A jakby była samotną matką, to co by zrobiła? Umarła z głodu? Jakoś samotne matki zawsze muszą znaleźć sposób, aby jakoś do tej pracy iść. Nie czepiam się teraz autorki komentarza, jakby w ogóle w odcięciu od niej, ale nie ma czegoś takiego jak "nie mogę iść do pracy", chyba że jesteś matką dziecka z niepełnosprawnością. Zawsze można iść gdzieś do pracy. Może nie zawsze na pełen etat, może nie zawsze do wymarzonej. To, że kobieta nie idzie, to jest jej wybór, nawet jeśli wybór jest spowodowany tym, ze się finansowo mniej opłaca, bo opiekunka byłaby droga albo komuś się nie chce wozić dziecka do przedszkola. Może autorka komentarza jest tą jedną na milion gdzie serio nie może, ok. Ale większość kobiet mówiących "nie mogę iść do pracy, bo mam dziecko", tak naprawdę iść do pracy może. A tak mówią nawet matki dzieci w wieku szkolnym. Dziwi mnie, że komuś tak ciężko przyznać, że nie idzie, bo nie chce.anka202000 pisze: ↑pt kwie 03, 2026 8:38 am A ja nie rozumiem jak można dorabiać ideologię do tego, że kobieta chce pracować a nie może. Jeśli czegoś nie rozumiecie, znaczy że to nie istnieje.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
- agbmrctorakwin
- MoetGlass
- Posty: 250
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Uważam, że temat macierzyństwa i pracy jest dobrym tematem do dyskusji i wymiany poglądów jednak on już któryś raz pojawia się w tym wątku i ciągnie się przez kilkanaście wpisów - mimo, że wiele argumentów padało już wiele razy więc na tym etapie jest to po prostu powtarzanie tego co już zostało powiedziane
- MissNobody66
- GreckieWakacje
- Posty: 281
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
To może "powiew świeżości" xD
Moja opinia: nienawidzę scen se*su w filmach i serialach, uważam że spokojnie jakieś 90% co najmniej jest całkowicie zbędne i nic nie wnosi. Gdybym chciała oglądać takie rzeczy to włączyłabym
Jakiś czas temu trafiłam na informację o tym że pokolenie Z nie chcę oglądać takich scen, a w serialach i filmach poszukują więzi przyjacielskich między bohaterami i bardzo mnie to zaciekawiło czy rzeczywiście tak jest. Niestety stare dziady dalej mają jakieś chore fetysze i wszędzie muszą pchać na siłę te sceny na które patrzę często z obrzydzeniem, np. objawienie filmowe nad którym wszyscy się spuszczali - Biedne istoty. Najgorszy film jaki oglądałam w ostatnich latach. Niesamowicie obleśny. Kadry doceniam, ale sama historia jest niesamowicie ohydna.
Moja opinia: nienawidzę scen se*su w filmach i serialach, uważam że spokojnie jakieś 90% co najmniej jest całkowicie zbędne i nic nie wnosi. Gdybym chciała oglądać takie rzeczy to włączyłabym
Jakiś czas temu trafiłam na informację o tym że pokolenie Z nie chcę oglądać takich scen, a w serialach i filmach poszukują więzi przyjacielskich między bohaterami i bardzo mnie to zaciekawiło czy rzeczywiście tak jest. Niestety stare dziady dalej mają jakieś chore fetysze i wszędzie muszą pchać na siłę te sceny na które patrzę często z obrzydzeniem, np. objawienie filmowe nad którym wszyscy się spuszczali - Biedne istoty. Najgorszy film jaki oglądałam w ostatnich latach. Niesamowicie obleśny. Kadry doceniam, ale sama historia jest niesamowicie ohydna.
-
chleb_ze_smalcem
- LouiBag
- Posty: 321
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Nie wiem jak u innych ale za siebie mogę powiedzieć, że w 100% się zgadzam. Nienawidzę takich scen. Od dziecka jak coś takiego było w filmie albo serialu miałam ciary żenady i obrzydzenia dlaczego obcym sobie aktorom kazać robić takie rzeczy ze soba. I to tłumaczenie aktorów, że to ich praca i normalne jest od nich tego wymagać. Nie, nie jest. Bo do niczego to nie jest potrzebne, nic to nie wnosi. Albo jak w tych starszych filmach młode aktorki zawsze musiały paradować z biustem na wierzchu, ble.MissNobody66 pisze: ↑pt kwie 03, 2026 3:23 pm To może "powiew świeżości" xD
Moja opinia: nienawidzę scen se*su w filmach i serialach, uważam że spokojnie jakieś 90% co najmniej jest całkowicie zbędne i nic nie wnosi. Gdybym chciała oglądać takie rzeczy to włączyłabym![]()
Jakiś czas temu trafiłam na informację o tym że pokolenie Z nie chcę oglądać takich scen, a w serialach i filmach poszukują więzi przyjacielskich między bohaterami i bardzo mnie to zaciekawiło czy rzeczywiście tak jest. Niestety stare dziady dalej mają jakieś chore fetysze i wszędzie muszą pchać na siłę te sceny na które patrzę często z obrzydzeniem, np. objawienie filmowe nad którym wszyscy się spuszczali - Biedne istoty. Najgorszy film jaki oglądałam w ostatnich latach. Niesamowicie obleśny. Kadry doceniam, ale sama historia jest niesamowicie ohydna.
Biednych Istot nawet nie dokończyłam. Zaczęłam zachęcona opiniami i dla mnie wielu z tych scen mogłoby tam zwyczajnie nie być i fabuła by na tym nie ucierpiała, a może nawet wręcz przeciwnie. Ilość keksu mnie pokonała, wręcz męczyła w pewnym momencie. Może jestem za głupia, ale nie rozumiem aż takich zachwytów nad tym filmem prócz oczywistych, czyli że wyglądał jakby był pięknie narysowanym obrazem.MissNobody66 pisze: ↑pt kwie 03, 2026 3:23 pm To może "powiew świeżości" xD
Moja opinia: nienawidzę scen se*su w filmach i serialach, uważam że spokojnie jakieś 90% co najmniej jest całkowicie zbędne i nic nie wnosi. Gdybym chciała oglądać takie rzeczy to włączyłabym![]()
Jakiś czas temu trafiłam na informację o tym że pokolenie Z nie chcę oglądać takich scen, a w serialach i filmach poszukują więzi przyjacielskich między bohaterami i bardzo mnie to zaciekawiło czy rzeczywiście tak jest. Niestety stare dziady dalej mają jakieś chore fetysze i wszędzie muszą pchać na siłę te sceny na które patrzę często z obrzydzeniem, np. objawienie filmowe nad którym wszyscy się spuszczali - Biedne istoty. Najgorszy film jaki oglądałam w ostatnich latach. Niesamowicie obleśny. Kadry doceniam, ale sama historia jest niesamowicie ohydna.
Rosyjska Miss AI 2026.
Kojarzycie ten trend z tiktoka?
Mam 26 lat 🏝🏕


A nie 26 lat



Niesamowicie mnie śmieszą (ale też pezerażają) komentarze, głównie kobiet, które maja dzieci i czują sie zaatakowane, np. "A ja mam moja mała kopie i jestem najszczęśliwsza na świecie, życie bez dzieci jest samotne i nic nie warte, kiedys zrozumiesz, ze bez dzieci nie ma prawdziwego spełnienia, a ja mam dzieci i mnie stać na podróże, a nie wyobrażam sobie podrozy bez dzieci, bez dzieci to by bylo bezwartosciowe itd. "
Nie wiem jakim trzeba byc nieszczęśliwym, zeby sie, az tak odpalać i wszystkich przekonywać, ze dzieci miec trzeba. Ludzie nadal nie rozumieją, ze zycie nie jest zero jedynkowe. Możesz miec partnera i dzieci, a nadal czuć sie samotnym, możesz nie miec meza i dzieci, a miec wkoło blisko siebie rodzinę i przyjaciół, którzy mega cie kochają, możesz chcieć dzieci, a nie możesz znaleźć dobrego partnera, możesz miec dziecko, które wyprowadzi sie na drugi koniec świata i zostajesz samotna, bo nie masz przyjaciół, a np partner odszedł. Zycie pisze różne scenariusze, a te komentarze świadczą jedynie o tym, ze ktos jest nieszczęśliwy niestety.
Jakoś niektórzy umieją napisać cos w stylu: " baw sie dobrze, ja 1 raz planuje podroz z dzieci i sie obawiam troche" i takie luźne gadanie i po prostu opisanie innej perspektywy. Zwłaszcza, ze dziewczyny które dodają te tiktoki czesto piszą w opisnie, ze np. "Kto wie, moze za kilka lat to sie zmieni"
Mam 26 lat 🏝🏕
A nie 26 lat
Niesamowicie mnie śmieszą (ale też pezerażają) komentarze, głównie kobiet, które maja dzieci i czują sie zaatakowane, np. "A ja mam moja mała kopie i jestem najszczęśliwsza na świecie, życie bez dzieci jest samotne i nic nie warte, kiedys zrozumiesz, ze bez dzieci nie ma prawdziwego spełnienia, a ja mam dzieci i mnie stać na podróże, a nie wyobrażam sobie podrozy bez dzieci, bez dzieci to by bylo bezwartosciowe itd. "
Nie wiem jakim trzeba byc nieszczęśliwym, zeby sie, az tak odpalać i wszystkich przekonywać, ze dzieci miec trzeba. Ludzie nadal nie rozumieją, ze zycie nie jest zero jedynkowe. Możesz miec partnera i dzieci, a nadal czuć sie samotnym, możesz nie miec meza i dzieci, a miec wkoło blisko siebie rodzinę i przyjaciół, którzy mega cie kochają, możesz chcieć dzieci, a nie możesz znaleźć dobrego partnera, możesz miec dziecko, które wyprowadzi sie na drugi koniec świata i zostajesz samotna, bo nie masz przyjaciół, a np partner odszedł. Zycie pisze różne scenariusze, a te komentarze świadczą jedynie o tym, ze ktos jest nieszczęśliwy niestety.
Jakoś niektórzy umieją napisać cos w stylu: " baw sie dobrze, ja 1 raz planuje podroz z dzieci i sie obawiam troche" i takie luźne gadanie i po prostu opisanie innej perspektywy. Zwłaszcza, ze dziewczyny które dodają te tiktoki czesto piszą w opisnie, ze np. "Kto wie, moze za kilka lat to sie zmieni"
why you care what people think, you don't even like people
-
Rzeka.chaosu
- SweetsGallery
- Posty: 1719
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Mam podobnie, gdy ktoś przy mnie gada o swoim seksie... szczególnie z detalami. :D Teraz chyba jest moda na "zdejmowanie" tabu z wszystkiego, co intymne i dziewczyny opisują publicznie co, jak i z kim robiły. I co drugie zdanie "Wiesz, ja lubię keks". No tak, pewnie większość młodych osób lubi. :DMissNobody66 pisze: ↑pt kwie 03, 2026 3:23 pm To może "powiew świeżości" xD
Moja opinia: nienawidzę scen se*su w filmach i serialach, uważam że spokojnie jakieś 90% co najmniej jest całkowicie zbędne i nic nie wnosi. Gdybym chciała oglądać takie rzeczy to włączyłabym![]()
Jakiś czas temu trafiłam na informację o tym że pokolenie Z nie chcę oglądać takich scen, a w serialach i filmach poszukują więzi przyjacielskich między bohaterami i bardzo mnie to zaciekawiło czy rzeczywiście tak jest. Niestety stare dziady dalej mają jakieś chore fetysze i wszędzie muszą pchać na siłę te sceny na które patrzę często z obrzydzeniem, np. objawienie filmowe nad którym wszyscy się spuszczali - Biedne istoty. Najgorszy film jaki oglądałam w ostatnich latach. Niesamowicie obleśny. Kadry doceniam, ale sama historia jest niesamowicie ohydna.
- iksde12345
- GreckieWakacje
- Posty: 280
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Ani mi nie gadaj, ja ostatnio byłam przy rozmowie grupki dziewczyn na studiach u mnie jak się śmiały, że "hehe, a ten mój się do mnie dobierał" czy "a ten twój to takiego ma?" (w sensie że długość wiadomo czego)Rzeka.chaosu pisze: ↑pt kwie 03, 2026 6:05 pm Mam podobnie, gdy ktoś przy mnie gada o swoim seksie... szczególnie z detalami. :D Teraz chyba jest moda na "zdejmowanie" tabu z wszystkiego, co intymne i dziewczyny opisują publicznie co, jak i z kim robiły. I co drugie zdanie "Wiesz, ja lubię keks". No tak, pewnie większość młodych osób lubi. :D
Okej- rozumiem po co sie tak odpalają,jakby je ktoś atakował ,ale też nie rozumiem,co kogo obchodzi czy masz dzieci i męża czy wybierasz podróże. Co wgl moim zdaniem się nie wyklucza. Jako bezdzietna lambadziara nie rozumiem w ogole tego pocisku na zasadzie wybrałam wolność, zwiedzam miasta itp,itd. Co to jest za wielkie podróżowanie,jak bilety tanie jak barszcz, super dostępność miejsc do spania, wszystko masz dosłownie na wyciągnięcie ręki. Te weekendowe tripy robi dziś każdy. Ale to nawet nie o tym,co w tym złego,ze ktos wybral rodzinę. Też czasami mnie śmieszą posty moich koleżanek,bo są juz typowo Grażynkowe, ale nie czuje nad nimi wyższości,bo mam psa,a nie dzieci xd ostatecznie każde z nas żyje po swojemu i wg swoich wyborów
Taaak
-
fantasmagorie
- Gacie z oceanu
- Posty: 45
- Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm
Mnie przeraża jak rolki i tym podobne upośledzają nam koncentrację, unikam ich jak mogę, ale i tak lata skrollowania zrobiły swoje
Kiedyś mogłam przesiedzieć plackiem cały wieczór z książką, teraz nie poczytam bez sięgania po telefon nawet pół h... 
To mnie zaś żenują te nieustające rolki ja i moje psiecko albo np. kawałek filmiku jakiejś laski z dzieckiem powiedzmy z podpisem "my sweet baby" i potem milenialka nagrywa z miną srającego kota na puszczy, że trzyma tak swojego psa "my sweet baby" i to niby takie śmieszne. Dla mnie to jest upokarzające dla tych kobiet. Śmieszne może było za pierwszym razem.julygirl pisze: ↑pt kwie 03, 2026 4:44 pm Kojarzycie ten trend z tiktoka?
Mam 26 lat 🏝🏕![]()
A nie 26 lat
Niesamowicie mnie śmieszą (ale też pezerażają) komentarze, głównie kobiet, które maja dzieci i czują sie zaatakowane, np. "A ja mam moja mała kopie i jestem najszczęśliwsza na świecie, życie bez dzieci jest samotne i nic nie warte, kiedys zrozumiesz, ze bez dzieci nie ma prawdziwego spełnienia, a ja mam dzieci i mnie stać na podróże, a nie wyobrażam sobie podrozy bez dzieci, bez dzieci to by bylo bezwartosciowe itd. "
Nie wiem jakim trzeba byc nieszczęśliwym, zeby sie, az tak odpalać i wszystkich przekonywać, ze dzieci miec trzeba. Ludzie nadal nie rozumieją, ze zycie nie jest zero jedynkowe. Możesz miec partnera i dzieci, a nadal czuć sie samotnym, możesz nie miec meza i dzieci, a miec wkoło blisko siebie rodzinę i przyjaciół, którzy mega cie kochają, możesz chcieć dzieci, a nie możesz znaleźć dobrego partnera, możesz miec dziecko, które wyprowadzi sie na drugi koniec świata i zostajesz samotna, bo nie masz przyjaciół, a np partner odszedł. Zycie pisze różne scenariusze, a te komentarze świadczą jedynie o tym, ze ktos jest nieszczęśliwy niestety.
Jakoś niektórzy umieją napisać cos w stylu: " baw sie dobrze, ja 1 raz planuje podroz z dzieci i sie obawiam troche" i takie luźne gadanie i po prostu opisanie innej perspektywy. Zwłaszcza, ze dziewczyny które dodają te tiktoki czesto piszą w opisnie, ze np. "Kto wie, moze za kilka lat to sie zmieni"
Zajmuję się fotografią, prowadzę konto na instagramie i niestety, algorytm usilnie promuje rolki zamiast zwykłych postów. Ubolewam nad tym, że aby dotrzeć do większej ilości odbiorców, muszę zrobić filmik, zlepiając swoje zdjęcia, bo to ma lepszą siłę przebicia niż właśnie klasyczny post. Kiedyś bawiłam się w te rolki, teraz mam już na to wywalone, kto chce obejrzeć mój post ze zdjęciem, ten obejrzy, kto nie, ten nie.
i am a god
- iksde12345
- GreckieWakacje
- Posty: 280
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Mnie wgl wk..a to wszędobylskie AI. Mam ochotę nawet odinstalować FB przez to, że niemal całą tablice mam zalaną tym szajsem generowanego przez chat GPT
-
Kwiat_magnolii
- Siatkarka
- Posty: 2
- Rejestracja: pt mar 27, 2026 11:04 am
Jeśli znacznie starszy mężczyzna mówi ci, że jesteś wyjątkowo dojrzała jak na swój wiek, to znaczy że on jest niedojrzały jak na swój.
Rozumiem Cię,bo mam to samo,choc nie cykam profesjonalnieJennifer pisze: ↑pt kwie 03, 2026 9:58 pm Zajmuję się fotografią, prowadzę konto na instagramie i niestety, algorytm usilnie promuje rolki zamiast zwykłych postów. Ubolewam nad tym, że aby dotrzeć do większej ilości odbiorców, muszę zrobić filmik, zlepiając swoje zdjęcia, bo to ma lepszą siłę przebicia niż właśnie klasyczny post. Kiedyś bawiłam się w te rolki, teraz mam już na to wywalone, kto chce obejrzeć mój post ze zdjęciem, ten obejrzy, kto nie, ten nie.
No wlasnie to meritum. Każdy żyje po swojemu, nic nie jest czarno-białe, każdemu życie układa sie inaczej. Jeśli ktoś kogoś tak agresywnie atakuje to dla mnie to jest sygnał "jestem nieszczęśliwa i sflustrowana". Życie pisze różne scenariusze. W wieku przytoczonym przeze mnie 26 lat możesz byc na innym etapie życia PO PROSTU. Ale jeżeli ciśniesz kogos w necie ostro to znaczy, ze sama nie jesteś zadowolona z tego jak żyjesz i tydzień wyladowywujesz swoja frustrację.Arzena pisze: ↑pt kwie 03, 2026 7:39 pm Okej- rozumiem po co sie tak odpalają,jakby je ktoś atakował ,ale też nie rozumiem,co kogo obchodzi czy masz dzieci i męża czy wybierasz podróże. Co wgl moim zdaniem się nie wyklucza. Jako bezdzietna lambadziara nie rozumiem w ogole tego pocisku na zasadzie wybrałam wolność, zwiedzam miasta itp,itd. Co to jest za wielkie podróżowanie,jak bilety tanie jak barszcz, super dostępność miejsc do spania, wszystko masz dosłownie na wyciągnięcie ręki. Te weekendowe tripy robi dziś każdy. Ale to nawet nie o tym,co w tym złego,ze ktos wybral rodzinę. Też czasami mnie śmieszą posty moich koleżanek,bo są juz typowo Grażynkowe, ale nie czuje nad nimi wyższości,bo mam psa,a nie dzieci xd ostatecznie każde z nas żyje po swojemu i wg swoich wyborów
why you care what people think, you don't even like people