A co jest złego w peelingu enzymatycznym?berry blast pisze: ↑czw lut 19, 2026 10:36 pm moim zdaniem skóra twarzy nie lubi nadmiaru kosmetyków. podstawą jest DOKŁADNY demakijaż, nawilżenie, raz na jakiś czas tonik antybakteryjny oraz peeling. ale taki normalny, dla ludzi a nie enzymatyczny. to wsio.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
123wiosna123
- Collagen z chlorellą
- Posty: 3990
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Re: Niepopularne opinie o życiu
Nie wydaje mi się, żeby było coś złego. Ja używam i bardzo sobie chwalę, jak Tobie też pasuje to czemu by nie?
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1996
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
nie ma nic złego, po prostu mi osobiście nie daje efektu jakiego oczekuję od peelingu.
Też zawsze to mówię. Ale wiele ludzi wypiera fakt, że influencerstwo to też praca.maildonewsletterow pisze: ↑pt lut 20, 2026 6:30 am Ja to w ogole sie dziwie, ze ludzie ufaja influencerom i kupuja cos z ich polecenia. Przeciez to logiczne, ze ten influ robi po prostu blok reklamowy niczym w tv, bo taka "praca" a zaslepieni ludzie to lykaja.
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Kiedyś robiłam ze znajomymi "licytację" kto przewalił na polecane przez influencerów produkty największy hajs. Dziewczyny tak skromnie - jakieś kosmetyki, drippery, max telefon. A jeden kolega pod wpływem influ w covidzie urządził sobie warsztat czy stolarnię za naprawdę grube pieniądze. Nie jest stolarzem, nie jest to jego hobby. Chwilowa zajawka covidowa. Oczywiście nie odsprzeda wszystkiego za nawet połowę tego za ile kupił. Nie ma za dużo czasu, żeby coś robić z tym sprzętem.maildonewsletterow pisze: ↑pt lut 20, 2026 6:30 am Ja to w ogole sie dziwie, ze ludzie ufaja influencerom i kupuja cos z ich polecenia. Przeciez to logiczne, ze ten influ robi po prostu blok reklamowy niczym w tv, bo taka "praca" a zaslepieni ludzie to lykaja.
U mnie zdecydowanie najgłupszy zakup pod wpływem influ to droga torebka, którą nawet nie za bardzo miałam gdzie nosić. Udało mi się ją na szczęście odsprzedać (wtedy była modna). Wyrzuty sumienia do dziś mnie pieką. ;D
- Anastazja_smietana
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 209
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Jakieś kilkanaście lat temu pod wpływem red lipstick monster kupiłam lakier do paznokci z golden rose i korektor pod oczy. Lakier był bardzo fajny, po korektorze łzawiły mi oczy. Koszt inwestycji wyniósł pewnie maks 15 zł więc jej wybaczam :DRzeka.chaosu pisze: ↑pt lut 20, 2026 4:28 pm Kiedyś robiłam ze znajomymi "licytację" kto przewalił na polecane przez influencerów produkty największy hajs. Dziewczyny tak skromnie - jakieś kosmetyki, drippery, max telefon. A jeden kolega pod wpływem influ w covidzie urządził sobie warsztat czy stolarnię za naprawdę grube pieniądze. Nie jest stolarzem, nie jest to jego hobby. Chwilowa zajawka covidowa. Oczywiście nie odsprzeda wszystkiego za nawet połowę tego za ile kupił. Nie ma za dużo czasu, żeby coś robić z tym sprzętem.
U mnie zdecydowanie najgłupszy zakup pod wpływem influ to droga torebka, którą nawet nie za bardzo miałam gdzie nosić. Udało mi się ją na szczęście odsprzedać (wtedy była modna). Wyrzuty sumienia do dziś mnie pieką. ;D
Konkretnych produktów już nie kupuję z polecenia, ale fakt że mają u mnie wpływ na nakręcanie konsumpcji, bo "inspirują" mnie do szukania podobnych rzeczy.
Moja niepopularna opinia jest taka, że coraz częściej popadamy w pułapkę, gdzie musisz lub próbujesz znać się na wszystkim, /prawo/marketing/zdrowie/psychologia/cokolwiek.
A jednoczesnie rozliczając np. z pracy zwyklego PIT- a , klikasz"rozlicz/wyślij". I nawet nie wiesz co i jak to zostalo rozliczone i czy na pewno dobrze.
Z jednej strony przesycenie informacjami/przebodźcowanie, a z drugiej strony pójście na totalną łatwiznę i tumiwisizm.
I zastanawiam się, w ktorym kierunku idziemy.
A jednoczesnie rozliczając np. z pracy zwyklego PIT- a , klikasz"rozlicz/wyślij". I nawet nie wiesz co i jak to zostalo rozliczone i czy na pewno dobrze.
Z jednej strony przesycenie informacjami/przebodźcowanie, a z drugiej strony pójście na totalną łatwiznę i tumiwisizm.
I zastanawiam się, w ktorym kierunku idziemy.
Prawda ale często jest tak, ze jak się nie znasz to zaraz Cie oyebią - i u prawnika i u lekarza i u mechanika. Wyżej wspomniany sprzedawca z Media Expert czy Pani w sephoprze wciśnie Ci ostatnie g jeśli jest na to plan sprzedażowy. Wieszosc kosmetyczek wciśnie zabiegi, których nie potrzebujesz by zarobić.Jynna pisze: ↑pt lut 20, 2026 4:45 pm Moja niepopularna opinia jest taka, że coraz częściej popadamy w pułapkę, gdzie musisz lub próbujesz znać się na wszystkim, /prawo/marketing/zdrowie/psychologia/cokolwiek.
A jednoczesnie rozliczając np. z pracy zwyklego PIT- a , klikasz"rozlicz/wyślij". I nawet nie wiesz co i jak to zostalo rozliczone i czy na pewno dobrze.
Z jednej strony przesycenie informacjami/przebodźcowanie, a z drugiej strony pójście na totalną łatwiznę i tumiwisizm.
I zastanawiam się, w ktorym kierunku idziemy.
I jeszcze zamiast z tym walczyć to jeszcze "obwiniamy" te osoby, które dały się oszukać/ naciągnąć a najbardziej mnie to irytuje w temaatch zawodów zauwafania publicznego typu lekarz czy prawnik. Ile osób znam wpuszczonych w maliny przez prawników, notariuszy czy lekarzy to nie pytajcie.
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
U mnie właśnie to nakręcanie konsumpcji. Bo tak z linka czy z polecania typu "kupujcie, bo zaraz nie będzie" to faktycznie nie kupowałam za dużo. Teraz zdecydowanie mam mniej czasu na influ i mniej "inspiracji". Ostatnio kupiłam bubel z polecenia influ makijażowej i już szybko nie skuszę się na słuchanie jej.Anastazja_smietana pisze: ↑pt lut 20, 2026 4:42 pm Jakieś kilkanaście lat temu pod wpływem red lipstick monster kupiłam lakier do paznokci z golden rose i korektor pod oczy. Lakier był bardzo fajny, po korektorze łzawiły mi oczy. Koszt inwestycji wyniósł pewnie maks 15 zł więc jej wybaczam :D
Konkretnych produktów już nie kupuję z polecenia, ale fakt że mają u mnie wpływ na nakręcanie konsumpcji, bo "inspirują" mnie do szukania podobnych rzeczy.
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Tak. I jest trochę taka presja, że jak zainteresujesz się X, to zawsze znajdzie się osoba, która przepyta cię ze wszystkiego o X o stwierdzi, że się nie znasz. A jak się nie znasz, ale lubisz coś robić, to uważają to za świętokradztwo. Ja miałam mini fazę na rękodzieło. Lubię sobie podłubać. Tak dla siebie. I mega żałuję, że wspomniałam o tym publicznie. Od razu było "a pokaż co robisz" - pokazałam. Komentarze "Tylko tyle? Łeeee zerknij sobie jak iksińska to robi". I tak cała przyjemność z poznawania i uczenia się czegiś mi odpada. Bo oczywiście chcę robić wg moich potrzeb i możliwości, a nie tak jak iksińska. :D To samo z książkami. Czasem chcę poczytać dla przyjemności i nie interesuje mnie wnikanie w to, czy autorka jest prawicowa, więc jej książkę koniecznie trzeba interpretować przez tę prawicowość.Jynna pisze: ↑pt lut 20, 2026 4:45 pm Moja niepopularna opinia jest taka, że coraz częściej popadamy w pułapkę, gdzie musisz lub próbujesz znać się na wszystkim, /prawo/marketing/zdrowie/psychologia/cokolwiek.
A jednoczesnie rozliczając np. z pracy zwyklego PIT- a , klikasz"rozlicz/wyślij". I nawet nie wiesz co i jak to zostalo rozliczone i czy na pewno dobrze.
Z jednej strony przesycenie informacjami/przebodźcowanie, a z drugiej strony pójście na totalną łatwiznę i tumiwisizm.
I zastanawiam się, w ktorym kierunku idziemy.
Też trzeba patrzeć na to zdroworozsądkowo, to, że łzawiły ci oczy po korektorze mogło być spowodowane np. alergią lub nadwrażliwością na dany składnik. Swojego czasu popularna była baza pod makijaż unicorn tears, wszystkie influencerki ją polecały, ja sama ją też kupiłam i bum! - czerwona twarz, pieczenie, swędzenie, ból. Okazało się, że mam uczulenie na pewien składnik, ale czy poszłam obsmarowywać produkt w sieci? Nie, bo alergie niestety istnieją i to nie jest odpowiedzialność influ czy producenta, że ktoś nie doczytał. Dlatego bardzo nie lubię, kiedy ktoś wystawia negatywną recenzję (nie mówię tu akurat o tobie), pisząc, że produkt uczula. Jak mam nietolerancję laktozy, nie będę pisała w internecie je*ać mleko tylko po prostu nie będę go kupować.Anastazja_smietana pisze: ↑pt lut 20, 2026 4:42 pm Jakieś kilkanaście lat temu pod wpływem red lipstick monster kupiłam lakier do paznokci z golden rose i korektor pod oczy. Lakier był bardzo fajny, po korektorze łzawiły mi oczy. Koszt inwestycji wyniósł pewnie maks 15 zł więc jej wybaczam :D
Konkretnych produktów już nie kupuję z polecenia, ale fakt że mają u mnie wpływ na nakręcanie konsumpcji, bo "inspirują" mnie do szukania podobnych rzeczy.
i am a god
Kasa to jedno, ale czas!!! Nie korzystam z branży beauty oprócz fryzjera (ale tu też bez szaleństw, zwykły osiedlowy,bo blisko
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1996
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
a ile trwa?Brida pisze: ↑pt lut 20, 2026 6:22 pm Kasa to jedno, ale czas!!! Nie korzystam z branży beauty oprócz fryzjera (ale tu też bez szaleństw, zwykły osiedlowy,bo blisko), ale jak się dowiedziałam ile trwa zrobienie paznokci to tylko bardziej mnie utwierdziło w tym, że raczej nigdy po takich salonach biegać nie będę. Dajcie spokój
![]()
Ale w książce będzie przebijać ta prawicowość / lewicowość / jeszcze coś innego, od tego się nie da uciec, czyjeś poglądy często manifestują się tam, gdzie się ich nie spodziewamy. Ale ja też zakładam, że każdy może mieć coś wartościowego do powiedzenia, nawet osoby z zupełnie przeciwnej opcji politycznej.Rzeka.chaosu pisze: ↑pt lut 20, 2026 5:11 pm Tak. I jest trochę taka presja, że jak zainteresujesz się X, to zawsze znajdzie się osoba, która przepyta cię ze wszystkiego o X o stwierdzi, że się nie znasz. A jak się nie znasz, ale lubisz coś robić, to uważają to za świętokradztwo. Ja miałam mini fazę na rękodzieło. Lubię sobie podłubać. Tak dla siebie. I mega żałuję, że wspomniałam o tym publicznie. Od razu było "a pokaż co robisz" - pokazałam. Komentarze "Tylko tyle? Łeeee zerknij sobie jak iksińska to robi". I tak cała przyjemność z poznawania i uczenia się czegiś mi odpada. Bo oczywiście chcę robić wg moich potrzeb i możliwości, a nie tak jak iksińska. :D To samo z książkami. Czasem chcę poczytać dla przyjemności i nie interesuje mnie wnikanie w to, czy autorka jest prawicowa, więc jej książkę koniecznie trzeba interpretować przez tę prawicowość.
Mi dziewczyna robi w 1,5 h
O właśnie. Ja mam wrażenie, że większość ludzi w ogóle nie myśli, jak chodzi o te sprawy, włącznie z tymi influ. To że im się coś nie sprawdza, nie znaczy, że produkt jest zły. Może nawet tak być, że teraz się nie sprawdza, ale za jakiś czas jest ok (albo na odwrót), bo to jest kwestia wielu czynników, które wpływają na to, jak nasza skóra w danym momencie odbiera dany produkt.Jennifer pisze: ↑pt lut 20, 2026 5:54 pm Też trzeba patrzeć na to zdroworozsądkowo, to, że łzawiły ci oczy po korektorze mogło być spowodowane np. alergią lub nadwrażliwością na dany składnik. Swojego czasu popularna była baza pod makijaż unicorn tears, wszystkie influencerki ją polecały, ja sama ją też kupiłam i bum! - czerwona twarz, pieczenie, swędzenie, ból. Okazało się, że mam uczulenie na pewien składnik, ale czy poszłam obsmarowywać produkt w sieci? Nie, bo alergie niestety istnieją i to nie jest odpowiedzialność influ czy producenta, że ktoś nie doczytał. Dlatego bardzo nie lubię, kiedy ktoś wystawia negatywną recenzję (nie mówię tu akurat o tobie), pisząc, że produkt uczula. Jak mam nietolerancję laktozy, nie będę pisała w internecie je*ać mleko tylko po prostu nie będę go kupować.
- berry blast
- Currently:Dubaj
- Posty: 1996
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Nie no. Bo po pierwsze to czy ktoś jest "prawicowy" to opinia mojego rozmówcy, szufladkowanie na podstawie jakiejś tam wypowiedzi. Po drugie w książce tematy społeczne czy polityczne wcale nie muszą być poruszane lub mogą być przedstawione wielowarstwowo z każdej strony. Po prostu lubimy szufladkować i nie widzę powodu, żeby narzucać swoje kalki myślenia innym. Ja nie muszę mieć takich kalek, jak osoba, z którą rozmawiam o książce i interpretuję książkę po swonemu.Verbena95 pisze: ↑pt lut 20, 2026 6:39 pm Ale w książce będzie przebijać ta prawicowość / lewicowość / jeszcze coś innego, od tego się nie da uciec, czyjeś poglądy często manifestują się tam, gdzie się ich nie spodziewamy. Ale ja też zakładam, że każdy może mieć coś wartościowego do powiedzenia, nawet osoby z zupełnie przeciwnej opcji politycznej.
Pewnie zależy, co to konkretnie są za książki, fajnie jeśli ktoś przedstawia w nich te kwestie w bardziej zniuansowany sposób. A jeśli opcja polityczna to czyjaś opinia, a nie że ty wiesz, że ktoś jest za tą opcją polityczną, to już w ogóle nie ma się czym sugerować. Można po prostu przeczytać czyjąś książkę bez rozmyślania nad opcją polityczną autora.Rzeka.chaosu pisze: ↑pt lut 20, 2026 6:44 pm Nie no. Bo po pierwsze to czy ktoś jest "prawicowy" to opinia mojego rozmówcy, szufladkowanie na podstawie jakiejś tam wypowiedzi. Po drugie w książce tematy społeczne czy polityczne wcale nie muszą być poruszane lub mogą być przedstawione wielowarstwowo z każdej strony. Po prostu lubimy szufladkować i nie widzę powodu, żeby narzucać swoje kalki myślenia innym. Ja nie muszę mieć takich kalek, jak osoba, z którą rozmawiam o książce i interpretuję książkę po swonemu.
- Anastazja_smietana
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 209
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Zgadzam się, ale ja piszę o własnych doświadczeniach. Nie mam zwyczaju recenzować kosmetyków w sieci, jak już pisałam, ten produkt kosztował grosze więc machnęłam ręką (i w sumie to się spodziewałam że coś może być nie tak). Gdyby był z górnej półki cenowej to bym była rozczarowana. Poprosty podchodzę z dużym dystansem do tych polecajek i trzymam się już sprawdzonych produktów i marek.Jennifer pisze: ↑pt lut 20, 2026 5:54 pm Też trzeba patrzeć na to zdroworozsądkowo, to, że łzawiły ci oczy po korektorze mogło być spowodowane np. alergią lub nadwrażliwością na dany składnik. Swojego czasu popularna była baza pod makijaż unicorn tears, wszystkie influencerki ją polecały, ja sama ją też kupiłam i bum! - czerwona twarz, pieczenie, swędzenie, ból. Okazało się, że mam uczulenie na pewien składnik, ale czy poszłam obsmarowywać produkt w sieci? Nie, bo alergie niestety istnieją i to nie jest odpowiedzialność influ czy producenta, że ktoś nie doczytał. Dlatego bardzo nie lubię, kiedy ktoś wystawia negatywną recenzję (nie mówię tu akurat o tobie), pisząc, że produkt uczula. Jak mam nietolerancję laktozy, nie będę pisała w internecie je*ać mleko tylko po prostu nie będę go kupować.
Rozumiem o czym piszesz. Dlatego coraz częściej stosuję tą technikę, że to co moje [pasje, poglądy, reakcje] jest moje. Mogę aranżować coś bo planuję remont, planować menu na imprezę, ogarniać wyjazd, zakup samochodu, sluchać i czytać co chcę by poszerzeć wiedzę i horyzonty. I mogę o tym wspominać ale nie zdadzać szczegółów. Bo w grupie osob znajdzie się jakiś smutny krytykant/znawca.Rzeka.chaosu pisze: ↑pt lut 20, 2026 5:11 pm Tak. I jest trochę taka presja, że jak zainteresujesz się X, to zawsze znajdzie się osoba, która przepyta cię ze wszystkiego o X o stwierdzi, że się nie znasz. A jak się nie znasz, ale lubisz coś robić, to uważają to za świętokradztwo. Ja miałam mini fazę na rękodzieło. Lubię sobie podłubać. Tak dla siebie. I mega żałuję, że wspomniałam o tym publicznie. Od razu było "a pokaż co robisz" - pokazałam. Komentarze "Tylko tyle? Łeeee zerknij sobie jak iksińska to robi". I tak cała przyjemność z poznawania i uczenia się czegiś mi odpada. Bo oczywiście chcę robić wg moich potrzeb i możliwości, a nie tak jak iksińska. :D To samo z książkami. Czasem chcę poczytać dla przyjemności i nie interesuje mnie wnikanie w to, czy autorka jest prawicowa, więc jej książkę koniecznie trzeba interpretować przez tę prawicowość.
A to ma mi służyć i sprawiać radość a nie innym.