie pozwalają przekazywania przy końcu daty ważności itd). Wydaje mi się, że ktoś chce zrzucić winę na przeciętnego Kowalskiego, tak jak segregaacja śmieci ma uratować ekologię.
niestety nie, gospodarstwa domowe najwięcej marnują

Gospodarstwa domowe - 60% - Największe źródło strat; ok. 2,9 mln ton rocznie.
Produkcja rolnicza - 15,5% - Straty na etapie upraw i hodowli.
Przetwórstwo - 15,6% - Odpady powstające w fabrykach i zakładach.
Handel (sklepy) - 6,9% - Produkty wycofane ze sprzedaży, np. z powodu daty.
Gastronomia - 1,2% - Odpady w restauracjach i punktach zbiorowego żywienia.
Transport i magazynowanie - 0,8% - Straty podczas logistyki.
Awatar użytkownika
patryktarachon
Mokra Włoszka
Posty: 66
Rejestracja: pt sty 30, 2026 9:49 pm
Instagram: patryktarachon

Post autor: patryktarachon »

Uważam, że takie wątki są potrzebne, bo pozwalają mówić szczerze bez presji poprawności. Dają przestrzeń do wymiany doświadczeń, które zwykle są spychane na margines. Myślę, że konfrontowanie różnych perspektyw bywa bardziej rozwijające niż utwierdzanie się w popularnych opiniach.
g_girl
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

berry blast pisze: czw lut 05, 2026 12:30 am niestety nie, gospodarstwa domowe najwięcej marnują

Gospodarstwa domowe - 60% - Największe źródło strat; ok. 2,9 mln ton rocznie.
Produkcja rolnicza - 15,5% - Straty na etapie upraw i hodowli.
Przetwórstwo - 15,6% - Odpady powstające w fabrykach i zakładach.
Handel (sklepy) - 6,9% - Produkty wycofane ze sprzedaży, np. z powodu daty.
Gastronomia - 1,2% - Odpady w restauracjach i punktach zbiorowego żywienia.
Transport i magazynowanie - 0,8% - Straty podczas logistyki.
Jeszcze więcej promocji typu „10+10 gratis” w biedronkach i innych Lidlach i na pewno będzie lepiej. Najgorsze jest to, że inne sieci poszły w ich ślady i teraz praktycznie nie ma sklepów, w których można kupić pojedynczą sztukę danego produktu, której cena nie będzie wywindowana na potrzeby „promocji”.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Dieta 600 kcal
Posty: 2326
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Dużo rzeczy,które mają 1+1 można zamrozić, zrobić przetwory, też nie trzeba z każdej promocji korzystać. Ja gdybym miała większą zamrażarkę to bym dawała więcej, a tak to zazwyczaj 2/3 chleby, 2/3 szynki i 2/3 sery, większość starczy mi do następnego miesiąca, jesteśmy w 2 osoby, ale jeśli są 3-4 to również można zrobić podobnie
g_girl
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Juliaturczyniak pisze: czw lut 05, 2026 12:41 am Dużo rzeczy,które mają 1+1 można zamrozić, zrobić przetwory, też nie trzeba z każdej promocji korzystać. Ja gdybym miała większą zamrażarkę to bym dawała więcej, a tak to zazwyczaj 2/3 chleby, 2/3 szynki i 2/3 sery, większość starczy mi do następnego miesiąca, jesteśmy w 2 osoby, ale jeśli są 3-4 to również można zrobić podobnie
Nie mówię że korzystam, ale podejrzewam że wielu ludzi często dorzuci jedną sztukę więcej jeśli widzi że to spowoduje obniżenie ceny.
Ostatnio widziałam w biedronce promocje na ptasie mleczko: 2 opakowania za 22zl, pojedyncze opakowanie było za 21. Znasz kogoś kto by nie wrzucił drugiego opakowania do koszyka w takim przypadku?
Miejsce w zamrażarce też kiedyś się kończy, a niektórych produktów się po prostu nie mrozi.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
SkrzydełkaZhooters
Posty: 209
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

berry blast pisze: czw lut 05, 2026 12:30 am niestety nie, gospodarstwa domowe najwięcej marnują

Gospodarstwa domowe - 60% - Największe źródło strat; ok. 2,9 mln ton rocznie.
Produkcja rolnicza - 15,5% - Straty na etapie upraw i hodowli.
Przetwórstwo - 15,6% - Odpady powstające w fabrykach i zakładach.
Handel (sklepy) - 6,9% - Produkty wycofane ze sprzedaży, np. z powodu daty.
Gastronomia - 1,2% - Odpady w restauracjach i punktach zbiorowego żywienia.
Transport i magazynowanie - 0,8% - Straty podczas logistyki.
A można wiedzieć jakie są podstawy do tych wyliczeń? Ilość produkowanych śmieci? Czy obierki, ogryzki, skorupki jajek też się wliczają?
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Dieta 600 kcal
Posty: 2326
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

g_girl pisze: czw lut 05, 2026 12:47 am Nie mówię że korzystam, ale podejrzewam że wielu ludzi często dorzuci jedną sztukę więcej jeśli widzi że to spowoduje obniżenie ceny.
Ostatnio widziałam w biedronce promocje na ptasie mleczko: 2 opakowania za 22zl, pojedyncze opakowanie było za 21. Znasz kogoś kto by nie wrzucił drugiego opakowania do koszyka w takim przypadku?
Miejsce w zamrażarce też kiedyś się kończy, a niektórych produktów się po prostu nie mrozi.
Dlatego mówię by społeczeństwo uświadamiać
Awatar użytkownika
berry blast
Currently:Dubaj
Posty: 1996
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

Anastazja_smietana pisze: czw lut 05, 2026 12:48 am A można wiedzieć jakie są podstawy do tych wyliczeń? Ilość produkowanych śmieci? Czy obierki, ogryzki, skorupki jajek też się wliczają?
no nie sądzę, aby się wliczały. mówimy o zmarnowanej żywności, a obierki, ogryzki czy skorupki to są odpady, a konkretnie bioodpady.
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

g_girl pisze: czw lut 05, 2026 12:47 am Nie mówię że korzystam, ale podejrzewam że wielu ludzi często dorzuci jedną sztukę więcej jeśli widzi że to spowoduje obniżenie ceny.
Ostatnio widziałam w biedronce promocje na ptasie mleczko: 2 opakowania za 22zl, pojedyncze opakowanie było za 21. Znasz kogoś kto by nie wrzucił drugiego opakowania do koszyka w takim przypadku?
Miejsce w zamrażarce też kiedyś się kończy, a niektórych produktów się po prostu nie mrozi.
Ja mam takie produkty, które kupuje w zapasie tylko jak są na promocji (wielosztuki). Np. masło - zawsze mam zapas kilku kostek w lodówce, mleko - kupuje UHT więc nie zajmuje mi miejsca w lodówce tylko trzymam w spiżarni, tak samo jak widzę promocje na soki które lubię to też biorę.
Nie lubię za to robić takich zapasów ze słodyczami bo wiem że jak kupię 2 ptasie mleczka to zjem 2 opakowania dzien po dniu , za to jak kupię jedno to zjem je w jeden dzień i kolejne kupię dopiero przy następnej wizycie w sklepie (a nie jeżdżę za często). Te wielosztuki na słodycze na pewno mi się przydają jak zbliżają się jakieś święta bo kupuje wtedy hurtowo dla każdego do prezentu.
Generalnie uważam, że często ludzie za bardzo dają się nabrać na tego typu promocje, przeliczając cenę za sztukę rzeczywiście wychodzi taniej, ale w ostatecznym rozrachunku wydajemy więcej pieniędzy na rzeczy, których wcale nie potrzebujemy w takiej ilości
Awatar użytkownika
tasty042024
BlondDoczep
Posty: 149
Rejestracja: wt maja 14, 2024 1:56 pm

Post autor: tasty042024 »

g_girl pisze: czw lut 05, 2026 12:47 am Nie mówię że korzystam, ale podejrzewam że wielu ludzi często dorzuci jedną sztukę więcej jeśli widzi że to spowoduje obniżenie ceny.
Ostatnio widziałam w biedronce promocje na ptasie mleczko: 2 opakowania za 22zl, pojedyncze opakowanie było za 21. Znasz kogoś kto by nie wrzucił drugiego opakowania do koszyka w takim przypadku?
Miejsce w zamrażarce też kiedyś się kończy, a niektórych produktów się po prostu nie mrozi.
No to moja niepopularna opinia jest taka, ze ja bym nie wrzucila. Nie potrzebuje dwoch. Moze i mam miejsce w spizarni, ale jestem zbyt lasa na slodycze :P
Serio, czesto rezygnuje z wielopakow, jesli wiem ze tego nie przejem (w przypadku normalnych rzeczy), albo ze nie mam ochoty na wiecej (w przypadku junk foodu)
Awatar użytkownika
Brida
MiamiBicz
Posty: 378
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Odnośnie marnowania żywności, to moja niepopularna opinia jest taka, że mięso powinno być sprzedawane wyłącznie albo w 90% mrożone, bo tu termin przydatności świeżego jest super krótki i dlatego tyle się go marnuje. A przecież zabito zwierzę, żeby je pozyskać. Sama nie jem mięsa, ale wiem, że są ludzie, którzy nie wyobrażają sobie bez niego życia, więc niech chociaż mają świadomość, że jak już to biedne zwierzę musiało pójść na rzeź, to niech będzie z tego jakiś pożytek, a nie wyrzucanie do kosza....
Awatar użytkownika
julygirl
Currently:home
Posty: 1128
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

g_girl pisze: czw lut 05, 2026 12:30 am

Porównywanie cen w kawiarniach polskich do włoskich uważam za absurd (te ich kawiarenki nie oferują mleka roślinnego w cenie, kącików z zabawkami dla dzieci, gniazdek do komputera i możliwości siedzenia przez pół dnia nad jedną kawą, nie inwestują też w fancy wystrój i wynajem dużego lokalu).
To ja mam zupełnie inne spostrzeżenie. Uważam, ze włoskie kawiarenki są urocze, maja świetna kawę w cenie nawet 0.70 euro, a za 1-2 EUR juz sie kupi naprawde dobra kawę. Tez jest roznica, ze we Włoszech w mieście mocno turystycznym wypije aperolka za 3 EUR a w PL musiałabym zapłacić min 25 zł. A w Polsce te ceny sa takie wygórowane ze wyjście do kawiarni to juz droga impreza. Przeplacamy za kawy. A zwiedziłam duża część Włoch
why you care what people think, you don't even like people
g_girl
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

julygirl pisze: czw lut 05, 2026 9:07 am To ja mam zupełnie inne spostrzeżenie. Uważam, ze włoskie kawiarenki są urocze, maja świetna kawę w cenie nawet 0.70 euro, a za 1-2 EUR juz sie kupi naprawde dobra kawę. Tez jest roznica, ze we Włoszech w mieście mocno turystycznym wypije aperolka za 3 EUR a w PL musiałabym zapłacić min 25 zł. A w Polsce te ceny sa takie wygórowane ze wyjście do kawiarni to juz droga impreza. Przeplacamy za kawy. A zwiedziłam duża część Włoch
Są urocze, ale są małe i nie siedzą tam ludzie z laptopami przez pół dnia, chcesz usiąść płacisz koperto ale miejsca i warunków żeby zostać dłużej tam nie ma(btw moich znajomych z komputerami wyproszono gdy siedzieli dłużej ale to w innym kraju południowym). Często w kawiarnii pracuje tylko właściciel który za epsreso przyjmuje tylko gotówkę = nie wydaje fiskali = nie placi podatków. W Polsce by to nie przeszło. No i te kawy typu cappuccino najczęściej są w pojemności 150ml, co zużywa mniej produktów (mleka), szybciej się pije i wychodzi. Z mlekiem roślinnym bądź bez laktozy nie spotkałam sie nigdy, chyba że w jakiejś fancy kawiarni w stylu zachodnim - ale to nie są te tanie kawiarenki które Polacy mają na myśli.
Temat rzeka, kawa od zawsze była tam tańsza i fajnie, ale porównywanie tak odmiennych biznesów 1:1 bez uwzględnienia tych wszystkich czynników jest bez sensu.
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2719
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

chicachica pisze: śr lut 04, 2026 9:54 pm U mnie w robocie się właśnie zaczyna to, co opisałaś w ostatnim zdaniu. Korpo niemieckie, na koniec roku podliczali koszty i z początkiem roku fala zwolnień w polskim oddziale, bo jesteśmy za drodzy. Zatrudnienia zatrzymane, bo trzeba ciąć koszty. I to nie tak, że oddział przynosi straty, wręcz przeciwnie… Więc jak ktoś twierdzi, że teraz jest ciężko z pracą biurową to prawdopodobnie będzie tylko gorzej.
Bo tak się kończy bycie gospodarką opartą na taniej sile roboczej. To działa aż nastąpi moment realnego rozwoju i nagle okazuje się, że ci ludzie pracujący za grosze już nie chcą pracować za grosze. My sobie myśleliśmy, że fajnie jak duże firmy wejdą, to będziemy mieli pensje jak na zachodzie. Tylko właśnie wtedy przestaniemy się opłacać.
Awatar użytkownika
Jennifer
Tritonotti
Posty: 177
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

g_girl pisze: czw lut 05, 2026 9:18 am Są urocze, ale są małe i nie siedzą tam ludzie z laptopami przez pół dnia, chcesz usiąść płacisz koperto ale miejsca i warunków żeby zostać dłużej tam nie ma(btw moich znajomych z komputerami wyproszono gdy siedzieli dłużej ale to w innym kraju południowym). Często w kawiarnii pracuje tylko właściciel który za epsreso przyjmuje tylko gotówkę = nie wydaje fiskali = nie placi podatków. W Polsce by to nie przeszło. No i te kawy typu cappuccino najczęściej są w pojemności 150ml, co zużywa mniej produktów (mleka), szybciej się pije i wychodzi. Z mlekiem roślinnym bądź bez laktozy nie spotkałam sie nigdy, chyba że w jakiejś fancy kawiarni w stylu zachodnim - ale to nie są te tanie kawiarenki które Polacy mają na myśli.
Temat rzeka, kawa od zawsze była tam tańsza i fajnie, ale porównywanie tak odmiennych biznesów 1:1 bez uwzględnienia tych wszystkich czynników jest bez sensu.
Co kraj to obyczaj, ja nie wyobrażam sobie okupować miejsca w kawiarni przez pół dnia z laptopem, kiedy inni chcą napić się kawy. Od tego jest biuro/dom. W Polsce widywałam sytuacje, kiedy czteroosobowa grupa godzinami okupowała stolik, zrzucając się na jedną czy dwie kawy - ty przychodzisz tam ze znajomymi, chcąc wziąć kawe i ciasto na głowę, a kawiarnia nie może zarobić, bo ktoś zajmuje miejsce bez sensu. Ja często chodzę do kawiarni czytać, ale zamawiam wtedy kilka kaw/herbat w ciągu całej wizyty, bo nie zapominam o tym, że nie jestem u siebie, tylko w kawiarni, gdzie jestem klientem.
i am a god
g_girl
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Jennifer pisze: czw lut 05, 2026 9:25 am Co kraj to obyczaj, ja nie wyobrażam sobie okupować miejsca w kawiarni przez pół dnia z laptopem, kiedy inni chcą napić się kawy. Od tego jest biuro/dom. W Polsce widywałam sytuacje, kiedy czteroosobowa grupa godzinami okupowała stolik, zrzucając się na jedną czy dwie kawy - ty przychodzisz tam ze znajomymi, chcąc wziąć kawe i ciasto na głowę, a kawiarnia nie może zarobić, bo ktoś zajmuje miejsce bez sensu. Ja często chodzę do kawiarni czytać, ale zamawiam wtedy kilka kaw/herbat w ciągu całej wizyty, bo nie zapominam o tym, że nie jestem u siebie, tylko w kawiarni, gdzie jestem klientem.
Zgadzam się, robię tak samo, ale niestety jest jak jest, w Polsce nigdy nie chodziło się do kawiarni wypić szybkie espresso, zawsze było to bardziej „odświętne” wyjście z koleżanką na ploteczki, poczytać książkę, ewentualnie spotkanie biznesowe, a coraz częściej właśnie praca czy nauka na mieście. Właściciele nic z tym nie zrobią, muszą dostosować biznes do warunków, zapewnić duży lokal, wygodne fotele, gniazdka z prądem, no i uwzględnić że liczba klientów w ciągu dnia będzie mniejsza jeśli ich miejsca będą okupowane średnio przez 1-2 godziny. Wiadomo, że często i tak to nie tłumaczy cen, kawa na wynos moim zdaniem powinna być dużo tańsza właśnie przez to że klient nie korzysta z lokalu, ale wiadomo że po obu stronach będą osoby wykorzystujące sytuację(zarówno właściciel windujący ceny w nieskończoność narzekając na podatki jak i klient siedzący 5h nad najtańszą kawą).
Awatar użytkownika
glottalstop
TrampekLV
Posty: 630
Rejestracja: wt lip 04, 2023 10:16 pm

Post autor: glottalstop »

Jennifer pisze: czw lut 05, 2026 9:25 am Co kraj to obyczaj, ja nie wyobrażam sobie okupować miejsca w kawiarni przez pół dnia z laptopem, kiedy inni chcą napić się kawy. Od tego jest biuro/dom. W Polsce widywałam sytuacje, kiedy czteroosobowa grupa godzinami okupowała stolik, zrzucając się na jedną czy dwie kawy - ty przychodzisz tam ze znajomymi, chcąc wziąć kawe i ciasto na głowę, a kawiarnia nie może zarobić, bo ktoś zajmuje miejsce bez sensu. Ja często chodzę do kawiarni czytać, ale zamawiam wtedy kilka kaw/herbat w ciągu całej wizyty, bo nie zapominam o tym, że nie jestem u siebie, tylko w kawiarni, gdzie jestem klientem.
Podpisuję się pod każdym słowem. Niedaleko mnie jest taka niewielka sieciowa kawiarnia. W ciągu dnia i wieczorem nie ma szansy, żeby usiąść i coś zjeść/napić się kawy, bo ludzie robią sobie tam coworking, uczą się do matury czy sesji albo po prostu zajmują miejsce, siedząc godzinami przy zaschniętymi już kubku po kawie. IMO w kawiarniach powinny być limity czasowe – chcesz siedzieć, spoko, masz na to godzinę, jeśli chcesz siedzieć dłużej – kup kolejną kawę. I powinno być więcej miejsc bez laptopów.
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

tasty042024 pisze: czw lut 05, 2026 8:01 am No to moja niepopularna opinia jest taka, ze ja bym nie wrzucila. Nie potrzebuje dwoch. Moze i mam miejsce w spizarni, ale jestem zbyt lasa na slodycze :P
Serio, czesto rezygnuje z wielopakow, jesli wiem ze tego nie przejem (w przypadku normalnych rzeczy), albo ze nie mam ochoty na wiecej (w przypadku junk foodu)
Ja też kupuję tyle ile zużywam... Staram się też nie mieć kilku szamponów na raz itd.
g_girl
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

astronautka123 pisze: czw lut 05, 2026 10:25 am Ja też kupuję tyle ile zużywam... Staram się też nie mieć kilku szamponów na raz itd.
Ale dyskusja była o tym że Polacy marnują jedzenie, więc chyba nie o Was mowa.
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

Nie wiem czy moja opinia jest popularna czy nie, ale moim zdaniem to czy po rozmowie rekrutacyjnej dostaniesz pracę w dużej mierze zależy od tego czy złapiesz wspólny "Vibe" z prowadzącym rozmowę.
Hunde
Szarlotta
Posty: 443
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

Chyba posypią się na mnie gromy, ale trudno niepopularne opinie to niepopularne opinie :P.

Uważam, że rząd PiS był znacznie lepsze niż Koalicji. PiS wprowadzał większość swoich obietnic, dodatkowo
Koalicja nie może się ze sobą dogadać, a dobre pomysły mniejszych koalicjantów są torpedowane przez większościową KO. Myślę, że obecne rządy są nieudolne i zasłaniają się cały czas „sprzątaniem po Pisie i rozliczaniem ich”, a zwykłym ludziom żyje się coraz gorzej.
Ponadto jakoś nie zrezygnowali z pomysłów PiSu, które tak krytykowali.
Przykłady: Lewica chciała zmarginalizować lewe UZ, żeby PIP mógł je przekształcać w UoP. Oczywiście nie spodobało się to libkom z KO, więc zrobili poprawkę, że takie sprawy będą kierowane do sądów pracy. Na spawy czeka się rok, a za coś pracownik musi żyć przez ten rok.
Teraz mają wymówkę w postaci „Batyr nie podpisze, po co się starać”. Kiedyś to było ,,Duda nie podpisze”.
Pieniądze z KPO niby odzyskane, ale poszły na jachty i solaria. Jakież marnotrastwo.
g_girl
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

astronautka123 pisze: czw lut 05, 2026 10:40 am A to przepraszam, idę się ukarać.
Xd pisz sobie co chcesz, zwracam po prostu uwagę że na próby zrozumienia skąd wynika marnowanie żywności w Polsce następuje wysyp komentarzy „JA NIE MARNUJE”. No jakby niewiele to zmienia.
g_girl
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Hunde pisze: czw lut 05, 2026 10:42 am Chyba posypią się na mnie gromy, ale trudno niepopularne opinie to niepopularne opinie :P.

Uważam, że rząd PiS był znacznie lepsze niż Koalicji. PiS wprowadzał większość swoich obietnic, dodatkowo
Koalicja nie może się ze sobą dogadać, a dobre pomysły mniejszych koalicjantów są torpedowane przez większościową KO. Myślę, że obecne rządy są nieudolne i zasłaniają się cały czas „sprzątaniem po Pisie i rozliczaniem ich”, a zwykłym ludziom żyje się coraz gorzej.
Ponadto jakoś nie zrezygnowali z pomysłów PiSu, które tak krytykowali.
Przykłady: Lewica chciała zmarginalizować lewe UZ, żeby PIP mógł je przekształcać w UoP. Oczywiście nie spodobało się to libkom z KO, więc zrobili poprawkę, że takie sprawy będą kierowane do sądów pracy. Na spawy czeka się rok, a za coś pracownik musi żyć przez ten rok.
Teraz mają wymówkę w postaci „Batyr nie podpisze, po co się starać”. Kiedyś to było ,,Duda nie podpisze”.
Pieniądze z KPO niby odzyskane, ale poszły na jachty i solaria. Jakież marnotrastwo.
Moim zdaniem obie te partie są siebie warte (PiS jedynie bardziej wchodzi z buciorami w życie prywatne obywateli), natomiast Polacy głosują tylko na te 2 partie na zasadzie „żeby tylko PiS nie wygrał”, „żeby tylko PO nie wygrało”, i tak w kółko.
Hunde
Szarlotta
Posty: 443
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

g_girl pisze: czw lut 05, 2026 10:52 am Moim zdaniem obie te partie są siebie warte (PiS jedynie bardziej wchodzi z buciorami w życie prywatne obywateli), natomiast Polacy głosują tylko na te 2 partie na zasadzie „żeby tylko PiS nie wygrał”, „żeby tylko PO nie wygrało”, i tak w kółko.
Racja choć KO zachowuje status Quo i nie wychyla się.
A podałam przykład z jachtami KPO, ponieważ to podobna sytuacja jak milionowe tarcze antycovidowe przyznawane celebrytom.