Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
amanda96
GreckieWakacje
Posty: 279
Rejestracja: sob mar 16, 2024 10:33 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: amanda96 »

Czytam o wiecznie roszczeniowych zetkach. Pracowałam wcześniej w mediach, obecnie some/PR. I najgorzej mi się pracuje z millenialsami, którzy nie szanują mojego czasu pracy. Jeżeli deadline jest do poniedziałku do 16, dzwonienie do mnie w niedzielę o 18 jest chore. Wieczne krzywe patrzenie na chorowanie (bo lepiej być chorym w biurze) lub o zgrozo! URLOP 😂

I powiem wam najlepsze - takie osobniki są w każdej grupie. Wiecznie nawalacie na zetki, a wasze komentarze tylko świadczą, że nie jesteście lepsi. Ludzie niezależnie od grup zachowują się jak kretyni. Zetki zaczęły szanować swój czas. I chyba z tym niektórzy się nie mogą pogodzić. Bo ktoś nie chce kultu zapier*** 🙃
Nie spodziewasz się, co wiem i kogo znam.
malloryknox
Mokra Włoszka
Posty: 64
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

amanda96 pisze: czw mar 05, 2026 4:59 pm I powiem wam najlepsze - takie osobniki są w każdej grupie. Wiecznie nawalacie na zetki, a wasze komentarze tylko świadczą, że nie jesteście lepsi. Ludzie niezależnie od grup zachowują się jak kretyni. Zetki zaczęły szanować swój czas. I chyba z tym niektórzy się nie mogą pogodzić. Bo ktoś nie chce kultu zapier*** 🙃
Dosłownie w co drugim komentarzu jest wspomniane, że właśnie tę cechę starsze roczniki u was podziwiają ;P
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

ballerinacappuccina pisze: czw mar 05, 2026 12:36 pm W którym miejscu kogokolwiek wyśmiałam? Napisałam prawdę - wasza praca nie wymaga tak obciążającego wysiłku intelektualnego, jak praca umysłowa, co nie zmienia faktu, że jest ciężka i wymagająca. Mam więcej szacunku do osób sprzątających niż zetki, które rzucają im pod nogi papierowe kubki po matchy.
Skąd te przeświadczenie o zetkach nie szanujących osób sprzątających? Urodziłam się na przełomie millenialsów i zetek (raczej bliżej mi do gen z), sama dorabiałam na studiach myjąc klatki schodowe, zbierając śmieci na osiedlach itp. I nigdy nie zetknęłam się z jakimś niefair traktowaniem ze strony moich rówieśników czy młodszych - wręcz przeciwnie. Młodsze osoby zawsze mówiły dzień dobry, często starały się przychodzić w taki sposób żeby narobić jak najmniej śladów, za to kilka razy natknęłam się na bardzo niemiłe zachowania starszych osób. Raz ojciec z synem (facet na oko z 40 lat), przechodząc obok mnie powiedział do dzieciaka "ucz się ucz bo skończysz jak ta dziewczyna" (wszystko pogardliwym tonem głosu). Innym razem gdy ogarniałam liście dmuchawą (logiczne, że trochę to hałasuje no ale wykonać pracę trzeba) jakiś gościu około 60. wychylił się z okna i zaczął drzeć się, że mam przestać bo są ludzie "z poważną pracą" i on się nie może skupić na prowadzeniu wykładów. Nie wspomnę już o starszych paniach, które notorycznie pisały na mnie skargi, że klatki są brudne i zaniedbane (za każdym razem gdy przychodził ktoś ze spółdzielni, żeby to sprawdzić to nie miał żadnych zastrzeżeń do mojej pracy). Nieprzyjemnych sytuacji miałam dużo i nigdy nie były one związane zetkami. Oczywiście nie generalizuje i nie mam zdania, że wszyscy ludzie po 40. czy po 60. są niekulturalni i nie szanujący pracy innych - domyślam się, że to zależy na kogo się trafi. I tak samo nie jestem za tym żeby w ten sposób oceniać zetki bo jest po prostu krzywdzące i te opinie często nie są oparte żadnymi "dowodami' tylko ktoś przez swoje własne uprzedzenia ocenia te pokolenie w taki, a nie inny sposób.
ballerinacappuccina
Skarpeta Rakieta
Posty: 86
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Post autor: ballerinacappuccina »

agbmrctorakwin pisze: czw mar 05, 2026 5:10 pm Skąd te przeświadczenie o zetkach nie szanujących osób sprzątających? Urodziłam się na przełomie millenialsów i zetek (raczej bliżej mi do gen z), sama dorabiałam na studiach myjąc klatki schodowe, zbierając śmieci na osiedlach itp. I nigdy nie zetknęłam się z jakimś niefair traktowaniem ze strony moich rówieśników czy młodszych - wręcz przeciwnie. Młodsze osoby zawsze mówiły dzień dobry, często starały się przychodzić w taki sposób żeby narobić jak najmniej śladów, za to kilka razy natknęłam się na bardzo niemiłe zachowania starszych osób. Raz ojciec z synem (facet na oko z 40 lat), przechodząc obok mnie powiedział do dzieciaka "ucz się ucz bo skończysz jak ta dziewczyna" (wszystko pogardliwym tonem głosu). Innym razem gdy ogarniałam liście dmuchawą (logiczne, że trochę to hałasuje no ale wykonać pracę trzeba) jakiś gościu około 60. wychylił się z okna i zaczął drzeć się, że mam przestać bo są ludzie "z poważną pracą" i on się nie może skupić na prowadzeniu wykładów. Nie wspomnę już o starszych paniach, które notorycznie pisały na mnie skargi, że klatki są brudne i zaniedbane (za każdym razem gdy przychodził ktoś ze spółdzielni, żeby to sprawdzić to nie miał żadnych zastrzeżeń do mojej pracy). Nieprzyjemnych sytuacji miałam dużo i nigdy nie były one związane zetkami. Oczywiście nie generalizuje i nie mam zdania, że wszyscy ludzie po 40. czy po 60. są niekulturalni i nie szanujący pracy innych - domyślam się, że to zależy na kogo się trafi. I tak samo nie jestem za tym żeby w ten sposób oceniać zetki bo jest po prostu krzywdzące i te opinie często nie są oparte żadnymi "dowodami' tylko ktoś przez swoje własne uprzedzenia ocenia te pokolenie w taki, a nie inny sposób.
Ze wszystkich historii, które się nie wydarzyły, ta nie wydarzyła się najbardziej. Serio, słyszałam tę anegdotkę częściej niż zetki zmieniają pracę.
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
MoetGlass
Posty: 250
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

ballerinacappuccina pisze: czw mar 05, 2026 5:18 pm Ze wszystkich historii, które się nie wydarzyły, ta nie wydarzyła się najbardziej. Serio, słyszałam tę anegdotkę częściej niż zetki zmieniają pracę.
Za to jakby ktoś napisał historię o tym jak został źle potraktowany przez gen z to na pewno byłaby to prawdziwa historia XDD
amanda96
GreckieWakacje
Posty: 279
Rejestracja: sob mar 16, 2024 10:33 pm

Post autor: amanda96 »

Saylin pisze: czw mar 05, 2026 5:37 pm Mężczyźni często żenią się z kobietami, które NIE kochają, ale uznają je za dobry materiał na żonę i matkę.
A to niestety prawda. Znam osobiście takiego chłopaka :) Stwierdził, że kochać nie musi, ale jego partnerka nadaje się na żonę i matkę - dlatego się jej oświadczył XD Ona jest święcie przekonana, że ją kocha. A on wprost powiedział swoim znajomym, że jej nie kocha. I że jedyna kobieta, która zawsze kochał, niestety nie żyje (była jego dziewczyna).
Nie spodziewasz się, co wiem i kogo znam.
chleb_ze_smalcem
LouiBag
Posty: 321
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Mi się wydaje, że największe zesranńsko o pracę zetek mają ludzie którzy też by tak chcieli ale nie mogą, bo sami się wkopali swoim podejsciem, że tylko zapie*l równa się prawdziwa praca.
Teraz zdziwienie, że można pracować bez bycia niewolnikiem za dobrą stawkę i ból dupy, bo a nóż widelec jakaś zetka zmieniająca pracę co dwa lata awansuje szybciej bez tyrania ja osioł pociągowy…
123wiosna123
Collagen z chlorellą
Posty: 3990
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Saylin pisze: czw mar 05, 2026 5:37 pm Mężczyźni często żenią się z kobietami, które NIE kochają, ale uznają je za dobry materiał na żonę i matkę.
Oczywiście ze tak jest. Często nawet te kobiety o tym wkedza i im to nie przeszkadza. Ludzie maja rozne cele w zyciu.
Jeśli ktos chce mieć meza, dzieci i to ma. Ma dobre ułożone bezpieczne zycie takie o jakim marzył to w sumie co z tego ze ten maz nie kocha skoro komus to nie przeszkadza i ma z tym mężem zycie jakie mu odpowiada
123wiosna123
Collagen z chlorellą
Posty: 3990
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Moja niepopularna opinka: istnieje świat poza wasza Warszawa i waszymi korporacjami. Każda dyskusja sie rozbija o to jak jest w korpo ale wiecie ze nie kazdy tam pracuje i większość ludzi pracuje w miastach gdzie tego żadnego korpo nawet nie ma?
Nawet ta dyskusja o miejscach pracy, zetkach, millenialsach itd i przykłady na stanowiska niższe zeby później piąć sie na te wyższe w korpo. No fajnie a wiecie ze większość ludzie jednak nie pracuje w waszym korpo i nie ma na to szans bo sukcesem jest załapanie sie na gowno prace w urzędzie po znajomości?
Fajnie ze jestescie tacy światowi ale fajnie byłoby tez pogadać o różnych perspektywach a nie w kolko to samo I ta sama perspektywa
123wiosna123
Collagen z chlorellą
Posty: 3990
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Ogólnie ta cała wspanial milosc jest przeraklamowana. Co z tej miłości.
W mojej bliskiej rodzinie jest para w ktorej facet wielokrotnie mowil ze nie kocha zony i co z tego? On pracuje na dwie zmiany aby ona nie musiała sie przemęczać w pracy, wielokrotnie deklarował ze ona moze siedzieć w domu z dziecmi, zarówno on i ona chca miec duża rodzine. Co prawda maja dwójkę dzieci ale planują jeszcze jedno. On utrzymuje rodzinę, oprocz tego mimo ze pracuje w dwóch miejscach spędza czas aktywnie z dziecmi i zona.
Ona zawsze chciala poświęcić sie dzieciom i zyciu rodzinnemu. I co z tego ze on jej nie kocha? Ona i on maja dobre zycie o jakim marzyli. Mogliby dalej szukać wiatru w polu i wielkiej romantycznej miłości i po cholere.
Milosc jest przereklamowana i gowno znaczy
amanda96
GreckieWakacje
Posty: 279
Rejestracja: sob mar 16, 2024 10:33 pm

Post autor: amanda96 »

123wiosna123 pisze: czw mar 05, 2026 5:46 pm Moja niepopularna opinka: istnieje świat poza wasza Warszawa i waszymi korporacjami. Każda dyskusja sie rozbija o to jak jest w korpo ale wiecie ze nie kazdy tam pracuje i większość ludzi pracuje w miastach gdzie tego żadnego korpo nawet nie ma?
Nawet ta dyskusja o miejscach pracy, zetkach, millenialsach itd i przykłady na stanowiska niższe zeby później piąć sie na te wyższe w korpo. No fajnie a wiecie ze większość ludzie jednak nie pracuje w waszym korpo i nie ma na to szans bo sukcesem jest załapanie sie na gowno prace w urzędzie po znajomości?
Fajnie ze jestescie tacy światowi ale fajnie byłoby tez pogadać o różnych perspektywach a nie w kolko to samo I ta sama perspektywa
Ogólnie czasami ludzie zapominają, że istnieje świat poza big 5. Ja tak żyję, a niektórzy są w szoku, że u nas w ogóle da się żyć XD
Nie spodziewasz się, co wiem i kogo znam.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Saylin pisze: czw mar 05, 2026 5:37 pm Mężczyźni często żenią się z kobietami, które NIE kochają, ale uznają je za dobry materiał na żonę i matkę.
Kobiety też. Nawet pewnie częście (przynajmniej kiedyś).
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

chleb_ze_smalcem pisze: czw mar 05, 2026 5:41 pm Mi się wydaje, że największe zesranńsko o pracę zetek mają ludzie którzy też by tak chcieli ale nie mogą, bo sami się wkopali swoim podejsciem, że tylko zapie*l równa się prawdziwa praca.
Teraz zdziwienie, że można pracować bez bycia niewolnikiem za dobrą stawkę i ból dupy, bo a nóż widelec jakaś zetka zmieniająca pracę co dwa lata awansuje szybciej bez tyrania ja osioł pociągowy…
Na pewno czasem tak jest. Jeśli ktoś pracuje mniej, ale bardziej wydajnie to super. Jeśli ktoś (niezależnie od rocznika) obija się kosztem innych - to niesuper.
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Mnie to bawią trochę te narzekania że zetki są takie siakie i owakie. Trzeba było je wychowywać a nie hodować, to by były inne.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
Bagietka z szarlott
Posty: 166
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Post autor: kiciakociaaa2137 »

123wiosna123 pisze: czw mar 05, 2026 5:46 pm Moja niepopularna opinka: istnieje świat poza wasza Warszawa i waszymi korporacjami. Każda dyskusja sie rozbija o to jak jest w korpo ale wiecie ze nie kazdy tam pracuje i większość ludzi pracuje w miastach gdzie tego żadnego korpo nawet nie ma?
Nawet ta dyskusja o miejscach pracy, zetkach, millenialsach itd i przykłady na stanowiska niższe zeby później piąć sie na te wyższe w korpo. No fajnie a wiecie ze większość ludzie jednak nie pracuje w waszym korpo i nie ma na to szans bo sukcesem jest załapanie sie na gowno prace w urzędzie po znajomości?
Fajnie ze jestescie tacy światowi ale fajnie byłoby tez pogadać o różnych perspektywach a nie w kolko to samo I ta sama perspektywa
No ale jak osoby pracujące w korpo mają rozmawiać o pracy w urzędzie, skoro to nie jest częścią ich rzeczywistości? Jeśli chcesz o tym pogadać, to przecież droga wolna, zacznij dyskusję. I poza tym, nikt tutaj nie kreuje sie na światowego, tylko rozmawiamy o tym, jak wyglada taka praca
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

123wiosna123 pisze: czw mar 05, 2026 5:49 pm Ogólnie ta cała wspanial milosc jest przeraklamowana. Co z tej miłości.
W mojej bliskiej rodzinie jest para w ktorej facet wielokrotnie mowil ze nie kocha zony i co z tego? On pracuje na dwie zmiany aby ona nie musiała sie przemęczać w pracy, wielokrotnie deklarował ze ona moze siedzieć w domu z dziecmi, zarówno on i ona chca miec duża rodzine. Co prawda maja dwójkę dzieci ale planują jeszcze jedno. On utrzymuje rodzinę, oprocz tego mimo ze pracuje w dwóch miejscach spędza czas aktywnie z dziecmi i zona.
Ona zawsze chciala poświęcić sie dzieciom i zyciu rodzinnemu. I co z tego ze on jej nie kocha? Ona i on maja dobre zycie o jakim marzyli. Mogliby dalej szukać wiatru w polu i wielkiej romantycznej miłości i po cholere.
Milosc jest przereklamowana i gowno znaczy
Niektóre kobiety nawet godzą się na małżeństwa z gejami. Znałam geja, który teraz ma żonę - od początku świadomą sytuacji. Jak mieliśmy po 20 parę lat od razu deklarował, że chce mieć rodzinę i własne dzieci. Na fb wyglądają jak normalna para. Jestem ciekawa czy ich otoczenie wie, bo raczej orientacji nie zmienił. Moim zdaniem można było po nim poznać tę orientację. Stylu wypowiedzi też raczej nie zmienił.
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2719
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

julygirl pisze: czw mar 05, 2026 12:08 pm Ale recepcjonistka to świetna posada na 1 prace biurową, potem albo pniesz sie wewnątrz firmy awansując np do innych działów, albo szukasz innej pracy mając juz jakies doświadczenie
Nie zgodzę się. Recepcjonistka to często ślepa uliczka w CV i ciężko wyjść z tego stanowiska, żeby móc czy to dostać inną pracę, czy awansować w strukturach. Dużo ludzi traktuje ten zawód niepoważnie. To nie jest tak, że jesteś sobie recepcjonistką, to się "pniesz" wewnątrz firmy. Do tego jak jesteś na recepcji, to najczęściej nad tobą jest jakaś kierowniczka koło 40, która zadba, żebyś została tam gdzie jesteś. Ja mojej recepcjonistki pozbyłam się tak, że robiłam dodatkowo różne inne obowiązki związane z marketingiem w firmie X, ale i tak mimo to musiałam biegać otwierać drzwi i robić rzeczy administracyjne. Jak składałam CV do firmy Y, to nie wpisywałam w ogóle recepcji tylko że byłam asystentką działu marketingu.
Ostatnio zmieniony czw mar 05, 2026 6:10 pm przez lalisa, łącznie zmieniany 1 raz.
123wiosna123
Collagen z chlorellą
Posty: 3990
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Rzeka.chaosu pisze: czw mar 05, 2026 6:00 pm Niektóre kobiety nawet godzą się na małżeństwa z gejami. Znałam geja, który teraz ma żonę - od początku świadomą sytuacji. Jak mieliśmy po 20 parę lat od razu deklarował, że chce mieć rodzinę i własne dzieci. Na fb wyglądają jak normalna para. Jestem ciekawa czy ich otoczenie wie, bo raczej orientacji nie zmienił. Moim zdaniem można było po nim poznać tę orientację. Stylu wypowiedzi też raczej nie zmienił.
Jak im to pasuje to czemu nie.
Lkjhgfd
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

123wiosna123 pisze: czw mar 05, 2026 5:49 pm Ogólnie ta cała wspanial milosc jest przeraklamowana. Co z tej miłości.
W mojej bliskiej rodzinie jest para w ktorej facet wielokrotnie mowil ze nie kocha zony i co z tego? On pracuje na dwie zmiany aby ona nie musiała sie przemęczać w pracy, wielokrotnie deklarował ze ona moze siedzieć w domu z dziecmi, zarówno on i ona chca miec duża rodzine. Co prawda maja dwójkę dzieci ale planują jeszcze jedno. On utrzymuje rodzinę, oprocz tego mimo ze pracuje w dwóch miejscach spędza czas aktywnie z dziecmi i zona.
Ona zawsze chciala poświęcić sie dzieciom i zyciu rodzinnemu. I co z tego ze on jej nie kocha? Ona i on maja dobre zycie o jakim marzyli. Mogliby dalej szukać wiatru w polu i wielkiej romantycznej miłości i po cholere.
Milosc jest przereklamowana i gowno znaczy
To zależy od wartości człowieka, dla tych osadzonych bardziej w duchowości miłość ma fundamentalne znaczenie, a wygodny związek bez miłości jest bardziej dla hedonistów. Ważne, żeby dokonywać wyborów zgodnych ze sobą.
123wiosna123
Collagen z chlorellą
Posty: 3990
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Lkjhgfd pisze: czw mar 05, 2026 6:15 pm To zależy od wartości człowieka, dla tych osadzonych bardziej w duchowości miłość ma fundamentalne znaczenie, a wygodny związek bez miłości jest bardziej dla hedonistów. Ważne, żeby dokonywać wyborów zgodnych ze sobą.
Ja tam całe zycie bylam romantyczką, szukałam wielkiej miłości i nic dobrego mi z tego nie przyszło. Teraz to cofnęłabym czas i wyszła za mąż z rozsądku bo mialam ku temu okazję
chleb_ze_smalcem
LouiBag
Posty: 321
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

123wiosna123 pisze: czw mar 05, 2026 5:49 pm Ogólnie ta cała wspanial milosc jest przeraklamowana. Co z tej miłości.
W mojej bliskiej rodzinie jest para w ktorej facet wielokrotnie mowil ze nie kocha zony i co z tego? On pracuje na dwie zmiany aby ona nie musiała sie przemęczać w pracy, wielokrotnie deklarował ze ona moze siedzieć w domu z dziecmi, zarówno on i ona chca miec duża rodzine. Co prawda maja dwójkę dzieci ale planują jeszcze jedno. On utrzymuje rodzinę, oprocz tego mimo ze pracuje w dwóch miejscach spędza czas aktywnie z dziecmi i zona.
Ona zawsze chciala poświęcić sie dzieciom i zyciu rodzinnemu. I co z tego ze on jej nie kocha? Ona i on maja dobre zycie o jakim marzyli. Mogliby dalej szukać wiatru w polu i wielkiej romantycznej miłości i po cholere.
Milosc jest przereklamowana i gowno znaczy
Jak facet spotkałby właściwą kobietę, to zakończyłby ten układ z obecną w pięć sekund.
Hunde
Szarlotta
Posty: 443
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

chleb_ze_smalcem pisze: czw mar 05, 2026 6:24 pm Jak facet spotkałby właściwą kobietę, to zakończyłby ten układ z obecną w pięć sekund.
Czytając tę historię pomyślałam to samo. Taki wygodny układ sypie się, gdy w końcu osoba bez miłości do żony/męża pozna kogoś i zakocha się. Wtedy zacznie się szarpanina rozwodowa, walka o majątek (raczej nie będzie przejmował się losem niekochanej żony) i o dzieci.
Tamten mężczyzna może robi nadgodziny w pracy, żeby spędzać jak najmniej czasu z żoną w typie „rozsądnego materiału na żonę i matkę.”
Facet jeszcze usprawiedliwi się słowami „przecież nigdy cię nie kochałem, o co chodzi?”
Hunde
Szarlotta
Posty: 443
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

Jest jeszcze inna opcja, w przypadku braku odejścia do innej. Gdy dzieci dorosną i wyprowadza się z domu, zostaną oni sami jako małżeństwo. Przejdą na emeryturę i będą siebie oglądać częściej i pałać do siebie gniewem i obwinianiem się za zmarnowane życie i brak miłości.
Lkjhgfd
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

123wiosna123 pisze: czw mar 05, 2026 6:19 pm Ja tam całe zycie bylam romantyczką, szukałam wielkiej miłości i nic dobrego mi z tego nie przyszło. Teraz to cofnęłabym czas i wyszła za mąż z rozsądku bo mialam ku temu okazję
Nie wiem co spowodowało taką zmianę i co znaczy romantyczka, bo ja mówię o ogólnym podejściu do życia, wrodzonym temperamencie, ale na tamten czas taki związek pewnie by ci nie posłużył. Po prostu byś cierpiała i mając inną sytuację i inne doświadczenia nawet nie doszłabyś do takiego wniosku jaki masz teraz, więc w sumie nie ma co rozmyślać. W innej sytuacji żałowałabyś, że wyszłaś za mąż z rozsądku i chciałabyś cofnąć czas, żeby dać sobie szansę na miłość.
Lkjhgfd
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

Hunde pisze: czw mar 05, 2026 7:04 pm Jest jeszcze inna opcja, w przypadku braku odejścia do innej. Gdy dzieci dorosną i wyprowadza się z domu, zostaną oni sami jako małżeństwo. Przejdą na emeryturę i będą siebie oglądać częściej i pałać do siebie gniewem i obwinianiem się za zmarnowane życie i brak miłości.
Albo jak dzieci dorosną i wyprowadzą się z domu to małżeństwo się rozwiedzie i taka żona, która zajmowała się domem i dziećmi, bez pracy, z pustym cv i wieloma latami na karku zostanie z niczym, bo mąż stwierdzi, że była pasożytem, a nie kimś kto przejął jego połowę obowiązków domowych, żeby on mógł rozwijać karierę i zarabiać na całą rodzinę.