A ja się nie zgodzę z tym co ty piszesz. To że komuś coś się nie podoba nie oznacza, że od razu ma jakiś ból dupy, zazdrości czy w jakikolwiek inny sposób nie ma po prostu takiego zdania.lalisa pisze: ↑wt mar 31, 2026 9:13 am Zainspirował mnie komentarz, który przeczytałam na FB, ale poza tym często spotykałam się z podobną opinią:
"Tylko naturalnie pięknym [kobietom] można zazdrościć bo to sama prawda.Innym to można powiedzieć że dobra jakość i kosmetyczka."
Ja się z tym w ogóle nie zgadzam, mimo że mam naturalną twarz. Uważam, że nie ma znaczenia, czy kobieta jest porobiona, czy naturalna, czy tylko usta ma zrobione. Liczy się to, że ona jest ładna, a taka komentująca nie. Tutaj ją boli dupa. Nie mam problemu docenić, że ktoś jest ładny, mimo że wiem, że ma zrobiony nos, wypełniacze i powieki. Lepiej być ładna zrobioną niż brzydką, ale się chwalić jaka to natura. O ile komuś oczywiście zależy na wyglądzie. Ale jak słyszę, że ktoś mówi "uu ta kobieta nie jest ładna, ona jest zrobiona!". Stara, jest ładna. Takie są fakty.
Mamy tak łatwy dostęp do internetu, że każdy może znaleźć informacje na temat tego, że te wszystkie zabiegi i operacje to zwykła głupota i poza leczeniem (nie maskowaniem) faktycznych wad to nie ma logicznego uzasadnienia. Ja nigdy nie będę tego pochwalać, ani udawać, że lepiej być "ładną zrobioną", bo za tym idą długofalowe i przeróżne konsekwencje, nie mówiąc o robieniu z siebie przedmiotu zarobku dla innych i dostosowywaniu się do obcych pomysłów jak owieczka. No i wiele zrobionych osób naprawdę wygląda gorzej niż przed modyfikacjami i serio serio coś takiego nie jest dla każdego ładne. Martwe i robotyczne twarze, dodawanie lat młodym dziewczynom, karykaturalne nosy i usta - to wygląda przerażająco, a czasami śmiesznie. Nie z bólu dupy, tylko po prostu nie każdy ma wbite do głowy, że człowiek ma wyglądać jak figura woskowa i część osób widzi i rozumie takie rzeczy pod kątem socjologicznym i medycznym.
Nie jestem za wyśmiewaniem i hejtem, ale wychwalanie to po prostu druga skrajność.