Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Magda0888
SushiRoll
Posty: 239
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Magda0888 »

Anastazja_smietana pisze: śr sty 14, 2026 10:09 am Zgodzę się i się nie zgodzę jednocześnie. Polacy mają tendencję do kupowania rzeczy, na które ich nie stać, pokazania się za wszelką cenę, te wszystkie paznokcie, rzęsy, botoksy też swoje kosztują i absolutnie nie wyobrażam sobie nie posiadać żadnej poduszki finansowej. Ale z drugiej strony, ile można zaciskać pasa, kiedy zacząć żyć? W ostatnich latach sytuacja na świecie tak dynamicznie się zmienia, w tym tuż za miedzą, że ciężko przewidzieć co się będzie działo za rok. A co jak się okaże że te wszystkie wyrzeczenia poszły na darmo?
Zgadza się. Ja też jestem przeciwniczką zaciskania pasa na każdym kroku. Racja, czasy są nieprzewidywalne, więc właśnie z mojego punktu widzenia ważne jest, żeby w mieć po prostu pojęcie o ekonomii. Podobnie jak Ty, też zawsze mam jakieś zabezpieczenie finansowe i to nawet nie tyczy się dalekiego wybiegania w przyszłość, ale np. tego, że nawet mając fajną, stabilną pracę, nie wiem, co będzie za pół roku. Więc przynajmniej mam spokój, bo gdyby zawodowo noga mi się podwinęła, to na spokojnie poszukam innego zatrudnienia.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Odnośnie wyglądu. Moje koleżanki z liceum, spotkanie po latach. Wtedy miałyśmu po 35 lat. Różnica w wyglądzie naprawdę ogromna, część bardzo się postarzała lub totalnie zmieniła wygląd, część wygląda na swoje lata, a część (serio) prawie wcale się nie zmieniła. Moja przyjaciółka naprawdę nie ma zmarszczek, włosy ma rzadsze od farbowania, hormonów, ale poza tym skóra jędrna, bez przebarwien. Do tego piękne dłonie, naturalne paznokcie, zęby. Natomiast niektóre dziewczyny wyglądają jak swoje karykatury - tu wina nietrafionych zabiegów typu kacze usta, doczepiane nienaturalne rzęsy. Większość po prostu wyglądała ładnie i na swój wiek.
ballerinacappuccina
Skarpeta Rakieta
Posty: 86
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Post autor: ballerinacappuccina »

Anastazja_smietana pisze: śr sty 14, 2026 10:09 am Zgodzę się i się nie zgodzę jednocześnie. Polacy mają tendencję do kupowania rzeczy, na które ich nie stać, pokazania się za wszelką cenę, te wszystkie paznokcie, rzęsy, botoksy też swoje kosztują i absolutnie nie wyobrażam sobie nie posiadać żadnej poduszki finansowej.
Kultura konsumcjonistyczna, w której żyjemy, robi swoje - ludzie oglądają tiktoki i inne rolki i są przekonani, że wszystko muszą mieć. Niestety, ale w szczególności dotyczy to dziewczyn - sama łapałam się do niedawna na tym, widząc każdą kobietę na insta ze zrobionymi rzęsami i paznokciami, że może też bym sobie coś dokleiła. Kolejne magiczne serum, które zdziała cuda, kolejny krem, szampon, cokolwiek - musisz to mieć, będziesz wyglądac super. Marketingowcy stosują naprawdę rozmaite techniki, żeby manipulować zdaje się rozsądnymi ludźmi.
Druga sprawa jest taka, że czasem naprawdę nie ma z czego oszczędzać. Gdy po studiach poszłam do mojej pierwszej pracy (nie żadnej śmieciówki, normalnie UOP), często musiałam pożyczać pieniądze od rodziców. Po opłaceniu mieszkania, biletu miesięcznego, jedzenia, na życie zostawało mi naprawdę niewiele. Znajomi, którym rodzice kupili mieszkania, mieli oszczędności, żeby pojechać na wakacje, a ja cieszyłam sie, jak było mnie stać, żeby pójść do kina w weekend.
Nie zgodzę się, że to kwestia narodowości. Za granicą jest tak samo, wystarczy popatrzeć nawet na głupie tiktoki lasek z USA, które zadłużają się, by kupować ubrania, których później nie noszą. W Polsce natomiast kuleje edukacja finansowa, której właściwie nie ma. Każą ci pisać biznes plan na podstawach przedsiębiorczości, z którego nic nie rozumiesz, ale to, czym jest PIT czy ZUS dowiadujesz sie czasami dopiero jak idziessz do pierwszej pracy. Pozwolę sobie zacytować frgment piosenki Taco Hemingway'a, który dokładnie oddaje cały ten problem:

Lecz to wszystko przez to, że o hajsie nie uczą nas w szkołach
To im nie na rękę, lepiej, żebyś był potulnym konsumentem
Żebyś nie był równym nigdy konkurentem
Żebyś żył i zginął równym owczym pędem
Awatar użytkownika
Brida
MiamiBicz
Posty: 378
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Magda0888 pisze: śr sty 14, 2026 9:28 am ale ta cyfra 45 to jest dla mnie jakaś abstrakcja :)
To ja w tym wątku odniosę się do poprawiania ludzi w internecie :D Powyżej jest napisane "cyfra" podczas gdy 45 to liczba. Ale właśnie nie czepiam się, bo chodzi o to, żeby komunikat wybrzmiał. Dlatego ludzie poprawiający innych w internecie chcą chyba tylko podbudować swoje ego, bo serio - czy ktoś napisze "ilość krzeseł wynosi..." czy "liczba krzeseł wynosi..." nie ma znaczenia, bo pomimo, że tylko jedna forma jest poprawna, to wypowiedź jest zrozumiała. Też mnie często oczy bolą od błędów ortograficznych i gramatycznych, ale jak można zrozumieć o co komuś chodzi to po co sobie strzępić język? Moja niepopularna opinia brzmi, że język będzie ewoluował raczej w kierunku upraszczania, a nie zadowalania "profesorów Miodków", bo ma służyć ludziom, a nie odwrotnie :)
malloryknox
Mokra Włoszka
Posty: 64
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

Brida pisze: śr sty 14, 2026 11:01 am To ja w tym wątku odniosę się do poprawiania ludzi w internecie :D Powyżej jest napisane "cyfra" podczas gdy 45 to liczba. Ale właśnie nie czepiam się, bo chodzi o to, żeby komunikat wybrzmiał. Dlatego ludzie poprawiający innych w internecie chcą chyba tylko podbudować swoje ego, bo serio - czy ktoś napisze "ilość krzeseł wynosi..." czy "liczba krzeseł wynosi..." nie ma znaczenia, bo pomimo, że tylko jedna forma jest poprawna, to wypowiedź jest zrozumiała. Też mnie często oczy bolą od błędów ortograficznych i gramatycznych, ale jak można zrozumieć o co komuś chodzi to po co sobie strzępić język? Moja niepopularna opinia brzmi, że język będzie ewoluował raczej w kierunku upraszczania, a nie zadowalania "profesorów Miodków", bo ma służyć ludziom, a nie odwrotnie :)
Czym innym jest upraszczanie - jak np. pisanie jednakowo wielką literą nazw mieszkańców danego kraju i nazw mieszkańców danego miasta - a czym innym jest niedbalstwo typu poszłem, wziąść, "przyglądam się dziewczyną" zamiast "dziewczynom", itp. Jeśli sens jest zachowany i możesz człowieka zrozumieć, to nie ma się co czepiać, ale jeśli ktoś kaleczy język, to nie powinno być na to zgody.
Awatar użytkownika
Brida
MiamiBicz
Posty: 378
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

malloryknox pisze: śr sty 14, 2026 11:06 am Jeśli sens jest zachowany i możesz człowieka zrozumieć, to nie ma się co czepiać, ale jeśli ktoś kaleczy język, to nie powinno być na to zgody.
Dokładnie o to mi chodziło ;)
Awatar użytkownika
berry blast
Currently:Dubaj
Posty: 1994
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

Brida pisze: śr sty 14, 2026 11:01 am To ja w tym wątku odniosę się do poprawiania ludzi w internecie :D Powyżej jest napisane "cyfra" podczas gdy 45 to liczba. Ale właśnie nie czepiam się, bo chodzi o to, żeby komunikat wybrzmiał. Dlatego ludzie poprawiający innych w internecie chcą chyba tylko podbudować swoje ego, bo serio - czy ktoś napisze "ilość krzeseł wynosi..." czy "liczba krzeseł wynosi..." nie ma znaczenia, bo pomimo, że tylko jedna forma jest poprawna, to wypowiedź jest zrozumiała. Też mnie często oczy bolą od błędów ortograficznych i gramatycznych, ale jak można zrozumieć o co komuś chodzi to po co sobie strzępić język? Moja niepopularna opinia brzmi, że język będzie ewoluował raczej w kierunku upraszczania, a nie zadowalania "profesorów Miodków", bo ma służyć ludziom, a nie odwrotnie :)
Po coś są te zasady ortografii czy gramatyki wymyślone. Naprawdę nie przeszkadza Ci pienkny rzułty kolor? Bo można zrozumieć o co chodzi?
Jak najbardziej należy poprawiać zwłaszcza te mocno rażące błędy. Wystarczy że poziom nauczania jest coraz niższy.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Pif Paf pisze: śr sty 14, 2026 9:39 am A ile w Polsce kosztuje rituals? Tutaj pianki pod prysznic kosztują 10 funtòw
Około 30-40 duża pianka. Bywają zestawy 30 po np. około 80.
Awatar użytkownika
Brida
MiamiBicz
Posty: 378
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

berry blast pisze: śr sty 14, 2026 11:11 am Po coś są te zasady ortografii czy gramatyki wymyślone. Naprawdę nie przeszkadza Ci pienkny rzułty kolor? Bo można zrozumieć o co chodzi?
Jak najbardziej należy poprawiać zwłaszcza te mocno rażące błędy. Wystarczy że poziom nauczania jest coraz niższy.
Przeszkadza, ale nie piszę o tym ludziom w internecie. Pomyślę swoje i idę dalej.
Pif Paf
ZdalnaFanka
Posty: 473
Rejestracja: pt mar 15, 2024 7:30 pm

Post autor: Pif Paf »

Rzeka.chaosu pisze: śr sty 14, 2026 11:12 am Około 30-40 duża pianka. Bywają zestawy 30 po np. około 80.
No to po przeliczeniu prawie na to samo wychodzi..a co do zapachu,moze na Europe Wschodnia jest wysyłany gorszy sort? Kiedys to roznica miedzy "polska" chemia,kosmetykami a tymi zagranicznymi to było niebo a ziemia i nie wiem czy dalej tak nie jest
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2718
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Rzeka.chaosu pisze: wt sty 13, 2026 9:45 pm Serio tak kobiety o sobie piszą / myślą? Ja spotkałam się raczej z takimi komentarzami z zewnątrz. Wydaje mi się, że same dla siebie (w lustrze bez mejkapu) raczej jesteśmy krytyczne, doszukujeny się wad, zmarszczek, przebarwień i tłuszczu. ;P
W każdej z nas są dwa wilki B)
A tak serio to nie wyklucza się to. Grażynki mogą narzekać na swój wygląd, ale i tak będą pisały komentarze, że Dowborowa jest pomarszczona, a one mają zero zmarszczek. Ten tekst "mam 40 lat i wciąż pytają mnie o dowód" to klasyk komentarzy na Pudelku pod każdym artykułem o młodej dziewczynie, która zdaniem komentatorek wygląda staro (np. Roksana Węgiel).

Z drugiej strony zauważyłam, że jak kobieta mówi np. "mam 35 lat", to ludzie mają potrzebę powiedzenia "nie wyglądasz!", nawet jak to nieprawda i tak jakby ten wiek był jakąś obrazą. Moja mama wygląda na swój wiek, a nawet prawdę mówiąc starzej, bo otyłość postarza. Natomiast ona sama uważa, że wygląda młodziej i jako wyglądającą starzej od siebie wskazuje swoją koleżankę, która faktycznie może ma więcej zmarszczek wokół oczu, ale ogólnie wygląda super, jest wysoką, atrakcyjną kobietą pomimo wieku. Więc czasem to po prostu kwestia zazdrości. Ale nie ma nic żałośniejszego niż starsza kobieta, która siedzi przy młodych i oczekuje, że będą piać z zachwytu nad jej młodym wyglądem i nie dowierzać, że ma 35/45/55 lat. Miałam taką w pracy i jak kiedyś powiedziała, że ona wie, że nie widać różnicy wieku między nami (wówczas ja 23, ona 38), to myślałam, że yebnę.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Pif Paf pisze: śr sty 14, 2026 11:20 am No to po przeliczeniu prawie na to samo wychodzi..a co do zapachu,moze na Europe Wschodnia jest wysyłany gorszy sort? Kiedys to roznica miedzy "polska" chemia,kosmetykami a tymi zagranicznymi to było niebo a ziemia i nie wiem czy dalej tak nie jest
Akurat "słabe zapachy" pianek Rituals to nie moja opinia. Te co testowałam w większości są spoko, czerwony super (zostaje na skórze). Ja zamawiałam z Zalando, allegro i czasem po prostu stacjonarnie - akurat mam blisko. Czyli raczej z Polski. Za to z Rituals - moim zdaniem - niektóre kosmetyki to takie zapychacze - po nic.

Mam nadzieję, że nie rzucają nam tu byle czego. :)
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

lalisa pisze: śr sty 14, 2026 11:36 am W każdej z nas są dwa wilki B)
A tak serio to nie wyklucza się to. Grażynki mogą narzekać na swój wygląd, ale i tak będą pisały komentarze, że Dowborowa jest pomarszczona, a one mają zero zmarszczek. Ten tekst "mam 40 lat i wciąż pytają mnie o dowód" to klasyk komentarzy na Pudelku pod każdym artykułem o młodej dziewczynie, która zdaniem komentatorek wygląda staro (np. Roksana Węgiel).

Z drugiej strony zauważyłam, że jak kobieta mówi np. "mam 35 lat", to ludzie mają potrzebę powiedzenia "nie wyglądasz!", nawet jak to nieprawda i tak jakby ten wiek był jakąś obrazą. Moja mama wygląda na swój wiek, a nawet prawdę mówiąc starzej, bo otyłość postarza. Natomiast ona sama uważa, że wygląda młodziej i jako wyglądającą starzej od siebie wskazuje swoją koleżankę, która faktycznie może ma więcej zmarszczek wokół oczu, ale ogólnie wygląda super, jest wysoką, atrakcyjną kobietą pomimo wieku. Więc czasem to po prostu kwestia zazdrości. Ale nie ma nic żałośniejszego niż starsza kobieta, która siedzi przy młodych i oczekuje, że będą piać z zachwytu nad jej młodym wyglądem i nie dowierzać, że ma 35/45/55 lat. Miałam taką w pracy i jak kiedyś powiedziała, że ona wie, że nie widać różnicy wieku między nami (wówczas ja 23, ona 38), to myślałam, że yebnę.
No tak, ale trolle w internecie to jednak tylko trolle. Pewnie chcą komuś dowalić, sprowokować. :) Nikt normalny się tym nie przejumje, już na pewnie nie Roksana czy ta druga krytykowana z eurowizji.

Ja jedynie mogłabym się zgodzić nie tyle z wyglądaniem młodziej, co z brakiem młodzieńczości, świeżości, witalności. Czasem tak jest, że pani 50-latnia wygląda świeżo, zdrowo, witalnie, a młoda dziewczyna nie. Ale to jest na ogół wina nieumiejętnie dobranych kosmetyków, ciuchów i przeróbek wyglądu, a nie starości w sensie zmarszczki, przebarwienia i zwisy. Ta sama dziewczyna po odrzuceniu niekorzysnych zabiegów mogłaby tę witalność odzyskać.
Awatar użytkownika
Jennifer
Tritonotti
Posty: 176
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Rzeka.chaosu pisze: śr sty 14, 2026 12:05 pm Ja jedynie mogłabym się zgodzić nie tyle z wyglądaniem młodziej, co z brakiem młodzieńczości, świeżości, witalności. Czasem tak jest, że pani 50-latnia wygląda świeżo, zdrowo, witalnie, a młoda dziewczyna nie. Ale to jest na ogół wina nieumiejętnie dobranych kosmetyków, ciuchów i przeróbek wyglądu, a nie starości w sensie zmarszczki, przebarwienia i zwisy. Ta sama dziewczyna po odrzuceniu niekorzysnych zabiegów mogłaby tę witalność odzyskać.
Plus no, nie oszukujmy się, dieta, sen, ruch, to wszystko kolosalnie wpływa na nasz wygląd. Najdroższe zabiegi i kosmetyki nie zamaskują twojego zmęczenia. Także sposób bycia wpływa na naszą ocenę czyjegoś wieku - znam wiecznie skrzywione na twarzy i narzekające dwudziestki, których zachowanie dodaje im lat, ale też wciąż uśmiechnięte, radosne sześćdziesiątki, którym dałabym max 50.
i am a god
dziwnerzeczy
Srebrna Kropeczka
Posty: 155
Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm

Post autor: dziwnerzeczy »

Pozytywne nastawienie do ludzi i świata jest, moim zdaniem, korzystne nie tylko dla zdrowia, ale też dla wyglądu i zachowania świeżości w późniejszym wieku.
Mam parę starszych koleżanek z pracy (tuż przed emeryturą) i parę starszych znajomych.
Te które są radosne, uśmiechnięte, ciekawe ciebie i twojej historii w celu wymiany doświadczeń życiowych wyglądają dużo lepiej niż te, które są właśnie skrzywione i wiecznie niezadowolone.

Po czasie charakter (albo historia człowieka) też trochę wypisuje się na twarzy i ciele.
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Jennifer pisze: śr sty 14, 2026 12:11 pm Plus no, nie oszukujmy się, dieta, sen, ruch, to wszystko kolosalnie wpływa na nasz wygląd. Najdroższe zabiegi i kosmetyki nie zamaskują twojego zmęczenia. Także sposób bycia wpływa na naszą ocenę czyjegoś wieku - znam wiecznie skrzywione na twarzy i narzekające dwudziestki, których zachowanie dodaje im lat, ale też wciąż uśmiechnięte, radosne sześćdziesiątki, którym dałabym max 50.
Tak, no i moda na czarne, jakby brudne ciuchy a'la kloszard. Nie każdemu to pasuje. Jeśli nie rozświetli się jakoś okolic twarzy, nie dobierze biżuterii, to ten zmęczony look pojawia się nawet, jeśli ktoś zmęczony nie jest.
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

Anastazja_smietana pisze: śr sty 14, 2026 10:09 am Zgodzę się i się nie zgodzę jednocześnie. Polacy mają tendencję do kupowania rzeczy, na które ich nie stać, pokazania się za wszelką cenę, te wszystkie paznokcie, rzęsy, botoksy też swoje kosztują i absolutnie nie wyobrażam sobie nie posiadać żadnej poduszki finansowej. Ale z drugiej strony, ile można zaciskać pasa, kiedy zacząć żyć? W ostatnich latach sytuacja na świecie tak dynamicznie się zmienia, w tym tuż za miedzą, że ciężko przewidzieć co się będzie działo za rok. A co jak się okaże że te wszystkie wyrzeczenia poszły na darmo?
Oszczędzasz nie dla siebie ale dla przyszłych pokoleń
Hunde
Szarlotta
Posty: 443
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

lalisa pisze: śr sty 14, 2026 11:36 am W każdej z nas są dwa wilki B)
A tak serio to nie wyklucza się to. Grażynki mogą narzekać na swój wygląd, ale i tak będą pisały komentarze, że Dowborowa jest pomarszczona, a one mają zero zmarszczek. Ten tekst "mam 40 lat i wciąż pytają mnie o dowód" to klasyk komentarzy na Pudelku pod każdym artykułem o młodej dziewczynie, która zdaniem komentatorek wygląda staro (np. Roksana Węgiel).

Z drugiej strony zauważyłam, że jak kobieta mówi np. "mam 35 lat", to ludzie mają potrzebę powiedzenia "nie wyglądasz!", nawet jak to nieprawda i tak jakby ten wiek był jakąś obrazą. Moja mama wygląda na swój wiek, a nawet prawdę mówiąc starzej, bo otyłość postarza. Natomiast ona sama uważa, że wygląda młodziej i jako wyglądającą starzej od siebie wskazuje swoją koleżankę, która faktycznie może ma więcej zmarszczek wokół oczu, ale ogólnie wygląda super, jest wysoką, atrakcyjną kobietą pomimo wieku. Więc czasem to po prostu kwestia zazdrości. Ale nie ma nic żałośniejszego niż starsza kobieta, która siedzi przy młodych i oczekuje, że będą piać z zachwytu nad jej młodym wyglądem i nie dowierzać, że ma 35/45/55 lat. Miałam taką w pracy i jak kiedyś powiedziała, że ona wie, że nie widać różnicy wieku między nami (wówczas ja 23, ona 38), to myślałam, że yebnę.
Często tłuszcz ten w twarz to naturalny wypełniacz zmarszczek. Może stąd przekonanie Twojej mamy o młodym wyglądzie? Tak samo to, że okrągłe twarze są uznawane za bardziej dziecięce? Otyłe kobiety są dłużej mniej pomarszczone. Natomiast drugi podbródek i sama sylwetka z nadwagą nie odmładzają wcale :P.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
SkrzydełkaZhooters
Posty: 209
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Hunde pisze: śr sty 14, 2026 1:24 pm Często tłuszcz ten w twarz to naturalny wypełniacz zmarszczek. Może stąd przekonanie Twojej mamy o młodym wyglądzie? Tak samo to, że okrągłe twarze są uznawane za bardziej dziecięce? Otyłe kobiety są dłużej mniej pomarszczone. Natomiast drugi podbródek i sama sylwetka z nadwagą nie odmładzają wcale :P.
Tak jest, moja otyła mama też uważa się za super laskę, bo jakiś stary zgred ją skomplementował. Fakt, że nie jest pomarszczona, ale już nie ten owal buzi i wcale młodo nie wygląda. Nie wspominając o sylwetce, to sam sposób umęczonego, ciężkiego chodu też sugeruje wiek.
Limonene
HottStripper
Posty: 913
Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm

Post autor: Limonene »

emily3000 pisze: ndz sty 04, 2026 11:46 pm +1. ADHD ma najczęściej potężne, szkodliwe skutki w obszarach np.edukacji czy finansów, a dla wielu samodiagnozujących osób jest śmieszkowaniem „mam hiperfokus, ojej tyle zapominam”
dopiero zaczęłam czytać więc odpowiadam na stary post ale boooże jak mnie to wkurza. ADHD mi dosłownie rujnuje życie w niektórych aspektach i krew mnie zalewa jak widzę na instagramie memy "ja i moje ADHD" bo ktoś zapomniał gdzie położył klucze albo ma trzydniową fazę na rozwiązywanie krzyżówek. W dodatku przez to wszystko się boję komukolwiek powiedzieć o moim ADHD bo zawsze słyszę "teraz to każdy ma" albo "no ja chyba też bym się musiał zdiagnozować". A ja mam 32 lata i diagnozę dostałam w wieku 9, nie wiem jakim cudem moja mama to ogarnęła, ale jakoś zauważyła te nietypowe zachowania i stwierdziła, że to sprawdzi z psychologiem i psychiatrą. Więc jak widzę to romantyzowanie zaburzeń to naprawdę wzbiera we mnie złość. Ostatnio nawet usłyszałam, jak ktoś powiedział, że chciałby, żeby jego dziecko miało ADHD "bo mieliby wspólny temat do rozmów" :wrrr:
Rzeka.chaosu
SweetsGallery
Posty: 1719
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Limonene pisze: śr sty 14, 2026 1:49 pm dopiero zaczęłam czytać więc odpowiadam na stary post ale boooże jak mnie to wkurza. ADHD mi dosłownie rujnuje życie w niektórych aspektach i krew mnie zalewa jak widzę na instagramie memy "ja i moje ADHD" bo ktoś zapomniał gdzie położył klucze albo ma trzydniową fazę na rozwiązywanie krzyżówek. W dodatku przez to wszystko się boję komukolwiek powiedzieć o moim ADHD bo zawsze słyszę "teraz to każdy ma" albo "no ja chyba też bym się musiał zdiagnozować". A ja mam 32 lata i diagnozę dostałam w wieku 9, nie wiem jakim cudem moja mama to ogarnęła, ale jakoś zauważyła te nietypowe zachowania i stwierdziła, że to sprawdzi z psychologiem i psychiatrą. Więc jak widzę to romantyzowanie zaburzeń to naprawdę wzbiera we mnie złość. Ostatnio nawet usłyszałam, jak ktoś powiedział, że chciałby, żeby jego dziecko miało ADHD "bo mieliby wspólny temat do rozmów" :wrrr:
Miałabyś ochotę napisać coś więcej o tym, jak ADHD wpływa na twoje życie? To jest ciekawe, bo faktycznie romantyzowanie zaburzeń lub wykorzystywanie diagnozy do tlumaczenia swoich głupich zachowań jest coraz częstrze. Przez to uważa się ADHD za banał czy wymysł.
Limonene
HottStripper
Posty: 913
Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm

Post autor: Limonene »

No i tak ogólnie podsumowując mogę powiedzieć, że całe życie się wstydzę xd bo cały czas jest nad moją głową coś co akurat zrobiłam czego "normalny" człowiek by nie zrobił i jest mi głupio. I ciężko mi ocenić czy mogę jakąś sytuację opowiedzieć jako zabawną (np. że wracałam na tym nieszczęsnym rowerze bez powietrza) czy ktoś już uzna mnie za nieodpowiedzialną i głupią (bo chciałam jechać autem bez zderzaka)
Awatar użytkownika
Jennifer
Tritonotti
Posty: 176
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Limonene pisze: śr sty 14, 2026 2:53 pm No i tak ogólnie podsumowując mogę powiedzieć, że całe życie się wstydzę xd bo cały czas jest nad moją głową coś co akurat zrobiłam czego "normalny" człowiek by nie zrobił i jest mi głupio. I ciężko mi ocenić czy mogę jakąś sytuację opowiedzieć jako zabawną (np. że wracałam na tym nieszczęsnym rowerze bez powietrza) czy ktoś już uzna mnie za nieodpowiedzialną i głupią (bo chciałam jechać autem bez zderzaka)
Twój komentarz zniknął, ale na szczęście zdążyłam przeczytać, Dziękuję ci za to, że się tym podzieliłaś, znacznie bardziej teraz rozumiem, z czym musicie się mierzyć. Wstyd sie przyznać, ale patrzyłam na ADHD przez pryzmat influencerek, z których większość pewnie nawet nie ma postawionej diagnozy. Teraz już rozumiem, że ADHD to coś więcej niż łapanie się 10 hobby na raz i zapominalstwo.
i am a god
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3979
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Jennifer pisze: śr sty 14, 2026 3:04 pm Twój komentarz zniknął, ale na szczęście zdążyłam przeczytać, Dziękuję ci za to, że się tym podzieliłaś, znacznie bardziej teraz rozumiem, z czym musicie się mierzyć. Wstyd sie przyznać, ale patrzyłam na ADHD przez pryzmat influencerek, z których większość pewnie nawet nie ma postawionej diagnozy. Teraz już rozumiem, że ADHD to coś więcej niż łapanie się 10 hobby na raz i zapominalstwo.
Właśnie też się zastanawiam kto to zgłasza i czemu
Limonene
HottStripper
Posty: 913
Rejestracja: ndz cze 30, 2024 2:41 pm

Post autor: Limonene »

Jennifer pisze: śr sty 14, 2026 3:04 pm Twój komentarz zniknął, ale na szczęście zdążyłam przeczytać, Dziękuję ci za to, że się tym podzieliłaś, znacznie bardziej teraz rozumiem, z czym musicie się mierzyć. Wstyd sie przyznać, ale patrzyłam na ADHD przez pryzmat influencerek, z których większość pewnie nawet nie ma postawionej diagnozy. Teraz już rozumiem, że ADHD to coś więcej niż łapanie się 10 hobby na raz i zapominalstwo.
Tego się spodziewałam, dobrze że zdążyłam sobie zapisać jako plik Worda bo znowu bym była załamana ze się napracowałam a coś poszło nie tak xD