Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Lkjhgfd
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Lkjhgfd »

lalisa pisze: wt mar 31, 2026 9:13 am Zainspirował mnie komentarz, który przeczytałam na FB, ale poza tym często spotykałam się z podobną opinią:

"Tylko naturalnie pięknym [kobietom] można zazdrościć bo to sama prawda.Innym to można powiedzieć że dobra jakość i kosmetyczka."

Ja się z tym w ogóle nie zgadzam, mimo że mam naturalną twarz. Uważam, że nie ma znaczenia, czy kobieta jest porobiona, czy naturalna, czy tylko usta ma zrobione. Liczy się to, że ona jest ładna, a taka komentująca nie. Tutaj ją boli dupa. Nie mam problemu docenić, że ktoś jest ładny, mimo że wiem, że ma zrobiony nos, wypełniacze i powieki. Lepiej być ładna zrobioną niż brzydką, ale się chwalić jaka to natura. O ile komuś oczywiście zależy na wyglądzie. Ale jak słyszę, że ktoś mówi "uu ta kobieta nie jest ładna, ona jest zrobiona!". Stara, jest ładna. Takie są fakty.
A ja się nie zgodzę z tym co ty piszesz. To że komuś coś się nie podoba nie oznacza, że od razu ma jakiś ból dupy, zazdrości czy w jakikolwiek inny sposób nie ma po prostu takiego zdania.
Mamy tak łatwy dostęp do internetu, że każdy może znaleźć informacje na temat tego, że te wszystkie zabiegi i operacje to zwykła głupota i poza leczeniem (nie maskowaniem) faktycznych wad to nie ma logicznego uzasadnienia. Ja nigdy nie będę tego pochwalać, ani udawać, że lepiej być "ładną zrobioną", bo za tym idą długofalowe i przeróżne konsekwencje, nie mówiąc o robieniu z siebie przedmiotu zarobku dla innych i dostosowywaniu się do obcych pomysłów jak owieczka. No i wiele zrobionych osób naprawdę wygląda gorzej niż przed modyfikacjami i serio serio coś takiego nie jest dla każdego ładne. Martwe i robotyczne twarze, dodawanie lat młodym dziewczynom, karykaturalne nosy i usta - to wygląda przerażająco, a czasami śmiesznie. Nie z bólu dupy, tylko po prostu nie każdy ma wbite do głowy, że człowiek ma wyglądać jak figura woskowa i część osób widzi i rozumie takie rzeczy pod kątem socjologicznym i medycznym.
Nie jestem za wyśmiewaniem i hejtem, ale wychwalanie to po prostu druga skrajność.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
SkrzydełkaZhooters
Posty: 209
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Myślę, że pojęcię "tendencji do tycia" jest nieco wypaczone. Uważam że wszyscy mamy taką tendencję, bo z punktu widzenia natury jest to niezbędne do przetrwania. Zostaliśmy obdarzeni instynktem do szukania żywności, rozłupowywania orzeszków, nasionek, żeby właśnie przetrwać. W dzisiejszych czasach maszerujemy 100x dziennie do lodówki i "szukamy" sami nie wiedząc czego. To jest nasz wgrany software. Natura nie przewidziała, że będziemy mieć żywności "za dużo". I tutaj wchodzi kwestia naszej świadomości, jaki pokarm wybieramy, czy warzywa i owoce, czy słodycze. Nie wierzę natomiast w mityczny "metabolizm" powtarzany przez otyłe osoby "o ta tyyyle je i taka chuda a ja nic nie jem i tyję". Być może ta chuda osoba dużo spala i jest bardzo aktywna, lub zwyczajnie wybiera mniej kaloryczne ale objętościowe posiłki.
Awatar użytkownika
julygirl
Currently:home
Posty: 1128
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

Mysle, ze medycyna estetyczna poszla ogólnie w złym kierunku. Dlaczego mężczyźni na taka skalę sie nie poprawiają? Dlaczego wiele kobiet ma taka obsesję na punkcie wyglądu? Małego nosa, wielkich ust? Ja rozumiem jak ktos ma naprawde ogromny krzywy nos, problemy z oddychaniem, ale kobiety poprawiają naprawde ladne nosy na takie, które nie pasują im do twarzy. Nikt mi nie wmówi, ze to nie jest moda na określony wyglad.
Starzenie sie to przywilej, który nie jwst dany niestety każdemu.
why you care what people think, you don't even like people
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Anastazja_smietana pisze: wt mar 31, 2026 12:57 pm Myślę, że pojęcię "tendencji do tycia" jest nieco wypaczone. Uważam że wszyscy mamy taką tendencję, bo z punktu widzenia natury jest to niezbędne do przetrwania. Zostaliśmy obdarzeni instynktem do szukania żywności, rozłupowywania orzeszków, nasionek, żeby właśnie przetrwać. W dzisiejszych czasach maszerujemy 100x dziennie do lodówki i "szukamy" sami nie wiedząc czego. To jest nasz wgrany software. Natura nie przewidziała, że będziemy mieć żywności "za dużo". I tutaj wchodzi kwestia naszej świadomości, jaki pokarm wybieramy, czy warzywa i owoce, czy słodycze. Nie wierzę natomiast w mityczny "metabolizm" powtarzany przez otyłe osoby "o ta tyyyle je i taka chuda a ja nic nie jem i tyję". Być może ta chuda osoba dużo spala i jest bardzo aktywna, lub zwyczajnie wybiera mniej kaloryczne ale objętościowe posiłki.
Nie musisz wierzyć. Są badania.
blue moon
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: pn mar 23, 2026 4:00 pm

Post autor: blue moon »

julygirl pisze: wt mar 31, 2026 12:59 pm Mysle, ze medycyna estetyczna poszla ogólnie w złym kierunku. Dlaczego mężczyźni na taka skalę sie nie poprawiają? Dlaczego wiele kobiet ma taka obsesję na punkcie wyglądu? Małego nosa, wielkich ust? Ja rozumiem jak ktos ma naprawde ogromny krzywy nos, problemy z oddychaniem, ale kobiety poprawiają naprawde ladne nosy na takie, które nie pasują im do twarzy. Nikt mi nie wmówi, ze to nie jest moda na określony wyglad.
Starzenie sie to przywilej, który nie jwst dany niestety każdemu.
Nie ma się co spinać dziewczyny. I tak prawdziwe piękno drzemie wewnątrz :he:
Jestem byłym wędkarzem i czasami widzę te napompowane jak karpie wargi to mam wrażenie że znów jestem na łowisku :')
ululare
Currently:Greece
Posty: 1298
Rejestracja: wt lis 01, 2022 2:58 pm

Post autor: ululare »

julygirl pisze: wt mar 31, 2026 12:59 pm Mysle, ze medycyna estetyczna poszla ogólnie w złym kierunku. Dlaczego mężczyźni na taka skalę sie nie poprawiają? Dlaczego wiele kobiet ma taka obsesję na punkcie wyglądu? Małego nosa, wielkich ust? Ja rozumiem jak ktos ma naprawde ogromny krzywy nos, problemy z oddychaniem, ale kobiety poprawiają naprawde ladne nosy na takie, które nie pasują im do twarzy. Nikt mi nie wmówi, ze to nie jest moda na określony wyglad.
Starzenie sie to przywilej, który nie jwst dany niestety każdemu.
Sa teraz kanony, to nikt nie zaprzeczy.
Mnie też nie podobaja sie zrobione nosy czesto, na żywo wygladaja nieraz wręcz dziwnie wg mnie,jak sa takie wklesłe z góry i nie widać wogóle kosci.
Kiedyś patrzyłam na taka dziewczyne ktora byla cala zrobiona i bardzo atrakcyjna wg kanonu teraz ig.
Ale jak pomyslalm ze ma niecale 30 lat- zrobiony nos, usta, cicki, doklejone rzęsy, przedłużone wlosy, paznokcie, sztyczne zęby, pewnie jakies volumetrie.
Gdy uświadomiłam sobie że to wszystko jest "sztuczne" doklejone, nagle mnie przeraziła świadomość ze jest taka kukłą, wiecie, co by bylo jakby jej nagle tak wszystko odpadło jak jakiemuś Frankesnteinowi współczesnemu , creepy brrr.
stonkabiedry
Bagietka z szarlott
Posty: 169
Rejestracja: pn paź 14, 2024 10:20 am

Post autor: stonkabiedry »

chleb_ze_smalcem pisze: wt mar 31, 2026 12:36 pm To można też wywnioskować po rodzinie. Tzn po ich wyglądzie i sylwetkach. Jak matka, babka i siostra utyta, to młoda może się roztyć. To samo tyczy facetów, jak stary ma brzuszysko, to wiadomo, że młody też ma tendencję. Po kilku latach związku ludzie przeważnie trochę się zapuszczają, to się raczej sprawdza xd
Niby tak, ale często to jest po prostu kwestia nawyków żywieniowych wyniesionych z domu. Znam masę przypadków gdzie szczupły facet po ślubie z kobietą której cała rodzina jest raczej "większa" też się taki robił.
Nawet z dobrym metabolizmem jak się je dużo powyżej zapotrzebowania to się człowiek roztyje
Awatar użytkownika
iksde12345
GreckieWakacje
Posty: 279
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Niepopularna opinia: temat medycyny estetycznej i tego kto ile sobie zabiegów zrobił jest najnudniejszym tematem świata i wolałabym już czytać/słuchać o funkcjach kwadratowych na matmie zabiats tego kto jakie usta sobie zrobił, gdzie i za ile
g_girl
SushiRoll
Posty: 232
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

A mnie od lat (co najmniej 20) wkurza narracja introwertykow jacy to oni są edgy i pokrzywdzeni bo jakiś ekstrawertyk ma czelność coś do nich mowic. Czuć bardzo często od nich taka wyższość, wydaje im się, że jeśli nie robią small talkow (często po prostu tego nie potrafią) i rozmawiają tylko na głębokie tematy i tylko z wybrancami to są mądrzejsi itp. I mówię to jako osoba która sama jest bardziej introwertykiem niż ekstrawertykiem. Osobiscie się cieszę, że mimo mojego bitch face i braku umiejętności zagadywania do obcych zawsze znajdzie się jakiś ekstrawertyk, który zagada, zażartuje. Bardzo doceniłam takie lekkie rozmowy w byłej pracy gdzie bywałam bardzo zestresowana i zawsze mogłam spotkać w kuchni kilku wyglupiajacych się ekstrawertykow, zawsze wesołych. Gdybym jeszcze wtedy w czasie wolnym słyszałam narzekanie bardzo głębokie tematy o życiu to chyba bym zwariowala. Nie ma nic "lepszego" w waszym nieodzywaniu się bądź przeżywaniu wszystkiego "wewnątrz", serio, jesteście po prostu inni. Ciekawe że nie słyszę narzekań ekstrawertykow na temat tego że ktoś jest cichy i wycofany, natomiast od intro od zawsze słyszę te teksty pełne wyższości.
blue moon
RóżowePolo
Posty: 13
Rejestracja: pn mar 23, 2026 4:00 pm

Post autor: blue moon »

iksde12345 pisze: wt mar 31, 2026 2:37 pm Niepopularna opinia: temat medycyny estetycznej i tego kto ile sobie zabiegów zrobił jest najnudniejszym tematem świata i wolałabym już czytać/słuchać o funkcjach kwadratowych na matmie zamiast tego kto jakie usta sobie zrobił, gdzie i za ile
Ja tam bym poleciał od razu po rachunku różniczkowym, całce Riemanna i przestrzeni Hilberta L2 :P
Awatar użytkownika
iksde12345
GreckieWakacje
Posty: 279
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

iksde12345 pisze: wt mar 31, 2026 2:37 pm Niepopularna opinia: temat medycyny estetycznej i tego kto ile sobie zabiegów zrobił jest najnudniejszym tematem świata i wolałabym już czytać/słuchać o funkcjach kwadratowych na matmie zamiast tego kto jakie usta sobie zrobił, gdzie i za ile
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
SkrzydełkaZhooters
Posty: 209
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

g_girl pisze: wt mar 31, 2026 2:53 pm A mnie od lat (co najmniej 20) wkurza narracja introwertykow jacy to oni są edgy i pokrzywdzeni bo jakiś ekstrawertyk ma czelność coś do nich mowic. Czuć bardzo często od nich taka wyższość, wydaje im się, że jeśli nie robią small talkow (często po prostu tego nie potrafią) i rozmawiają tylko na głębokie tematy i tylko z wybrancami to są mądrzejsi itp. I mówię to jako osoba która sama jest bardziej introwertykiem niż ekstrawertykiem. Osobiscie się cieszę, że mimo mojego bitch face i braku umiejętności zagadywania do obcych zawsze znajdzie się jakiś ekstrawertyk, który zagada, zażartuje. Bardzo doceniłam takie lekkie rozmowy w byłej pracy gdzie bywałam bardzo zestresowana i zawsze mogłam spotkać w kuchni kilku wyglupiajacych się ekstrawertykow, zawsze wesołych. Gdybym jeszcze wtedy w czasie wolnym słyszałam narzekanie bardzo głębokie tematy o życiu to chyba bym zwariowala. Nie ma nic "lepszego" w waszym nieodzywaniu się bądź przeżywaniu wszystkiego "wewnątrz", serio, jesteście po prostu inni. Ciekawe że nie słyszę narzekań ekstrawertykow na temat tego że ktoś jest cichy i wycofany, natomiast od intro od zawsze słyszę te teksty pełne wyższości.
Zgadzam się, również jestem introwertykiem i bardzo doceniam esktrawertyków i ich gadatliwość. Nawet jeśli jest to wkurzająca osoba to i tak wprowadza życie do grupy, bo po jej wyjściu wszyscy się aktywują żeby o niej pożartować czy coś. Inaczej by każdy siedział z nosem w telefonie. Zdarza mi się też spotkać tak skrajnie zamknięte i ciche osoby, ewidentnie nastawione na "słuchanie" że rozmowa bywa aż niezręczna. Wolę jednak esktrawertyków.
Awatar użytkownika
HeyJude
ZdalnaFanka
Posty: 487
Rejestracja: ndz gru 08, 2024 3:29 am

Post autor: HeyJude »

g_girl pisze: wt mar 31, 2026 2:53 pm A mnie od lat (co najmniej 20) wkurza narracja introwertykow jacy to oni są edgy i pokrzywdzeni bo jakiś ekstrawertyk ma czelność coś do nich mowic. Czuć bardzo często od nich taka wyższość, wydaje im się, że jeśli nie robią small talkow (często po prostu tego nie potrafią) i rozmawiają tylko na głębokie tematy i tylko z wybrancami to są mądrzejsi itp. I mówię to jako osoba która sama jest bardziej introwertykiem niż ekstrawertykiem. Osobiscie się cieszę, że mimo mojego bitch face i braku umiejętności zagadywania do obcych zawsze znajdzie się jakiś ekstrawertyk, który zagada, zażartuje. Bardzo doceniłam takie lekkie rozmowy w byłej pracy gdzie bywałam bardzo zestresowana i zawsze mogłam spotkać w kuchni kilku wyglupiajacych się ekstrawertykow, zawsze wesołych. Gdybym jeszcze wtedy w czasie wolnym słyszałam narzekanie bardzo głębokie tematy o życiu to chyba bym zwariowala. Nie ma nic "lepszego" w waszym nieodzywaniu się bądź przeżywaniu wszystkiego "wewnątrz", serio, jesteście po prostu inni. Ciekawe że nie słyszę narzekań ekstrawertykow na temat tego że ktoś jest cichy i wycofany, natomiast od intro od zawsze słyszę te teksty pełne wyższości.
Ja też jako introwertyk cieszę się, że ktoś czasem zagada i nigdy bym komuś, kto tylko chce sobie porozmawiać przez chwilę, nie powiedziała że wolę ciszę. Ucinałam wielokrotnie rozmowy w taksówkach, pracy, na przystanku, kolejce do sklepu. Może nie były to rozmowy, w których zostawałam z kimś przyjaciółmi w sekundę, opowiadałam historię swojego życia i byłam osobą, która na siłę chce kontynuować temat, ale nigdy nie dałam komuś odczuć, że ma spadać. Dwa razy w życiu spotkałam się z sytuacją, gdy ktoś mi robił wyrzuty za to, że nie jestem tak ekstrawertyczna jak on, inni raczej nie mieli problemu (albo jak normalni ludzie obgadali mnie w domu za moimi plecami tak, że tego nie słyszałam xd).
Rosyjska Miss AI 2026.🔌
Awatar użytkownika
iksde12345
GreckieWakacje
Posty: 279
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Ja jako introwertyk też lubię jak ktoś mnie zagaduje, bo ja sama zagadać się wstydzę
Lkjhgfd
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

g_girl pisze: wt mar 31, 2026 2:53 pm A mnie od lat (co najmniej 20) wkurza narracja introwertykow jacy to oni są edgy i pokrzywdzeni bo jakiś ekstrawertyk ma czelność coś do nich mowic. Czuć bardzo często od nich taka wyższość, wydaje im się, że jeśli nie robią small talkow (często po prostu tego nie potrafią) i rozmawiają tylko na głębokie tematy i tylko z wybrancami to są mądrzejsi itp. I mówię to jako osoba która sama jest bardziej introwertykiem niż ekstrawertykiem. Osobiscie się cieszę, że mimo mojego bitch face i braku umiejętności zagadywania do obcych zawsze znajdzie się jakiś ekstrawertyk, który zagada, zażartuje. Bardzo doceniłam takie lekkie rozmowy w byłej pracy gdzie bywałam bardzo zestresowana i zawsze mogłam spotkać w kuchni kilku wyglupiajacych się ekstrawertykow, zawsze wesołych. Gdybym jeszcze wtedy w czasie wolnym słyszałam *narzekanie bardzo głębokie tematy o życiu to chyba bym zwariowala. Nie ma nic "lepszego" w waszym nieodzywaniu się bądź przeżywaniu wszystkiego "wewnątrz", serio, jesteście po prostu inni. Ciekawe że nie słyszę narzekań ekstrawertykow na temat tego że ktoś jest cichy i wycofany, natomiast od intro od zawsze słyszę te teksty pełne wyższości.
Whaat? :') Przecież non stop ekstrawertycy nas cisną, próbują zmieniać, każą gadać i dołączać do dużych grup, bo uważają siebie za jedyną słuszną osobowośćXD No, kiedyś strach było wejść między takie osoby, bo dosłownie nas zjadały i myślały, że introwertyzm to jakieś zaburzenie, więc dzięki świętemu internetowi wsparliśmy siebie nawzajem i staliśmy się bardziej ugruntowani w byciu sobą. Wiemy, że jest nas dużo i nie jesteśmy odosobnieni, ani zepsuci, jak to kiedy ekstra nam wmawiali.

Czy czujemy się lepsi? Oczywiście, że tak, bo to nasza osobowość, my tak wolimy, nasze centrum jest wewnątrz nas i to jest dla nas ciekawsze niż hałasowanie buzią, więc tak, lubimy siebie, lubimy swój mindset i lubimy innych introwertyków.
Czy ekstrawertycy uważają się za lepszych? Również tak i to jest logiczne, bo to z kolei jest zgodne z ich naturą, oni wolą zachowywać się w taki sposób i tak czują się swobodniej, lubią siebie i innych ekstrawertyków.

Skoro u ciebie kwestią jest stres to nie jest absolutnie kwestia introwertyzmu, a jakiejś fobii społecznej, braku pewności siebie, czy czegoś innego. Introwertycy nie są nieśmiali i nie czekają, aż ktoś ich zagada, bo po prostu nie zawsze mają ochotę na takie rozmowy.

*introwertyzm nie polega na narzekaniu i smutach 🤨
Awatar użytkownika
Arzena
Trening tenisa
Posty: 2753
Rejestracja: sob sty 20, 2024 1:49 pm

Post autor: Arzena »

Swoją drogą nigdy nie spotkałam intro,który by sie fleksował tym,że jest introwertykiem i prowadziły tylko rozmowy na ważne tematy 🤣
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 555
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Lkjhgfd pisze: wt mar 31, 2026 12:52 pm A ja się nie zgodzę z tym co ty piszesz. To że komuś coś się nie podoba nie oznacza, że od razu ma jakiś ból dupy, zazdrości czy w jakikolwiek inny sposób nie ma po prostu takiego zdania.
Mamy tak łatwy dostęp do internetu, że każdy może znaleźć informacje na temat tego, że te wszystkie zabiegi i operacje to zwykła głupota i poza leczeniem (nie maskowaniem) faktycznych wad to nie ma logicznego uzasadnienia. Ja nigdy nie będę tego pochwalać, ani udawać, że lepiej być "ładną zrobioną", bo za tym idą długofalowe i przeróżne konsekwencje, nie mówiąc o robieniu z siebie przedmiotu zarobku dla innych i dostosowywaniu się do obcych pomysłów jak owieczka. No i wiele zrobionych osób naprawdę wygląda gorzej niż przed modyfikacjami i serio serio coś takiego nie jest dla każdego ładne. Martwe i robotyczne twarze, dodawanie lat młodym dziewczynom, karykaturalne nosy i usta - to wygląda przerażająco, a czasami śmiesznie. Nie z bólu dupy, tylko po prostu nie każdy ma wbite do głowy, że człowiek ma wyglądać jak figura woskowa i część osób widzi i rozumie takie rzeczy pod kątem socjologicznym i medycznym.
Nie jestem za wyśmiewaniem i hejtem, ale wychwalanie to po prostu druga skrajność.
Dokładnie tak, 100% racji. Niektóre osoby jakby sobie zrobiły "mały nosek" i "duże usta", to wyglądałyby dopiero "ładnie". Każdy niech wygląda, jak chce, a ewentualne korekty dopasowuje do swojego wyglądu, a nie jakiegoś wyimaginowanego pseudoideału. Uważam, że można coś delikatnie skorygować, np. opadającą powiekę, ale już np. te wszystkie wypełniacze, które potem koszmarnie migrują, są zbędne. Jak ktoś chce być owcą w stadzie, niech będzie. Ja wolę być sobą. Nikt mi nie będzie dyktował, jak mam wyglądać. Jeśli ktoś twierdzi, że przez to "nie jestem ładna", to cóż, ma pecha, bo zdanie osoby o takich poglądach obchodzi mnie mniej, niż zero. Hmmm, a może ja powinnam zacząć reklamować "ból dupy", firmy od maści, zgłaszajcie się :) To tyle w temacie tego typu miłych wypowiedzi :) Oprócz tego nie mam zaufania do osób mocno porobionych, z mojego doświadczenia są to zazwyczaj osoby o pewnym zestawie cech, którego lubię unikać ;)
g_girl
SushiRoll
Posty: 232
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Lkjhgfd pisze: wt mar 31, 2026 4:23 pm Whaat? :') Przecież non stop ekstrawertycy nas cisną, próbują zmieniać, każą gadać i dołączać do dużych grup, bo uważają siebie za jedyną słuszną osobowośćXD No, kiedyś strach było wejść między takie osoby, bo dosłownie nas zjadały i myślały, że introwertyzm to jakieś zaburzenie, więc dzięki świętemu internetowi wsparliśmy siebie nawzajem i staliśmy się bardziej ugruntowani w byciu sobą. Wiemy, że jest nas dużo i nie jesteśmy odosobnieni, ani zepsuci, jak to kiedy ekstra nam wmawiali.

Czy czujemy się lepsi? Oczywiście, że tak, bo to nasza osobowość, my tak wolimy, nasze centrum jest wewnątrz nas i to jest dla nas ciekawsze niż hałasowanie buzią, więc tak, lubimy siebie, lubimy swój mindset i lubimy innych introwertyków.
Czy ekstrawertycy uważają się za lepszych? Również tak i to jest logiczne, bo to z kolei jest zgodne z ich naturą, oni wolą zachowywać się w taki sposób i tak czują się swobodniej, lubią siebie i innych ekstrawertyków.

Skoro u ciebie kwestią jest stres to nie jest absolutnie kwestia introwertyzmu, a jakiejś fobii społecznej, braku pewności siebie, czy czegoś innego. Introwertycy nie są nieśmiali i nie czekają, aż ktoś ich zagada, bo po prostu nie zawsze mają ochotę na takie rozmowy.

*introwertyzm nie polega na narzekaniu i smutach 🤨
Dzięki za diagnnozę, ale nie, nie mam fobii społecznej. Stres wynikał z pracy, a nie rozmów z ludźmi, radzę uważniej czytać.

Też kiedyś myślałam że introwertycy są mądrzejsi, jednwk w swoim ponad 30-letnim życiu poznałam tak dużo ludzi, aby zauważyć, że nie każdy milczek czy introwertyk ma bogate wnętrze, często okazuje się że ludzie którzy nic nie mówią po prostu nie mają niczego do powiedzenia. 😂 Są też szalenie inteligentni ekstrawetycy, z resztą umiejętność szybkiego mówienia i żartowania wymaga inteligencji, nie raz przewyższającej tych LEPSZYCH OD INNYCH introwertykow. Różnica polega na tym że ekstra- mogą nie mieć ochoty na deep rozmowy na codzien, ich cieszy sam fakt kontaktu z drugim człowiekiem i wymiany zdań.

Dodam jeszcze, że ludzi którzy w sytuacjach społecznych gdzie większość grupy chce sobie pożartować, dobrze się bawić itp zaczynają ciężkie i filozoficzne tematy, mając się za kogoś lepszego od tych osób, niekoniecznie określiłabym mądrymi - mądra osoba potrafi dostosować ton i tematykę rozmowy do sytuacji.
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 555
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Anastazja_smietana pisze: wt mar 31, 2026 12:57 pm Myślę, że pojęcię "tendencji do tycia" jest nieco wypaczone. Uważam że wszyscy mamy taką tendencję, bo z punktu widzenia natury jest to niezbędne do przetrwania. Zostaliśmy obdarzeni instynktem do szukania żywności, rozłupowywania orzeszków, nasionek, żeby właśnie przetrwać. W dzisiejszych czasach maszerujemy 100x dziennie do lodówki i "szukamy" sami nie wiedząc czego. To jest nasz wgrany software. Natura nie przewidziała, że będziemy mieć żywności "za dużo". I tutaj wchodzi kwestia naszej świadomości, jaki pokarm wybieramy, czy warzywa i owoce, czy słodycze. Nie wierzę natomiast w mityczny "metabolizm" powtarzany przez otyłe osoby "o ta tyyyle je i taka chuda a ja nic nie jem i tyję". Być może ta chuda osoba dużo spala i jest bardzo aktywna, lub zwyczajnie wybiera mniej kaloryczne ale objętościowe posiłki.
Nie do końca zgodzę się. Znam przykłady osób bardzo chudych, które potrafią zjeść dużo wysokokalorycznych rzeczy za dwóch, a nie ruszają się specjalnie więcej ale to na pewno nie jest reguła. Ogólnie jednak jak się za dużo je, to się tyje, a jak za mało, to się chudnie. Mogą być też choroby, które powodują tycie lub chudnięcie.
Lkjhgfd
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

Arzena pisze: wt mar 31, 2026 4:33 pm Swoją drogą nigdy nie spotkałam intro,który by sie fleksował tym,że jest introwertykiem i prowadziły tylko rozmowy na ważne tematy 🤣
Chyba chodzi o tiktoki, gdzie introwertycy o tym mówią, bo na żywo to sobie tego nawet nie wyobrażam xd No i "ważne tematy" to nie są jakieś mega głębokie, filozoficzne, o naukach kosmicznych, jak niektórzy sobie wyobrażają, że nawet z panem w taksówce nie pogadamy, tylko po prostu konkretne. Może to być rozmowa o ciuchach, o koncercie, o wydarzeniu z życia, ważne aby to nie było jakieś pitu pitu dla zagłuszenia ciszy typu:
*patrzy przez okno na padający deszcz*
- Deszcz dzisiaj pada... Ale jak rano wychodziłam to sucho było... A teraz się rozpadało... Ciekawe czy o 16 będzie padać... A jak ty wychodziłaś to u ciebie padało?
Wtedy to na łeb idzie dostać xd Nie ma tematu to nie ma rozmowy, bez wyciskania losowych relacji, że mucha wleciała i chyba od wczoraj tak tu lata. Nikogo to nie obchodzi xd
Verbena95
Bransoletka50k
Posty: 555
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

julygirl pisze: wt mar 31, 2026 12:59 pm Mysle, ze medycyna estetyczna poszla ogólnie w złym kierunku. Dlaczego mężczyźni na taka skalę sie nie poprawiają? Dlaczego wiele kobiet ma taka obsesję na punkcie wyglądu? Małego nosa, wielkich ust? Ja rozumiem jak ktos ma naprawde ogromny krzywy nos, problemy z oddychaniem, ale kobiety poprawiają naprawde ladne nosy na takie, które nie pasują im do twarzy. Nikt mi nie wmówi, ze to nie jest moda na określony wyglad.
Starzenie sie to przywilej, który nie jwst dany niestety każdemu.
właśnie, dlaczego tylko kobiety, a nie mężczyźni?
A dlaczego kobiety mają obsesję na punkcie wyglądu? Bo najbrutalniej kobiety oceniają inne kobiety. Nie ma się co czarować, tak po prostu jest. Wystarczy poczytać: to forum, dowolne inne forum, komentarze w necie na temat kobiet.

Starzenie sie to przywilej, który nie jest dany niestety każdemu. - to jest pięknie powiedziane. Ale myślę, że większość tego nie zrozumie.
Czasu nie da się oszukać, nawet jakby się przez całe życie udawało wiecznie młodego. To może robić tylko Krzysztof Ibisz :)
Awatar użytkownika
Arzena
Trening tenisa
Posty: 2753
Rejestracja: sob sty 20, 2024 1:49 pm

Post autor: Arzena »

g_girl pisze: wt mar 31, 2026 4:40 pm Dzięki za diagnnozę, ale nie, nie mam fobii społecznej. Stres wynikał z pracy, a nie rozmów z ludźmi, radzę uważniej czytać.

Też kiedyś myślałam że introwertycy są mądrzejsi, jednwk w swoim ponad 30-letnim życiu poznałam tak dużo ludzi, aby zauważyć, że nie każdy milczek czy introwertyk ma bogate wnętrze, często okazuje się że ludzie którzy nic nie mówią po prostu nie mają niczego do powiedzenia. 😂 Są też szalenie inteligentni ekstrawetycy, z resztą umiejętność szybkiego mówienia i żartowania wymaga inteligencji, nie raz przewyższającej tych LEPSZYCH OD INNYCH introwertykow. Różnica polega na tym że ekstra- mogą nie mieć ochoty na deep rozmowy na codzien, ich cieszy sam fakt kontaktu z drugim człowiekiem i wymiany zdań.

Dodam jeszcze, że ludzi którzy w sytuacjach społecznych gdzie większość grupy chce sobie pożartować, dobrze się bawić itp zaczynają ciężkie i filozoficzne tematy, mając się za kogoś lepszego od tych osób, niekoniecznie określiłabym mądrymi - mądra osoba potrafi dostosować ton i tematykę rozmowy do sytuacji.
Ty myslisz,ze intro to w kącie siedzą i płaczą? Intorwertycy tak samo potrafią żartować. Poczucie humoru czy inteligencja nie są zależne akurat od tego czy ktoś jest introwertykiem czy ekstrawertykiem. A ty masz chyba problem do konkretnej osoby,że przypisujesz najgorsze cechy introwertykom
Awatar użytkownika
Arzena
Trening tenisa
Posty: 2753
Rejestracja: sob sty 20, 2024 1:49 pm

Post autor: Arzena »

Lkjhgfd pisze: wt mar 31, 2026 4:42 pm Chyba chodzi o tiktoki, gdzie introwertycy o tym mówią, bo na żywo to sobie tego nawet nie wyobrażam xd No i "ważne tematy" to nie są jakieś mega głębokie, filozoficzne, o naukach kosmicznych, jak niektórzy sobie wyobrażają, że nawet z panem w taksówce nie pogadamy, tylko po prostu konkretne. Może to być rozmowa o ciuchach, o koncercie, o wydarzeniu z życia, ważne aby to nie było jakieś pitu pitu dla zagłuszenia ciszy typu:
*patrzy przez okno na padający deszcz*
- Deszcz dzisiaj pada... Ale jak rano wychodziłam to sucho było... A teraz się rozpadało... Ciekawe czy o 16 będzie padać... A jak ty wychodziłaś to u ciebie padało?
Wtedy to na łeb idzie dostać xd Nie ma tematu to nie ma rozmowy, bez wyciskania losowych relacji, że mucha wleciała i chyba od wczoraj tak tu lata. Nikogo to nie obchodzi xd
Dosłownie idealnie w punkt to ujęłaś! To właśnie nie chodzi o rozmowy o fizyce kwantowej,ale to ma byc jakieś,wartościowe,a czasem po prostu żadne,gdy się nie ma ochoty. A nie na zasadzie pogody,tak jak przytaczasz
g_girl
SushiRoll
Posty: 232
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Arzena pisze: wt mar 31, 2026 4:33 pm Swoją drogą nigdy nie spotkałam intro,który by sie fleksował tym,że jest introwertykiem i prowadziły tylko rozmowy na ważne tematy 🤣
Ja spotkałam, w czasach liceum więc lata temu, ale jednak. No i w internecie, na forach, social mediach. Nie widziałam jeszcze filmików czy postów w stylu "ale mnie wkurzają introwertycy, nie szanują innych ludzi wchodząc do pomieszczenia nie zagadując i nie przerywając niezręcznej ciszy w sytuacjach społecznych", ale takie o wyższości introwertykow nad ekstrawetukami już tak. Nie rozumiem po co ktoś tworzy takie wojenki, obie role są szalenie potrzebne.
Lkjhgfd
SkrzydełkaZhooters
Posty: 213
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

g_girl pisze: wt mar 31, 2026 4:40 pm Dzięki za diagnnozę, ale nie, nie mam fobii społecznej. Stres wynikał z pracy, a nie rozmów z ludźmi, radzę uważniej czytać.

Też kiedyś myślałam że introwertycy są mądrzejsi, jednwk w swoim ponad 30-letnim życiu poznałam tak dużo ludzi, aby zauważyć, że nie każdy milczek czy introwertyk ma bogate wnętrze, często okazuje się że ludzie którzy nic nie mówią po prostu nie mają niczego do powiedzenia. 😂 Są też szalenie inteligentni ekstrawetycy, z resztą umiejętność szybkiego mówienia i żartowania wymaga inteligencji, nie raz przewyższającej tych LEPSZYCH OD INNYCH introwertykow. Różnica polega na tym że ekstra- mogą nie mieć ochoty na deep rozmowy na codzien, ich cieszy sam fakt kontaktu z drugim człowiekiem i wymiany zdań.

Dodam jeszcze, że ludzi którzy w sytuacjach społecznych gdzie większość grupy chce sobie pożartować, dobrze się bawić itp zaczynają ciężkie i filozoficzne tematy, mając się za kogoś lepszego od tych osób, niekoniecznie określiłabym mądrymi - mądra osoba potrafi dostosować ton i tematykę rozmowy do sytuacji.
Osobowość nie wskazuje poziomu inteligencji. Intro/ekstra to sposób bycia i wyrażania siebie. I dlaczego uważasz, że introwertycy nie mogą siebie lubić? Bo tak wnioskuję po tym powtarzaniu jeszcze z caps lockiem, że jesteśmy "lepsi". Jak ekstrawertycy cisną i próbują zmienić czyjąś wrodzoną osobowość to jest ok, a jak ktoś po prostu lubi siebie i ceni swoje cechy bez wymuszania na innych zmiany to nagle źle?
Już napisałam w poprzednim komentarzu, że intro nie rozmawiają tylko na głębokie i inteligentne tematy, więc nie wiem skąd ten nacisk xd A co do szybkiego mówienia to chyba jednak mam rację, że nie jesteś introwertyczką, bo masz dziwne wyobrażenie na ten temat. Tam wcześniej napisałam "czy czegoś innego", więc nie ma tam żadnej diagnozy. Również polecam uważniej czytać.

Gdybyś była introwertyczką to byś takich bzdur nie wymyślała.